Przerzucam tu
stamtąd, bo napisałem
komentarz ogólny, który pokrywa się z obserwacjami autora i
bardziej szczegółowy na przykładzie Fallouta.
Moim zdaniem to nie AI zniszczy Hollywood, tylko ludzie, którzy wykorzystają możliwości, które da im AI. Teraz trzeba napisać prompt, potem można będzie wydawać komendy głosowe i na bieżąco korygować tworzone przez AI sceny. Przedtem zabijało muzykę i twórców kopiowanie, teraz dobije ich zalew muzyki tworzonej na wzór jakiegoś styl;u czy konkretnego wykonawcy. I jak zawsze jedni, większość, sięgną po tanie automatyczne podróbki, inni będą stawiać na ręcznie robione przez ludzi dzieła.
Kto da gwarancję, że dla minimalizacji kosztów wytwórnie nie pójdą na łatwiznę i nie będą wydawać muzyki tworzonej przez AI podstawiając ludzi, żeby ja firmowali? Można śpiewać przecież i grać z playbacku. Sztuczna inteligencja podłoży w czasie rzeczywistym dźwięk i głos.
Wydaje mi się, że pierwszą branżą, którą AI rozłoży nie jest Hollywood, ani nawet rynek muzyczny, lecz projektanci mody. Jaki to problem wygenerować 1000 nowych wdzianek, zwłaszcza, że bez szycia, na bieżąco można będzie sprawdzić jak będą wyglądać na konkretnych modelkach. To pozwali tak dopasować ubiory, by dobrze leżały na większości, bo często na modelkach prezentują się okazale, ale zwykłych śmiertelników wręcz ośmieszają.