borsuczyca.klusek
13.03.26, 09:52
Uroki L4 w jakieś dwa tygodnie nadrobiłam 8 sezonów gry o tron.
Paradoks polega na tym, że od lat próbowałam namówić Starego Borsuka do wspólnego oglądania a jak już mi się w końcu udało to się okazało, że on bawi się znacznie lepiej niż ja.
3/4 serialu polega na tym, że ktoś idzie z punktu A do punktu B. Często jest to grupa ktosiów, która w punkcie B się rozdziela i mamy potem więcej podgrup do śledzenia. Stąd też z kilku głównych wątków w sezonie pierwszym robi nam się kilkanaście w sezonach kolejnych i jak można się domyśleć nie wszystkie są ciekawe.
To co mnie trochę zawiodło to fakt, że nasłuchałam się jaki to serial jest brutalny. I uwaga nie jest... W pierwszym sezonie mamy dosłownie tylko kilka ściętych głów i jeden kołek w szyi. Później rzeczywiście dostajemy kilka widowiskowych śmierci, ale jak na taki metraż to dla mnie za mało. Ogólnie im dalej w las to się robi coraz bardziej męczące i powtarzalne. Pod koniec było mi już zwyczajnie wszystko jedno kto zasiądzie na tym tronie i będzie rządził królestwem, więc nieudana według wielu fanów końcówka, nie zrobiła na mnie żadnego wrażenia.
Jak ktoś lubi fantasy to już pewnie dawno widział a jak nie lubi to się będzie męczył. Ja ogólnie nie żałuję, że w końcu nadrobiłam, ale były momenty, że myślałam, że zniosę jajo i to smocze jajo...
Serial dostępny na HBO Max.