boblebowsky
20.10.09, 08:35
Lament i skowyt na temat nielegalnego udostępnienia dokumentów przez ABW
wywołany przez polityków i dziennikarzy PIS robi się po prostu żałosny w
świetle informacji które podaje dziś Gazeta. Okazuje się bowiem, że pan
Kaczyński równie chętnie korzystał z takich dokumentów w prywatnej sprawie nie
mając do tego żadnych uprawnień.
O!
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7162993,Kaczynski_i_dokumenty_ABW.html