Temat który napewno warto poruszyć, choż żadnego wpływy na politykę singlową
wytwórni nie mamy. A szkoda.
Jak dobrze wiemy w latach 90'tych i obecnie strony B singli zdominowały
kolejne remixy utworów z płyt, czasem wersje koncertowe. Doszło do tego ze
mamy 5 różnych miksów Vertigo czy Lemon, z których może jeden nadaje się do
słuchania i nagrania live z koncertów które już i tak mamy (jesli ktoś kupuje
single trudno żeby nie miał koncertów). Czy nie byłoby lepiej zamiast tych
miksów i live'ów wrzucać na single normalne utwory? A mają z czego wybierać,
weźmy choćby U2 Unrealesed które ukazało się w iPodach i chwile później w
sieci. O wspaniałych utworach jak Love You Like Mad czy Flower Child, a także
wczesnych wersjach utworów z HTDAAB nigdy nikt by nie słyszał i bardzo wiele
osób nie posiadających ani iPoda ani stałego dostępu do sieci ich nie pozna.
Jeśli remixy już musza być, a sporo ludzi jednak je lubi, możnaby je wydawać
na płytkach typu Melon które byłyby wydawane co jakiś czas i ogólnie
dostepne. Wtedy wszyscy byliby zadowoleni, i Ci którzy chca nowych utworów i
Ci którzy chcą remixów.
Macie jakieś inne pomysły?