Dodaj do ulubionych

Wcale nie trzeba być...

22.12.09, 13:45
na lewicy, żeby się z tym zgodzić w stu procentach
Konieczne jest przywrócenie świeckości Państwu Polskiemu. W tym
celu, jak najszybciej należy:
- zaprzestać finansowania instytucji kościelnych z budżetu,
- zlikwidować przywileje finansowe Kościoła i duchowieństwa, na
początek te, które wykraczają poza zapisy konkordatowe,
- zlikwidować Komisję Majątkową, zweryfikować wszystkie jej decyzje
przez niezależny od Kościoła organ i odebrać instytucjom kościelnym
majątki przyznane z naruszeniem prawa,
- zlikwidować Fundusz Kościelny,
- znieść zwolnienia podatkowe, przyznane Kościołowi ustawą z 1989r.,
które kosztują budżet ponad 2,5 mld zł rocznie,
-przywrócić świecki charakter ceremoniałowi państwowemu, siedzibom
organów władzy publicznej, przedszkolom i szkołom,
- usunąć oceny z religii ze świadectw szkolnych i zaprzestać ich
wliczania do średniej,
- wprowadzić powszechne lekcje etyki, jako alternatywne wobec
religii,
- wprowadzić lekcje edukacji seksualnej od pierwszej klasy szkoły
podstawowej,
- wyprowadzić Ordynariat Polowy ze struktur MON,
- zliberalizować ustawę antyaborcyjną,
- finansować zapłodnienie in vitro ze środków publicznych,
- zlikwidować kryminalizację obrazy uczuć religijnych.

Powiem jeno: bravo Senszyn!
Ciekaw zaś jestem, czy tow. Napieralski włączy do programu
postulaty
Senszyn, czy ją i jej postulaty oleje?
Obserwuj wątek
    • vargtimmen Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 13:53

      Ciekawa oferta. Mógłbym rozważyć poparcie (z wyjątkami) w zamian za likwidację
      przywilejów PRL-owskiej nomenklatury i szczegółowy przegląd prywatyzacji, w
      korelacji z aktami IPN.

      A do tych wyjątków, na pierwszym miejscu, zaliczyłbym edukację seksualną od
      pierwszej klasy... w takim wykonaniu, wzrost liczby powołań byłby murowany.
      • sclavus Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 14:33
        Gdybyś tak zechciał wypunktować te przywileje PRL-owskiej
        nomenklatury
        , ucieszyłoby to niejednego... A jeśli ten
        przegląd, to może od Kaczyńskiego trzeba by zacząć, co?
        Całkiem nieźle się uwłaszczył, skubany... z przywłaszczeniem
        włącznie!
        • vargtimmen Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 14:40
          sclavus napisał:

          > Gdybyś tak zechciał wypunktować te przywileje PRL-owskiej
          > nomenklatury
          , ucieszyłoby to niejednego...

          Esbeckie spec-przywileje emerytalne, to wydatki z ZUS i budżetu liczone w
          miliardy rocznie (same przywileje mam na myśli).

          W dodatku, o ile, w przypadku związków wyznaniowych, można wskazać zasługi i
          pożytki publiczne płynące z jego działalności, to w przypadku esbeków - przeciwnie.

          > A jeśli ten przegląd, to może od Kaczyńskiego trzeba by zacząć, co?


          Ja bym zaczął "in order of appearance", czyli zacząłbym od esbeków i
          aparatczyków, ale Kaczyńskiego bym nie wyłączył z tej procedury, jeśli w niej
          brał udział, bo niby czemu? No, jak weryfikować przywileje i zawłaszczenia, to
          wertyfikować! Nie tylko te pobożne, te czerwone też. To chyba uczciwe podejście,
          nie sądzisz?
          • sclavus Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 14:49
            W dodatku, o ile, w przypadku związków wyznaniowych, można
            wskazać zasługi i pożytki publiczne płynące z jego działalności, to
            w przypadku esbeków - przeciwnie.

            A ten cały IPN, to na czym się opiera? Nie na zapiska SB?
            Czyżby te zapiski nie za modlitewnik IPNowi służyły?
            To na początek...
            Miałeś wypunktować przywileje a ty ogólnikami zasuwasz, jak
            najgorszej maści propagandysta: Esbeckie spec-przywileje
            emerytalne, to wydatki z ZUS i budżetu liczone w miliardy rocznie
            (same przywileje mam na myśli).

            Wstydziłbyś się...
            PeeS - całkiem niedawno, napisałeś coś o ciągłości państwa polskiego
            i prawa... czy te Esbeckie spec-przywileje emerytalne nie z
            prawa PRLu wynikają przypadkiem? A skoro ciągłość... :|
            • vargtimmen Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 16:35
              sclavus napisał:

              > W dodatku, o ile, w przypadku związków wyznaniowych, można
              > wskazać zasługi i pożytki publiczne płynące z jego działalności, to
              > w przypadku esbeków - przeciwnie.

              > A ten cały IPN, to na czym się opiera? Nie na zapiska SB?

              Sorry, to tak, jak byś mówił, że wredna prokuratura opiera się na dowodach
              przestępstwa.

              > Czyżby te zapiski nie za modlitewnik IPNowi służyły?
              > To na początek...
              > Miałeś wypunktować przywileje a ty ogólnikami zasuwasz, jak
              > najgorszej maści propagandysta: Esbeckie spec-przywileje
              > emerytalne, to wydatki z ZUS i budżetu liczone w miliardy rocznie
              > (same przywileje mam na myśli).

              > Wstydziłbyś się...

              Ty się wstydź ogólnikowego zarzutu, specjalne przywileje emerytalne dla byłych
              esbaków to jest konkret i to drogi.


              > PeeS - całkiem niedawno, napisałeś coś o ciągłości państwa polskiego
              > i prawa... czy te Esbeckie spec-przywileje emerytalne nie z
              > prawa PRLu wynikają przypadkiem? A skoro ciągłość... :|

              Tak, to jest problem. Więc postuluję tylko przegląd legalności działań SB w
              świetle Konstytucji PRL, a jeśli takiej zgodności nie będzie, to co stoi na
              przeszkodzie, by uznać SB za organizację przestępczą?
              • sclavus Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 16:51
                Od końca... - tak jak ten przestępczy związek zbrojny...
                Ciągle nie wiem, na czym polegają te specjalne przywileje...
                i ile tych miliardów ZUS traci...
                Zamierzasz przyznać zapiskom SB status świadka koronnego? Skoro SB
                była organizacją przestępczą, to jej zapiski czymże są bez
                takiego statusu
                ?
                Dwadzieścia lat już są badane przestępcze działania SB, PZPR, WRON...
                O przestępczej działalności kościoła cicho... zaledwie jakieś
                bąknięcia, które są wynikiem bardziej bezczelności tego kościoła niż
                charakteru przestępczej działalności... To jakże to?
                • vargtimmen Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 17:03
                  sclavus napisał:

                  > Od końca... - tak jak ten przestępczy związek zbrojny...
                  > Ciągle nie wiem, na czym polegają te specjalne przywileje...


                  Tu jest cały raport, jeśli nie znasz sprawy:

                  wiadomosci.wp.pl/kat,103034,title,Esbecy-straca-przywileje-emerytalne,raport.html

                  > i ile tych miliardów ZUS traci...

                  Rokita szacował to 3 lata temu na ok. 4 mld. zł. rocznie


                  > Zamierzasz przyznać zapiskom SB status świadka koronnego? Skoro SB
                  > była organizacją przestępczą, to jej zapiski czymże są bez
                  > takiego statusu
                  ?

                  Świadek koronny to instytucja stosowana wyjątkowo, Twoje pytanie dotyczy sprawy
                  marginalnej, a nie zasadniczej.


                  > Dwadzieścia lat już są badane przestępcze działania SB, PZPR, WRON...
                  > O przestępczej działalności kościoła cicho...


                  O, a kościół prowadzi taką? Znasz jakieś przykłady? Zwłaszcza te, o których cicho?
                  • sclavus Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 17:22
                    JAk to oszacował Rokita, jest mało przekonywujące... Kużden może
                    wsadzić palucha w gębę i wyssać... dane... konkretne dane...
                    W podanym linku, na próżno szukałem na czym polegają owe
                    przywileje specjalne
                    ... bo jeżeli tylko na tym, że mieli prawo
                    do emerytury po iluś tam latach służby a nie po 40tu, jak zwykli
                    śmiertelnicy, to wybacz... jest to takie samo szastanie tymi
                    przywilejami, jak prawdą...
                    Wszystko co kościół odzyskał jest przekrętem... do jakiego
                    stopnia - sprawa prokuratury...
                    Każde jedno finansowanie i dofinansowanie kościelnych (czy to
                    uczelni, czy czegokolwiek innego - tu świątynia opaCZności się
                    kłania nisko) - jest przekrętem...
                    KAżda jedna pensja wypłacona klesze z budżetu państwa czy gminy -
                    jest przekrętem...
                    Instytucja kapelanów, opłacanych nie ze środków kościelnych - jest
                    przekrętem...
                    I ... począwszy od zawieszenia krzyża w sejmie po wliczanie religii
                    do średniej... - jest przekrętem...
                    Część tego jest dla prokuratora - część dla Trybunału Stanu... i
                    właśnie o tym cicho: zarówno u prokuratorów jak i w TS...
                    • vargtimmen Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 17:38
                      sclavus napisał:

                      > JAk to oszacował Rokita, jest mało przekonywujące... Kużden może
                      > wsadzić palucha w gębę i wyssać... dane... konkretne dane...

                      O ile pamiętam, on nie wyssał, on pomnożył liczbę specjalnych emerytur przez
                      różnicę między emeryturą uprzywilejowaną a analogiczną, bez przywilejów.


                      > W podanym linku, na próżno szukałem na czym polegają owe
                      > przywileje specjalne
                      ... bo jeżeli tylko na tym, że mieli prawo
                      > do emerytury po iluś tam latach służby a nie po 40tu, jak zwykli
                      > śmiertelnicy, to wybacz... jest to takie samo szastanie tymi
                      > przywilejami, jak prawdą...


                      To + to, że te emerytury są znacznie wyższe od wszystkich innych, wypłacanych w
                      podobnych warunkach. Nawet o kilka tysięcy złotych.



                      > Wszystko co kościół odzyskał jest
                      > przekrętem...

                      Cóż, taka deklaracja oznacza jedynie, że jesteś za tym, by uznać roszczenia
                      wobec prl-owskiego złodziejstwa za przekręt, a samo złodziejstwo - za normę.



                      > do jakiego
                      > stopnia - sprawa prokuratury...
                      > Każde jedno finansowanie i dofinansowanie kościelnych (czy to
                      > uczelni, czy czegokolwiek innego - tu świątynia opaCZności się
                      > kłania nisko) - jest przekrętem...

                      Bzdura, państwo może dofinansowywać prywatne szkolnictwo.

                      > KAżda jedna pensja wypłacona klesze z budżetu państwa czy gminy -
                      > jest przekrętem...
                      > Instytucja kapelanów, opłacanych nie ze środków kościelnych - jest
                      > przekrętem...
                      > I ... począwszy od zawieszenia krzyża w sejmie po wliczanie religii
                      > do średniej... - jest przekrętem...
                      > Część tego jest dla prokuratora - część dla Trybunału Stanu... i
                      > właśnie o tym cicho: zarówno u prokuratorów jak i w TS...
                      >

                      Cóż, rozciągnąłeś słowo "przekręt" na godziwe normy prawne. W tej sytuacji,
                      pozostaje mi tylko konstatacja, że usytuowałeś się na skrajnie ideologicznej
                      pozycji... i nic Cię nie przekona, że...
                      • sclavus Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 17:48
                        Boff!
                        Toż samo można o tobie...
                        Zamknijmy zatem temat... między nami, rozumiejąc, że każdy
                        pozostanie na swoim...
                        EOD
                • grand_bleu Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 17:12
                  > Zamierzasz przyznać zapiskom SB status świadka koronnego? Skoro SB
                  > była organizacją przestępczą, to jej zapiski czymże są bez
                  > takiego statusu
                  ?

                  ale była, czy nie była organizacją przestępczą, wg Ciebie?
                  • sclavus Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 17:25
                    Jakiekolwiek by nie były ekscesy esbeków... Służba Bezpieczeństwa
                    była legalnym tworem PRLu...
                    Można sądzić poszczególnych esbeków za zbrodnie (nawet za to, że
                    krzyczał na zatrzymanego
                    , jak chce IPN), ale to nie zmieni faktu
                    o legalności SB w PRL...
                • normalnyczlowiek1 Nie odróżniasz,chłopcze,pojedynczych przypadków 22.12.09, 21:25
                  sclavus napisał:O przestępczej działalności kościoła cicho... zaledwie jakieś
                  bąknięcia, które są wynikiem bardziej bezczelności tego kościoła niż charakteru
                  przestępczej działalności... To jakże to?

                  ---> nieetycznego postępowania nielicznych przedstawicieli danej instytucji od
                  przestępczej działalności "statutowej" całej instytucji!
                  Gdyby słuchać takich złogów esbeckich jak ty, to trzeba by było kanonizować
                  Kiszczaka i resztę bolszewickich POmiotów...

                  > Dwadzieścia lat już są badane przestępcze działania SB, PZPR, WRON...

                  ---> Kłamiesz jak każdy bolszewik. Od dwudziestu lat trwa walka pomiędzy tymi,
                  którzy chcą prawdę odkryć dla wszystkich a tymi, którzy chcą tę prawdę (także -
                  a może szczególnie - o sobie) ukryć.
                  Ilu, ostatnio, salonowych kretynów grzmiało z piedestałów na temat książki,
                  która jeszcze się nawet nie ukazała???
          • mietowe_loczki Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 18:59
            Ale dlaczego zmieniasz temat i dlaczego akurat na taki?
            • vargtimmen Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 19:26
              mietowe_loczki napisała:

              > Ale dlaczego zmieniasz temat i dlaczego akurat na taki?

              Gwoli wyjaśnienia intencji, nie tyle zmieniłem temat, co dodałem kontrapunkt, by
              wykazać ściśle ideologiczne podłoże postulatów Senyszyn. Nie chodzi jej o
              zasady, tylko o zwalczanie kościoła katolickiego i religii.
              • mietowe_loczki Re: Wcale nie trzeba być... 23.12.09, 16:38
                Ale zgadzasz się co do zasad, czy też nie?
      • sclavus A poza tym... 22.12.09, 14:35
        nie ma w tym kraju nic bardziej ewidentnego niż przekręty instytucji
        kościoła, więc jednak od tego trzeba by zacząć... :)
        • grand_bleu Re: A poza tym... 22.12.09, 16:44
          lisclavus napisał:

          > nie ma w tym kraju nic bardziej ewidentnego niż przekręty
          instytucji kościoła
          , więc jednak od tego trzeba by zacząć... :)

          skoro są ewidentne, to napisz o nich coś więcej ... chętnie dowiem
          się, jakież to przekrety robą instytucje kościelne.
      • mietowe_loczki Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 18:58
        Ale skąd to ultimatum? Bez tego się nie da?
        • vargtimmen Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 19:27
          mietowe_loczki napisała:

          > Ale skąd to ultimatum? Bez tego się nie da?

          Bez tego ultimatum, wszystkie posty można by przewidzieć z góry.
          • mietowe_loczki Re: Wcale nie trzeba być... 23.12.09, 16:42
            Nie, właśnie po tym ultimatum można było bez problemu odgadnąć, jak potoczy się
            dyskusja - bez otwierania poszczególnych postów. Szkoda, że jeszcze nie
            dorzuciłeś, że wszystko przez to, że po '89 nie przeprowadzono lustracji. Też
            byłoby na temat...
    • scoutek Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 13:55
      oczywiscie, ze nie trzeba
      pelna zgoda, ale niestety nie ma tu w tym kraju odwaznych, zeby podjelo to za
      pania Senyszyn
      • hrabia.mileyski Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 14:39
        Pewnie. Wystarczy jakaś drobna ekstrema, byle antykościelna i antyklerykalna.
        Po co od razu wywoływać wrażenie, że lewica to ewolucyjna klęska.
        • sclavus Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 14:51
          A przecie zacząłem, że wcale nie trzeba być z lewicy... :)
          Wystarczy być człowiekiem... byle w pełnym tego słowa znaczeniu :)
          • remez2 Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 14:54
            Wystarczy być człowiekiem... byle w pełnym tego słowa znaczeniu :)
            To dla niektórych sprawa niewyobrażalna.
            • sclavus Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 14:58
              Ja nawet wiem dla kogo... :)
              • remez2 Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:03
                sclavus napisał:

                > Ja nawet wiem dla kogo... :)
                Ciiii, Instytut Pogardy i Nienawiści czuwa.
          • hrabia.mileyski Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 14:58
            Bazę to ty może jako taką masz, ale nadbudowy ci brakuje.
            Stąd tez moje nawiązanie do ewolucji.
            Oczywiście bez obrazy, wszak święta za progiem. W dodatku chrześcijańskie.
            • sclavus Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:02
              I wyobraź sobie - mam choinkę... jakem ateista!
              PeeS - skoro przyznajesz mi (łaskawie!) bazę, to czemu przynajmniej
              nie zapytasz, po jaką cholerę mi nadbudowa??
              • remez2 Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:04
                PeeS - skoro przyznajesz mi (łaskawie!) bazę, to czemu przynajmniej
                nie zapytasz, po jaką cholerę mi nadbudowa??

                Czy nie są to pojęcia wzięte z marksizmu?
                • sclavus Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:05
                  Te o bazie i nadbudowie?
                  Masz rację, ale ... nie podejrzewajmy hrabiego o takie związki... :)
                  • remez2 Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:09
                    sclavus napisał:

                    > Te o bazie i nadbudowie?
                    > Masz rację, ale ... nie podejrzewajmy hrabiego o takie związki... :)
                    Boże broń. Chociaż skoro był "czerwony książę" co to przebrzydłych komuchów
                    manier dyplomatycznych uczył ..
                    • hrabia.mileyski Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:21
                      remez2 napisał:
                      Chociaż skoro był "czerwony książę" co to przebrzydłych komuchów
                      > manier dyplomatycznych uczył ..

                      Widać młody jeszcze jesteś i na nomenklaturze się nie znasz.
                      "Czerwonym księciem" to nazywano syna Jaroszewicza, Andrzeja. I nie był on
                      szczególnie znany ze swych dyplomatycznych zalet i manier.
                      • remez2 Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:32
                        > Widać młody jeszcze jesteś i na nomenklaturze się nie znasz.
                        > "Czerwonym księciem" to nazywano syna Jaroszewicza, Andrzeja. I nie był on
                        > szczególnie znany ze swych dyplomatycznych zalet i manier.

                        Chodzi o jednego z Radziwiłłów, który zaraz po II WŚ pracował w dyplomacji PRL.
                        • hrabia.mileyski Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:36
                          remez2

                          Remez, ty się upadłą arystokracją nie podpieraj w swej lewicowej zapalczywości.
                          Każde dziecko wie, że powojenni Radziwiłłowie jak jeden mąż się lewicą zrobili.
                          Nawet trudno im się dziwić - przeżyć chcieli.
                          • remez2 Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:40
                            Czyli jednak nie o A.Jaroszewicza chodzi?
                            > Nawet trudno im się dziwić - przeżyć chcieli.
                            I wszyscy w Polsce pozostali?
                            • sclavus Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:43
                              Cholera!
                              A zaczęło się o tym, co z kościołem zrobić...
                              • remez2 Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:51
                                sclavus napisał:

                                > Cholera!
                                > A zaczęło się o tym, co z kościołem zrobić...
                                To co napisała Pani Profesor. :-)
                                Ta druga rozmowa stała się nudna a ja nie lubię się pospolitować.
                                Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku. Do usłyszenia/przeczytania.
                              • hrabia.mileyski Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:52
                                sclavus napisał:

                                > Cholera!
                                > A zaczęło się o tym, co z kościołem zrobić...

                                Na początek wyrzuć choinkę. Potem wyłącz telewizor.
                                Jakoś przetrwasz.
                                • sclavus Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 16:01
                                  Z telewizorem masz racje...
                                  A choinka? Co ona biedna komu zrobiła?
                                  Myślisz, że jak się ma choinke, to już się czci tego Jezusika co to
                                  rzekomo 25/12 się urodził?
                                  Nic bardziej mylnego... hrabio... :)
                                  PeeS - co jest pewne, to to, że żaden czarny progu mojego nie
                                  przekroczy...
                                  • hrabia.mileyski Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 16:08
                                    sclavus napisał:

                                    > Z telewizorem masz racje...
                                    > A choinka? Co ona biedna komu zrobiła?

                                    Wiesz chociaż, co ta choinka symbolizuje?

                                    Nie powinieneś mieć z tym specjalnego problemu, nawet jako poganin. Symbol ten istnieje w różnych wierzeniach.
                                    Ale kumasz coś z tej symboliki?
                                    I nie chodzi o wisielców - cobyś się nie zaplątał.
                                    • sclavus Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 16:13
                                      Nie chcę się chwalić, ale... no, wiem dużo więcej od ciebie (dlatego
                                      zresztą jestem ateistą... nie, żeby zaraz bo wiem więcej od ciebie,
                                      tylko dlatego, że wiem wystarczająco, żeby nim być. Ty zaś,
                                      widocznie wolisz ulegać wierzeniom i symbolikom i dlatego jesteś,
                                      kim jesteś - to nie przestępstwo... nie! nawet nie wykroczenie)
                                      • hrabia.mileyski Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 16:19
                                        sclavus napisał:

                                        > Nie chcę się chwalić, ale... no, wiem dużo więcej od ciebie

                                        To widać, słychać i czuć.
                                        Jak widać wikipedie nie pomogły.
                                        Resztę po chrześcijańsku przemilczę.

                                        Mimo wszystko obyś jakoś zdrowo te Święta przeżył.
                                        • sclavus Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 16:53
                                          Miałem lepsze podkłady do wiedzy niż wikipedie...
                                          Resztę - wcale nie po chrześcijańsku - też przemilczę... życząc ci
                                          miłych świąt - również...
                                  • grand_bleu a czerwony? 22.12.09, 16:09
                                    sclavus napisał:


                                    > PeeS - co jest pewne, to to, że żaden czarny progu mojego nie
                                    > przekroczy...
                                    • sclavus Re: a czerwony? 22.12.09, 16:14
                                      Zakładasz, że jakiś purpurat po kolędzie by się włóczył???
                                      • grand_bleu Re: a czerwony? 22.12.09, 16:26
                                        sclavus napisał:

                                        > Zakładasz, że jakiś purpurat po kolędzie by się włóczył???

                                        nie, wiesz dobrze o kogo pytam, no więc?
                                        • sclavus Re: a czerwony? 22.12.09, 16:43
                                          Dla mnie czerwoni, to kardynałowie...
                                          Idąc tropem twojej nomenklatury, to gdyby tylko człowiekiem
                                          był - na pewno tak!
                                          • hrabia.mileyski Re: a czerwony? 22.12.09, 16:54
                                            sclavus
                                            Wprawdzie bardzo się spieszę, ale ta rewelacja chyba nie da mi usnąć - jesteś
                                            kardynałem?!

                                            O, Santa Madonna!
                                            • sclavus Re: a czerwony? 22.12.09, 17:29
                                              Porca Madonna!!
                                              Niewiele zrozumiałeś... szkoda!
                                          • grand_bleu Re: a czerwony? 22.12.09, 17:10
                                            sclavus napisał:

                                            > Dla mnie czerwoni, to kardynałowie...

                                            Senyszyn?

                                            zawsze wiedziałam, że lewica ma swoją religię i swoich kapłanów :)
                                            • sclavus Re: a czerwony? 22.12.09, 17:27
                                              Toż samo można powiedzieć o prawicy... a nawet więcej: prawica ma
                                              podwójnie!
                                              Ma swoje religie - polityczną i duchową i takichże kapłanów...
                                              • grand_bleu Re: a czerwony? 22.12.09, 17:46
                                                sclavus napisał:

                                                > Toż samo można powiedzieć o prawicy...

                                                nie, ideologia prawicowa nie ma dogmatów (katolicyzm to nie
                                                ideologia i a nie każdy prawak jest katolikiem), a człowiek prawicy
                                                gotów jest podjąć dyskusję z każdym i na każdy temat ... lewak, na
                                                wiele tematów dyskusji nie podejmie - lewak wie, bo tak powiedział
                                                jego guru ... wie, bo przeczytał w gazecie ... i bezmyślnie przyjął
                                                do wiadomości.
                                                • sclavus Re: a czerwony? 22.12.09, 17:55
                                                  Cholera, jak stary jestem, tak ciągle czegóś nowego się dowiaduję...
                                                  Pomijam co napisałaś o prawakach...
                                                  Byłbyż dla ciebie każdy ateista lewakiem???
                • hrabia.mileyski Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:07
                  Przecież tak naprawdę Marks nie był komunistą. Wrobili biedaka.
                  Ale wyjaśniam - za pomocą prostej konstrukcji bazy i nadbudowy najlepiej
                  tłumaczyć czerwonym sens człowieczeństwa. Inaczej jest trudno.
                  • tytanya Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:16
                    Nie, no ty wiesz lepiej.

                    hrabia.mileyski napisał:

                    > Przecież tak naprawdę Marks nie był komunistą. Wrobili biedaka.
                    • hrabia.mileyski Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:16
                      A ty co wiesz?
                      • remez2 Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:20
                        We wrześniu 1844 poznał Fryderyka Engelsa, przyszłego przyjaciela i głównego
                        współpracownika. Obaj uczestniczyli aktywnie w życiu politycznym Paryża i
                        wspólnie opracowywali idee socjalizmu proletariackiego, czyli komunizmu.
                        • hrabia.mileyski Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:26
                          widzisz, Remez - gdyby czerwoni ideolodzy nie wzięli się ostro do roboty i nie
                          zamącili ludziom w głowach, to kto wie - może by Marks nawet z Heglem w parze
                          chadzał, a nie z Engelsem.
                          Ty masz zatrutą głowę - tak jakbym wzorcowy podręcznik o idei komunizmu czytał.
                          • remez2 Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:37
                            Marks zaangażował się w tworzenie Związku Komunistów, którego członkiem został wraz z Engelsem wiosną 1847. Obaj brali udział w londyńskim II Zjeździe tego związku w listopadzie 1847. Ich czynny udział w związku przejawiał się również w tym, iż obaj są autorami jego programu. Stanowił go wydany w 1848 roku "Manifest partii komunistycznej", który zawierał idee rozwiniętego materializmu, dialektyki, walki klas i przypisywał proletariatowi rewolucyjny potencjał. Był to pierwszy program, oparty w całości na zasadach socjalizmu naukowego. Marks prowadził w tym czasie działalność publicystyczną, w 1848 wyszło jego "Przemówienie w sprawie wolnego handlu".
                            • hrabia.mileyski Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:42
                              Remez, przestałem cię czytać.
                              Inne czerwone broszurki tez omijam z daleka.
                              Poza tym bój się Boga - idą święta!
                              Umiesz jaką kolędę, choćby i dla pozoru?
                              • remez2 Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:48
                                Zabrakło argumentów?
                                > Umiesz jaką kolędę, choćby i dla pozoru?
                                Gdybym znał tyle kolęd co ty pieśni z okresu PRL, śpiewałbym w chórze kościelnym.
                                • pozarski Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:58
                                  Rzecz nie jest w tym, ze nie byl czlonkiem, ale, jak jakis Jesus czerwonych,
                                  zapodal, ze nie jest marksista.;)
                      • tytanya Re: Wcale nie trzeba być na lewicy? 22.12.09, 15:20
                        Na temat tego czy Marks był, albo nie był komunistą?
                        Nic, nie znałam faceta.
                  • grand_bleu Hrabio? 22.12.09, 16:29
                    hrabia.mileyski napisał:

                    > Przecież tak naprawdę Marks nie był komunistą. Wrobili biedaka.

                    Marks nie był komunistą? rozumiem, że to jakoś uzasadnisz?
                    • hrabia.mileyski Re: Hrabio? 22.12.09, 16:43
                      grand_bleu

                      W dwóch zdaniach, bo naprawdę się spieszę, a szacunek mam.
                      Po pierwsze - Marks był głównie filozofem.
                      Po drugie - czynnik czasu.
                      Połączmy - filozofia marksistowska (lub raczej marksowska) nie powstała jako skutek przemyśleń komunisty (podkreślić!), tylko filozofa. Jego praca została wykorzystana przez komunistów (podkreślić!) jako ich własna sztandarowa idea.
                      Dodajmy jeszcze do tego teorię względności Einsteina i mamy jak na dłoni, że punkt siedzenia jest pierwszy i to on determinuje punkt widzenia.
                      Wesołych Świąt!
                      • grand_bleu Re: Hrabio? 22.12.09, 17:02

                        hm ... miałbyś rację, gdyby Marks ograniczył się do rozpoznania i
                        opisania zjawiska, ale tak nie było - Marks aktywnie zaangażował się
                        w propagowanie komunistycznej ideologii, a jeżeli to, wg mnie był
                        komunistą. Komunistą - teoretykiem, ale już nawołującym do przemocy.

                        Wesołych Świąt! :)
                        Paczula

                        P.S. Temat bardzo ciekawy, niestety też mam mało czasu.
                        • hrabia.mileyski Re: Hrabio? 22.12.09, 17:23
                          grand_bleu

                          Świadomość - tu jest klucz. W swej świadomości Marks nie mógł być komunistą, gdyż komunizm dopiero później dojrzał jako okrutna i straszna idea, wykorzystująca marksizm. Bo nie powstała "czysta" filozofia komunizmu.Filozofia, nie idea.
                          Idea wykorzystała wszelkie możliwe argumenty, łącznie ze strukturą władzy, państwa, dystrybucji i wolności człowieka. Teoretyczną podstawę tworzyła sukcesywnie, w sposób rozciągnięty w czasie od marksizmu, po leninizm i stalinizm, będącymi "szczególnymi" modyfikacjami. Ale ów "praktyczny" komunizm niegdy nie odrzucał swej teoretycznej podstawy, nie chcąc tracić na swej "doniosłości".

                          Gdyby Marksa w tę brudną robotę ideologiczną nie wprzęgnięto, komunizmowi zarzucanoby, że nie opiera się na "powaznej" filozofii i jest czystym szaleństwem ekstremalnego skrzydła zdziczałej lewicy.
                          A że sam Marks wyprawiał przeróżne harce, to zrozumiałe. Przecież musiał wierzyć w to, co sam napisał.
                          Sposób przedstawienia tego jest bardzo uproszczony, ale skoro jest to przeznaczone dla konkretnej osoby, to pozostali rozumieć, a nawet czytać, nie muszą.
                          Adresatka zrozumie.
                          • grand_bleu Bardzo ciekawe, ale ... 22.12.09, 17:39


                            hrabia.mileyski napisał:

                            > grand_bleu
                            >
                            > Świadomość - tu jest klucz. W swej świadomości Marks nie
                            mógł być komuni
                            > stą, gdyż komunizm dopiero później dojrzał jako okrutna i straszna
                            idea, wykorz
                            > ystująca marksizm. Bo nie powstała "czysta" filozofia komunizmu.
                            Filozofia
                            , nie idea.

                            czysta filozofia komunizmu powstać nie mogła, poniewaz jest to idea,
                            która cały czas ewoluuje, przepoczwarza się - jak pisał o komunizmie
                            J. Mackiewicz w "Zwycięstwie prowokacji" ... ma wiele twarzy i
                            dlatego jest tak bardzo niebezpieczny.

                            Temat szalenie interesujący, proponuję wrócić do niego po świętach :)

                            • hrabia.mileyski Miło jest wymienić się zdaniami z kimś rozumnym 22.12.09, 17:51
                              O to właśnie chodziło.
                              Gdyby u Marksa wystąpiła świadomość komunizmu, być może powstałaby i
                              filozofia komunizmu.
                              A tak to Marks komunizmowi jedynie posłużył.
                              Pytanie czy zgodnie ze swą wolą - przecież nie mógł ani przewidzieć ani ogarnąć
                              tego, co komunizm stworzył faktycznie po nim.

                              I bynajmniej nie jest to obrona Marksa.
    • grand_bleu Senyszyn 22.12.09, 16:37

      niech się trzyma od edukacji dzieciaków z daleka ...
      www.youtube.com/watch?v=nRjJW5N4RUk
      www.dailymotion.pl/video/x9tc1w_najfeld-i-senyszyn-o-edukacji-seksu_news
      • sclavus Re: Senyszyn 22.12.09, 16:56
        Ouuu!
        Jakaś ty pryncypialnie stanowcza...!
        Znam czasy, w których tak właśnie zabraniano...
        PeeS - zapomniałaś dodać: Bo!....
        Przeoczenie?
      • vargtimmen Re: Senyszyn 22.12.09, 17:07
        grand_bleu napisała:

        >
        > niech się trzyma od edukacji dzieciaków z daleka ...


        Witaj! Mnie też ten punkt mocno uderzył.

        Bezczelna kobieta, chce wpychać łapy w cudze życie rodzinne, i przymusowo
        indoktrynować na swoją modłę małe dzieci, jeszcze twierdząc, że jej model
        edukacji seksualnej, jest modelem bez indokrynacji. Wymuszanie, agresja
        ideologiczna, obłuda, brak szacunku dla spraw prywatnych ludzi, indoktrynacja od
        małego. Zapachniało bolszewizmem. Fuj!
        • pozarski Re: Senyszyn 22.12.09, 17:13
          Musi bylo babsko na praktyce w szwedzkim przedszkolu.
          • grand_bleu Re: Senyszyn 22.12.09, 17:28
            pozarski napisał:

            > Musi bylo babsko na praktyce w szwedzkim przedszkolu.

            Biedne dzieci ;)))
          • vargtimmen Re: Senyszyn 22.12.09, 18:16
            pozarski napisał:

            > Musi bylo babsko na praktyce w szwedzkim przedszkolu.

            No, niestety, Szwedzi tak mają, że lubią wszyscy tak samo. W XiX wieku mieli
            totalitaryzm religijny, teraz mają postempowy. Ale, jakbym miał robić z Polski
            Szwecję, to bym zaczął od początku, czyli obcinania rąk za kradzież i takich
            fajnych obróżek z kolacami do łapania pijaków. A szwedzki seks dopiero na deser.
        • grand_bleu Re: Senyszyn 22.12.09, 17:27
          > Witaj! Mnie też ten punkt mocno uderzył.
          >
          > Bezczelna kobieta, chce wpychać łapy w cudze życie rodzinne, i
          przymusowo
          > indoktrynować na swoją modłę małe dzieci, jeszcze twierdząc, że
          jej model
          > edukacji seksualnej, jest modelem bez indokrynacji. Wymuszanie,
          agresja
          > ideologiczna, obłuda, brak szacunku dla spraw prywatnych ludzi,
          indoktrynacja od
          > małego. Zapachniało bolszewizmem. Fuj!


          Tak. Jak sobie wyobrażę, że jakaś podobna do Senyszyn, wulgarna i
          agresywna osoba miałby edukować seksualnie moje dziecko, to
          po prostu robi mi się niedobrze.

          Ze swoim życiem niech sobie Senyszyn robi co chce, może nawet robić
          się na starą wampirzycę, tak jak lubi - nic mi do tego - ale od
          mojego dziecka, to niebezpieczne babsko, niech się trzyma z daleka!

          "Edukacja wolna od indoktrynacji" ... wolne żarty.


          Witaj ;)
          • sclavus Re: Senyszyn 22.12.09, 17:36
            Polecam katechetki... szczególnie ze Zgromadzenia Sióstr
            Miłosierdzia Bożego - im możesz powierzyć z całym zaufaniem
            :(
          • vargtimmen Re: Senyszyn 22.12.09, 18:20
            grand_bleu napisała:

            > > Witaj! Mnie też ten punkt mocno uderzył.
            > >
            > > Bezczelna kobieta, chce wpychać łapy w cudze życie rodzinne, i
            > przymusowo
            > > indoktrynować na swoją modłę małe dzieci, jeszcze twierdząc, że
            > jej model
            > > edukacji seksualnej, jest modelem bez indokrynacji. Wymuszanie,
            > agresja
            > > ideologiczna, obłuda, brak szacunku dla spraw prywatnych ludzi,
            > indoktrynacja od
            > > małego. Zapachniało bolszewizmem. Fuj!
            >
            >
            > Tak. Jak sobie wyobrażę, że jakaś podobna do Senyszyn, wulgarna i
            > agresywna osoba miałby edukować seksualnie moje dziecko, to
            > po prostu robi mi się niedobrze.
            >


            Nie chciałabyś mieć w rodzie sługi Kościoła? ;)


            > Ze swoim życiem niech sobie Senyszyn robi co chce, może nawet robić
            > się na starą wampirzycę, tak jak lubi - nic mi do tego - ale od
            > mojego dziecka, to niebezpieczne babsko, niech się trzyma z daleka!
            >
            > "Edukacja wolna od indoktrynacji" ... wolne żarty.
            >
            >
            > Witaj ;)
            >
            >

            Tak, w jej przypadku, przekazywane treści, wizerunek i sposób prezentacji są dla
            mnie wszystkie jednakowo odstręczające. Może to dobrze, że ona jest twarzą
            postępowych idei w Polsce?

            Serdecznie :)
        • sclavus Re: Senyszyn 22.12.09, 17:34
          Bezczelna kobieta, chce wpychać łapy w cudze życie rodzinne, i
          przymusowo indoktrynować na swoją modłę małe dzieci

          Rzeczywiście, bezczelne babsko! Wszyscy wiedzą, że to kościół ma
          MONOPOL na to wszystko i jeszcze zaglądanie pod pierzynę!!!

          Zatem, niech NIKT się nie waży.... N'est-ce pas, mon cher...?
          • vargtimmen Re: Senyszyn 22.12.09, 17:40
            sclavus napisał:

            > Bezczelna kobieta, chce wpychać łapy w cudze życie rodzinne, i
            > przymusowo indoktrynować na swoją modłę małe dzieci

            > Rzeczywiście, bezczelne babsko! Wszyscy wiedzą, że to kościół ma
            > MONOPOL na to wszystko i jeszcze zaglądanie pod pierzynę!!!



            Jeśli nawet, to tylko za zgodą wiernego.

            A pani Senyszyn - bez.

            Widzisz różnicę?
            • grand_bleu Re: Senyszyn 22.12.09, 17:48
              > Jeśli nawet, to tylko za zgodą wiernego.
              >
              > A pani Senyszyn - bez.
              >
              > Widzisz różnicę?


              niestey nie widzi.

              muszę zmykać, do miłego ;)
              • sclavus Re: Senyszyn 22.12.09, 18:16
                Musi, masz niesamowitą bystrość w oczach...
                Czy to wystarcza do postrzegania? - nie jestem przekonany...
              • vargtimmen Re: Senyszyn 22.12.09, 18:23
                grand_bleu napisała:

                >
                > muszę zmykać, do miłego ;)
                >

                Powodzenia! Do miłego! :)
            • sclavus Re: Senyszyn 22.12.09, 17:52
              Jeśli nawet, to tylko za zgodą wiernego.
              Ciekawe rzeczy piszesz... byłabyż to zgoda dana poprzez chrzest??
              Ja w dużo wyżej napisanym poście, poprzestańmy na tym, czyli na
              pozycjach własnych - nie ma sensu dalej...
              EOD
    • zapijaczony_ryj Napieralski to cienias, który pogrązy SLD 22.12.09, 18:24
      A szkoda, bo lewica pod rozsadnym kierownictwem mogłaby pogrążyć PiS-dla dobra
      Polski i Polaków zresztą
    • fototron Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 19:42
      Obecnie ci którzy uważają się za Lewqicę nie są wstanie z problemem
      klerykalizmu w Polsce nic a nic zrobić.

      PS.
      Klecha na lekcji religii do ucznia LO, który zapytał czy można powiesić
      inne symbole religijne w klasie odpowiedział jak prawdziwy pedagog w duchu
      głoszonej wiary :" ... mów mi wuju młody ch**u... i się zamknij zanim
      wymyślisz jakąś następną bzdurę ...".
    • isa.stern Re: Wcale nie trzeba być... 22.12.09, 20:30
      SLD, jesli ma co dobrego do zaproponowania, to tylko kobiety, w tym głównie
      Senyszyn, reszta - to jak to trafnie ujął jeden z komentatorów - Kabaret
      Starszych Panów..;)
    • normalnyczlowiek1 Najpierw należy rozliczyć czerwonych złodziei, 22.12.09, 20:55
      sclavus napisał: Wcale nie trzeba być... na lewicy, żeby się z tym zgodzić w
      stu procentach

      ---> ... esbeków, kapusiów i innych bezprawnych beneficjentów przemian
      ustrojowych. Oni dorabiali się na niszczeniu i rozkradaniu a nie na budowaniu i
      rozwoju. Teraz, gdy wyszły na jaw fakty dogadywania się esbecji z
      koncesjonowanymi opozycjonistami co do podziału sfer wpływów, starają się
      wszelkimi siłami odwrócić uwagę od siebie, zwalając winę m.in. na Kościół. To
      tak jak z Tuskiem, który własną nieudolność próbuje usprawiedliwić obecnością
      prezydenta w życiu Państwa.
    • logo.vlad Re: Wcale nie trzeba być... 23.12.09, 09:22
      I wcale nie trzeba być wyznawcą Ojca Dyrektora, by ta wartość spadła
      do jakichś osiemdziesięciu procent...

      > - zaprzestać finansowania instytucji kościelnych z budżetu,

      Tu jestem ciekaw, co ma na myśli p. Senyszyn. O ile ogólnie
      wkurzające, o tyle są sytuacje (renowacja zabytków, akcje typu
      Caritas), kiedy pewne dofinansowania bądź ulgi wydają się sensowne.
      Byle przy pełnej przejrzystości finansowej.

      > - usunąć oceny z religii ze świadectw szkolnych i zaprzestać ich
      > wliczania do średniej,
      > - wprowadzić powszechne lekcje etyki, jako alternatywne wobec
      > religii

      Po mojemu, to po prostu wypadałoby wychrzanić religię ze szkół.
      Jakoś nie widzę żadnych logicznych argumentów (poza logistycznym),
      żeby toto pozostało. A jeśli chodzi o temat logistyki (pomieszczenia
      pod naukę itp.), to powinna być sprawa negocjacji między dyrektorem,
      wójtem i proboszczem, a nie odgórny prikaz.
      BTW - drugi z przytoczonych tu punktów wymagałby po prostu
      przestrzegania istniejących przepisów.

      > - wprowadzić lekcje edukacji seksualnej od pierwszej klasy szkoły
      > podstawowej

      Hmmm... nie wiem jak to wygląda po reformie gimnazjalnej, kończyłem
      jeszcze w starym sytemie, a tam rozsądnym momentem wprowadzenia
      byłaby raczej klasa czwarta.
      BTW - mam cichą nadzieję, że to nie Senyszyn miałaby układać
      program. Dzieciarnia przekorna bywa, już widzę ten wzrost ilości
      powołań... ;)

      > - wyprowadzić Ordynariat Polowy ze struktur MON,

      Po pierwsze, nie rozumiem idei. Po drugie - jak już, to hurtowo,
      muzułmanie czy prawosławni też.

      > - zliberalizować ustawę antyaborcyjną

      A może by tak, na dobry początek, zacząć przestrzegać obecnej?

      > - finansować zapłodnienie in vitro ze środków publicznych

      Sprawa między ministerstwami zdrowia i finansów. Ale miło byłoby,
      gdyby obaj ministrowie zgodnie kazali się KK odstosunkować od tematu.

      Co do idei ogólnej - pełna zgoda. Ale szczegóły IMHO do dalszego
      obgadania, na razie wolałbym to widzieć jako propozycyjne. Byle nie
      zostało całkiem olane.

      VlaD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka