maruda.r
16.06.08, 22:54
Gratuluję reprezentacji sukcesu. Przewidywałem, że nie zdobędzie nawet bramki,
a szczytem możliwości będzie bezbramkowy remis z Austrią. A tu proszę - jest
jednak bramka. Radość psuje fakt, że aż za oceanem trzeba było szukać
zawodnika, który od biedy potrafi przyjąć i podać nie kompromitując się przy tym.
Jeszcze raz brawa. Może po tym sukcesie PZPN zostanie wreszcie wywieziony na
taczkach, a prezes Listkiewicz oblany smołą i wytarzany w pierzu.