Dodaj do ulubionych

Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c...

IP: *.magma-net.pl 28.05.08, 08:38
a nie lepiej sonde zatytułowac Kogo byś wysłał na wakacje zamiast na Euro 2008?"

ot tak poranna mysl mi sie nasuneła :D
Obserwuj wątek
    • Gość: bartman Pazdan zostaje IP: *.devs.futuro.pl 28.05.08, 08:49
      ..Matusiak-za marnowanie talentu, Saganowski za bezbarwność i Garguła-za
      podawanie do Matusiaka;)
      • Gość: gość Re: Pazdan zostaje IP: *.net.autocom.pl 28.05.08, 11:38
        Ciagnał tego Matusiaka, ciągnął i go nie wyciągnął :)
        jak do tej pory Leo nie popełnił błędów swoich poprzedników i ślepo nie ciagnął
        swoich ulubieńców ...
    • Gość: taktyk Re: Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 08:56
      Do wywalenia jest Zahorski, który w obydwu meczach był chyba
      najsłabszy na boisku. Nie zrobił absolutnie nic poza niepotrzebnymi
      stratami i wprowadzaniem bajzlu w... obronie. Wywali też pewnie
      jakiegoś obrońcę i raczej nie będzie to Bronowicki. Jop? Kokoszka?
      Zostać może za to Majewski, bo nie do końca wiadomo, czy wukurują się
      Błaszczykowski i Łobodziński.
      A Matusiaka bym zostawił, nawet bez formy jest o niebo lepszy od
      słabiutkiego Zahorskiego i "jeźdźca-bez-głowy" Sagana.
      • Gość: Realista Re: Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 09:47
        Widziałeś wczoraj dwa podania Saganowskiego?
        Oba waliły na odległość asystami, a grał jedynie
        10 minut.
    • Gość: bartman Niespodzianki? IP: *.devs.futuro.pl 28.05.08, 08:57
      ..a w ogóle z powodu urazów Błaszczykowskiego i Łobodzińskiego spodziewam się
      niespodzianek, w stylu ściągnięcia Grosickiego albo Piszczka ...ciekawe gdzie są
      na urlopach i ile zjedli już hamburgerów?
    • loppe Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. 28.05.08, 08:59
      odrzuca? jaki brutalny tytuł
      raczej podziekuje a nie odrzuci
      • Gość: byt Re: Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z IP: *.wip.pl 28.05.08, 09:15
        prawdopodobnie wyleci Kokoszka o którym nic nie wspomnieliście
    • Gość: yrk A Kasia Cichopek... IP: *.uz.zgora.pl 28.05.08, 09:15
      ... ma nowy nos.
      • Gość: Stec Re: A Kasia Cichopek... IP: *.chello.pl 28.05.08, 11:01
        ty rasisto!!!
    • Gość: koll Roger???? IP: 199.67.203.* 28.05.08, 09:20
      Dlaczego w sondzie nie ma nazwiska Rogera?
      Grał słabo, nie jest zgrany z kolegami.
      Nie powinien jechać na Euro.
      • le.chujarek Re: Roger???? 28.05.08, 09:24
        > Grał słabo, nie jest zgrany z kolegami.
        daj spokój
        prawie miał asystę!
        • Gość: koll Re: Roger???? IP: 199.67.203.* 28.05.08, 09:33
          Prawie mial asystę?

          Nie rozśmieszaj mnie. Szpakowski sobie zażartował, gdy to powiedział.
          Steilau w studiu miał rację.
      • loppe Re: Roger!!!!!!!!!!!!!!!!! jako rezerwowy 28.05.08, 09:29
        Roger optymalnie jako rezerwowy. Rzeczywiście jakoś nie byli z nim
        zgrani. A Brazylijczyk na ławce rezerwowych to znakomite wizerunkowo
        dla Polski i podnoszące morale grających!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: gość portalu Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. IP: *.ip89191140.host.ukw.edu.pl 28.05.08, 09:34
      będzie gdzieś w necie obejrzeć na live czy Z czuba zostaje :D ????
    • nikalaj Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. 28.05.08, 09:40
      90 min. meczu Polska - Niemcy. 0:0 karny dla Polski ! Do wykonania jedenastki
      podchodzi kapitan M. Żurawski. Lehmann Dudek Dance, Żurawski chłodny spokój...
      Rozbieg, zmyłka, bramkarz w lewo, Żurawski mierzy w prawo... Nagle pęka gumka w
      spodenkach napastnika reprezentacji Polski, wiąże mu nogi a trącona piłka powoli
      wpada w ręce bramkarza...

      W oddali murawy... Wasyl... myśli sobie: "A mówiłem wam, że..."
    • Gość: Coen Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. IP: 81.210.16.* 28.05.08, 09:50
      Ta gra z jednym podaniem to u nas - w Radomiu - nomen omen nazywała się grą w
      Niemca :-D
    • Gość: gulmen Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 09:51
      U nas (Wrocław) taka gra nazywała się Chińczyk i oczywiście przybierała różnise
      odmiany lokalne. Dla mnie powinni odpaść Sagan i Golański (w poniedziałek byli
      najsłabsi), pzdr,
      Gulmen
    • nikalaj Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. 28.05.08, 09:53
      A swoją drogą - jak u was nazywała się gra, w której jeden stoi na bramce, a
      reszta może tylko raz dotknąć piłki? My znamy nazwę "Warszawiak", "Warszaklapa",
      "Panapuo" (jak to się pisze?) i "Jedno Podanie".


      "puting" (co se nazwali... dzizas...)
    • Gość: Aris Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. IP: *.acn.waw.pl 28.05.08, 09:53
      My to nazywalismy Warszawa albo majster. A piki mozna bylo dotknac kilka razy pod warunkiem ze w miedzyczasie nie walnela w ziemie
    • ombudsman Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. 28.05.08, 09:54
      Faktycznie, w sondzie brakuje Kokoszki, który moim zdaniem odpadnie.
      Natomiast moim zdaniem z kadry powinno się wypadać również za
      kretyńskie pseudonimy, a "RadoMatu" należy do najbardziej
      idiotycznych, jakie znam. Kto to w ogóle wymyślił? ;)
    • Gość: mole1989 Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 09:56
      Jak nazywa się gra z jednym dotknięciem piłki? U nas w Przemyślu bezapelacyjnie
      króluję MARYNA, i tą nazwę wszystkim polecam:)
    • Gość: guma Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. IP: *.as.kn.pl 28.05.08, 09:57
      W sprawie tej gry, co to raz piłki można dotknąć to u nas grało się w "majstra"
      ewentualnie w "srake". I nie mam pojęcia czemu. Moze dlatego, że osoba
      przegrywająca dostawała tyle kopów w tyłek ile bramek wpuściła od
      poszczególnych zawodników;)to były czasy...
    • Gość: lucas_de Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 09:58
      cyt. "My znamy nazwę "Warszawiak", "Warszaklapa", "Panapuo" (jak to się pisze?)
      i "Jedno Podanie"."......

      Od kiedy żyję ;) zawsze zbieraliśmy ekipę do grania w "jedynki". Jakoś nie
      bardzo mieliśmy pomysł, aby to powiązać regionalnie lub państwowo.....
    • Gość: mateusz Moje typy: IP: *.mofnet.gov.pl 28.05.08, 09:59
      Kokoszka i... się zobaczy.
    • Gość: Cypisek Odnosnie "Warszawiaka", "Warszaklapy" IP: *.crowley.pl 28.05.08, 09:59
      W północnej Wielkopolsce to były zawsze "Jedynki"
      - bramkarz mógł zezwolić na wiecej niż jedno dotknięcie jeśli piłka poleciało
      daleko w wysoką trawę.
      - nie można było strzelać na bramkę "z pierwszej" (piłki) tzn. gdy bramkarz był
      ostatnim, który dotknął piłki przed strzałem.
      - czasami modyfikowaliśmy i bramki strzelone głową liczyliśmy podwójnie
      • Gość: wlkp "w hipa" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 10:04
        w drugim miescie w ktorym mieszkalem wczesniej jeszcze jakos inaczej, ale nie
        moge sobie przypomniec:>
      • Gość: lucas_de Re: Odnosnie "Warszawiaka", "Warszaklapy" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 10:08
        nie tylko zatem w północnej ;) Południowa również tak tą grę nazywa. Zasady
        mieliśmy identyczne .....
      • Gość: MMAX Re: Odnosnie "Warszawiaka", "Warszaklapy" IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 28.05.08, 10:09
        U mnie ta gra nazywała się "trzunastka", bo przegrywal ten któremu
        strzelono 13 bramek
      • Gość: bramkarz Re: Odnosnie "Warszawiaka", "Warszaklapy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 10:11
        Szczecin, boisko FC Piaskowe:

        Jedynki lub 24

        24 było dużo bardziej skomplikowane. Bo gol strzelony kanalem byl liczony za trzy, od poprzeczki za 12 pkt, od slupka za 4, głową za 8. Gdy pilka wpadla i odbila sie od poprzeczki i slupka to delikwentowi punkty sie sumowały i było ich 14. Gdy jeden gość zdobył 12 punktow, po zejściu z bramki już mu sie nie kasowały. Po uzbieraniu 24 punktow były rozstrzeliwane. Każdy graczy strzelał karnego, kto strzelił ten miał zaszczyt z odległości jednego metra strzelic w tyłek bramkarzowi. Niezły hardkor był... aż mi sie łza zakręciła.
        • Gość: wlkp Re: Odnosnie "Warszawiaka", "Warszaklapy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 11:12
          To u nas jest inaczej - gdy licznik dochodzi do 10, to bramkarz zostaje i broni
          karne. Ten kto ostatni nie wykorzysta karnego wchodzi na bramke (ew. zostaje
          bramkarz, jesli kazdy karnego strzeli) i zbiera baty/ Ale tez trzeba w niego
          trafic - tyle ze z karnego a nie z 1m:D

          Co do nazwy to na drugim podworku chyba tez mowilo sie na to jedynki.
    • Gość: kibic pokaz jak kibicujesz i wygraj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 10:00
      www.warkadlakibicow.pl
    • Gość: rafal5y Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 10:02
      Ta gra to JEDNA NOGA.
    • Gość: ba Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 10:06
      u nas ta gra nazywa sie piatka.
    • Gość: Skrzypson Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. IP: *.siec2000.pl 28.05.08, 10:07
      w Katowicach gre, w ktorej mozna dotknac pilke tylko raz, nazywamy autonoga. a
      przynajmniej nazywalismy 15 lat temu, gdy w to gralismy na osiedlowym boisku :)
    • Gość: poli Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 10:07
      U nas się "maryna" nazywa
    • ombudsman Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z c.. 28.05.08, 10:10
      miałem w podstawówce kolegę, który upierał się, że to jest właśnie
      gra w "dziada". Faktycznie, to były czasy :)

      PS. Czy w "srakę" (ew. "dupę") nie grało się nie do bramki, ale
      odbijając piłkę od ściany? W sensie, że każdy mógł raz kopnąc piłkę
      tak, żeby odbiła się od ściany i następny musiał to samo powtórzyć
      jednym kopnięciem - im bardziej pod kątem piłka uderzała mur, tym
      trudniejsze zadanie miał następny w kolejce.

      Może niech chłopaki pograją w tą grę i trzech najgorszych Leo wyśle
      do domu :)
      • Gość: Cypisek Re: Entliczek-pentliczek, co zrobi Beenhakker - Z IP: *.crowley.pl 28.05.08, 10:21
        > PS. Czy w "srakę" (ew. "dupę") nie grało się nie do bramki, ale
        > odbijając piłkę od ściany? W sensie, że każdy mógł raz kopnąc piłkę
        > tak, żeby odbiła się od ściany i następny musiał to samo powtórzyć
        > jednym kopnięciem - im bardziej pod kątem piłka uderzała mur, tym
        > trudniejsze zadanie miał następny w kolejce.

        U nas to była inna gra. Nazywała sie "murek". Pamietam niezłe hardkory jak ktos
        dobrze rogalem przycelował to następny miał przes.... Albo celowało sie w
        krawędź bloku ;-)))))
        • Gość: muka! Dwie rózne gry!!! IP: *.aster.pl 28.05.08, 11:53
          To samo chciałem napisać! To były dwie różne gry. Jedna z jednym dotknięciem
          (dopóki piłka nie dotknęła ziemi można było podbijać ją do woli) i bramkarzem,
          który zbierał kopy albo robił pompki (wszystko zależało jeszcze od sposobu
          strzelenia bramki, za przewrotkę dostawał najwięcej), druga to też jedno
          podanie, ale bez bramkarza, za to z murkiem w roli głównej i obowiązkowym
          celowaniem w kant albo kopaniem z całej siły tak, żeby kolejny zawodnik musiał
          kopać z drugiego końca podwórka. Świetna zabawa.
          Była jeszcze mutacja obu. Bez bramkarza, ale za to też z jednym podaniem i
          wymalowaną na murku bramką podzieloną na sektory - za trafienie w trudniejsze
          była odpowiednio większa liczba punktów. Za okienko najwięcej. Na moim podwórku
          ten wymalowany przez nas rysunek na ścianie przetrwał dobre 10 lat, choć nikt
          już od dawna w tę grę nie grał...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka