Dodaj do ulubionych

Może być PYTANIE TRZECIE

30.11.05, 10:43
Tym razem opisowe - która płyta U2 najdłużej Wam " wchodziła ", do której
najdłużej musieliście się przekonywać, i dlaczego ? A może niektórym wciąż
któraś nie wchodzi ? smile

Moja odpowiedź - oczywiście Achtung Baby, proces przekonywania się do niej w
zasadzie wciąż trwa smile O powodach pisałem wiele razy, jest ich kilka,
najważniejszy pozostaje ten sam - utwory takie jak Even Better Than The Real
Thing, So Cruel, The Fly, Mysterious Ways czy Ultraviolet jak dla mnie po
prostu nie zasługują by być firmowane szyldem U2, tym samym, pod którym
powstały tak wielkie arcydzieła jak War, Unforgettable Fire czy Joshua
Tree... Co, uwaga, nie znaczy że ich nie lubię, zresztą od niedawna nie ma
już piosenki U2, której bym nie lubił ( ostatnią, która pod tym względem
najdłużej się broniła była Luminous Times, potrzebne było aż pewne szczególne
wydarzenie, o którym nie będę się tu rozpisywał, bym wreszcie zrozumiał
wspaniałość tej piosenki smile. I mam tu na myśli wszystko, co wyszło spod ich
ręki, a co miałem okazję słyszeć - a odważę się na stwierdzenie, że słyszałem
już chyba każdą rzecz, którą kiedykolwiek nagrali, a która w jakiś sposób
opuściła bramy studia smile

Co do pozostałych płyt, do kilku musiałem się przekonywać, niektóre za
pierwszym razem w ogóle mi się nie podobały, i potrzebowałem na to chwilę
czasu ( są to War, Unforgettable Fire i Pop - notabene, dwie pierwsze są
teraz w mojej pierwszej trójce smile, pozostałe weszły od razu ( October, Joshua
Tree, Zooropa, ATYCLB ), lub prawie od razu ( Boy, Rattle & Hum, HTDAAB ).
Obserwuj wątek
    • ihopeyouwilllikeme Errata 30.11.05, 10:44
      Nie zasługują NA TO, by być
    • peternurek1 Re: Może być PYTANIE TRZECIE 01.12.05, 16:12
      Najdłużej przekonywałem się (Panna Anna będzie mi wypominać wink ) do Zooropy.
      Ale jak już się przekonałem to nawet syrena po The Wanderer mi się podoba smile
      Najszybciej All That You Can't Leave Behind chyba, generalnie nie pamiętam ile
      czasu jaka płyta mi zabrała.

      Do niedawna nie podobało mi się Miami, juz przestało mi się nie podobać, Obie
      częsci Boomerang z B-Sidu singla Pride też nawet przejdą.
      Czy morderstwo na "Don't Give Up" można uznać za utwór U2? Albo związany z U2?
      Jeśli nie, to nie ma utworu tego zespołu którego nie lubię smile
      • ihopeyouwilllikeme Re: Może być PYTANIE TRZECIE 01.12.05, 16:17
        > Obie częsci Boomerang z B-Sidu singla Pride też nawet przejdą.

        Co masz do Boomerangów ?? Larry gra tam na podwójnej stopie ( chyba big_grinbig_grin jeden
        jedyny raz ! smile

        > Czy morderstwo na "Don't Give Up" można uznać za utwór U2? Albo związany z U2?

        Nie słyszałem, ale znam Twoje uprzedzenia ( pewnie tym razem Alicia Keys się
        nie podoba, co ? big_grin, więc raczej jestem optymistą smile
        • peternurek1 Re: Może być PYTANIE TRZECIE 01.12.05, 20:01
          > Co masz do Boomerangów ?? Larry gra tam na podwójnej stopie ( chyba big_grinbig_grin
          jeden
          > jedyny raz ! smile


          Nie wiem co, po prostu nigdy nie uważałem je za utwory specjalnie ciekawe.
          Jakiś czas temu sobie posłuchałem raz jeszcze... i sobie tak czasem ich
          słucham smile

          > Nie słyszałem, ale znam Twoje uprzedzenia ( pewnie tym razem Alicia Keys się
          > nie podoba, co ? big_grin, więc raczej jestem optymistą smile


          Alicia Keys niech sobie będzie, ale nie w tym kawałku (patrz wątek Lend Us Your
          Eyes). Uprzedzenia? Możliwe smile
    • aasiek Re: Może być PYTANIE TRZECIE 01.12.05, 17:31
      Najdłużej ATYCLB. Początkowo była radocha z nowej płyty, przesłuchiwanie od
      poczatku do końca i tak w kółko parę razy, ale w pewnym momencie pomyślałam, ze
      cos jest nie tak. Że chyba nic nie "kopnęło" za pierwszym przesłuchaniem, ani za
      następnymi. I na parę tygodni odstawiłam. Po powrocie było lepiej, ale już wtedy
      wiedziałam, że to nie będzie "moja" płyta U2. Trudno. Teraz też najrzadziej ze
      wszystkich ją słucham.
      • pwo Re: Może być PYTANIE TRZECIE 01.12.05, 21:35
        Podpisuję się obiema rękami. Gorzej, że podobnie miałem z HTDAAB, już wydawało
        mi się, że jest OK i właśnie wchodzi, a tu dupa......., i wszystko jakby zaczęło
        się od nowa. Na szczęście był koncert w Chorzowie, który "podał" mi tę płytę na
        nowo, i wtedy kopnęło mnie tak mocno, że ho ho.
        Stąd wniosek, że gdyby U2 przyjechali z ELEVATION TOUR do Polski to ta płyta
        też lepiej by wchodziła. No cóż.
        Na tą chwilę nie zmienia to faktu, że też rzadko jej słucham

        P.S.
        Ale Walk On świetne jest wink)
        • peternurek1 Re: Może być PYTANIE TRZECIE 01.12.05, 22:08
          ATYCLB uznałem za wspaniałe bo to była pierwsza płyta U2 jaką chciałem mieć,
          ale się ciszyłem że ją mam smile Poem był Achtung, Zooropa, Popu słuchałem, kasety
          War i The Unforgattable Fire. Ale to pozostaje pierwsa w pełni świadomie
          uwielbiana. Potem mi przeszło trochę, poznałęm całą resztę, wczesne płyty, lata
          90te, rózne kombinacje. A po raz drugi ATYCLB odkryłem po wydaniu HTDAAB
          którego słucham zdecydowanie najrzadziej teraz. Odkryłęm to jak chciałem
          odpocząć od Bomby, i mnie wzięło, teraz uważam że to genialna płyta smile

          HTDAAB - tak, na początku zachwyt, ale potem coraz mniej. Słuchanie Vertigo
          Tour mnie przekonuje tylko do tej płyty chyba teraz smile
          Może mi sie zmieni. Prawdopodobnie smile
          • ihopeyouwilllikeme Re: Może być PYTANIE TRZECIE 05.12.05, 16:07
            > HTDAAB - tak, na początku zachwyt, ale potem coraz mniej.

            Ze mną było odwrotnie smile ale może jeszcze będzie okazja o tym podyskutować.
            • ihopeyouwilllikeme Re: Może być PYTANIE TRZECIE 05.12.05, 16:40
              Myślałem nawet o założeniu specjalnego wątku w rocznicę wydania HTDAAB, ale coś
              nie wypaliło... co nie przeszkadza oczywiście założyć go teraz, czy kiedyś big_grin
    • better.than.the.real.thing Re: Może być PYTANIE TRZECIE 02.12.05, 10:42
      > Moja odpowiedź - oczywiście Achtung Baby, proces przekonywania się do niej w
      > zasadzie wciąż trwa smile

      mam to samo
      • newyearsday1981 Re: Może być PYTANIE TRZECIE 02.12.05, 14:37
        Ja nie wiem,co Wam ludzie jest,ze tak się czepiacie Achtung Baby.Dla mnie to
        najlepsza płyta U2 oprócz nieśmiertelnej The Joshua Tree!AB to była moja
        pierwsza płyta U2 w ogóle,kupiłam ja dla JEDNEJ piosenki,aż się facet w
        muzycznym ze mnie śmiał,ale szybko okazało się,ze nie tylko dla tej JEDNEJ...do
        tej pory,ile razy słucham Achtunga to nie moge się nadziwić,jaka to genialna
        płyta.no,ale dobra,gusta są różne,a ja mam pisać na temat.więc,Peter,witam w
        klubie,Zooropa jakoś mi nie wchodzi nadal,oczywiście,są piosenki które po
        prostu uwielbiam(Stay,Numb,First time,a wczoraj mnie jakoś wzięło na Lemon),ale
        jako całość ta płyta mnie nie przekonuje.jeśli chodzi o ATYCLB,to na początku
        owszem,wydała mi się fajna,ale nic powalającego,ale jak później posłuchałam,to
        nie musze się specjalnie przekonywać,zwłaszcza ze przy paru utworach za każdym
        przesłuchaniem mam mokre oczy.E-LE-VA-TION!!! to genialny utwór na
        koncertach.HTDAAB-za pierwszym razem WSPANIAŁE,po koncercie EVEN BETTER...wink
        • ihopeyouwilllikeme Re: Może być PYTANIE TRZECIE 02.12.05, 15:48
          > Ja nie wiem,co Wam ludzie jest,ze tak się czepiacie Achtung Baby.

          No ja tam u góry napisałem, co mi jest smile Jakoś cały czas nie mogę się
          pogodzić, że zespół, który ma na swoim koncie TAKIE płyty, jak War czy Joshua
          Tree mógł nagrać piosenki w rodzaju So Cruel czy Mysterious Ways... tzn. to
          jest oczywiście dla mnie w pełni zrozumiałe - kryzys. Tylko czemu większość
          jest odwrotnego zdania ? big_grinbig_grin
          • aasiek Re: Może być PYTANIE TRZECIE 02.12.05, 17:42
            Jeśli o moje zdanie chodzi, to "Mysterious Ways" i "So Cruel" (te dwie właśnie)
            są przykładem kryzysu na płycie. Reszta jest świetna smile
            • peternurek1 Re: Może być PYTANIE TRZECIE 03.12.05, 12:57
              > Jeśli o moje zdanie chodzi, to "Mysterious Ways" i "So Cruel" (te dwie
              > właśnie) są przykładem kryzysu na płycie. Reszta jest świetna smile

              Postaram się być obiektywny, co w kwestii U2 nie jest łatwe smile
              So Cruel i M.Ways to faktycznie najsłabsze utwory na tej płycie.

              I już nie staram się być obiektywny:
              I tak je lubię. Naprawde je lubię, nie wnikajac w to jak są zrobione, zagrane,
              po prostu bardzo je lubie i nie uważam za słabe. Z zupełnie osobistych
              nieobiektywnych powodów.
              Even Better Than The Real Thing jest fajny. Wg mnie jest dużo fajniejszy od All
              Because Of You np. Czy nie pasuje do tej płyty? Nie wiem, może to kwestia
              osłuchania. Wiem że on tam jest i będzie i raczej musi być, więc nie wydaje mi
              się żeby nie pasował. Może to tylko przyzwyczajenie, ale tak czy owak nie mam
              nic przeciwko.

              Dlaczego nie lubisz Ultraviolet? Za refren? Co w nim takiego złego? Pomijając
              tekst, jaka fajna melodia to jest, "baby baby baby light my way" i Bono bardzo
              dobrze to śpiewa. A że "bejbe bejbe bejbe" Zdarzały się głupsze momenty "hair
              raises on their backs" np.
              Idąc dalej Taka Babooshka Kasi Bush tez ma tragiczny tekst, który po wsłuchaniu
              brzmi głupio, ale nie przeszkadza mi to uwielbiać tego utworu smile

              UV muzycznie jest świetny. Może się nie znam smile

              Z róznicą kilku klas względem innych płyt to przesadziłeś trochę (nie wiem już
              czy napisałes to tu, czy na u2@pl). A jesli nie przeadziłeś to ok, ale
              musiałbym uznać w takim razie że w ogóle od 91 roku nagrywają płyty które te
              poprzednie kompletnie rozgniatają, wdeptują w ziemię. No dobra, tez bardziej
              lubię lata 80te, ale to o co innego chodzi wink
              To jest (w pewnym sensie) inny zespół, inna muzyka, trudno mi porównać Zoorope
              z The Unforgattble Fire np. Oczywiście bardziej lubie ta drugą, ale czy Zooropa
              jest wiele gorsza? Jest zbyt inna żeby porównywać chyba. AB i takie War też
              zbyt się różnią. Przynajmniej ja się nie podejmuje obiektywnej oceny
              porównawczej na razie.

              Co chce przez to powiedzieć? Rozwinąłbym i napisał mniej chaotycznie, ale zaraz
              muszę wychodzić, więc dokończe może później.

              Ajhołpie, masz rację, ja też mam rację, ale nasze racje są inne, prawda jest
              względna itp wink

              Zawsze można uciąć każda dyskusje pewną znaną wszystkim sentencją o gustach,
              albo tezą nr. 2 braineatera z jego pseudofilozfii smile
              (z forum Strawberry Fields, zapodałbym linka ale musze spadać. Do zczytania
              gdziekolwiek smile )
              • ihopeyouwilllikeme Re: Może być PYTANIE TRZECIE 04.12.05, 16:02
                > I już nie staram się być obiektywny: I tak je lubie

                Żeby nie było że coś, ja też je lubię smile Na U2@pl byłem wobec nich zdecydowanie
                zbyt surowy, przesadziłem, ale po prostu chciałem swoje zdanie wyrazić
                dosadnie. Nie chce mi się przed każdą opinią dodawać " to wprawdzie świetny
                kawałek, ale... ", a tak by mi pasowało smile Oczywiście So Cruel nie jest
                żadnym " koszmarkiem " itd. ja te piosenki oceniam WYŁĄCZNIE w kontekście
                pozostałych nagrań zespołu.

                > Even Better Than The Real Thing jest fajny. Wg mnie jest dużo fajniejszy od
                > All Because Of You np.

                Oj, nie jest. ABOY jest trzy razy lepiej wyprodukowany ( w EBTTRT nie ma
                bębnów ! ), ma o wiele lepszy refren ( choć tutaj rządzi wersja demo, to się
                zresztą odnosi do każdej piosenki z HTDAAB której wersja demo jest mi znana,
                nawet Sometimes... ), gitara jest bardziej tnąca, lepszy wokal itd. no, cieżko
                jest tak porównywać, w każdym razie się nie zgadzam.

                > Czy nie pasuje do tej płyty?

                A ja napisałem coś w tym rodzaju ? Może odnosisz się do mojej wypowiedzi na
                U2@pl, ale to jednak o coś innego chodzi. Mam w głowie pewien " obraz ",
                " klimat " Achtunga ( nie tylko na podstawie moich przesłuchań, ale i, a może
                głównie, książek, które przeczytałem, i opinii, na jakie natrafiałem ), tylko
                problem polega na tym, że prawie połowa kawałków na nim zawartych mi do niego
                nie pasuje smile Tak więc ta płyta ma jakiś " inny " klimat, przynajmniej dla
                mnie . Może jak go odkryję, coś się zmieni, nie wiem...

                > Dlaczego nie lubisz Ultraviolet? Za refren? Co w nim takiego złego?

                Lubię... no dobra, pisałem to już smile Tak, za refren, bo jest głupi.

                > Pomijając tekst, jaka fajna melodia to jest, "baby baby baby light my way"

                Bardzo brzydkie zdanie Ci wyszło smile

                > i Bono bardzo dobrze to śpiewa.

                O, o tym zapomniałem. Wokal Bono na Achtungu podoba mi się zdecydowanie
                najmniej ze wszystkich innych albumów, no, może poza HTDAAB. Porównaj sobie
                choćby " One " albumowe z wykonaniami koncertowymi. On tam tak strasznie
                skrzeczy, że ja to ledwo wytrzymuje. " Tryin'... " też jest zaśpiewane co
                najmniej baaaardzo przeciętnie. Akurat Ultraviolet nie jest najgorszy pod tym
                względem, zniszczył to dopiero McPhisto, w wykonaniu którego refren jest
                zdecydowanie nieakceptowalny ( podobnie jak całe With Or Without You... )

                > Idąc dalej Taka Babooshka Kasi Bush tez ma tragiczny tekst, który po
                > wsłuchaniu brzmi głupio, ale nie przeszkadza mi to uwielbiać tego utworu smile

                Nie jestem fanatykiem tej piosenki to raz, a Kate Bush miała także i swoje
                wpadki wokalne, to dwa ( mam na myśli album The Dreaming smile

                > UV muzycznie jest świetny. Może się nie znam smile

                Jest dobry no, jakby refren zmienić byłby lepszy smile

                > Z róznicą kilku klas względem innych płyt to przesadziłeś trochę (nie wiem
                już
                > czy napisałes to tu, czy na u2@pl). A jesli nie przeadziłeś to ok, ale
                > musiałbym uznać w takim razie że w ogóle od 91 roku nagrywają płyty które te
                > poprzednie kompletnie rozgniatają, wdeptują w ziemię. No dobra, tez bardziej
                > lubię lata 80te, ale to o co innego chodzi wink
                > To jest (w pewnym sensie) inny zespół, inna muzyka, trudno mi porównać
                Zoorope
                > z The Unforgattble Fire np. Oczywiście bardziej lubie ta drugą, ale czy
                Zooropa
                >
                > jest wiele gorsza? Jest zbyt inna żeby porównywać chyba. AB i takie War też
                > zbyt się różnią. Przynajmniej ja się nie podejmuje obiektywnej oceny
                > porównawczej na razie.

                Tak w ogóle to oczywiście masz rację, choć ja uważam, że lata 80 są lepsze
                ZDECYDOWANIE. Te kilka klas to znowu była taka przesada, w celu <patrz wyżej>,
                generalnie chcę najmocniej jak się da podkreślić, iż nie jestem w stanie w
                stopniu absolutnym i przenikającym całe moje muzyczne jestestwo smile pogodzić się
                z opiniami, że Achtung Baby przewyższa poziomem albumy War, Joshua Tree i
                Unforgettable Fire. Wszystkie moje muzyczne doświadczenia, opinie, teksty jakie
                przeczytałem, płyty jakich wysłuchałem, dyskusje w jakich brałem udział, wręcz
                wywrzeszczają mi w głowie kategoryczne " NIE !!! " takiem stwierdzeniom smile Nie
                chciałbym tutaj porównywać, ale miałbym takie same odczucia, gdyby ktoś mi
                zaczął udowadniać że Mandaryna jest wartościowsza od Beatlesów... Podkreśla
                jeszcze raz, i głośno : ABSOLUTNIE nie chodzi tutaj o to, iż różnica między War
                a Achtungiem jest taka sama, jak między Mandaryną a Beatlesami, bo to
                oczywiście bzdura ( co bym tu nie naudowadniał, tak czy tak obie płyty są
                genialne, co U2 to U2... ), chodzi o to, iż fakt wyższości War czy Joshua Tree
                nad Achtung Baby ( abstrahując od rozmiarów tej wyższości ) jest dla mnie w
                całkowicie równym stopniu jasny, oczywisty, nie do podważenia, jak słońce itd.
                co fakt wyższości Beatlesów nad Mandaryną... dlatego w ogóle nie zależy mi na
                przekonaniu ludzi do tego, że Achtung jest najsłabszy, nigdy jednak nie będę
                mógł przejść do porządku dziennego nad stwierdzeniami, że to najlepsza płyta
                U2. Bo dla mnie to jest tak, jakby twierdzić, że Słońce jest czarne, a Ziemia
                płaska... Może to nie ma sensu, wiem, oczywiście, że każdy ma prawo do własnego
                zdania, ale moje protesty są czymś w rodzaju odruchu warunkowego smile Proszę o
                wybaczenie smile

                > Ajhołpie, masz rację, ja też mam rację, ale nasze racje są inne, prawda jest
                > względna itp wink

                Racja smile Z tym zdaniem to jest tak: każdy, kto bierze udział w jakiejkolwiek
                dyskusji na forum, najpierw powinien sobie tym zdaniem wytapetować pokój, wyryć
                w głowie, powtarzać je setki razy każdego dnia, aż je sobie porządnie tam
                wbije... i później juz spokojnie można się o dowolne nieistotne rzeczy
                wykłócać, tak jak my tutaj smile)))

                > Zawsze można uciąć każda dyskusje pewną znaną wszystkim sentencją o gustach,
                > albo tezą nr. 2 braineatera z jego pseudofilozfii smile

                Jak wyżej smile) Tak więc, stary, umówmy się że się nie zgadzamy, i każdy z nas
                ma rację, bo o gustach się nie dyskutuje... i możemy dyskutować dalej big_grinbig_grin
                • peternurek1 Re: Może być PYTANIE TRZECIE 04.12.05, 18:08
                  > Żeby nie było że coś, ja też je lubię smile Na U2@pl byłem wobec nich
                  > zdecydowanie zbyt surowy, przesadziłem, ale po prostu chciałem swoje zdanie
                  > wyrazić dosadnie. Nie chce mi się przed każdą opinią dodawać " to wprawdzie
                  > świetny kawałek, ale... ", a tak by mi pasowało smile


                  Wiem że też je lubisz, ale gdybym cię nie znał jak większośc U2@pl pewnie to
                  pomyslałbym że chyba jest inaczej smile
                  Czasem przesadna przesada to przesada (to zdanie się wytnie).


                  > > Even Better Than The Real Thing jest fajny. Wg mnie jest dużo fajniejszy
                  > > od All Because Of You np.

                  > Oj, nie jest. ABOY jest trzy razy lepiej wyprodukowany...

                  Nie jest może lepszy, ale jest fajniejszy. O ile pierwszą sprawę można jakoś
                  ocenić, to druga to tylko subiektywne wrazenie.
                  W ogóle, ja nie upieram się że AB jest najlepszą płytą U2, ale nie moge
                  pogodzić się z tym że uznajesz ją za najsłabszą. October też nie jest tak
                  wyprodukowany jak np. Pop, a i tak go wolę. Dlaczego? Pewnie dlatego, że tak smile

                  > > Czy nie pasuje do tej płyty?
                  >
                  > A ja napisałem coś w tym rodzaju ? Może odnosisz się do mojej wypowiedzi na
                  > U2@pl, ale to jednak o coś innego chodzi.

                  Własnie to napisałeś. Ale:

                  > Mam w głowie pewien " obraz ",
                  > " klimat " Achtunga

                  Ja też ! smile Pisałem o tym w Achtungowej RUZCE, pisałem że dla mnie klimat tej
                  płyty wyznaczają One-Until-Wild Horses-So Cruel-Fly-od UV do końca. A do
                  reszty... nie. Gdyby na Achtungu upchnęli Lemon to by nie pasowało, ale M.Ways
                  i Even Better aż tak nie odbiegają od mojego wyobrazenia tej płyty. Może to
                  przyzwyczaenie po prostu, trudno mi ocenić.


                  > Lubię... no dobra, pisałem to już smile Tak, za refren, bo jest głupi.

                  Raz na zawsze przyjmuję do wiadomości że lubisz. Głupsze rzeczy im sie zdarzały
                  i nikt nic nie mówi wink


                  > Bardzo brzydkie zdanie Ci wyszło smile

                  Oż, faktycznie smile
                  Chodziło mi o to że tekst, ten "głupi" refren mnie mało interesuje (bo pozatym
                  że aż tak głupi nie jest) to ma bardzo fajną melodie i bardzo fajnie jest
                  zaśpiewany.

                  > O, o tym zapomniałem. Wokal Bono na Achtungu podoba mi się zdecydowanie
                  > najmniej ze wszystkich innych albumów, no, może poza HTDAAB. Porównaj sobie
                  > choćby " One " albumowe z wykonaniami koncertowymi. On tam tak strasznie
                  > skrzeczy, że ja to ledwo wytrzymuje.

                  Nie mam nic do tego skrzeczenia, wręcz przeciwnie.

                  > Akurat Ultraviolet nie jest najgorszy pod tym
                  > względem, zniszczył to dopiero McPhisto, w wykonaniu którego refren jest
                  > zdecydowanie nieakceptowalny ( podobnie jak całe With Or Without You... )

                  Tak jak wyżej, tyle że własnie koncertowy UV by MacPhisto bardzo mi się podoba.
                  WOWY faktycznie, zgodzę się - źle.

                  I na tym zakończymy chyba wątek wokalu w tym okresie bo rozbija się o magiczne
                  słowo "gusta".

                  > Nie jestem fanatykiem tej piosenki to raz, a Kate Bush miała także i swoje
                  > wpadki wokalne, to dwa ( mam na myśli album The Dreaming smile

                  O wpadkę tekstową mi chodziło, wokalnie właśnie bardzo Babooshkę lubie.
                  Ale nie o Kasi to wątek smile


                  Ja też nie uważam że Achtung przewyższa płyty z lat 80tych, napewno nie JT,
                  U.Fire i nie War przynajmniej. Jeśli tak pisałem (a z mojego rankingu pewnie
                  tez tak wynika, to oświadczam że zmieniłem zdanie big_grin ). Ale jak już pisałem na
                  początku, nie moge sie pogodzić z opinią że jest najsłabszą ich płytą,
                  tak jak Ty że jest nie mozesz znieśc opinii że jest najlepszą, ja też, po
                  prostu nie mogę. Za bardzo lubię. smile


                  > Racja smile Z tym zdaniem to jest tak: każdy, kto bierze udział w jakiejkolwiek
                  > dyskusji na forum, najpierw powinien sobie tym zdaniem wytapetować pokój,
                  > wyryć w głowie, powtarzać je setki razy każdego dnia, aż je sobie porządnie
                  > tam wbije... i później juz spokojnie można się o dowolne nieistotne rzeczy
                  > wykłócać, tak jak my tutaj smile)))

                  Właściwie nie mam nic do dodania, ale warto powtórzyć smile

                  > ... i możemy dyskutować dalej big_grinbig_grin

                  Jak najbardziej big_grin

                  Ps.
                  Lużna refleksja która nie wiadomo skąd się wzięła - a gdyby So Cruel na Zoorope
                  dać?
                  • peternurek1 Re: Może być PYTANIE TRZECIE 04.12.05, 18:17
                    > Ja też ! smile Pisałem o tym w Achtungowej RUZCE, pisałem że dla mnie klimat tej
                    > płyty wyznaczają One-Until-Wild Horses-So Cruel-Fly-od UV do końca. A do
                    > reszty... nie.

                    W sensie:
                    A co do reszty, czy nie pasuje? Nie, pasuje.
                  • ihopeyouwilllikeme Re: Może być PYTANIE TRZECIE 05.12.05, 13:46
                    > Wiem że też je lubisz, ale gdybym cię nie znał jak większośc U2@pl pewnie to
                    > pomyslałbym że chyba jest inaczej smile

                    Nie obchodzi mnie, co sobie pomyślą. Chciałem narobić zamieszania, lekko
                    wstrząsnąć, i chyba mi się udało smile

                    > Nie jest może lepszy, ale jest fajniejszy. O ile pierwszą sprawę można jakoś
                    > ocenić, to druga to tylko subiektywne wrazenie.

                    Na U2@pl Wiercioch odpisał mi coś takiego: " na ile można winić zespół za
                    produkcję, skoro produkował ich kto inny ". Pomijając już fakt, iż U2 sami
                    dobierają sobie producentów, i z całą pewnością nie dopuszczą do tego, by album
                    trafił do sklepów *nie w takim kształcie*, w jakim oni go sobie wymyślili ( ze
                    słów Bono wynika, że lekkim wyjątkiem był tu Pop, tylko że w jego przypadku
                    chodziło o zwykły pośpiech, w związku z czym album nie został dokończony - to
                    inna sprawa ), a producent ma być kimś, kogo wiedza i umiejętności pozwolą im
                    zrealizować swoją wizję ( choć w przypadku Achtunga to producenci wyszli z
                    inicjatywą zmiany muzyki na bardziej " industrialną " - ale przecież zespół
                    musiał się na to zgodzić, a sam pomysł zmiany w ogóle wyszedł przecież od
                    samego zespołu ) - tak więc pomijając to wszystko, nic nie poradzę na to, że
                    koncertowych wersji Even Better ( co za bas ! ) czy Mysterious Ways, nie
                    wspominając już o elevationowych Fly'ach słucham prawie wyłącznie z zachwytem,
                    a na albumie produkcja mi przeszkadza... w porządku, nawet jeśli umówimy się że
                    nie winię za to zespołu ( choć, jak wskazałem wyżej, nie ma żadnych podstaw by
                    ich nie winić ), to fakt dyskomfortu podczas słuchania płyty pozostaje, i
                    powtarzanie sobie " to nie ich wina, to nie ich wina " niczego dla mnie nie
                    zmieni. Ale to chyba nie do Ciebie odpowiedź, dobra smile

                    > W ogóle, ja nie upieram się że AB jest najlepszą płytą U2, ale nie moge
                    > pogodzić się z tym że uznajesz ją za najsłabszą.

                    No to koniec dyskusji między nami, bo ja nie zamierzam się upierać przy tej
                    najsłabszej, jak już też pisałem smile To moje subiektywne odczucie, a celem tej
                    całej gadaniny jest właśnie to, żeby ludzie przestali się upierać przy tej
                    najlepszej smile A w drugą stronę, mi tam bez różnicy, zresztą może i HTDAAB jest
                    faktycznie słabsza, w tej chwili podoba mi się bardziej, ale nie z żadnych
                    fundamentalnych powodów ( klarowniejsza, bardziej rockowa produkcja, brak
                    wygłupów w rodzaju Mysterious Ways, każdy utwór jest lepszy od So Cruel itd. smile

                    > October też nie jest tak wyprodukowany jak np. Pop, a i tak go wolę.
                    > Dlaczego? Pewnie dlatego, że tak smile

                    Ale co to znaczy " nie jest tak " ? smile No, wiadomo, że jest inaczej, bo nie ma
                    na nim Discotheque czy Mofo big_grin Ale do produkcji October trudno mieć
                    jakiekolwiek zastrzeżenia.

                    > Ja też ! smile Pisałem o tym w Achtungowej RUZCE, pisałem że dla mnie klimat tej
                    > płyty wyznaczają One-Until-Wild Horses-So Cruel-Fly-od UV do końca.

                    Ja bym jeszcze Zoo Station dorzucił smile Czyli tu się mniej więcej zgadzamy.

                    > Głupsze rzeczy im sie zdarzały i nikt nic nie mówi wink

                    Pewnie tak, ja też nie mówię, że Achtung jest najgorszy ze względu na głupi
                    refren Ultravioleta. To jedna z przyczyn.

                    > Nie mam nic do tego skrzeczenia, wręcz przeciwnie.

                    Tu też chyba przesadziłem smile Prawda, że wokal w albumowym " One " nie jest
                    jakimś moim faworytem, ale tu jeszcze nie jest źle, zresztą akurat " One " się
                    nigdy na Achtungu nie czepiałem, więc ten temat pomińmy smile

                    > Tak jak wyżej, tyle że własnie koncertowy UV by MacPhisto bardzo mi się
                    > podoba.

                    A ja zdecydowanie wolę Ultraviolety sprzed Zooropa Tour, normalnie zaśpiewane,
                    podobnie jak WOWY ( wykonanie z Waszyngtonu należy do moich ulubionych ever,
                    jest to jeden z wyjątków trasy Zoo Tv ).

                    > Ja też nie uważam że Achtung przewyższa płyty z lat 80tych, napewno nie JT,
                    > U.Fire i nie War przynajmniej. Jeśli tak pisałem (a z mojego rankingu pewnie
                    > tez tak wynika, to oświadczam że zmieniłem zdanie big_grin ).
                    > Ale jak już pisałem na początku, nie moge sie pogodzić z opinią że jest
                    > najsłabszą ich płytą,tak jak Ty że jest nie mozesz znieśc opinii że jest
                    > najlepszą, ja też, po prostu nie mogę. Za bardzo lubię. smile

                    Hah, tu jednak będziemy musieli się zgodzić, że się nie zgadzamy smile Zresztą
                    powtarzam, naprawdę nie przywiązuję większej wagi do ostatniego miejsca
                    Achtunga w moim rankingu, chodzi o to, że co najmniej cztery pierwsze miejsca
                    są zarezerwowane, ta płyta nie ma tam wstępu, i nikt nie ma prawa jej tam
                    umieścić big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

                    > Lużna refleksja która nie wiadomo skąd się wzięła - a gdyby So Cruel na
                    > Zoorope dać?

                    I trochę " upłynnić " produkcję, tzn. zredukować ostrość, wyrzucić smyki,
                    dorzucić wiolonczelę ( a'la Lemon ), skrócić, doprawić fajnymi efektami...
                    Mogłoby zagrać. Ale nie jest to sytuacja tak ewidentna, jak zamiana miejscami
                    Trip Through Your Wires i Heartland. A w ogólę to marzy mi się, by z So Cruel
                    zrobili to samo, co z Original Of The Species smile
            • ihopeyouwilllikeme Re: Może być PYTANIE TRZECIE 04.12.05, 15:22
              > Jeśli o moje zdanie chodzi, to "Mysterious Ways" i "So Cruel" (te dwie
              właśnie)
              > są przykładem kryzysu na płycie. Reszta jest świetna smile

              Tylko że, po pierwsze tak wyraźnych przejawów kryzysu na żadnej z poprzednich
              ani późniejszych płyt nie było ( a samo to już by wystarczyło do umieszczenia
              Achtunga na dole rankingu ), a po drugie, dla mnie tych przejawów jest tam
              jednak jeszcze więcej ( a przynajmniej Even Better Than The Real Thing na
              pewno )
              • ihopeyouwilllikeme Re: Może być PYTANIE TRZECIE 04.12.05, 16:04
                I przepraszam za chaos wypowiedzi, ale mam limitowany dostęp do neta, i
                wszystko piszę w pośpiechu smile pozdrowienia smile
        • better.than.the.real.thing Re: Może być PYTANIE TRZECIE 11.12.05, 21:57
          > Ja nie wiem,co Wam ludzie jest,ze tak się czepiacie Achtung Baby.

          sorry ze z takim poslizgiem sie wlaczam w dyskuje ale skoro zostalam wywolana
          to dorzuce jeszcze swoje 3 grosze ...wink ja sie czepiam dlatego ze kiedy na
          dobre wsiaklam w u2, zewszad slyszalam jakie ab jest cudowne, innowacyjne i naj
          naj. przez dosyc dlugi czas nie mialam tej plyty, a kiedy w koncu kupilam ja,
          pewna ze wlasnie wchodze w posiadanie najwiekszego arcydziela u2, baaardzo sie
          rozczarowalam. moze to dlatego ze nastawialam sie na cos wiecej? a moze po
          prostu to kwestia wieku i chwili w ktorej poznalam ab. dla osob bedacych w moim
          wieku kiedy ta plyta wychodzila, to bylo cos nowego, cos maksymalnie
          innowacyjnego i swiezego. mnie denerwuja refreny w stylu oh babe . jasne, jest
          na achtung mase swietnych utworow , ale mnie osobiscie zawsze trudno bylo
          zrozumiec jej fenomen.

          to tyle, musialam sie wtracic wink nie bylo moim celem rozniecanie na nowo
          dyskusji, ta na u2pl stala sie juz wystarczajaco irracjonalna
          • newyearsday1981 Re: Może być PYTANIE TRZECIE 11.12.05, 22:32
            no to ja w takim razie rozumiem czepianie się,bo na ogół tak jest jak się o
            czymś nasłucha samych superlatywów,to potem łatwo się rozczarować.a co do tych
            refrenów "oh babe"-to świadczy po prostu o przewrotności Bono,bo nie w jego
            stylu na pewno jest pisanie "głupich piosenek o miłości";przesłania trasy Zoo
            Tv też wiele osób nie zrozumiało i pomysleli,że U2 się skomercjalizowali.a mnie
            ta płyta "wzięła" też dlatego,że akurat w tym czasie byłam zakochana i takie
            klimaty mi pasowałysmile"baby,baby,bay,light my way...";P
            • ihopeyouwilllikeme Re: Może być PYTANIE TRZECIE 12.12.05, 16:27
              >"-to świadczy po prostu o przewrotności Bono,bo nie w jego
              > stylu na pewno jest pisanie "głupich piosenek o miłości";

              Tak jak i nie w moim stylu jest lubienie głupich refrenów, nawet przewrotnych smile

              a mnie
              >
              > ta płyta "wzięła" też dlatego,że akurat w tym czasie byłam zakochana i takie
              > klimaty mi pasowałysmile"

              Niezwykłe, jesteś kolejną osobą, która pisze że kocha Achtunga, bo poznała go
              w " szczególnym momencie, i takie klimaty mi wtedy pasowały ". Jak to się
              stało, że większość fanów U2 poznała Achtunga w " szczególnym momencie " ??? big_grin
              Chyba napiszę o tym książkę big_grin
          • ihopeyouwilllikeme Re: Może być PYTANIE TRZECIE 12.12.05, 16:22
            > ja sie czepiam dlatego ze kiedy na
            > dobre wsiaklam w u2, zewszad slyszalam jakie ab jest cudowne, innowacyjne i
            > naj naj.

            Tak ! Właśnie ! Ja też tego nie lubię i nie rozumiem. Dla mnie to jest owczy
            pęd smile Na mój pogląd o Achtungu takie opinie nie miały wpływu, bo poznałem go
            bardzo wcześnie, kiedy jeszcze nie zwracałem większej uwagi na jakiekolwiek
            opinie big_grin

            > pewna ze wlasnie wchodze w posiadanie najwiekszego arcydziela u2,

            Aaaach <odgłos noża otwierającego się w kieszeni - to się dzieje za każdym
            razem, kiedy spotykam się z tym zdaniem> smile Better, bardzo Ci dziękuję za tego
            posta smile Achtung to jedna z najbardziej przereklamowanych płyt w historii.

            dla osob bedacych w moim
            >
            > wieku kiedy ta plyta wychodzila, to bylo cos nowego, cos maksymalnie
            > innowacyjnego i swiezego

            Tak właśnie. Być może. Tylko co z osobami w moim wieku, albo młodszymi, które
            mają takie samo zdanie ?

            mnie denerwuja refreny w stylu oh babe . jasne, jest
            > na achtung mase swietnych utworow , ale mnie osobiscie zawsze trudno bylo
            > zrozumiec jej fenomen.

            Obiema rękami się podpisuję.
            • better.than.the.real.thing Re: Może być PYTANIE TRZECIE 13.12.05, 11:44
              no coz, great minds think alike... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka