mam dość bycia służącą!

14.10.06, 13:14
Witam, mam 18 lat, za kilka miesięcy czeka mnie matura, nauki masa, a
tymczsem mój tata i brat codzinnie fundują mi sterty niepozmywanych naczyń,
niepowyrzucanych śmieci i ogólnie istny bałagan. Razem z mamą próbujemy z
nimi walczyć, bez żadnego skutku. Czy to normalne? W innych rodzinach też tak
jest? Jak mam sobie z tym poradzić? Dodam, że mama wraca późno, więc obiad,
sprzątanie, zmywanie jest tylko na mojej glowie.
    • miang Re: mam dość bycia służącą! 14.10.06, 14:18
      matka nie ma prawa robić z Ciebie darmowej służącej, moze jakaś babka albo
      ciotka by z nią pogadała?
      Albo olej bałagan i gotowani, sprzątaj tylko po sobie i sobie rób kanapki
      • nymphaea88 Re: mam dość bycia służącą! 14.10.06, 14:30
        Ale tu nie chodzi o moja mame! Jeśli ma jakąś wolną chwilę gotuje, sprząta.
        Generalnie robi to rzadko, bo późno wraca z pracy. Tu chodzi o mojego ojca i
        brata, którzy po powrocie do domu siedzą przed komputerem albo telewizorem i
        nawet tyłka nie raczą ruszyć żeby przynajmniej po sobie pozmywać.

        • miang Re: mam dość bycia służącą! 14.10.06, 14:36
          to Twoja matka powinna ustalic z ojcem podzial obowiazkow w domu i wyegzekwowac
          od brata aby po sobie sprzatal ! A jezeli zwala Ci na glowe _swoje_ obowiazki
          to niech przekaze ci tez swoja pensje do dysponowania...
    • czekoladka_84 Re: mam dość bycia służącą! 14.10.06, 16:06
      Zrób cennik np. odkurzanie 5 zł, mycie naczyń 6 zł, gotowanie 8 zł itp.
      Za każdą czynność tatuś z braciszkiem płacą. Jak się nie podoba to olej
      bawienie się w gosposie. Sprzątaj tylko swój pokój. Jakby tatuś groził, że nie
      da ci kasy na twoje potrzeby, to powiedz, że musi bo jeszcze się uczysz.
      • nymphaea88 Re: mam dość bycia służącą! 14.10.06, 19:16
        On w ogóle nie daje kasy, nikomu - musi przecież mieć na swoje przyjemności, co
        tam dzieci. Moich potrzeb psychicznych też nie spełniał i nie spełnia. Dawanie
        kasy nie wchodzi więc w grę.

        hieroglif1: w jakim celu mam Ci podać nr gg? chcesz pogadać o stopach?
    • hieroglif1 Re: mam dość bycia służącą! 14.10.06, 17:47
      cóż, moje stopy z pewnoscią różnią się od Twoich, są wypielęgnowane i delkatne
      (boję się chemii zawartej w polskich kosmetykach, polskie kosmetyki sa tanie i
      chemicznie udoskonalane, zaś zagraniczne kupuje się w polskich sklepach po
      poslku i nie wiem, czy nie przybywa w nich chemii od powodu samego ich zajupu).
      nympheoo88, czy masz może swój numer gg, lub komunikator bazujący na gadu-gadu?
    • jan_stereo Re: mam dość bycia służącą! 14.10.06, 19:37
      Jakos nie widze zebyscie walczyly z ojcem i bratem w tym temacie,raczej ze
      smieciami.
      Zostaw to w cholere i zajmij sie tym co uwazasz ze najwazniejsze (
      matura,czytaniem,ogladaniem tv,komputerem...),jak jeszcze znajdziesz sily i
      czas, to jak uwazasz. Tych facetow tez rozumiem,tak im wygodnie,tak bylo
      zawsze,to skad nagle maja dojrzec w tym cos niesprawiedliwego ?
      • nymphaea88 Re: mam dość bycia służącą! 14.10.06, 19:47
        Walka polega na ciągłym upominaniu, ale jest nieskuteczna, więc szukam innej
        metody walki.
        • jan_stereo Re: mam dość bycia służącą! 14.10.06, 19:51
          Oni Wasze upominanie traktuja z przymrozeniem oka,czyli mowiac wprost maja Was
          gdzies z tym marudzeniem,nie jestescie serio odbierane i nie bedziecie.
          Zwyczajnie zostaw to.
        • miang Re: mam dość bycia służącą! 15.10.06, 11:26
          a chcesz miec argumenty do kłotni? to sory, nie przeszkadzam w zabawie
        • no1teresa Re: mam dość bycia służącą! 15.10.06, 12:23
          upominanie, zloszczenie sie nic nie da
          usiadzcie raz wszyscy do powaznej rozmowy i ustalcie podzial zajec, np. my z
          mama przygotowujemy posilki, wy robicie zakupy, sprzatacie
          najpierw sprawe dobrze przemyslcie, trzeba zrobic spis domowych koniecznosci i
          je sensownie rozdzielic. KAŻDY powinien miec jakies obowiazki domowe, wiec
          najlepiej, zeby kazdy zadeklarowal, co chcialby/moglby robic
          w ogole, to bym na Twoim miejscu zasiegnela porady jakiegos psychologa, jak to
          rozegrac, zeby nic nie narzucac, tylko zeby to wyszlo od nich, co beda robic
          trzeba to spisac i potem konsekwentnie sie trzymac
          jak ktos nie bedzie sie wywiazywal ze swojej czesci, to sie go z korzystania z
          pracy innych wyklucza
          gdy nie wykaza dobrej woli, to zawsze mozesz jeszcze zastrajkowac i tez zajac
          sie tylko swoja nauka
          gdy balagan, chaos, syf, czyli sytuacja osiagnie przyslowiowe dno, dopiero byc
          moze panowie dojrzeja do rozmowy i wspoldzialania
    • camel_3d sposoby. 15.10.06, 12:35
      no coz zakladam, ze nie meiszkasz w rodzinei asocjalnej.
      wiec moze po prostu zaserwujcie raz tacie i bratu obiad / kolacje na
      niepozmywanych naczyniach i powiedzcie ze albo beda zmywac co drugi dzieen,
      albo wy zmawacie, a nie jedza na brudnych talerzach.
      mur beton poskutkuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja