Dodaj do ulubionych

Urodzą się dzieci z komórki jajowej cioci

IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 03.02.04, 01:32
No to niedlugo bedzie jak w tym kawale:
Siedzi na lawce w parku staruszek. Dosiada sie do niego punk - postawiony
kolorowy "grzebien" na glowie, skora, lancuchy, itp. Dziadek patrzy na niego
ze zdziwieniem i kreci z niedowierzaniem glowa. A punk na to - no co, stary
nie widziales nigdy takiego faceta? Co tak sie dziwisz? Nie szlales jak byles
mlody?
A staruszek na to: szalalem, szalalem - i to jeszcze jak! Pamietam taka
prywatke, trzy dni trwala. Obudzilem sie potem z poteznym kacem i z papuga w
lozku, i tak sobie mysle teraz z przerazeniem, czy aby nie jestes moim
synem...?

No, ale serio - polskie prawo MUSI wziac pod uwage nowa sytuacje i
zmodyfikowac przepisy - tym bardziej, ze zaraz znajdziemy sie w UE. A to nie
tylko kwestia legislacyjna, ale i moralna. Sprawy chorob genetycznych,
przeszczepow, itp. NALEZY SIE SPIESZYC!
Obserwuj wątek
    • Gość: smetny plemnik Urodzą się dzieci z komórki jajowej cioci IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.04, 01:43
      "Urodzą się dzieci z komórki jajowej cioci
      Należałoby powołać Krajową Radę Etyczną - apolityczne, wieloświatopoglądowe i
      pluralistyczne ciało, które przeprowadziłoby dyskusję i przygotowało
      stanowisko dla parlamentu."

      Znow nowa rade powolac? A po kiego ch--? Przeciez caly ten rozwoj idzie z
      zaprzyjaznionej Hameryki. Tam w miedzyczasie dyskutuja nie o moralnej ocenie
      lecz o cenie takiej uslugi. Nastepnym razem wyslijcie Kwacha w tej konkretnie
      sprawie na zwiady - niech sie dowie, co i jak i po ile. Zwlaszcza po ile ! A
      to dopiero stara Europa peknie z zazdrosci, ze dumna Polska ma dostep do
      najnowszych technologii (w ramach offsetu?)

      Ale jaja wokol jaja, a co dla mnie?

      smetny, nikomu niepotrzebny plemnik
      • kkkaczory_piss_brothers Przyszle dziecko bedzie bardziej podobne do matki, 03.02.04, 02:46
        Przyszle dziecko bedzie bardziej podobne do matki, co stanowi wartosciowy
        aspekt psychologiczny, zarowno dla matki jak i przyszlego dziecka i jego
        rozwoju psychicznego.

        Poza tym linia żeńska zostaje zachowana, dziecko będzie posiadalo dna
        mitochondrialne takie jak linia jego matki.
        Lepszy rozwoj zarodka w ciele matki.
        Same superlatywy w stosunku do obcej genetycznie dawczyni, jesli oczywiscie
        siostry sie dogadaja.

        *********************************************************************
        Szczęście z in vitro
        „Obowiązują tylko trzy zasady. O zajściu w ciążę decyduje po pierwsze wiek
        kobiety, po drugie wiek kobiety i po trzecie wiek kobiety. Ale najbardziej
        zdumiewa, że udane in vitro często przywraca płodność.”

        J: Znakiem tym....kolejne dziecko już po bożemu;-)
        .............................................................
        urodziło się pierwsze polskie dziecko z zapłodnienia in vitro. Media
        oszalały. Najbardziej powściągliwa była "Trybuna Ludu", wyczuwająca, że w
        ten sposób przypodoba się Kościołowi. Telewizja również zrezygnowała z
        nadania reportażu wigilijnego. Uznano, że Jan Dobraczyński nie może
        występować obok dziecka z in vitro.

        Do Białegostoku zaczęła napływać lawina listów. Ksiądz z białostockiej
        ambony grzmiał o nieludzkich praktykach kliniki, jego zdaniem, gorszych niż
        narkomania i pijaństwo, tymczasem kobiety opisywały sny, w których tuliły
        dziecko. Błagały, pisały, że mąż chce odejść, a im ręce same się wyciągają
        po cudze niemowlęta. Uważni czytelnicy Biblii przypominali, że bezpłodność
        była problemem opisywanym już w Księdze Rodzaju. Abraham pierwsze dziecko
        miał ze swoją służącą, a 96-letnia Sara urodziła dopiero za sprawą aniołów.
        Problemy miała także Rebeka, żona Izaaka - dopiero po wielu latach urodziła
        Ezawa i Jakuba.

        Prof. Szamatowicz próbował rozmawiać z ówczesnym biskupem. - Jeśli
        przychodzi niepłodna para i chce mieć dziecko to... - nie dokończył, bo
        biskup mu przerwał: - Dziecko jest darem Boga, który trzeba przyjąć, a jeśli
        nie ma tego dziecka, należy być pokornym. Kościoły protestanckie, islam i
        buddyzm nie potępiają in vitro. Postawa Kościoła katolickiego jest twarda.
        Nieakceptowane jest pobieranie plemników przez masturbację, no i oczywiście
        zapłodnienie poza organizmem kobiety. Poddanie się tej metodzie jest
        grzechem. - Ale gdyby nie przychodzili tu katolicy, musiałbym ośrodek
        zamknąć - broni się prof. Szamatowicz. - Cała ta sytuacja jest absurdalna,
        przy takich ocenach za grzeszne trzeba także uznać cesarskie cięcie. Też
        jest sprzeczne z naturą.

        W Polsce Kościół jest przeciw, co najmniej 1,5 mln bezpłodnych par jest za,
        a państwo, korzystając z konfliktu, nie daje na metodę ani grosza. Nie ma
        też żadnych uregulowań prawnych. Lekarze kierują się etyką i zdrowym
        rozsądkiem. - Metoda dotyka spraw intymnych, nie jest obojętna ani dla
        ciała, ani dla psychiki - podkreśla prof. Wołczyński. - Ale jeśli ma powstać
        głupie prawo, wolę dzisiejszą sytuację - dodaje prof. Szamatowicz.
        Jednak ten stan powoduje, że ośrodki prywatne podają sukcesy, które trudno
        zweryfikować. Bardzo często też odmawia się tam leczenia starszych kobiet,
        bo ich porażka popsułaby statystykę.

        Dr Jan Domitrz, kolejny członek zespołu, chciałby wyjaśnienia publicznie
        kilku spraw. Na przykład że nie wyrzucają brzydkich zarodków, tylko te,
        które się rozpadły, a więc skopiowały poronienie, proces naturalny,
        zachodzący także w organizmie kobiety. To, że zarodki mają klasę od A do D,
        jest klasyfikacją, nie wyrokiem. A niewykorzystane są zamrożone i czekają na
        następną próbę. Stan hibernacji może trwać pięć lat.

        Z kolei prof. Wołczyńskiemu zależałoby na informacji, że dzieci z in vitro
        nie chorują częściej. Nie sprawdza się teoria, że natura broni małżonków
        przed urodzeniem chorego potomka. Tak można stwierdzić na przykładzie
        Belgii, jedynego kraju, który przebadał wszystkie swoje dzieci z in vitro.
        Sam prof. Szamatowicz obserwuje życie rodzinne. - Jeśli się uda, kłótnie
        małżeńskie prawie nie istnieją - ocenia.

        "Dawanie życia" - lekarze z Białegostoku nie lubią tego określenia. - To
        tak, jakby w kochającym się małżeństwie zjawił się ktoś trzeci i ponad
        przepaścią przeniósł ich do macierzyństwa - prof. Szamatowicz woli taką
        metaforę.

        Obowiązują tylko trzy zasady. O zajściu w ciążę decyduje po pierwsze wiek
        kobiety, po drugie wiek kobiety i po trzecie wiek kobiety. Ale najbardziej
        zdumiewa, że udane in vitro często przywraca płodność.

        kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1148355&KAT=239

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10464958&a=10464958
        • Gość: @#$% A dzieci w domach dziecka czekają... IP: *.angelologia.katowice.pl 03.02.04, 09:41
          Miliardy dolarów idą na dwie przeciwstawne tendencje - badania nad
          antykoncepcją i badania nad leczeniem bezpłodności. Dzieci w domach dziecka
          (ba, dzieci pozostawione przez matkę w szpitalu położniczym) nie mają szansy na
          znalezienie domu i rodziny.

          Cała ta zabawa w Pana Boga to wielkie skurwysyństwo - zamiast dać komuś
          normalne życie zaspokaja się czyjś egoizm.
          • a-siek Re: A dzieci w domach dziecka czekają... 03.02.04, 09:46
            Świata naprawić się nie da, ale masz rację ...
            zamiast bawić się w skomplikowane medycznie i moralnie operacje, można
            adoptować już narodzone i czekające na miłość dziecko.
            Zaleta jest jeszcze jedna - nikt Ci tego nie wygarnie podczas kłótni rodzinnej,
            a maluch będzie wiedział kto mama, a kto ciocia.
          • Gość: aha pomocy IP: *.pp.htv.fi 03.02.04, 10:10
            gdy ci kiedys nawali serce i bedzie potrzebny przeszczep (czego bron Boze Ci
            nie zycze) to oczywiscie powiesz "po co zaspokajac moj egoizm i wydawac tysiace
            dolarow na moja operacje- tylu ludzi przeciez czeka na organy. Dajcie sobie
            spokoj z moim sercem, wezcie sobie za to moje nerki, watrobe...."
            Proponuje w ogole nikogo nie leczyc z powaznych chorob. Miljony oszczednosci!
            A rozterki moralne? Coz, swiat idzie naprzod i stawia nowe pytania. Od tego sa
            filozofowie i wlasne sumienie, zeby na nie odpowiadac
            • a-siek Re: pomocy 03.02.04, 10:15
              Gość portalu: aha napisał(a):

              > gdy ci kiedys nawali serce i bedzie potrzebny przeszczep (czego bron Boze Ci
              > nie zycze) to oczywiscie powiesz "po co zaspokajac moj egoizm i wydawac
              tysiace
              >
              > dolarow na moja operacje- tylu ludzi przeciez czeka na organy. Dajcie sobie
              > spokoj z moim sercem, wezcie sobie za to moje nerki, watrobe...."
              > Proponuje w ogole nikogo nie leczyc z powaznych chorob. Miljony oszczednosci!
              > A rozterki moralne? Coz, swiat idzie naprzod i stawia nowe pytania. Od tego
              sa
              > filozofowie i wlasne sumienie, zeby na nie odpowiadac.

              Czy niepłodność jest chorobą zagrażającą życiu?
              Nie chciałbyś przyjść do szpitala z sercem do przeszczepu i usłyszeć: wybacz
              koleś, ale limit na operacje wyczerpaliśmy przy przeszczepie komórek jajowych.
          • Gość: Emilia Re: A dzieci w domach dziecka czekają... IP: *.crowley.pl 03.02.04, 12:15
            Dzieci w domach dziecka czekają ze względu na przepisy adopcyjne lub
            nieuregulowaną sytuację prawną dziecka, a nie brak chętnych. To samo z dziećmi
            porzuconymi już w szpitalu - w tym przypadku matka ma 6 tygodni do namysłu i
            nie wolno przez ten czas oddać dziecka nowym rodzicom. Zapewniam Cię, że
            kolejka po zdrowe noworodki jest całkiem długa.
    • a-siek Re: Urodzą się dzieci z komórki jajowej cioci 03.02.04, 07:58
      Jestem pod wrazeniem postepow medycyny, ale ... moze do zabrzmi jak slogan ....
      czy w czasie intensywnych wciaz dyskusji nad aborcja ze wzgledow spolecznych,
      nie skoncentrowac sie na rozwinieciu w Polsce procedur adopcyjnych?
      Rozumiem, ze ciaza i porod to wielkie przezycie dla kobiety, ale wpadamy w
      hipokryzje. Z jednej strony "pozyczamy" sobie komorki jajowe, z drugiej chcemy
      zabijac zdrowe zarodki, tylko dlatego, ze sa "spolecznie" nie chciane.
      Poza tym nie wierze, ze taka sytuacja nie stworzy w przyszlosci konfliktow
      pomiedzy siostrami. I wyobrazmy sobie nastolatka, ktory nagle dostaje
      wiadomosc, ze mama to ciocia a ciocia to mama.
      • Gość: GOŚCIU NONSENS IP: 195.85.227.* 03.02.04, 09:22
        A czy nie wyszło by na to samo gdyby tatuś - zamiast zawracać głowę lekarzom -
        wychędożył siostrę swojej bezpłodnej żony i po urodzeniu przez nią dziecka
        wziął je z żoną na wychowanie ??? Przecież to to samo ....
        • Gość: titt Re: NONSENS IP: *.botany.gu.se 03.02.04, 11:24
          Pewnie - tylko facet moze cos takiego napisac.
          Kobieta chce noscic to dziecko wczesniej pod sercem, chce po prostu je sama
          urodzic. I dlatego tez wiele decyduje sie na meczace i bolesne zabiegi zamiast
          adopcji.
          Ale zgadzam sie to egoizm. I wiem ze kiedys adoptuje dziecko.
          G.
          • Gość: kita Re: NONSENS IP: *.chello.pl 03.02.04, 12:43
            tak... to jest cos co tylko kobieta moze zrozumiec i poczuc. pragnienie
            noszenia dziecka w lonie, samodzielnego urodzenia go, karmienia piersią. to
            jest silny instynkt, trudno przed tym pragnieniem sie obrnonic. niestety sa
            kobiety ktore po prostu nie moga zajsc w ciaze. ja tez. lecz to ze sie nie
            zachodzi w ciaze to nie oznacza ze mozna taki instynkt oszukac. i nie jest
            wcale latwo sie pogodzic. jednak pragnienie to jest ostatecznie rodzajem
            egoizmu - dlatego mnie czeka raczej piastowanie psów i kotów :(

            oczywiscie najlatwiej wypowiadac sie na temat zasadnosci leczenia bezplodnosci
            czy zaplodnien invitro, wtedy gdy problem nie dotyczy nas osobiscie. wtedy
            najlatwiej krytykowac. dopiero kiedy nas dotyka - okazuje sie jak bardzo jest
            wazny, jak determinuje wręcz sposob dalszego zycia. zreszta z kazdym powaznym
            problemem moralnym tak jest. zna sie rozwiazanie aż samemu sie nie ma danego
            problemu. gdy problem przychodzi do nas - zaczynaja sie schody...

            pozdrawiam
            kita
    • Gość: Przemo No nie! Jajo o jajo beda pocierac ? IP: 195.205.44.* 03.02.04, 09:40
      ach, to juz partenogeneza u ludzi jest mozliwa? Swiat sie konczy...
    • ukos Niebywała wszechstronność Waldemara Kuczyńskiego 03.02.04, 09:50
      Ten znany działacz UW był już wiceBalcerowiczem, a teraz zabrał się za
      zapłodnienie in ivtro. Może od takiego omnibusa należałoby też pobierać
      materiał genetyczny. Kiedyś zdarzył się juz przecież bardzo pod tym względem
      ofiarny lekarz - ojciec ponad dziewięćdziesiorga dzieci.
    • Gość: robol Re: Urodzą się dzieci z komórki jajowej cioci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 10:51
      Prawo natury jest najwyższym prawem, a kto myśli inaczej niech przyjrzy
      pedofilowi z ameryki.
    • Gość: anna Re: Urodzą się dzieci z komórki jajowej cioci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 11:04
      zostawmy te dylematy przyszłym rodzicom to w końcu ich problem.mam dwie
      dziewczynki z "próbówki" i jestem najszczęśliwsza kobietą - matka na
      swiecie.nie ukrywam tego faktu, ale też sie z tym nie afiszuje bo boję sie o
      swoje dziewczynki gdyz nasze spoleczenstwo nie dojrzało do tolerancji.woli
      wierzyć w egzorcyzmy niż w osiągnięcia nauki.
      • Gość: andzia Re: Urodzą się dzieci z komórki jajowej cioci IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.04, 12:34
        Tak, Anno, w tym kraju nietolerancji ..lepiej
        zostac anonimową mamą -Invitraczką. Ja jestem juz po drugiej nieudanej probie..
        wciąz jednak wierzę w cud.
        A czekanie na dziecko do adopcji trwa czesem i 26 miesiecy. Dzieci do adopcji
        jest w Polsce coraz mniej...I dlaczego to pary niepłodne "maja obowiazek "
        adoptować?
    • Gość: jaa_ga Re: Urodzą się dzieci z komórki jajowej cioci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.02.04, 12:50
      Brawo, dziewczyny! Bądźcie szczęśliwe i nie dajcie się ciemnogrodzianom!
      A prawo niech się zajmie niekochanymi, porzuconymi dziećmi,
      które w dalszym ciągu nie mają szans na znalezienie rodzinnego domu
      i miłości. Cieszy mnie, że oto narodzi się istotka otoczona miłością i
      wzrastająca w poczuciu miłości i bezpieczeństwa.
      Wszystkie metody, które przyczyniają się do narodzin szczęśliwych ludzi,
      uważam za konieczne i dopuszczalne.
      Pozdrawiam
      • Gość: Czarny ;-) A co na to Czarni??? IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 03.02.04, 15:07
        Gazeta zapomniala podzielic sie z nami opinia najwazniejszych w tym kraju!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka