Gość: trenażer
IP: *.chello.pl
22.03.09, 18:45
....niestety kalendarz rządzi sie swoimi prawami. Nawet najlepsze
chęci nie pomogą kopaczowi, który wobec bezsilności do przeciwnika
sfaulje go, szczypie,gryzie,pociąga za włosy, czyniąc to w sposób
niewidoczny dla sędziego, ale wyraźnie prowokujący przeciwnika do
oddania. Iluż to zawodników Świerczewski "załatwił" w ten
sposób.Iluż to mniej doświadczonych zawodników zostało przez
sędziego ukaranych z sprowokowane przez niego faule. To jest już
przegrany kopacz. Tylko patrzeć jak pod pozorem kontuzji lub innej
dyspozycji nie będzie występował w podstawowym składzie od poczatku
spotkania. Jeszcze 2-3 spotkania, no góra 5. Zobaczycie.