iza.bella.iza Re: Czyżbym znalazła najdłuższy wątek na forum? n 26.06.04, 00:09 Niestety nie:( Jest jeden dłuższy. Ten natomiast jest naljepszy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Jak veritas to i vino:) Za odzyskanego t1s wypijmy 26.06.04, 00:15 iza.bella.iza napisała: > Niestety nie:( Jest jeden dłuższy. Ten natomiast jest naljepszy:)) Na forum humorum jest wątek, który ma koło 10 000 postów:) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Jak veritas to i vino:) Za odzyskanego t1s wy 26.06.04, 00:23 basia.basia napisała: > iza.bella.iza napisała: > > > Niestety nie:( Jest jeden dłuższy. Ten natomiast jest naljepszy:)) > > Na forum humorum jest wątek, który ma koło 10 000 postów:) I się otwiera? To nasz gospodarz zupełnie niepotrzebie chce nasz wątek dzielić! No to wypijmy za "syna marnotrawnego" i pod te moje jutrzejsze wyniki. Salute! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Jak veritas to i vino:) Za odzyskanego t1s wy IP: *.acn.waw.pl 26.06.04, 00:36 Chlup, za wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Jak veritas to i vino:) 26.06.04, 00:42 Gość portalu: t1s napisał(a): > Chlup, za wyniki. No to chlup. Z mej strony to rozchodniaczek już. Ale jak jutro zobaczę swoje nazwisko na liście, to popijemy na całego:))) Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Humbak Nie chce mi się.... IP: *.onecik.pl / *.onecik.pl 26.06.04, 00:55 czytać 5 tys. postów. Mam więc pomysł. Zróbmy konkurs. Kto streści ten wątek w jednym poście. Jacyś chętni? To będzi coś jak streszczanie Prousta na czas u Pytonów. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Nie chce mi się.... 26.06.04, 00:57 Poproś Macieja Maksymalnego. On na pewno streści Ci wszystko w bardzo krótkich słowach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Humbak Re: Nie chce mi się.... IP: *.onecik.pl / *.onecik.pl 26.06.04, 01:32 Nie wiem, na której stronie go szukac. Poza tym to by zepsuło możność rozerwania się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość który wyszedł Re: Nie chce mi się.... IP: *.chello.pl 26.06.04, 01:42 Pod poniższym linkiem zadaj swoje swoje pytanie. Odpowieź mieć będziesz bardzo szybko. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=6267270 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Humbak Re: Nie chce mi się.... IP: *.onecik.pl / *.onecik.pl 26.06.04, 01:54 Dobra. Rozumiem, że nie chcecie się tu bawić:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość który wyszedł Re: Nie chce mi się.... IP: *.chello.pl 26.06.04, 02:06 Chcemy, tylko nie dzisiaj. Wpadnij jutro późnym wieczorem, a w zasadzie bliżej nocy, po meczu. A w ogóle, żeby wiedzieć o co biega w naszej Ciemnicy, wystarczy przlecieć ostatnią stronę. To taki misz-msz towarzyski. Niektórych strasznie ten nasz luzik denerwuje, najbardziej Macieja właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Ciemno już 26.06.04, 20:49 Jeszcze niezupełnie się ściemniło, ale ja już zapraszam. Stawiam na stół jadła i napitki wszelkie dla wszystkich, którzy chcą się zadumać nad Tym, którego pożegnaliśmy dziś na zawsze. Może uda nam się podumać tutaj bez towarzystwa zawistnych frustratów i moralnych ślepców. p.s. egzamin zdałam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała muszka bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 26.06.04, 21:47 no tak Sekretarzu, okazuje sie ze Baska to heroina foruma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz IP: *.acn.waw.pl 27.06.04, 00:11 heroina. heroina. I główna bohaterka, i narkotyk. Fajnie bziuczysz:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Bo wezmę packę i .......... 27.06.04, 00:39 Gość portalu: t1s napisał(a): > heroina. heroina. I główna bohaterka, i narkotyk. > > Fajnie bziuczysz:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Ciemno już 26.06.04, 21:56 iza.bella.iza napisała: > Jeszcze niezupełnie się ściemniło, ale ja już zapraszam. Stawiam na stół jadła > i napitki wszelkie dla wszystkich, którzy chcą się zadumać nad Tym, którego > pożegnaliśmy dziś na zawsze. Może uda nam się podumać tutaj bez towarzystwa > zawistnych frustratów i moralnych ślepców. Mam nadzieję, że nie wywołałaś wilków z lasu:( Zdaje mi się, że wielu ludzi, którzy nie potrafią się powstrzymać od wstrętnych komentarzy , nie ma pojęcia o tym kim był. I że był kimś wyjątkowym. "Śladem dziadka i ojca Dziadek mój był bojowcem Organizacji Bojowej PPS. Ojciec w 1920 roku poszedł na front na ochotnika. Miał wtedy 15 lat, podstawił kolegę, który zgłosił się za niego na komisję lekarską. Potem uczestniczył w powstaniu śląskim. Należał do PPS, był w Armii Krajowej. Nie umiem oddzielić tego, co widziałem, od całej tej legendy, którą mi przekazywali. Czuję się uczestnikiem rewolucji 1905 roku. Kiedy pierwszy raz w życiu zakładano mi kajdanki, odczułem wzruszenie." > > p.s. egzamin zdałam:) GRATULUJĘ:)))) Twoje zdrowie:) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Ciemno już 26.06.04, 22:26 basia.basia napisała: > > Mam nadzieję, że nie wywołałaś wilków z lasu:( No niech się ktory ośmielić wsadzić tutaj swój wstrętny pysk! > Zdaje mi się, że wielu ludzi, którzy nie potrafią > się powstrzymać od wstrętnych komentarzy , nie ma > pojęcia o tym kim był. I że był kimś wyjątkowym. Mają pojęcie i dlatego właśnie tak plują. Przy Nim czują bowiem jak im życie przeciekło przez palce lub nie są w stanie uwierzyć, że człowiek potrafi być dobry, pełen pokory i miłosierdzia. Nie potrafią zrozumieć, że można chcieć żyć dla drugiego człowieka a nie dla forsy. To mali ludzie są i niech ich Pan ma w swojej opiece, bo zawiść, która ich toczy, to straszne brzemię. Jackowi żadnej ujmy nie czynią, sobie tylko wystawiają świadectwo. A dzień dziś w Warszawie był chmurno - słoneczny. Pokropiło parę razy, ale tak symbolicznie. Pewnie Jacek w niebie śpiewał piosenkę, którą kiedyś napisał dla swoich dzieci: Słoneczko późno dzisiaj wstało I w takim bardzo złym humorze, I świecić też mu się nie chciało, Bo mówi, że zimno na dworze. Lecz gdy piosenkę usłyszało, To się tak bardzo ucieszyło, Zza wielkiej chmury zaraz wyszło I nam radośnie zaświeciło. Słoneczko nasze, rozchmurz buzie, Bo nie do twarzy ci w tej chmurze, Słoneczko nasze, rozchmurz się, Maszerować z tobą będzie lżej! Słoneczko nasze rozchmurz pyska, Bo nie do twarzy ci w chmurzyskach, Słoneczko nasze, rozchmurz się, Maszerować z tobą będzie lżej! > > p.s. egzamin zdałam:) > > GRATULUJĘ:)))) Dzięki. To były bardzo ważne egzaminy - teraz zacznę nowy etap mojego życia. Jadę rano na tygodniwy, zasłużony urlop. > Twoje zdrowie:) Twoje również:) Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Ciemno już 26.06.04, 22:29 iza.bella.iza napisała: > p.s. egzamin zdałam:) Gratuluję :) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Dalej Ciemno 27.06.04, 00:32 Było" "Śladem dziadka i ojca Dziadek mój był bojowcem Organizacji Bojowej PPS. Ojciec w 1920 roku poszedł na front na ochotnika. Miał wtedy 15 lat, podstawił kolegę, który zgłosił się za niego na komisję lekarską. Potem uczestniczył w powstaniu śląskim. Należał do PPS, był w Armii Krajowej. Nie umiem oddzielić tego, co widziałem, od całej tej legendy, którą mi przekazywali. Czuję się uczestnikiem rewolucji 1905 roku. Kiedy pierwszy raz w życiu zakładano mi kajdanki, odczułem wzruszenie."'" Ładne życiorysy. To dobrze, gdy ma się w rodzinie takich przodków, to źle gdy poszło się inną drogą - tak jak zmarły Kur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość który wyszedł Dalej Ciemno w pewnych głowach:( IP: *.chello.pl 27.06.04, 00:41 Ciebie na naszą stypę nikt nie zapraszał:( Idź swoją drogą mały człowieczku, tylko uważaj na wilki. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Dalej Ciemno w pewnych głowach:( 27.06.04, 00:43 Gość portalu: Gość który wyszedł napisał(a): > Ciebie na naszą stypę nikt nie zapraszał:( > Idź swoją drogą mały człowieczku, tylko uważaj na wilki. tak, niech uważa.... PS. Gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość który wyszedł A w mojej pojaśniało. IP: *.chello.pl 27.06.04, 00:48 Kochani! Wszystkim gratulującym mi dziękuję z całego serca. Pojechałam sprawdzić wyniki prosto po pogrzebie Jacka. Tak mi było ciężko na duszy. Jak zobaczyłam swoje nazwisko na liście "in plus", to mnie to nawet tak bardzo nie ucieszyło. Dopiero potem. No, a teraz zmykam do łóżka, bo jutro pobudka o szóstej, a potem urlopik. Pozdrawiam. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Dalej Ciemno 27.06.04, 00:47 ~Podoba~ misie ten ogólnokatolicki ton. Też: zaproszenia, no a przede wszystkim: ~kultura osobista~ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość który wyszedł Re: Dalej Ciemno IP: *.chello.pl 27.06.04, 00:52 rolotomasi napisał: "Jestem u siebie" I tam pozostań. "to wolny kraj, na razie" Na pewno nie dzięki tobie, mały człowieczku. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Dalej Ciemno 27.06.04, 01:06 Rozmowa z Krzywą IżąBełą nazywającą siebie: Gość[..] brzydzi mnie, po prostu. Jaki i jej hurtowo z tego portalu usunięty forumowy ex-mąż o.Osioł =HomoCośTam= Maryjan, ksionc z miasta Dyni. Jeszcze raz >> NRSVP Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Dalej Ciemno 28.06.04, 13:28 To spadaj i nie gadaj. Ja cię o towarzystwo nie proszę, a ty zawsze się przyczepisz. "I choć padało, choć było ślisko To się przywlokło to świniorzysko" Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Dalej Ciemno 27.06.04, 00:42 rolotomasi napisał: > Było" > "Śladem dziadka i ojca > Dziadek mój był bojowcem Organizacji Bojowej PPS. Ojciec w 1920 roku poszedł na > > front na ochotnika. Miał wtedy 15 lat, podstawił kolegę, który zgłosił się za > niego na komisję lekarską. Potem uczestniczył w powstaniu śląskim. Należał do > PPS, był w Armii Krajowej. Nie umiem oddzielić tego, co widziałem, od całej tej > > legendy, którą mi przekazywali. Czuję się uczestnikiem rewolucji 1905 roku. > Kiedy pierwszy raz w życiu zakładano mi kajdanki, odczułem wzruszenie."'" > > Ładne życiorysy. To dobrze, gdy ma się w rodzinie takich przodków, to źle gdy > poszło się inną drogą - tak jak zmarły Kur. Rolo, nie przenoś tutaj sporów o Kuronia. I nie oceniaj go. KOR zakładał Macierewicz a Kuroń rozkręcał. Bez Kuronia byłoby inaczej, myślę że gorzej. Daj spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Dalej Ciemno 27.06.04, 00:52 Czasy jedynie słusznej ideologi już minęły, bezpowrotnie minęły - wolno myśleć, co się chce. Zdaje się, że to jakaś infantylka wypisała swoje oceny - Ja dopisuję swoje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość który wyszedł Re: Dalej Ciemno IP: *.chello.pl 27.06.04, 00:58 rolotomasi napisał: > Czasy jedynie słusznej ideologi już minęły, bezpowrotnie minęły - wolno myśleć, > > co się chce. Wolno być chamem kiedy się chce i wolno innym włazić do domu z brudnymi butami. Wolno się narzucać ze swoimi poglądami każdemu. Wolno zanudzać swoją mizerną osobą każdego kogo się spotka. Można wreszcie za powyższe od innego wolnego obywatela usłyszeć parę niemiłych słów. Tak więc Rolotomasi usłyszy o sobie co następuje - cham chamem na wieki wieków amen. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Dalej Ciemno 27.06.04, 01:12 przedstawicielce Centralnie pojętej Kultury, ~wcale nie chamskiej~ o nie! rolotomasi 27.06.2004 01:06 odpowiedz na list odpowiedz cytując Rozmowa z Krzywą IżąBełą nazywającą siebie: Gość[..] brzydzi mnie, po prostu. Jaki i jej hurtowo z tego portalu usunięty forumowy ex-mąż o.Osioł =HomoCośTam= Maryjan, ksionc z miasta Dyni. Jeszcze raz >> NRSVP Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi O Prawdziwych Bohaterach 27.06.04, 01:45 Odrzuceni dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/06.26/Magazyn/a03/a03.html "Ryszarda Wiśniewskiego (lidera siedleckiej "Solidarności" w latach 1980-81) nękano specyficznie; nie został internowany, natomiast wciąż był nachodzony przez esbeków, przesłuchiwany, szturchany, bity, straszony. Rozpuszczano o nim najgorsze plotki. Organizm nie zniósł ciągłego napięcia. Od 1983 roku - z krótkimi przerwami - Wiśniewski wciąż się leczy. Dziś jako 49-latek jest inwalidą I grupy i jeździ od szpitala do szpitala. Ma za sobą udar mózgu i zawał serca, zżera go miażdżyca. 400 złotych renty " i "Odrzuconych jest kilka tysięcy. Żaden z nich nie miał szczęścia pokazywać się w pobliżu ówczesnych tuzów opozycji. Działali w mniejszych ośrodkach, w mniej znanych zakładach. I być może dlatego na nich spadł główny ciężar represji stanu wojennego, wywracając im życie, przerywając kariery, odbierając zdrowie. Dziś są słabi, schorowani, biedni, zgorzkniali. Pozostają poza głównym nurtem życia, poza polityką. Za starzy, by walczyć o lepsze warunki życia, ze zbyt skomplikowanymi życiorysami zawodowymi (krótszy staż pracy z powodu licznych zatrzymań, internowania, więzień, zakazu zatrudniania), by przysługiwały im godziwe renty. Janusz Olewiński - II grupa inwalidzka, nieco ponad 400 złotych renty, Leon Żbikowski - 400 złotych emerytury, Władysław Kałudziński - II grupa inwalidzka, ponad 400 złotych renty, Piotr Bączek, Andrzej i Zygmunt Goławscy, Ryszard Piekart.. Co chwilę któryś z nich musi się poddać jakiemuś kosztownemu leczeniu, by ratować życie. Nie stać ich na to. Ponad dwadzieścia lat temu byli nie tylko młodsi. Byli zdrowi, silni, pełni nadziei. Zakładali "Solidarność", mobilizowali ludzi, uczyli się społecznego zaangażowania. Przeciwko takim jak oni wprowadzono stan wojenny. Większość z nich znalazła się w ośrodkach dla internowanych. Niektórzy mieli nieszczęście trafić do Kwidzyna, gdzie panowała najbrutalniejsza więzienna pacyfikacja stanu wojennego." Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot zaduma....(takie sobie ględzenie, bo nie mam gdzie 27.06.04, 02:33 o tym porozmawiać albo też zwierzyć się z refleksji po pogrzebie Jacka) kończy się pewnie epoka ideałów, z przerażeniem patrzę jak najbliższe mi otoczenie, ludzie, których znałem od wielu lat, sa teraz tacy lub prawie tacy jak wyzuty ze wszystkich skrupułow "szczery" amerykanin z Ożarowa. Cholera nie ma własciwie po co żyć, bo żyć dla siebie - a po co? Tak żyją ci, którym pieniądze przysłaniaja świat, którzy bohaterstwo, mądrość i talenty mierzą wielkością kapitału. Taki świat nam rośnie w Polsce. I to co mówił Adam... czyż on nie widzi, że w układy pracownicze w jego firmie przeczą temu co przysięgał na grobem Jacka... ile oni ludzi w gazecie zniszczyli - bo musieli, bo takie sa prawa rynku? Naprawi krzywdy? Ech, solidarność, wspólnota, zrozumienie, ematia, pomoc wzajemna, tolerancja... Gdzie tego wszystkiego szukać? Ta pani Małgosia, która powiedziała kilka słów nad grobem, była dla mnie największym chyba przeżyciem podczas oglądania relacji, bo była taka "zwyczajna" z tym dzieckiem, które musiała odprowadzić do domu i z tymi prostymi podziękowaniami i bez tej oficjalnej sztampy. Dobrze, że Maciej Kuroń przyszedł w tej dżinsowej koszuli, odciął się od tych wszystkich w garniturach, w tym też jakoś symbolicznie pokazał, że jego ojciec był inny, ze miał wizję... a odsunięto go - ci miłośnicy rynku, od politycznego życia - także w UW. Jacek był jednak wierny swym przyjaciołom, którzyu dalej byli w partii i popierał ich w ważnych chwilach, choc nadaremnie. Może gdyby ta partia słuchała tego, co mówił Jacek i nie lansowała tego głupiego hasła o silnej klasie średniej... Ale jak mogło byc inne hasło z liberałami na karku w UW... teraz ci liberałowie już w PO takiego zapewne hasła lansować nie będą... Wzruszył mnie ręcznik od Ukraińców i szal (?) od buddystów, a poruszyło mnie przemówienie Modzelewskiego - jak brakuje takich ludzi w polityce! Nie chodzi nawet o poglądy, ale o stosunek do świata i człowieka, o brak sztucznej pozy, wyuczonych gestów, pompy, a głównie chodzi też o szczerość... i o to, że polityka to nie walka o władzę i z wrogami politycznymi, ale że jej uprawianie ma pomóc ludziom. Czy słowa Modzelewskiego zostaną w czyjejś pamięci, czy będą miały jakikolwiek wpływ na przyszłość... chyba najmniejszego, bo idą cięzkie czasy, a tylko dobre dla tych z twardymi łokciami i ograniczoną empatią. Nie mogłem pojechać na pogrzeb, nie udało mi się nikogo w tej cholernej gdańskiej UW namówić na wyjazd, a Borsuk pojechał pociągiem... Akurat nie miałem pieniędzy i miałem nadzieję, że znajdą się jeszcze 3 osoby i złożymy sie na benzynę i pojedziemy pożegnac Jacka... a tu nic, w całej unii ani jednego chętnego, a władze tej cholernej partii nawet nie pomyślały by zaproponowac taki wyjazd członkom i sympatykom... A jeszcze widziałem Lisa, widocznie też sobie pojechał prywatnie... trochę nie podobał mi się ten pogrzeb, aż tak bardzo oficjalny, dobrze, że była ta pani Małgosia, że był Jacek z gitarą... Jednak abym nie przesadził, ci oficjeli też zachowali się przecież w porządku, tak trzeba było, a różnych prowokatorów, nienawistników, których i tu gościmy na forum można siębyło tam spodziwać... Dlaczego jednak Wałęsa nie przyszedł na cmentarz, dlaczego był tylko na mszy polowej... mógł sobie darować tego Kwacha i to ani be ani me ani kukuryku... Ale, że nie było nikogo z PO, aż taka jawna arogancja... Nawet Kaczyński przyszedł i Buzek... Dobrze, że na końcu Klef zaśpiewał Tolerancję, zrobiło sie trochę cieplej... bo cały czas czułem do siebie, do świata żal, że na tych krzesłach i w sali kolumnowej i na cmentarzu siedziało tylu czerwonych... Ech, spokojnie... Tolerancja... Bo tak jak słowa z innej piosenki: "Mój przyjaciel Jacek co bym nie wymyslił mówi, że się musze ustrzec nienawiści Siedzi w kucki, patrzy spod przymkniętych powek mówi - "nawet ubek też jest brat i człowiek" Świety człowiek Jacek albo nawiedzony bo mu przecież tyle dokuczył czerwony" i znowu zrobiło się smutno... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot niepotrzebnie to napisałem...:( 27.06.04, 02:58 późna noc i coś mnie naszło, i jakieś takie niepoukładane, już lepiej by było nic nie pisać, bo wyszło zupełnie cos innego niż chciałem, jest późna noc, spać trzeba, sen nie prxzychodzi, myśli od sasa do lasa i najważniejsze rzeczy sie pomija jakieś pstre się eksponuje, to nie jest W poszukiwaniu straconego czasu, ani drogi do dumu Ulissesa w Dablinie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała muszka bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 27.06.04, 11:07 najlepsze jest o szczerosci amerykanina z ozarowa w ogole to okreslenie jest swietne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: niepotrzebnie to napisałem...:( IP: *.b.dial.de.ignite.net 27.06.04, 14:50 Bardzo dobrze, że napisałeś to, co napisałeś. Transmisję z uroczystości pogrzebowych oglądalem wyrywkowo i po przeczytaniu Twojego postu, natychmiast tego pożałowałem. Bo to był niezły punkt zobaczenia, co się dzieje nad Wisłą. Relacja z pogrzebu oglądanego w telewizorze przez kogoś, kto chętnie by tam był, ale komu zabrakło pieniędzy na przyjazd do Warszawy. Takie szczegóły otwierają oczy. Natychmiast przypomniał mi się Wyspiański, ktory w podobnym jasnowidzeniu zaczął pisać "Wesele". Ten taniec upiorów nad trumną Kuronia. Kwach gładki, zdaniami gładkimi klepiący i jego druh Oleksy. Czego oni tam szukali? Bardzo dobrze, że to napisałeś... Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: niepotrzebnie to napisałem...:( 27.06.04, 16:54 leszek.sopot napisał: > późna noc i coś mnie naszło, i jakieś takie niepoukładane, już lepiej by było > nic nie pisać, bo wyszło zupełnie cos innego niż chciałem, jest późna noc, spać > > trzeba, sen nie prxzychodzi, myśli od sasa do lasa i najważniejsze rzeczy sie > pomija jakieś pstre się eksponuje, Wcale nie! Myślę, że to co napisałeś to jest żal za prawdziwą"S", z tych pierwszych lat. Za wielkim narodowym zrywem, solidarnością w walce z komuną i w walce o nowe państwo, oparte właśnie o ideały "S". Chodziło o państwo obywatelskie - dla wszystkich. Tak by każdy czuł się potrzebny, traktowany z godnością itd. Nie wyszło. Ale ja mam nadzieję, że z perspektywy 15 lat widać lepiej gdzie były błędy i może następni będą lepiej rządzić. Już dwa razy okazało się, że nie da się rządzić przeciw narodowi. Może następni wyciągną wnioski? to nie jest W poszukiwaniu straconego czasu, > > ani drogi do dumu Ulissesa w Dablinie... Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: O Prawdziwych Bohaterach 27.06.04, 17:16 ""Odrzuconych jest kilka tysięcy. Żaden z nich nie miał szczęścia pokazywać się w pobliżu ówczesnych tuzów opozycji. Działali w mniejszych ośrodkach, w mniej znanych zakładach. I być może dlatego na nich spadł główny ciężar represji" Co jakiś czas przypomnę tu piszącym i czytającym, fragmenty prawdy i rzeczywis- tości, nie-mendialnej lecz starej i kiepskopachnącej ale przez to właśnie wiarygodnej. Będzie to też okazją do wyłuskania z tłumu ~zatroskanych~ nibyInteligentnych=ta- kich, jak ci wyżej: samo-się-ujawniający, ordynarni i wrodzy prostej prawdzie o zwykłych ludziach, stawiający się na oficjałkach- nieważne jakich -dla wywyższe- nia swojej małości. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot do muszki, wartburga i basi 28.06.04, 19:53 Dziękuję wam, choć może jednak powinno to byc inaczej napisane, a kilka zdań lepiej by nie było a było co innego. Niesprawiedliwie napisałem o Adamie, który miał przecież wzruszające pożegnanie, a ja się przyczepiłem nie wiadomo do czego... A pominąłem na pewno ważne jeszcze jedno przeżycie, które pojawiło się gdy Seweryn czytał wiersz Herberta "Przesłanie Pana Cogito". To jest jeden z najważniejszych wierszy w moim życiu... Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: do muszki, wartburga i basi 29.06.04, 00:12 leszek.sopot napisał: > Dziękuję wam, choć może jednak powinno to byc inaczej napisane, a kilka zdań > lepiej by nie było a było co innego. Niesprawiedliwie napisałem o Adamie, który > > miał przecież wzruszające pożegnanie, a ja się przyczepiłem nie wiadomo do > czego... Wiadomo czego. O "Przesłanie ..." chodzi. Wiesz dobrze, że AM zapomniał albo odrzucił. Podobnie z "Potęgą smaku". A przecież to on w "Dziejach honoru w Polsce" napisanych w więzieniu (jeden rozdział poświęcił wierszom i postawie Herberta, którego podziwiał i z którym się pokłócił) umieścił dedykację dla Czesława Kiszczaka: "Poznałem także plemię Jahu Co wielbi własne ekskrementy, Żyjący w niewolniczym strachu Donosicielski lud wyklęty." Minęło trochę lat i ... Natomiast Jacek Kuroń był po prostu uczciwym człowiekiem. A pominąłem na pewno ważne jeszcze jedno przeżycie, które pojawiło się > > gdy Seweryn czytał wiersz Herberta "Przesłanie Pana Cogito". To jest jeden z > najważniejszych wierszy w moim życiu... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: do muszki, wartburga i basi 29.06.04, 00:45 basia.basia napisała: > leszek.sopot napisał: > > > Dziękuję wam, choć może jednak powinno to byc inaczej napisane, a kilka zd > ań > > lepiej by nie było a było co innego. Niesprawiedliwie napisałem o Adamie, > który miał przecież wzruszające pożegnanie, a ja się przyczepiłem nie wiadomo do> > czego... > > Wiadomo czego. O "Przesłanie ..." chodzi. Wiesz dobrze, że AM zapomniał albo > odrzucił. Podobnie z "Potęgą smaku". A przecież to on w "Dziejach honoru > w Polsce" napisanych w więzieniu (jeden rozdział poświęcił wierszom i postawie Herberta, którego podziwiał i z którym się pokłócił) umieścił dedykację > dla Czesława Kiszczaka: > "Poznałem także plemię Jahu > Co wielbi własne ekskrementy, > Żyjący w niewolniczym strachu > Donosicielski lud wyklęty." > > Minęło trochę lat i ... Ale ja też pamiętam niektóre tekst Herberta, które były drukowane w "Tygodniku Solidarność" - mistrz w tych tekstach też nie zachowywał sie honorowo. Pamiętam jakis jego tekst, który na mnie sprawił wrażenie jakbym czytał Wrzodaka. Nie zachowałem tego tekstu, trzba by spojrzeć w bibliotece do zszywek z pierwszej połowy lat 90. Dla mnie te tekst nie miały znaczenia, traktowałem je jakby ich nie było, Herbert pozostał dla mnie zawsze tym, który pisał "Raport z oblężonego mista" i dawał Przesłanie na przyszłość... > Natomiast Jacek Kuroń był po prostu uczciwym człowiekiem. > > A pominąłem na pewno ważne jeszcze jedno przeżycie, które pojawiło się > > > > gdy Seweryn czytał wiersz Herberta "Przesłanie Pana Cogito". To jest jeden > z > > najważniejszych wierszy w moim życiu... Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: niepotrzebnie to napisałem...:( 28.06.04, 22:56 leszek.sopot napisał: > późna noc i coś mnie naszło, i jakieś takie niepoukładane, już lepiej by było > nic nie pisać, bo wyszło zupełnie cos innego niż chciałem, jest późna noc, spać > > trzeba, sen nie prxzychodzi, myśli od sasa do lasa i najważniejsze rzeczy sie > pomija jakieś pstre się eksponuje, to nie jest W poszukiwaniu straconego czasu, > > ani drogi do dumu Ulissesa w Dablinie... Nie przesadzaj, napisałeś szczerze, pod wpływem emocji, i na pewno nie Ty jeden miałeś mieszane uczucia. Mnie na przykład Michnik bardzo wzruszył, wiem, że można mu wiele zarzucić ale te łzy na pogrzebie to przecież także dowód, że sam tęskni za ideałami, których nie potrafił jak Kuroń wcielać w życie. To były łzy człowieka, który czuje że nie sprostał, na pożegnanie tego, który był wierny do końca. Tak to odebrałam, choć pewnie przesadzam bo nie czytałam tego rozumem. W każdym razie Michnik znad trumny, łamiącym głosem mówiący o różach, był mi bardzo bliski. Druga sprawa - Wałęsa. Nie było go w sejmie, nie było go (prawdopodobnie) na cmentatrzu ale był na podwórzu, modlił się w parku - a to w tych dwóch miejscach pożegnanie Kuronia było najbardziej bliskie samemu Kuroniowi, który zawsze wolał być ze zwykłymi ludzmi niż wśród dygnitarzy otoczonymi borowcami. Wałęsa był tam gdzie trzeba było być. A tam gdzie wypadało się pokazać - widać nie miał potrzeby. Bujak też wolał ciągnąć lawetę z trumną niż pozować w sejmie. Tak jak Ciebie, najbardziej mnie wzruszyła pani Bal, ziemia lwowska i ręcznik od Ukraińców, i ta szarfa od buddystów. I list od Havla. A największy żal mam do Platformy, która z tej okazji nie przełożyła swojej rady krajowej. Zresztą dziwny był to pogrzeb, to jednoczesne pożegnanie w Sejmie, gdzie większość ludzi Kuronia nie rozumiała póki żył, i pożegnanie na Żoliborzu, przez ludzi, którzy go znali prawdziwego i kochali, dla których nigdy nie był niewygodny. Te dwa miejsca, dwa orszaki żałobnoików, były jakieś symboliczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała muszka bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 28.06.04, 23:02 ale o co chodzi z ta konstytucja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała muszka Re: bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 28.06.04, 23:04 oj sorry, bo slucham wlasnie o konstytucji UE mialam na mysli pytanie o co chodzi z ta inteligencja zoliborska? mala muszka nie mniejsza od okruszka Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Sadźmy róże dopóki Ziemia nam kręci się 28.06.04, 23:57 Tak, masz rację z Adamem i ja dlatego napisałem, że żałuje tych kilku słów w których się do niego niepotrzebnie w tym momencie przyczepiłem. On chyba w tym momencie, gdy czytał swoje pożednanie, chyba wtedy dotarło tak głęboko do niego, że stracił największego przyjaciela, z którym najbardziej łączyły go nieustanne spory... Przy okazji jego tekstu na 15 lecie dyskutowaliśmy trochę o nim i o Jacku, ktoś mnie prowokował (chyba Basia?) bym napisał co myślę o Adamie po przeczytaniu wywiadu w "Życiu". Wtedy napisałem, wbrew temu co wcześniej tłumaczyłem homosovieticowi, że Adam nie czuje już tego, że sprawy w Polsce dla prostych ludzi poszły nie tak, że zamknął się w twierdzy gabinetu i już nawet zza drzwi dobiegaja szmery z newsroomu o kursach akcji. Pisałem coś o tym, że redaktora połknęła Agora a on sam żyje już jedynie w sferze wysokiej polityki. Wcześniej uwarzałem, że tak nie jest, że to czytelników w swoim tekście na 15-lecie Gazety pragnie przekonać, namówić do tego, by spojrzeli pozytywnie na Polske i jej sukcesy, a sam jednak ma w sobie nadal ten cień Jacka i jego widzenie współczesności. Na Powązkach mogłem się jednak przekonać, że chyba niepotrzebnie zmieniłem zdanie, że on czuje i rozumie podobnie jak jacek, ale i podobnie jak on nie wie za bardzo co robić... Mam nadziję, że Adam z powrotem stanął na ziemi, że będzie musiał zderzyć się na powrót z wieloma problemami. Czy da sobie radę bez Jacka, może tak bo przecież zostały po nim choćby te pieśni: Seweryn Goszczyński "Przy sadzeniu róż" Sadźmy, przyjacielu, róże! Długo jeszcze, długo światu Szumieć będą śnieżne burze, Sadźmy je przyszłemu latu! My, wygnańcy stronn rodzinnych, Może już nie ujrzym kwiatu, A więc sadźmy je dla innych, Szczęśliwszemu sadźmy światu! Jakże los nasz piękny, wzniosły! Gdzie idziemy - same głogi; Gdzieśmy przeszli - róże wzrosły; Więc nie schodźmy z naszej drogi! Idźmy, szczepmy! Gdy to znuży, Świat wiecznego wypocznienia Da nam milszy kwait od róży: Łzy wdzięczności i spomnienia. Bułat Okudżawa "Francois Villon" Dopóki nam Ziemia kręci się, dopóki jest tak czy siak, Panie ofiaruj każdemu z nas, czego mu w życiu brak - mędrcowi darować głowę racz, tchórzowi dać konia chciej, sypnij grosz szczęściarzom... I mnie w opiece swej miej. Dopóki nam Ziemia obraca się, o Panie daj nam znak - tym, którzy pragną władzy, niech władza im pójdzie w smak, daj szczodrobliwym odetchnąć, raz niech zapłacą mniej, daj Kainowi skruchę... I mnie w opiece swej miej. Ja wiem, że Ty wszystko możesz, ja wierzę w Twą moc i gest, jak wierzy żołnierz zabity, że w siódmym niebie jest, jak zmysł każdy chłonie z wiarą Twój ledwie słyszalny głos, jak wszyscy wierzymy w Ciebie, nie wiedząc, co niesie los. Panie zielonooki, mój Boże jedyny spraw - dopóki nam ziemia toczy się, zdumiona obrotem spraw, dopóki czasu i prochu wciąż jeszcze wystarcza jej - daj każdemu po trochu... I mnie w opiece swej miej. Piękne teksty, ale nie muszą się smutno kojarzyć, teraz gdy Jacka już nie ma. Jacek po to je powtarzał bo niosły nadzieję... Ja wiedziałem, że Wałęsa był na mszy polowej, ale miałem i tak żal, że nie poszedł na Powązki - zapewne dlatego, że był tam Kwaśniewski. Odpowiedz Link Zgłoś
kataryna.kataryna Re: Sadźmy róże dopóki Ziemia nam kręci się 29.06.04, 00:07 leszek.sopot napisał: > Tak, masz rację z Adamem i ja dlatego napisałem, że żałuje tych kilku słów w > których się do niego niepotrzebnie w tym momencie przyczepiłem. On chyba w tym > momencie, gdy czytał swoje pożednanie, chyba wtedy dotarło tak głęboko do > niego, że stracił największego przyjaciela, z którym najbardziej łączyły go > nieustanne spory... Przy okazji jego tekstu na 15 lecie dyskutowaliśmy trochę o > > nim i o Jacku, ktoś mnie prowokował (chyba Basia?) bym napisał co myślę o > Adamie po przeczytaniu wywiadu w "Życiu". Wtedy napisałem, wbrew temu co > wcześniej tłumaczyłem homosovieticowi, że Adam nie czuje już tego, że sprawy w > Polsce dla prostych ludzi poszły nie tak, że zamknął się w twierdzy gabinetu i > już nawet zza drzwi dobiegaja szmery z newsroomu o kursach akcji. Pisałem coś o > > tym, że redaktora połknęła Agora a on sam żyje już jedynie w sferze wysokiej > polityki. Wcześniej uwarzałem, że tak nie jest, że to czytelników w swoim > tekście na 15-lecie Gazety pragnie przekonać, namówić do tego, by spojrzeli > pozytywnie na Polske i jej sukcesy, a sam jednak ma w sobie nadal ten cień > Jacka i jego widzenie współczesności. Na Powązkach mogłem się jednak przekonać, > > że chyba niepotrzebnie zmieniłem zdanie, że on czuje i rozumie podobnie jak > jacek, ale i podobnie jak on nie wie za bardzo co robić... Mam nadziję, że Adam > > z powrotem stanął na ziemi, że będzie musiał zderzyć się na powrót z wieloma > problemami. Być może jedyna różnica między nimi to to, że Kuroń do końca wierzył, że można i że warto zaś Michnik stał się pragmatykiem i zamiast zmieniać świat pod siebie, zmienił się pod świat. Ale jego słowa i łzy na cmentarzu były bardzo szczere, to były nie tylko łzy tęsknoty za Jackiem, ale może i za tamtym Adamem, który był Jacka druhem, i który Jacka zostawił, mentalnie i emocjonalnie. Michnik poszedł do przodu, ale jak się obejrzał za siebie, okazało się, że nie ma już tego, do którego warto było wracać. I mam nadzieję, że te własne łzy zapamięta, i że dotrzyma przyrzeczenia danego Jackowi. Chociaż nie wiem czy to jeszcze możliwe. Bez Jacka. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Sadźmy róże dopóki Ziemia nam kręci się 29.06.04, 00:21 Jest chyba jeszcze problem tej całej machiny, firmy czy koncernu Agory - czy tam jest miejsce na takie myślenie, czy redakcja nie przegrywa z obecnie juz osobną spółką a niegdyś działem marketingu i reklamy? Nie znam specyfiki warszawskiej redakcji, nie wiem jaki tam panuje duch, ale zgaduję, że wola naczelnego nie wystarczy by czymś natchnąć, coś zacząć zmieniać w jej charakterze. Przy okazji jubileuszu Gazety też pisałem o tym, że wolałem tę gazetę z pierwszych 3 lat, czułem w niej wówczas tego obywatelskiego ducha, była w niej jakaś iskra, ideały. Ideały, które nie były wykorzystywane jako slogan reklamowy... Teraz jaka jest gazeta - czy może sobie pozwolić na niesloganowe traktowanie ideałów i etosu (jak to nawet brzmi dziś nieładnie!) z lat 80.? Adam będzie chciał coś w GW zmienić. Zapewne poza gazetą nic nie będzie próbował, no bo i co mógłby robić co mogłoby przyczyniać się do zmiany rzeczywistości? Zapewne nie jeden Adam przeżył w Gazecie śmierć Jacka i nie tylko on będzie myślał co robić dalej, jak pozbyć się tego balastu reklamowego sloganów na bilbordach i ciągle podejmowanych akcji promocyjnych... Wszystko poszło już bardzo daleko, zmiany zaszły bardzo daleko tak jak i zmienił się sposób traktowania polityki i dyskusji politycznej. Będzie ciężko cokolwiek zmienić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrombatrgod trzeci basia jest gupia /nt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 00:46 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: Sadźmy róże dopóki Ziemia nam kręci się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 00:56 leszek.sopot napisał: > Będzie ciężko > cokolwiek zmienić... Będzie ciężko, ale - jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - coś może się udać. To temat na dłuższą i dość osobistą, z powodu pewnych planów, rozmowę. Więcej napisać nie chcę i nie mogę, na pewno nie tutaj. W każdym razie - trochę osób ma świadomość tego, że trzeba postarać się coś zmienić. Inaczej Gazeta przestanie być naszą Gazetą. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Sadźmy róże dopóki Ziemia nam kręci się 29.06.04, 01:26 Trzymam kciuki! A dla polepszenia nastroju i chęci do działania posłuchaj pewnego monologu, który jakoś kojarzy mi sie z narzekaniami czytelników na Gazetę, które jak grochem o ścianę... ftp://sunsite.icm.edu.pl/mirrors/ftp.kabaret.art.pl/audio/dudek/Kobuszewski - Ksiazka zyczen i zazalen.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Sadźmy róże dopóki Ziemia nam kręci się 29.06.04, 01:28 Coś ten link nie działa, więc daję link na stronę: www.niniwa2.cad.pl/kabaret-polski.htm trzeba wejść na "kabaret Dudek - Edward Dziewoński" i poszukac pliku z książką życzeń i zażaleń Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Sadźmy różne - dopóki Ziemia nam kręci się 29.06.04, 02:01 Hej, SOPOT za ten link do kabaretów to sobie zrobiłeś u mnie tak grubo,że ho ho! ftp://sunsite.icm.edu.pl/mirrors/ftp.kabaret.art.pl/audio/dudek/ Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Sadźmy róże dopóki Ziemia nam kręci się 13.07.04, 02:59 cuś na ludowo, bitte po slovensko >> www.cipecka.host.sk/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: Sadźmy róże dopóki Ziemia nam kręci się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 01:26 Gość portalu: franek napisał(a): > ...trzeba postarać się coś > zmienić. Inaczej Gazeta przestanie być naszą Gazetą. I Polska juz nie taka, i Gazeta inna, i my inni. Niektórzy całkiem inni, a inni - tylko jacys tacy nieswoi. Wszystko poszło w rozsypkę. Czy istnieje nowy wspólny mianownik? Czy ktoś, jak Jacek, potrafi zebrać wokół siebie idealistów, którzy potrafią ten wspólny mianownik odszukać? Oczyścić - by zalśnił wskazując drogę? Ale nie drogę stamtąd, tamtej już nie ma. Drogę stąd. Tylko... dokąd?... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Sadźmy róże dopóki Ziemia nam kręci się 29.06.04, 01:48 Gość portalu: marynat napisał(a): > Gość portalu: franek napisał(a): > > ...trzeba postarać się coś > > zmienić. Inaczej Gazeta przestanie być naszą Gazetą. > I Polska juz nie taka, i Gazeta inna, i my inni. Niektórzy całkiem inni, a > inni - tylko jacys tacy nieswoi. Wszystko poszło w rozsypkę. Czy istnieje nowy wspólny mianownik? Czy ktoś, jak Jacek, potrafi zebrać wokół siebie idealistów, którzy potrafią ten wspólny mianownik odszukać? Oczyścić - by zalśnił wskazując drogę? Ale nie drogę stamtąd, tamtej już nie ma. Drogę stąd. Tylko... dokąd?... Nie ma chyba innej drogi niż ta, którą idziemy, ale żeby ta droga była choć trochę bardziej uczciwa i mniej wyboista, mniej licencjonowana, kontrolowana i jakaś taka bardziej ludzka, byśmy sie na niej nie tłoczyli i nie rozpychali - to takie chciejstwo, bo przecież ważne sa sposoby na robienie tych nawet małych kroczków, a nie myślenie tylko o ideale (ale i ten jakiś ideał trzeba miec stale z tyłu głowy by nie zboczyc na manowce). Nie można, tak jak to mówił Kuroń zapomnieć o tych, którym transformacja nie dała możliwości nowego startu, o tych pokrzywdzonych lub nieumiejących sobie poradzić - nie przez rozdawnictwo, ale przez inicjatywy lokalne. Ja kiedyś (z 9 lat temu) miałem taki pomysł, że skoro tyle ziemi leży odłogiem w Agencji Rolnej, to czy by nie zrobić nowej reformy rolnej i rozdać ziemi w dzierżawę chłopom z byłych PGR, dać im jakieś nasiona, zwierzęta, niech sami robia niech próbują zawiązywac spółki - mogli by im pomagać w zarządzaniu specjaliści siedzący za biurkami tej Agencji, może ktoś inny. Ważne byłoby spróbowac rozruszać tą najbiedniejszą wieś. Ech, nikt nie stworzył dla tych ludzi żadnego programu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2030 ADAM... IP: 213.56.66.* 29.06.04, 03:41 Odpowiadasz na : Gość portalu: franek napisał(a): > leszek.sopot napisał: > > > Będzie ciężko > > cokolwiek zmienić... > > Będzie ciężko, ale - jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - coś może się > udać. To temat na dłuższą i dość osobistą, z powodu pewnych planów, rozmowę. > Więcej napisać nie chcę i nie mogę, na pewno nie tutaj. > W każdym razie - trochę osób ma świadomość tego, że trzeba postarać się coś > zmienić. Inaczej Gazeta przestanie być naszą Gazetą. Najkrocej jak mozna : ADAM wroc ! Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: ADAM... 03.07.04, 00:35 Gość portalu: 2030 napisał(a): > > W każdym razie - trochę osób ma świadomość tego, że trzeba postarać się co > ś > > zmienić. Inaczej Gazeta przestanie być naszą Gazetą. > > > Najkrocej jak mozna : > > ADAM wroc ! Och nie! Adamowi już dziękujemy:( Filozofia Adama się nie sprawdziła. Nie chcemy szarej demokracji. Chcemy normalnego, dobrze funkcjonującego państwa, które nie będzie tłamsić jednych a drugim sypać płatki róż pod stopy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: Sadźmy róże dopóki Ziemia nam kręci się IP: 62.80.61.* 29.06.04, 01:07 leszek.sopot napisał: > Jest chyba jeszcze problem tej całej machiny, firmy czy koncernu Agory - czy > tam jest miejsce na takie myślenie, czy redakcja nie przegrywa z obecnie juz > osobną spółką a niegdyś działem marketingu i reklamy? Nie znam specyfiki > warszawskiej redakcji, nie wiem jaki tam panuje duch, ale zgaduję, że wola > naczelnego nie wystarczy by czymś natchnąć, coś zacząć zmieniać w jej > charakterze. Przy okazji jubileuszu Gazety też pisałem o tym, że wolałem tę > gazetę z pierwszych 3 lat, czułem w niej wówczas tego obywatelskiego ducha, > była w niej jakaś iskra, ideały. Ideały, które nie były wykorzystywane jako > slogan reklamowy... Teraz jaka jest gazeta - czy może sobie pozwolić na > niesloganowe traktowanie ideałów i etosu (jak to nawet brzmi dziś nieładnie!) z > > lat 80.? Adam będzie chciał coś w GW zmienić. Zapewne poza gazetą nic nie > będzie próbował, no bo i co mógłby robić co mogłoby przyczyniać się do zmiany > rzeczywistości? Zapewne nie jeden Adam przeżył w Gazecie śmierć Jacka i nie > tylko on będzie myślał co robić dalej, jak pozbyć się tego balastu reklamowego > sloganów na bilbordach i ciągle podejmowanych akcji promocyjnych... > Wszystko poszło już bardzo daleko, zmiany zaszły bardzo daleko tak jak i > zmienił się sposób traktowania polityki i dyskusji politycznej. Będzie ciężko > cokolwiek zmienić... Dla mnie punktem zwrotnym w dziejach gazety były te nieprawdopodobne sumy, którymi podzielili się tam wybrani udziałowcy trzy lata temu. Na Michnika wypadło 37 milionów dolarów. Nie wziął ich, ale to niczego nie zmienia. Nie zapobiegł temu, żeby inni brali. To mi się w głowie nie mogło pomieścić. Była opozycja antykomunistyczna, która swoją siłę i legitymację działania opierała na ideałach lepszego społeczeństwa, pogrążona w pląsie wokół złotego cielca. To się musiało zemścić. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Sadźmy róże dopóki Ziemia nam kręci się 29.06.04, 01:37 Znam opinie ludzi związanych jakoś z Gazetą, potwierdzają, że coś wtedy pękło, ze część redakcji zamieniła się w chodzących bankowców... Ja jednak to pęknięcie zauważyłem już wcześniej, gdzieś w 1992-1993 roku, gdy gazeta zaczęła bardzo inwestować i ciągle brakowało pieniędzy i zadaniem głównym stało się zdobywanie reklam. W 1992 roku też zrobiono rewolucję w wypłatach honorariów - zlikwidowano wierszówki (wliczono je do pensji jako premie uznaniowe), które w każdej gazecie najbardziej dopingują do pisania jak najlepszych tekstów. Zrobiono moim zdaniem jeszcze kilka błędów w oddziałach. Maszyna zaczęła kręcic się lepiej i przynosiła lepsze zyski, ale duch gdzieś zanikał, a wielu dziennikarzy - mam może mylen odczucie - zamieniło sie w rzemiślników i przepisywaczy... Trudno to będzie zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: Sadźmy róże dopóki Ziemia nam kręci się IP: 62.80.61.* 29.06.04, 02:15 leszek.sopot napisał: > Znam opinie ludzi związanych jakoś z Gazetą, potwierdzają, że coś wtedy pękło, > ze część redakcji zamieniła się w chodzących bankowców... Ja jednak to > pęknięcie zauważyłem już wcześniej, gdzieś w 1992-1993 roku, gdy gazeta zaczęła > > bardzo inwestować i ciągle brakowało pieniędzy i zadaniem głównym stało się > zdobywanie reklam. W 1992 roku też zrobiono rewolucję w wypłatach honorariów - > zlikwidowano wierszówki (wliczono je do pensji jako premie uznaniowe), które w > każdej gazecie najbardziej dopingują do pisania jak najlepszych tekstów. > Zrobiono moim zdaniem jeszcze kilka błędów w oddziałach. Maszyna zaczęła kręcic > > się lepiej i przynosiła lepsze zyski, ale duch gdzieś zanikał, a wielu > dziennikarzy - mam może mylen odczucie - zamieniło sie w rzemiślników i > przepisywaczy... Trudno to będzie zmienić. Pęknięć było z pewnością dużo, ale to, które przypomniałem, wydaje mi się najbardziej znamienne. Choć nie wiem, czy nie lepiej byłoby powiedzieć - widowiskowe. Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że na takiego Skalskiego wypadło ok. 100 milionów zł. Inni też dostali zbliżone sumy. Mówiono mi, że po rozdziale udziałów ci najhojniej obdarowani zaczęli składać wymówienia. Po co męczyć się w Polsce, skoro można przenieść się na Majorkę albo (jak to się Beni Krzykowi marzyło) do Szwajcarii? Dopiero pogróżki, że wówczas dostaliby tylko 10 procent należnego, sprawiły, że zostali. Choć w przypadku Skalskiego i tak byłoby to 10 milionów. Stokrotność nagrody "Nike" przyznawanej przez Gazetę co roku z wielką pompą naszym największym pisarzom... Jeśli zestawić to z dziadowskimi uposażeniami dla dziennikarzy z lokalnych oddziałów GW (wiem coś na ten temat), to otrzymamy pełny obraz tego, co się tam dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Nie przeoczcie:) 06.07.04, 01:49 Marian Hemar: KTO RZADZI ŚWIATEM? Po latach rozmysliwan, niemal u schylku zycia, dokonalem niezmiernie glebokiego odkrycia. Moje wielkie odkrycie raz na zawsze, niezbicie rozwiazuje odwieczna zagadke, mianowicie, rozstrzyga nieomylnie, ustala niezachwianie ostateczna odpowiedz na ciekawe pytanie, co dreczy nas od wiekow i wciaz wraca od nowa: kto rzadzi swiatem? jaka mafia anonimowa? Nie wierzcie w bajki. Nie ma zadnego synhedrionu sekretnych wladcow. nie ma zadnych "medrcow syjonu". Wiec to bajka. i bujda, ze "swiatem rzadza kobiety" i nieprawda, ze swiatem rzadza zydzi - niestety. Nie my, t.j. nie oni. nie zydzi i nie masoni, nie mormoni, nie kwakrzy nie fabrykanci broni. Nie junkrzy, nie sztabowi wojskowi kondotierzy, nie monopole, kartele, bankierzy ni bukmakierzy, Nie zwiazki zawodowe, nie "standard oil", nie watykan, nie internacjonalka kalwinow czy anglikan, nie miedzynarodowka komuny, czy "kapitalu" - Ktos inny. kto? - pytacie. zaraz, ludzie, pomalu. Gotowiscie na wszystko? Ha, dobrze, jam tez gotow. Sluchajcie: swiatem rzadzi wielka zmowa idiotow. Swiatem rzadzi sekretna pomiedzynarodowka agresywnego durnia i nadetego polglowka. Trade union grafomanow, tajna loza becwalow, klub cwiercinteligentow, konfederacja cymbalow, aeropag jelopow, jalowych namaszczencow, pompatycznych wazniakow, indyczych napuszencow. To oni, sprzymierzeni w powszechnym zwiazku, ktory rozstrzyga o powodzeniu teatru, literatury. Gramofonowej plyty, filmu, obrazu, symfonii. to oni decyduja o kulturze, to oni. Przydzielaja posady stypendia, nagrody, szanse, ordery, renumeracje, bonusy i awanse. Samym instynktem glupoty odnajduja sie wzajem. Rozumieja sie wspolnym jezykiem i obyczajem. I haslem, ktore wola z ochota razna i racza: kretyni wszystkich krajow laczcie sie! wiec sie lacza. Przeciw wszelkim ambicjom, przeciw wszystkim talentom, przeciwko swoim wrogom, przeciw nam - inteligentom. To oni - pan general, co dzis rozumie bezwiednie, jak dzis w cuglach, szach mach, wygrac wszystkie wojny poprzednie. To cenzor, ktory skresla wszystkie madre kawaly, tak, aby w rekopisie same glupie zostaly. To krytyk, co belkoce, chociaz nikt go nie slucha i czepia sie cudzego piora, jak wesz kozucha. Ekonomista, ktory kosztem ogolnej nedzy uzdrowi "wymiane dewiz" i "pokrycie pieniedzy". To polityk, maz stanu dyplomata, co wkopie niewinnych ludzi w azji, w afryce i w europie w tak trudne sytuacje, w tak krete labirynty, w tak polityczne kanty i dyplomatyczne finty, ze z nich jedyne wyjscie na swiat i swiatlo Boze - przez wojne, ktorej nikt nie chce, przez morze krwi i morze lecz. - oni nas trzymaja w ryzach, za twarz i pod batem. to ONI - i to jest wlasnie ta mafia, co rzadzi swiatem. A jaka na nich rada? Bo czuje moi mili, ze z dziecieca ufnoscia pytacie mnie w tej chwili, musze prawde powiedziec, wbrew ufnosci dzieciecej: niestety, nas jest za malo. Durniow jest znacznie wiecej. My skloceni, wiec slabi. durnie zgodni, wiec silni. my sie czesto mylimy. durnie sa nieomylni. My sceptycy, zblakani na ziemi i na niebie - a ONI tak aroganccy i tacy pewni siebie i tacy energiczni ze serce z trwogi mdleje. Ach, nie znam zadnej rady. Mam tylko jedna nadzieje. Zyje tylko ta drobna otucha i nadzieja ze my umiemy smiac sie. A durnie nie umieja. Kto wie... moze po wiekach, kto wie... moze w oddali, to jedno przed durniami obroni nas i ocali. Tym smiechem was zaslonie i do serca przygarne. I moze nie pojdziemy ze wszystkim na he... marne Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Marian Hemar ze Lwowa 06.07.04, 02:25 Po BaBie spodziewałbym się podania wiersza w polskiej transkrypcji, ale, ale dobre i eto . Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Ciemno już 06.07.04, 23:57 A mnie się ciemno przed oczami robi jak czytam dzisiejsze popisy naszych niektórych forumowiczów. Trzeba się koniecznie odkazić, żeby się nie zarazić: Pije zdrowie wszystkich spragnionych a zwłaszcza smakosza sliwowicy:) ps Wyczytałam dzisiaj u Kisielewskiego taki kawał z czasów ciężkiej komuny i niedoborów na rynku: - Każdy obywatel dostanie ćwiartkę świni na rok a jak mu będzie mało to może jeszcze dostać ryj:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Ciemno już 07.07.04, 00:42 Nawet wiem, po czyich wpisach to obsunięcie we wzwroku nastąpiło, hłe hłe Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Ciemno już 07.07.04, 00:46 A, jeszcze>> *wic* Kości zostały rzucone. -powiedział mąż, rzucając chudą żonę. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Ciemno już 07.07.04, 01:08 rolotomasi napisał: > Nawet wiem, po czyich wpisach to obsunięcie we wzwroku nastąpiło, hłe hłe No ciekawa jestem czy naprawdę wiesz:) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Ciemno już 07.07.04, 02:34 Norman Podhoretz, PSYCHIATRA Data: 07.07.2004 00:25 " Droga Basiu, Jeśli mogę Cię prosić, przeczytaj ten mój tekst w miarę możliwości bez pośpiechu. Zdziwiłaś się, że już dwukrotnie stwierdziłem, iż nie chcę komentować twych hm, poglądów, w dziedzinie etiologii homoseksualizmu, a więc powiedzmy poglądów z pogranicza - w tym wypadku - medycyny i psychologii. Otóż, rzecz ma się tak, że o ile postrzegam forum, jako miejsce wymiany myśli, czy poglądów, jako miejsce, gdzie można się również czegoś dowiedzieć, czy też poszerzyć swoją wiedzę, to jednak z pewnością nie jest to właściwe medium do dyskusji o charakterze -choćby częściowo- naukowym. Odbywające się na ogólnych forach dysputy niejednokrotnie powołują się na tzw. naukowe argumenty. Czy to w postaci statystyk, czy przytaczania cudzych naukowych opinii (tak jak to sama zrobiłaś w przypadku Normana Podhoretza). Problem widzę jednak w tym, że dysputy te mają głównie światopoglądowy charakter , a te ~naukowe~ argumenty przywoływane są przez forumowiczów, którzy nie ylko, że nie praktykują odnośnych nauk, ale też często nie mają w danej dziedzinie żadnego niemal rozeznania. W większości przypadków, nawet tych zdecydowanie bardziej propagandowych, niż jakkolwiek naukowych, staram się doceniać zaangażowanie dyskutantów, choćby i dlatego, że wkładają w dyskusję pewien dodatkowy wysiłek i starają się wykroczyć ponad margines wzajemnego obrzucania się epitetami. Jednakowoż zbyt często już spotykam się z sytuacją, kiedy to osoba przytaczająca jakieś tzw. dane np. statystyczne, nie zadaje sobie w ogóle trudu. aby je przejrzeć, a zamiast tego podaje ich propagandową interpretację. Podobnie rzecz się ma, niestety,z różnymi cytatami z wszelakich "doktorów Cohenów" i im podobnych. W dzisiejszym świecie każdy właściwie ma możliwość wypowiedzi na dowolny temat, a tytuł doktora nie czyni go bynajmniej autorytetem w świecie nauki, choć może takim poczynić - dla świata propagandy. Do oceny autorytetów w naukach -nawet przybliżonej- trzeba, niestety, bądź to samemu być naukowcem, bądź się przynaj- mniej o odnośne nauki choć trochę praktycznie -ale realnie- ocierać.Jakoże,ocena taka ma niestety charakter kolektywny. Ktoś jest uznanym w danej dziedzinie autorytetem, ktoś inny nie jest. Podobnie rzecz się ma z czasopismami. Możesz mieć wiele publikacji, ale jeśli masz być jakimś autorytetem, to liczą się praktycznie tylko te twoje publikacje, które ujrzały światło dzienne w tzw. czasopismach topowych; ( ech, taka sobie naukawa nowomowa :) Naprawdę chcę Cię solennie zapewnić, że nie poczuwam się do roli autorytetu w dziedzinie etiologii homoseksualizmu. Moje zainteresowania dotyczą pewnej szcze- gólnej działki w teorii osobowości, i tylko tam mogę się wypowiadać z jako taką pewnością, że to, o czym mówię, ma realną podbudowę i sens. Nie mam w ogóle do czynienia z psychologią kliniczną, choć - podobnie jak Ty - mam oczywiście pewną grupkę kolegów i koleżanek paktykujących w tej dziedzinie. Pomimo tego, z wyjątkiem trzech właściwie przypadków dyskusji na forum,niejedno- krotnie czułem się tak, jakbym musiał dyskutować z przedstawicielem Towarzystwa Ziemi Płaskiej, a na dodatek z przedstawicielem fanatycznym. Przepraszam, za to, co za chwilę napiszę - naprawdę nie chcę się tu kreować na żadnego eksperta. Nie chcę też urazić, ani Ciebie, ani kogokolwiek innego z kim sobie na forum dyskutowałem, bądź dyskutuję. Niemniej muszę to jednak napisać, choćby po to, żeby wyjaśnić, jak to ja się czasem czuję :) Otóż, rzecz w tym, że gdyby na dowolnym sympozjum, czy panelu, w którym mogło mi się zdarzyć wziąć udział, ktokolwiek zaprezentował takie poglądy, (jak m.in. twoje) i na dodatek w taki sposób, rzecz prawdopodobnie skończyłaby się telefonem na pogotowie. Z takimi poglądami po prostu NIE DA się prowadzić dyskusji :(( ) Zaraz na końcu wkleję streszczenie artykułu (z 1997 roku), który mi )zrobił jeszcze większy zamęt w głowie. Opublikowany został w poważnym ) piśmie a nie w jakimś szmatławcu czy brukowcu. Autor jest profesorem ) (chyba) na uniwersytecie harwardzkim i psychiatrą. Norman Podhoretz nie jest, ani psychiatrą, ani też profesorem.Jest z wykształce- nia filologiem, a przez 35 lat pracy był redaktorem naczelnym prawicowego czaso- pisma. Należy do grupy żydowskich neo-konserwatystów. Związany jest polityczną działalnością z prawicowymi politykami, takimi jak np. Donald Rumsfeld. Jego zięć, Elliot Abrams, urzędnik w Departamencie Stanu, podczas prezydentury Reagana, został skazany za składanie fałszywych oświadczeń przed Kongresem podczas słynnej afery Iran-Contras. "Commentary" to nie jest nazwa artykułu, ale czasopisma, którego przez tak wiele lat był właśnie redaktorem (niedawno odszedł z tej funkcji).Nie ma NIC WSPÓLNEGO z żadnym Harwardzkim Uniwersytetem. Hudson Institute, w którym prowadzi odczyty, nie jest w ogóle placówką naukowo-dydaktyczną, lecz zajmuje się analityką polityczną. Innymi słowy, pan Podhoretz (choć przyznać trzeba, iż znany w USA), ma tyle wspólnego z profesorem psychiatrii na uniwersytecie, co miałby np.pan Marek Król z "Wprost", gdyby się dodatkowo zatrudnił w Instutycie Lecha Wałęsy. O ile, nie mogę się ostatecznie wypowiedzieć o pracy pani Głodowskiej, (a to z tego powodu, iż przytoczyłaś wyłącznie fragmenty), to mogę ostatecznie stwierdzić -po przeczytaniu oryginału- iż streszczenie twoje przedstawia artykuł Podhoretza w sposób nawet tendencyjny, oderwany od jego faktycznych treści, a na dodatek zawiera błędy interpretacyjne. Na przykład: )W środowiskach uniwersyteckich posługiwano się nazwą „queers” (dziwni) – w )opozycji do nazywania skłonności homoseksualnych perwersją, schorzeniem )czy odchyleniem od normy. Podhoretz pisze zaś, iż terminem 'queer' posługiwano się w środowiskach gejowskich oraz niektórych akademickich, nie dlatego, aby przyznawać, iż homo- seksualizm jest perwersją, ale by demonstrować swoją kontestatycjną postawę. Na dodatek, nie chodzi o okres lat 50-tych, ale o czasy bieżące. "Nowadays the radicals within the gay community, and the professors who teach Gay and Lesbian Studies in the universities, like to call themselves "queer." Whatever this may inadvertently reveal, it is intended as a piece of in-your-face bravado, a declaration that homosexuals are rebels against a repressive society, not an admission that homosexuality is a perversion." )Podhoretz w posumowaniu artykułu pisze, że fałsze i wypaczenia na temat )homoseksualizmu zostały wprowadzone do powszechnego myślenia na ten temat. )Jeśli chodzi o homoseksualizm, jako odmienną orientację seksualną, to może )być ona spowodowana wadą wrodzoną, wychowaniem w dysfunkcyjnym środowisku )itp., ale można z tym walczyć i leczyć. NICZEGO, o żadnych WADACH, nie ma w podsumowaniu artykułu: "[...] even if gay sex no longer entailed the danger of infection and even if everything about it were legalized by all 50 states and ratified by all nine Justices of the Supreme Court. If that should ever happen, and if I am still around when it does, I hope I will still have the strength to HOLD ON TO MY OWN SENSE of the fundamental realities of life against the terrible distortions that have been introduced into the general understanding of those realities by the gay-rights movement and its supporters." "Hold on to my OWN sense", Basiu. I taki jest właśnie wydźwięk całego artykułu Podhoretz'a. Który to artykuł jest po prostu komentarzem politycznym (m.in. do Ustawy o Ochronie Małżeństwa). Komentarzem traktowanym, jako głos subiektywny, nawet przez samego autora. Autora, który nic wspólnego z naukami medycznymi nie ma i nigdy nie miał. A podsumowując czuję się jednak w obowiązku aby coś dodać. Jak Ci już wcześniej napisałem, uważam iż jesteś homofobką :) Z czym się zresztą zgodziłaś. Nie wymyślałem Ci nigdy od "ciemnogrodzianek". I teraz też nie zamierzam. Takie opinie, na w Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Ciemno już 07.07.04, 02:37 Norman Podhoretz, PSYCHIATRA Data: 07.07.2004 00:25 cd. " A podsumowując czuję się jednak w obowiązku aby coś dodać. Jak Ci już wcześniej napisałem, uważam iż jesteś homofobką :) Z czym się zresztą zgodziłaś. Nie wymyślałem Ci nigdy od "ciemnogrodzianek". I teraz też nie zamierzam. Takie opinie, na własny temat, każdy człowiek powinien już sam sobie kształtować. " Sądziłem, że to o ten wpis szło, do czasu aż odczytałem godzinę wpływu- po twoim Nie czytałem -dla mnie za długie- ale cytuję, by podnieść wątek na strony początek. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Gdzie jest ta co wyszła i trafić z powrotem 06.07.04, 23:58 nie może? Iza! już odpoczęłaś, wyluzowałaś, dowody są że masz w pobliżu komputer. Dość tej izolacji!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Tu jestem:) 07.07.04, 00:25 www.kudowa.pl/modules.php?name=Publikacje&sop=viewarticle&artid=78 I dobrze się bawię. Urlop mam przedłużony. Czasem podglądam FK. Serdecznie pozdrawiam - Basię i pozostałych "Ciemniaków". :-) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Tu jestem:) 07.07.04, 00:29 iza.bella.iza napisała: > www.kudowa.pl/modules.php?name=Publikacje&sop=viewarticle&artid=78 > I dobrze się bawię. Urlop mam przedłużony. Czasem podglądam FK. Serdecznie > pozdrawiam - Basię i pozostałych "Ciemniaków". :-) Cmok, cmok:) Czy mieszkasz w którymś z tych pałaców? Ale Ci dobrze! Zazdroszczę. W zeszłym roku byłam w Cieplicach, cóż za wspaniałe okolice. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Tu jestem:) 07.07.04, 00:33 Te pałace to ratusz i Hotel Polonia (filmowa Bohemia). Polecam postudiować stronkę - Kudowa umie się reklamować:) Ja mieszkam skromnie - u rodzinki. Odmeldowuję się. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Gdzie jesteście? 07.07.04, 21:15 basia.basia napisała: > Tęsknię za Wami:))))))))))))) Może mamy do czynienia z przerwą wakacyjną??? Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Gdzie jesteście? 07.07.04, 21:22 Hej! w moim wypadku można mówić o przerwanej przerwie wakacyjnej...To minął już miesiąc od wyjazdu? Wpierw się zrobiło 2 tygodnie a potem następne 2. Uprawiałam w tym czasie sport rowerowy w przemieszczaniu się po Mierzei Wiślanej...Tak się przemieściłam, że spadłam z roweru do basenu na pewnym ośrodku wczasowym :) Jak się okazało rower za mało zwrotny był. ale potem szło mi już znacznie lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Gdzie jesteście? 07.07.04, 21:30 Rower mało zwrotny czy może po spożyciu byłaś, że tak powiem, z tęsknoty za nami, ma się rozumieć!? Całe szczęście, że do basenu a nie w jakieś bardziej nieprzyjemne miejsce typu pokrzywy czy coś. Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Gdzie jesteście? 07.07.04, 21:44 Zapewniam, że nie tak całe szczęście, bo ja tam na tym rowerze w celach służbowych...I do tego ośrodka...Najpierw (po wyskoczeniu się z basenu w obawie przed utonięciem ważnych dokumentów) oniemiałam dosłownie, a potem zastanawiałam się jeszcze jak wyjaśnić zbiegowisku pracowników powód mojej wizyty...jak najbardziej służbowy.Jak już doszliśmy do tego, że właściwie bez większych szkód na zdrowiu to...nie pytaj kto się najdłużej i najgłośniej śmiał bo nie wiem... Opcja gorsza to był upadek do betonowej niecki bez wody...Ale udało się szczęśliwie zapoczątkować sezon pływacki na ośrodku...Potem jeszcze suszenie ciuchów w kotłowni, ech...i opowieści komu co głupszego w życiu się przytrafiło... Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Gdzie jesteście? 07.07.04, 21:48 Ma się rozumieć, że to był skok rozpaczy Wandy, której Niemiec nie chciał, znaczy z tęsknoty za Wami oczywiście... Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Gdzie jesteście? 07.07.04, 22:02 Jeśli skok był czysto służbowy, to oczywiście żadnych podtekstów dopatrzeć się nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Gdzie jesteście? 07.07.04, 22:23 goniacy.pielegniarz napisał: > Jeśli skok był czysto służbowy, to oczywiście żadnych podtekstów dopatrzeć się > nie można. Raczej wyskok :) Gdyby nie naglące sprawy to wcale nie byłoby tak spieszno stamtąd wychodzić... A Ty GP przytrafiło Ci się kiedyś coś takiego? Konserwator opowiadał, jak kiedyś wpadł twarzą w błoto jak się zamachnął młotem bo coś tam wbijał i nie trwfił. Młot pociągnął go za sobą swoim całym ciężarem do ... Mi jeszcze się kiedyś przytrafiła niezła historia...otóż małe dziewczynki mają zazwyczaj to, że często paradują w szpilkach mamy. No a ja bardzo pragnęłam mieć takie stukające szpilki dopasowane numeracją i wogóle. No i wujcio mój nie całkiem mądry wpadł na pomysł że wbije mi w obcas sandała odpowiedniego gwoździa, żeby mi tak stukał, i był dopasowany do masy ciała. Oczywiście operację poprzedził stosownymi obliczeniami no, ale nie przewidział jednego małego szczególu...Że ja pójdę sobie skakać w tych sandałach na sianie...A potem z całkiem poważnej wysokości zeskoczę z siana na beton. Na szczęście obyło się bez chirurga, ale z kilkioma bandażami i plastrami :) Tym gwoździem wybił mi na całe życie szpilki z głowy :) Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Gdzie jesteście? 07.07.04, 22:38 GP coś widzę, że umysł trzeźwy, czujny i wyprostowany w postawie na baczność! Niezbyt skory do zwierzeń-zjeżeń. Ja się zaraz ulatniam, ale zanim to uczynię jeszcze trochę humoru z komentarzy sportowych wrzucam od innych forumowiczów pt. Szpaczek i jego teksty na Euro 2004: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=272&w=13970867&a=13975162 doBrołNoc Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Witaj, ach witaj:) 07.07.04, 22:43 katarsis napisała: > GP coś widzę, że umysł trzeźwy, czujny i wyprostowany w postawie na baczność! > Niezbyt skory do zwierzeń-zjeżeń. Ja się zaraz ulatniam, ale zanim to uczynię > jeszcze trochę humoru z komentarzy sportowych wrzucam od innych forumowiczów > pt. Szpaczek i jego teksty na Euro 2004: > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=272&w=13970867&a=13975162 > doBrołNoc A czemu się już ulatniasz?:( Coś tu pustawo ostatnio. Mało kto zagląda, wypić nie ma z kim. Tudzież pogadać itd.:( Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Witaj, ach witaj:) 07.07.04, 22:58 Hej! ja nie mogę, bo jak się napije to zaraz mnie sen dopadnie. Muszę coś przeklepać jeszcze... Ale będę zaglądać co 12 minut, więc moge co nieco poudzielać się jeszcze towarzysko :) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Witaj, ach witaj:) 07.07.04, 23:02 katarsis napisała: > Hej! ja nie mogę, bo jak się napije to zaraz mnie sen dopadnie. Muszę coś > przeklepać jeszcze... > Ale będę zaglądać co 12 minut, więc moge co nieco poudzielać się jeszcze > towarzysko :) To ja piję Twoje zdrowie w dwójnasób:) ps Pytałam kiedyś o Roztocze. Czy ten temat masz już zaliczony? Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Witaj, ach witaj:) 07.07.04, 23:15 basia.basia napisała: > katarsis napisała: > > > Hej! ja nie mogę, bo jak się napije to zaraz mnie sen dopadnie. Muszę coś > > przeklepać jeszcze... > > Ale będę zaglądać co 12 minut, więc moge co nieco poudzielać się jeszcze > > towarzysko :) > > To ja piję Twoje zdrowie w dwójnasób:) > > ps > Pytałam kiedyś o Roztocze. Czy ten temat masz już zaliczony? Tak. Polecam Zwierzyniec, a ze Zwierzyńca kwatery prywatne u państwa Koman. świetni ludzie. Taniutko. W zeszłym roku brali od nas 15 zł za nocleg! Choć trochę nam upuścili bo było przed sezonem :) Kwatera prywatna - Anna Koman ul. Partyzantów 66, 22-470 Zwierzyniec tel. 084/ 68 72 448 Super jest domek Bacówka czy Leśniczówka (już nie pmiętam) w Lipnicy k. Zwierzyńca - na wzniesieniu, świetne warunki (jak na mnie to nawet za duży luksus:) Muszę tylko znaleźć adres...To znaczy wiem gdzie go mam ale podam później... Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Gdzie jesteście? 07.07.04, 22:44 Nie :) Po prostu już się szykuję do spania, bo zmęczony jestem i teraz tylko zajrzałem na chwilę. Nie mam po prostu już dzisiaj siły:( dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Gdzie jesteście? 07.07.04, 23:02 goniacy.pielegniarz napisał: > Nie :) Po prostu już się szykuję do spania, bo zmęczony jestem i teraz tylko > zajrzałem na chwilę. Nie mam po prostu już dzisiaj siły:( > > dobranoc Słodkich snów:) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Gdzie jesteś? 07.07.04, 22:44 Ze sportu na M EURO było już wcześniej i więcej>> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=9346918&s=2 Czy ze skoku do wody telewizja nakręciła film ? Jestem zainteresowany, prawami autorskimi, czyli wyłącznością. Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Gdzie jesteś? 07.07.04, 23:05 Mam spore zaległości, ale dziękuję za pomoc we wprowadzaniu na saloony :) Zdążyłam się już obśmiać. Szpaq poprostu Szpaq. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: jesteś? 07.07.04, 23:31 Saloon to jedynie słuszna nazwa dla tego co wyprawiają twoje współpłećki. Szczęściem jest sezon i chociaż bez Naszych to się ogląda. teraz Piłka potem olimpiada i nie musi być nawet lata Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: jes 07.07.04, 23:39 rolotomasi napisał: 'współpłećki' Dobre. Zakupuję to słowo. Niestety w zamian nagrania na wyłaczność nie może być - wystarczyć musi sama opowieść z prawem do kolportażu, powielania i reprodukcji :) Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Dziń Dybryyy! 07.07.04, 22:07 Otóż kurde jezdem acz zasiedze tu chwilu. Chłonę sobie właśnie atmosferę sporów wokół naszych osiągnięć w sportach zespołowych na kanwie sukcesów reprezentacji Grecji i dotkliwej porażki polskich siatkarzy w meczach ligi światowej z Bułgarią. Liga polityczna jak narazie zaczęła mnie obchodzić szerokim łukiem aż do dzisiejszego wydania GW i dającego do myślenia artykułu red. Steca sport.gazeta.pl/sport/1,35336,2165498.html Bo nagle zakołatało się w głowie kolejne banalnie proste, tak proste że aż podchwytliwe w swej prostocie pytanie: dlaczego w kraju, w którym prezydentem jest były minister od sportu nie mamy ani jednego porządnego stadionu? Albo dlaczego polska myśl szkoleniowa zatrzymała się na osiągnięciach roku siedemdzisiątego czwartego ubiegłego wieku, a co gorsze kurczy się także w zatrważającym tempie? A minister były od sportu zamiast motywować swym niepodważalnym autorytetem zasiedziałych futbolowych pryków do zdjęcia nogi z funkcji biegu wstecznego- urządza sobie samotną pogoń za piłką po Wembleyewie. Po czym po wbiciu jej do nieubezpieczonej bramki oznajmia zadowolony wszem i wobec, że właśnie spełnił się życiowo. Pod troskliwym okiem byłego ministra sportu dokonała się jak narazie w polskiej myśli szkoleniowej jedna istotna zmiana, którą wolne acz czasem zbyt wolne media raczyły nie odnotować. Otóż nie posądzam łacha Kwacha o tajne związki z Jelcynem tylko dlatego, że obaj na każdym kroku manifestują swoje wielkie zamiłowanie do tenisa. Tymniemniej sama dyscyplina zanim ponownie zaczęliśmy w niej osiągać jakiekolwiek wyniki już stała się źródłem wielu domysłów i podejrzeń rodaków: po co właściwie w tego tenisa się gra? Komu ona służy i do załatwiania jakich interesów właściwie jest potrzebna? Pamiętamy przecież osławiony, przekazany dyskretnie niewielki karteluszek przez Lwa Niegodziwego do kieszeni pana prezydenta obecnego a byłego ministra sportu- podczs ich pobytu na kortach tenisowych. No i co ważne zwitku papieru w porę nie ujawnionego przed obliczem ciekawskiej komisji. Jakież było również moje zdziwienie czytając niedawną wypowiedź nowego Prezesa Polskiego Związku Tenisowego...mniejsza o czym była. Ważne kto był nadawcą komunikatu. Otóż pan nowy prezes PZT Waldemar Dubaniowski...Nazwisko skądinąd znane, pewnie i nie było by szerzej kojarzone gdyby nie rzeczony Rywin Lew właśnie i jego osławiona sprawa. Zataczając więc koło obszernego uzasadnienia i powracając do fundamentalnego pytania chce je wyartykułować je jeszcze raz a dobitnie: COŚ TY QURVA NIEDOŁĘGO UCZYNIŁ Z RODZIMEGO SPORTU? Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Dziń Dybryyy? 07.07.04, 22:48 Komu Dybryyy temu dyby. Do felietonu sportowego niewiele jest co dodać. Może jedno-korekta:po Q nie ma U Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Dziń Dybryyy? 07.07.04, 23:02 Kombitowałam tak aby nie zdjęli. Chociaż sądząc po wysypie rydzykowej propagandy - cenzura forumowa chyba na wakacjach ? Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Dziń Dybryyy? 07.07.04, 23:37 Wbrew pozorom nie jestem aż tak na bieżąco, aby wiedzieć, co robi cenzura, ale, jak widać po poniższym wpisie zawsze znajdzie się jakaś życzliwa foruma w zastępstwie ;) Felieton jest jak Najbardziej, gdyby za bardzo na Nieistotne szczegóły zeszło Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Dziń Dybryyy? 07.07.04, 23:44 rolotomasi napisał: > Wbrew pozorom nie jestem aż tak na bieżąco, aby wiedzieć, co robi cenzura, ale, > > jak widać po poniższym wpisie zawsze znajdzie się jakaś życzliwa foruma w > zastępstwie ;) > > Felieton jest jak Najbardziej, gdyby za bardzo na Nieistotne szczegóły zeszło Czy przed "zeszło" miało jeszcze coś być np. "nie"- bo nie wiem jak czytać - przodem czy wspak... Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Dobry Dybryyy 07.07.04, 23:55 " Czy przed "zeszło" miało jeszcze coś być np. "nie"- bo nie wiem jak czytać - przodem czy wspak... " Wiesz, wiesz, len się krygujesz, lebo nie trenujesz, jeno wczasujesz. A co do sport komentu rzuć uchem w >>www.radio.com.pl/trojka/zd3/ ! daję gwarancję na cały dzisiejszy wieczór :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość ciekawski Korekta? IP: *.chello.pl 07.07.04, 23:30 rolotomasi napisał: >Może jedno-korekta:po Q nie ma U A na podstawie jakiego słownika i w odniesieniu do jakiego języka ta korekta, hmm? Starożytni Rzymianie pisali swój rodzimy przymiotnik, znaczący tyle co krzywa, krzywa, krzywe: QURVUS, QURVA,QURVUM! I zawsze po literze Q dodawali literę U! Języki romańskie zachwały tę zasadę do dziś!!! Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Korekta? 07.07.04, 23:34 Gość portalu: Gość ciekawski napisał(a): > rolotomasi napisał: > > >Może jedno-korekta:po Q nie ma U > > A na podstawie jakiego słownika i w odniesieniu do jakiego języka ta korekta, > hmm? > > Starożytni Rzymianie pisali swój rodzimy przymiotnik, znaczący tyle co krzywa, > krzywa, krzywe: QURVUS, QURVA,QURVUM! I zawsze po literze Q dodawali literę U! > Języki romańskie zachwały tę zasadę do dziś!!! Belcia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość ciekawski Re: Korekta? IP: *.chello.pl 07.07.04, 23:38 katarsis napisała: > Belcia? in cognito, per procuram, etc. :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Korekta? 07.07.04, 23:49 Gość portalu: Gość ciekawski napisał(a): > katarsis napisała: > > > Belcia? > > in cognito, per procuram, etc. :)))))))) Witajus :) Nie spodziewałam się, że będziesz miała dziś wejście pod postacią cienia powolnie sunącego :) Mam nadzieję, że humoru nie brakuje... Będziecie się dziś podszczypywać, ile miejsca Wam trzeba na bodzenie? Ani mi w głowie godzenie :) Dziś nie rymuję bo nie ma formy do tego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość ciekawski Re: Korekta? IP: *.chello.pl 08.07.04, 00:06 Wróciłam własnie z Wód Atrakcji miałam wbród Ja samiczka to nie bodzę Z rogaczami też nie chodzę:)))))) Buena notte:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość ciekawski Autokorekta! IP: *.chello.pl 08.07.04, 00:08 Z rogaczami zaś... Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Zgłoszenie patentowe iso/i_co * IKu ; CE 08.07.04, 00:08 Korzystając z przerwy wakacyjnej gogolanki załączam>> Umoczony milerem, czyli nowy bon mot '4.07.7 21:52 Kochane i Szanowni, spieszę poinformować, że właśnie wynalazłem kolejny bon mot >> UMOCZONY mILEREM. Co to oznacza- każdy wie, ale: " co zapisane, to spamiętane" ,więc powtórzę : wymuszenia, łapownictwo, czatowanie (stanie na politycznych czatach w czasie rabunku), blindowanie (przemycanie swoich członków do porządnych firm) plus pospolite rozboje i zwyczajny bandytyzm, oraz inne domyślne. Jednocześnie wskazuję na pewien -mało znaczący, ale jdnak- udział %-owy w zgłoszonym patencie tej wyżej, Ba.Ba., co podsunęła wątkiem pomysł Waszemu Dobromirowi; Także Nieznany Forumowicz, który onegdaj otwarł był pakiet "Ukąszenie Heglem" ma swoją część w tantiemach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Dziń Dybryyy! IP: *.acn.waw.pl 12.07.04, 01:20 Przegapiłem znów Twój powrót Katarsis:( Spóźnione pozdrowienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Dziń Dybryyy! 28.07.04, 05:00 oj, a ja przegapiłam pozdrowienia. witam ...te ciągłe rozstania i powroty... Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Ciemno już 10.07.04, 20:29 Orientuje się ktoś może, czy są gdzieś w internecie jakieś strony z przeglądem prasy anglojęzycznej, gdzie zamieszczane są artykuły z różnych gazet, coś jak na przykład w Wirtualnej Polsce z polską prasą? wiadomosci.wp.pl/prasa.html?kat=8131 Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Ciemno już 10.07.04, 21:45 goniacy.pielegniarz napisał: > Orientuje się ktoś może, czy są gdzieś w internecie jakieś strony z przeglądem > prasy anglojęzycznej, gdzie zamieszczane są artykuły z różnych gazet, coś jak > na przykład w Wirtualnej Polsce z polską prasą? Próbowałam sama znaleźć ale nic z tego ale ... wysłałam wici i może coś z tego będzie, bo ten Maorys czyta parę i da znać gdy go wiadomość ode mnie dopadnie:) Rację ma też Marcepanna radząc byś po prostu wątek osobny z pytaniem założył. Zauważyłam, że parę osób wrzuca czasem teksty angielskie - mogą pochodzić z jakiegoś portalu. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia GP 10.07.04, 23:15 On mówi, że najlepszy jest: news.google.com/ Tam jest to zrobione trochę inaczej niż w onecie ale może nawet lepiej, bo podają linki do różnych gazet, które omawiają tę samą sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: GP 10.07.04, 23:27 O.K, dzięki. Zaraz spadam, więc z góry mówię dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Ciemno już 12.07.04, 00:55 "Pusto wszędzie, głucho wszędzie..." Ale to nic. Usiądę sobie w kąciku i poczekam na gości. Zlecą się jak przeczytają, że mam dla nich prezenty. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Ciemno już 12.07.04, 01:00 iza.bella.iza napisała: > "Pusto wszędzie, głucho wszędzie..." > > Ale to nic. Usiądę sobie w kąciku i poczekam na gości. Zlecą się jak > przeczytają, że mam dla nich prezenty. :))))))) Masz coś dla mnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: Ciemno już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 01:06 basia.basia napisała: > iza.bella.iza napisała: > > > "Pusto wszędzie, głucho wszędzie..." > > > > Ale to nic. Usiądę sobie w kąciku i poczekam na gości. Zlecą się jak > > przeczytają, że mam dla nich prezenty. > > :))))))) > Masz coś dla mnie? A dla mnie? Kieliszek mam pojemny, a i pragnienie niekiepskie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Bellissima, zwabiłaś to nie bądź żyła... plizzz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 01:13 Tak się zgoniłem na rowerze, że jeszcze moment a się rozeschnę Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Bellissima, zwabiłaś to nie bądź żyła... pliz 12.07.04, 01:17 Gość portalu: marynat napisał(a): > Tak się zgoniłem na rowerze, że jeszcze moment a się rozeschnę Tymczasem łyknij śliwowicy (mam zawsze zapas):) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Dla każdego coś miłego:) 12.07.04, 01:17 Oczywiście dla wszystkich dobre trunki - tym razem (ponieważ lato) "Złoty Bażant" z Nahodu. Poza tym koszulki z napisami: - dla pań z Ciemnicy koszulki z napisem "Uwielbiam Marynaty" - dla Marynata "Mam okres prosperity" - dla Goniącego Pielęgniarza "Zrzuć koszulkę - złóż kaftan" - dla Katarsis "Trenuję minitriatlion" - dla Oszołoma "Rydzyk to dobry grzyb" Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Dla każdego coś miłego:) 12.07.04, 01:23 iza.bella.iza napisała: > Oczywiście dla wszystkich dobre trunki - tym razem (ponieważ lato) "Złoty > Bażant" z Nahodu. > > Poza tym koszulki z napisami: > - dla pań z Ciemnicy koszulki z napisem "Uwielbiam Marynaty" > - dla Marynata "Mam okres prosperity" > - dla Goniącego Pielęgniarza "Zrzuć koszulkę - złóż kaftan" > - dla Katarsis "Trenuję minitriatlion" > - dla Oszołoma "Rydzyk to dobry grzyb" A ode mnie masz w rewanżu: "wyRoluj mnie" Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Dla każdego coś miłego:) 12.07.04, 01:25 basia.basia napisała: > iza.bella.iza napisała: > > > Oczywiście dla wszystkich dobre trunki - tym razem (ponieważ lato) "Złoty > > Bażant" z Nahodu. > > > > Poza tym koszulki z napisami: > > - dla pań z Ciemnicy koszulki z napisem "Uwielbiam Marynaty" > > - dla Marynata "Mam okres prosperity" > > - dla Goniącego Pielęgniarza "Zrzuć koszulkę - złóż kaftan" > > - dla Katarsis "Trenuję minitriatlion" > > - dla Oszołoma "Rydzyk to dobry grzyb" > > A ode mnie masz w rewanżu: "wyRoluj mnie" To chyba napis dla...sama wiesz kogo:) Dla mnie to chyba powinno być "Ja się nie dam wyRolować". Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Dla każdego coś miłego:) 12.07.04, 01:27 iza.bella.iza napisała: > basia.basia napisała: > > > iza.bella.iza napisała: > > > > > Oczywiście dla wszystkich dobre trunki - tym razem (ponieważ lato) "Z > łoty > > > Bażant" z Nahodu. > > > > > > Poza tym koszulki z napisami: > > > - dla pań z Ciemnicy koszulki z napisem "Uwielbiam Marynaty" > > > - dla Marynata "Mam okres prosperity" > > > - dla Goniącego Pielęgniarza "Zrzuć koszulkę - złóż kaftan" > > > - dla Katarsis "Trenuję minitriatlion" > > > - dla Oszołoma "Rydzyk to dobry grzyb" > > > > A ode mnie masz w rewanżu: "wyRoluj mnie" > > To chyba napis dla...sama wiesz kogo:) > Dla mnie to chyba powinno być "Ja się nie dam wyRolować". To była taka mała prowokacja:) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Dla każdego coś miłego:) 12.07.04, 01:34 basia.basia napisała: > To była taka mała prowokacja:) Oj, bo się pogniewam i koszulkę zabiorę! Wiesz, że mam słabe nerwy:( Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Dla każdego coś miłego:) 12.07.04, 01:37 iza.bella.iza napisała: > basia.basia napisała: > > > To była taka mała prowokacja:) > > Oj, bo się pogniewam i koszulkę zabiorę! Wiesz, że mam słabe nerwy:( Ale ja uwielbiam Twoje potyczki z Rolo (właśnie się pojawił) i to jego chciałam sprowokować. Jestem wredna:( Przepraszam:( Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Dla każdego coś miłego:) 12.07.04, 01:49 basia.basia napisała: > Ale ja uwielbiam Twoje potyczki z Rolo (właśnie się pojawił) i to jego > chciałam sprowokować. Nie wydają Ci się one nudne? Przynajmniej z jednej strony? > Jestem wredna:( Przepraszam:( No już dobrze, dobrze. Nie przesadzaj z tą samokrytyką. Wystarczy, że założysz koszulkę z napisem "samobiczowanie lepsze niż kochanie":))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: Dla każdego coś miłego:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 01:36 iza.bella.iza napisała: > > - dla Marynata "Mam okres prosperity" Dzięki, ale czy moze być "Mam okres" nad pasem, a "prosperity" poniżej? Tylko dla dam... Albo od zatyłka? Dla osób co mi robia koło? I małym druczkiem, żeby się Urząd Skarbowy nie zrobił zbyt dociekliwy... Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Dla każdego coś miłego:) 12.07.04, 01:39 Gość portalu: marynat napisał(a): > iza.bella.iza napisała: > > > > - dla Marynata "Mam okres prosperity" > > Dzięki, ale czy moze być "Mam okres" nad pasem, a "prosperity" poniżej? Tylko > dla dam... Albo od zatyłka? Dla osób co mi robia koło? > I małym druczkiem, żeby się Urząd Skarbowy nie zrobił zbyt dociekliwy... A może tak jak miał Rosiewicz na festiwalu w Sopocie anno domini 1980 (bodaj) - z przodu "NIE LUBIĘ RUSKICH" z tyłu "PIEROGÓW"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: Dla każdego coś miłego:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 01:53 Oooo! Tak! Cudowny zestaw! "Zlaty Bażant", i pierogi, mogą być ruskie. A co do prosperity, to jednak proszę z przodu, nie za drobnym druczkiem... ale niżej pasa... I jeszcze raz "Zlaty Bażant" - s`il vous plait Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Dla każdego coś miłego:) 12.07.04, 01:58 Gość portalu: marynat napisał(a): > Oooo! Tak! Cudowny zestaw! "Zlaty Bażant", i pierogi, mogą być ruskie. A co do > > prosperity, to jednak proszę z przodu, nie za drobnym druczkiem... ale niżej > pasa... I jeszcze raz "Zlaty Bażant" - s`il vous plait Dla Ciebie wszystko wedle życzenia:))) Avec plaisir, monsieur! Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Dla każdego coś miłego:) 12.07.04, 02:05 W miejsce promocji mojego nicku propo używać aforyzm >> Chciałaby cała do raju, lecz tusza nie dajut. Dzinkóje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: Dla każdego coś miłego:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 02:10 Rollo, to co u Ciebie mi się podoba najbardziej, to to, że sie zawsze umiesz znaleźć...i skomplimentować damę, rzecz jasna... Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Dla każdego cuś takego:) 12.07.04, 02:20 komu Dama Temu dana. Bry naNoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Ciemno już IP: *.acn.waw.pl 12.07.04, 01:17 iza.bella.iza napisała: > "Pusto wszędzie, głucho wszędzie..." > > Ale to nic. Usiądę sobie w kąciku i poczekam na gości. Zlecą się jak > przeczytają, że mam dla nich prezenty. Mniam? Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Ciemno już 12.07.04, 01:24 I mniam i coś więcej. Dla Ciebie koszulka z napisem "Zostaw muszki - łap komuszki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Ciemno już IP: *.acn.waw.pl 12.07.04, 01:32 iza.bella.iza napisała: > I mniam i coś więcej. > > Dla Ciebie koszulka z napisem "Zostaw muszki - łap komuszki". Dzięki:) nałoże do niej czerwony krawat. Nie wiem czy będzie pasować ale tylko takie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Ciemno już 12.07.04, 01:26 Gość portalu: t1s napisał(a): > iza.bella.iza napisała: > > > "Pusto wszędzie, głucho wszędzie..." > > > > Ale to nic. Usiądę sobie w kąciku i poczekam na gości. Zlecą się jak > > przeczytają, że mam dla nich prezenty. > > Mniam? Coś długo myśli nad napisem na Twoją koszulkę:( Może: "naród z partią, partia z narodem"? No i koszulki nie da się wypić:( Musisz się zadowolić moją śliwowicą:) No to za partię:) Chlup! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Ciemno już IP: *.acn.waw.pl 12.07.04, 01:37 basia.basia napisała: > Gość portalu: t1s napisał(a): > > > iza.bella.iza napisała: > > > > > "Pusto wszędzie, głucho wszędzie..." > > > > > > Ale to nic. Usiądę sobie w kąciku i poczekam na gości. Zlecą się jak > > > przeczytają, że mam dla nich prezenty. > > > > Mniam? > > Coś długo myśli nad napisem na Twoją koszulkę:( > Może: "naród z partią, partia z narodem"? > > No i koszulki nie da się wypić:( > > Musisz się zadowolić moją śliwowicą:) > No to za partię:) Chlup! To ja wypiję Twoje i innych zdrowie. Chlup w czerwony dziób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Chlup w czerwony dziób - t1s & his executiv band IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 03:57 Tak se na dobranoc śpiwa wesoła egzekutywa: www.kurde.pl/flash/baila.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Chlup w czerwony dziób - t1s & his execut IP: *.acn.waw.pl 13.07.04, 02:36 Gość portalu: marynat napisał(a): > Tak se na dobranoc śpiwa wesoła egzekutywa: > www.kurde.pl/flash/baila.html :) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: w czerwony dziób -& his execut<<gdzieś to już 13.07.04, 02:47 gdzie to już widziałem, rolotomasi '4.06.17 02:53 do kompletu, więc>> "www.kurde.pl/flash/baila.html spokojnie- koguciki; Na dobranoc, via SOPOTbluesFestival otrzymany kawałek. www.toya.net.pl/~kajetan/hotblues/galeria/galeria.htm Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Ciemnoż 13.07.04, 19:03 -------------------------------------------------------------------------------- Prypomniał misie - ciekawe czemu >> *wic* Ludożercy złapali Amerykanina Rosjanina i Polaka. -Wypuścimy was jeżeli nie będziemy mieli odpowiedzi na jedno pytanie od każedgo z was. Zaczyna Amerykanin: Co to jest coka-cola? Kanibale odeszli na stronę i słychać, jak się naradzają: szu, sze, hm, hę, wr. Wracają i mowią: brązowy napój z bombelkami. I Use-jczycyk wylądował w kotle. Teraz pytanie zadaje Rosjanin: Czy znacie kto eto kosmonaut ? Dzicy odeszli na bok i znów: szu, hr, sze, hę,wr.Po chwili jeden mówi: kosmonaut to jest wtedy, gdy wojownik fruwa w pudełku do gwiazd. I Ruski padoch. Kolej na Polaka; a ten mówi: Co to jest egzekutywa? Ludożercy jeszcze raz poszli na stronę i słychać jak się naradzają: szu, sze, hr ee, uuu. Długo to trwa i nic. W końcu strapieni przychodzą do Polaka i sami go pytają:Co to jest? więc ten odpowiada: Egzekutywa to jest tak jak u was: wszyscy odchodzą gdzieś na bok, robią szu-szu, no a potem jednego wrzucają do kotła. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Ciemno już 12.07.04, 01:37 basia.basia napisała: >> Coś długo myśli nad napisem na Twoją koszulkę:( Ale czy warto mi było tak myśli wytężać? Podoba Ci się efekt mojego wysiłku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: Ciemno już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 01:42 basia.basia napisała: > No i koszulki nie da się wypić:( Aleee, kiedyś mi się flaszka stłukła w plecaku - i koszulki wyżymalismy i takie tam... i "już daliśmy radę"... Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: dalej Ciemno, że aż 13.07.04, 02:54 "Aleee, kiedyś mi się flaszka stłukła w plecaku - i koszulki wyżymalismy i takie tam... " Zmarynowana flaszka ? << znów mój wynalazek ! Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Zakładam koszulkę 12.07.04, 02:09 Z napisem "Dobranoc". Paaaaaaaa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: Zakładam koszulkę... Tylko. I to mokrą, I hope IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 02:17 Jeszcze nie mieliśmy w Ciemnicy miss mokrego podkoszulka, ale już mamy !!! Gratulacje IBI !!! I dobranoc... Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Dobre bo Jasne>>ZlatniBażant<< Z serwisu,po sezoni 13.07.04, 02:16 [ba.ba. dedykuję z adnotacją: Pierwszy!] Z ostatniej chwili >> Tradycyjne Zawody Prawdy w skokach narciarzy odbędą się w tym roku na Krywaniu w Słowacji. Po zakończeniu sezonu i wręczeniu kryształów zainteresowani udadzą się w Wyżnie Tatry, gdzie bez udziału wścibskich kamer i towarzyskich pań, a za to, we własnym gronie zawodowców wyłonią the beścia= najlepszego w Skoku Kucznym z Miejsca,/ SKM / przez skrzynki slovenskie pivo ZLATNI BAŻANT. SKM- zwany inaczej Testem Prawdy na Mistrza- zadecyduje [a nie ilość i wielkość zdobytych Kryształowych Kul] o końcowej wysokości narciarskich transferów. Na giełdzie mówi się że: Morgenstern zostanie wypożyczony na kolejny sezon do Norwegii. Szykuje się za to, definitywny transfer Ljoekelsoeya do drużyny Austriackiej. Chociaż - są nim zainteresowani Słowacy – mówi się, że pasuje im do reklamy Zlatnego Bażanta, gdyż tylko po spożyciu realna jest prawidłowa wymowa jego nazwiska. Przez Austriaków kuszony jest też Ahonen, któremu z końcem sezonu wygasa kontrakt z Nokią. Natomiast zdecydowanie nie należy spodziewać się przedłużenia kontraktu ze starzejącym się Hoellwarthem/31/, który na sportową emeryturę wybiera się do pobliskiej Szwajcarii, gdzie ma rozgrywać wspólnie z Ammanem i ich nowym nabytkiem Skupniem. Z kolei Japończycy chcą Tami Kiuru. Faworytem SKM, u bookmacherów, jest wysoki Niemiec - Goerg Speth. I pewnie wygra; O ile, planów menedżerskich znów nie pokrzyżuje kolejny wariat, zwycięskim skokiem w stylu: Powrót Ammana czy Morgiego - niektórzy zawodnicy, ostatnio Nasz Adaś, obserwując sukcesy obu pourazowców zaczęli trenować planowy upadek na skoczni !? Widzą w tym źródło sukcesów, co patrząc na dwa złote medale Simmona-Hary’ego Ammana zdobyte tuż po rehabilitacji poupadkowej – nie jest pozbawione sensu.Na giełdzie trenerskiej zastój. Dla mendiów, rozsiewa się plotki, że wraca do Polski trener Kojonkoski, który gastarbaituje w Norwegii,. Tajner wtedy, wróciłby na swoją Słowację. Jednocześnie, demontuje się, jako krańcowo niekompetentne i złośliwe pogłoski o menedżerach od transferów mówiące, że przy wyborze państwa transferu kierują się słuchając brzmienia nazwiska kandydata. Rozmowy się kontynuują. Podało Lokalne Radio Liptowski Mikulasz w wiadomościach po-szpuntowych ['4.02] Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Alcohol Warning!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.07.04, 23:33 webflash.com/indexframe.php?id=321 Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Posucha jakaś:((( 14.07.04, 00:57 mogiliani napisał: > kurde.pl/gfx/kubus5.jpg Źle trafiłeś, bo zdaje się dzisiaj pijemy w realu:)))))) Zapraszam na jutro:))))))))) ps A cóż to za dziwny język? Fiński? ps2 czerwone, wytrawne, słoweńskie:) Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Re: Posucha jakaś:((( 14.07.04, 01:16 basia.basia napisała: > mogiliani napisał: > > > kurde.pl/gfx/kubus5.jpg > > Źle trafiłeś, bo zdaje się dzisiaj pijemy w realu:)))))) > Zapraszam na jutro:))))))))) Jutro, czyli dziś? > ps > A cóż to za dziwny język? Fiński? Hi, hi... > ps2 > czerwone, wytrawne, słoweńskie:) vzerwone, wytrawne, francuskie:)) PS Oto ramówka telewizyjna nowo otwartego kanału telewizyjnego Dla alkoholików BOLSAT (źródło: www.dami.pl/~pannikt/). 06:30 - Gdzie jestem, kim jestem - teleturniej z nagrodami 08:30 - Piwko czy winko - program poranny 09:00 - Wiadomości 09:30 - Alkobiznes - program integracji polsko-czeskiej 10:00 - Dębowe Przedszkole - program dla początkujących 11:00 - The Smirnoffs - telenowela rosyjska 12:00 - Haftowanie na ekranie - reality show 12:30 - Soplicowo 2002 - Relacja z festiwalu piosenki Polskiej 13:00 - Sport - MŚ : Sztafeta 4x100 15:00 - Kielonopolscy (odc. 0.75) - telenowela Polska 14:20 - Teatr Bolstatu : Shakesbeer : To drink or not to drink. 15:30 - Łowienie na żywca - program dla samotnych kobiet 16:00 - 1410 - Program historyczny 17:00 - Po kielonie - rozmowy polityczne 17:30 - Liga Angielska - Guiness vs. Kilkeny 18:45 - Zwierzyniec - Złoty Bażant - film słowacki 19:00 - Wieczorynka - Przygody Jasia Wędrowniczka (The Adventures ofJohny Walker) - film animowany prod. angielskiej 19:30 - Zagrożenia XXIw. - Esperal 20:00 - SUPERKINO : Indiana Jones i poszukiwacze zaginionej Warki -film fab. USA 21:30 - Rozmowy w rynsztoku - talk show 22:00 - 40% - lista,lista,lista przebojów 22:30 - Z gwinta - Magazyn reporterów Bolsatu 23:30 - Decyzja należy do ciebie - odc. pt: 0,7 czy połówka 00:00 - Kino Mocne : Odwyk - Pogromca wyzwolonych - horror USA 02:00 - Gość Bolsatu : The Beertels 02:30 - Na planie : Absolwent 03:00 - Jak przerobić Pana Tadeusza - program edukacyjny 03:30 - Wycieczki Bolsatu : TATRA 04:15 - X-Flaszki - program nocny Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Posucha jakaś:((( 14.07.04, 01:24 mogiliani napisał: > basia.basia napisała: > > > mogiliani napisał: > > > > > kurde.pl/gfx/kubus5.jpg > > > > Źle trafiłeś, bo zdaje się dzisiaj pijemy w realu:)))))) > > Zapraszam na jutro:))))))))) > > Jutro, czyli dziś? > > > ps > > A cóż to za dziwny język? Fiński? > > Hi, hi... > > > ps2 > > czerwone, wytrawne, słoweńskie:) > > vzerwone, wytrawne, francuskie:)) > > PS > Oto ramówka telewizyjna nowo otwartego kanału telewizyjnego Dla alkoholików > BOLSAT (źródło: www.dami.pl/~pannikt/). > 06:30 - Gdzie jestem, kim jestem - teleturniej z nagrodami > 08:30 - Piwko czy winko - program poranny > 09:00 - Wiadomości > 09:30 - Alkobiznes - program integracji polsko-czeskiej > 10:00 - Dębowe Przedszkole - program dla początkujących > 11:00 - The Smirnoffs - telenowela rosyjska > 12:00 - Haftowanie na ekranie - reality show > 12:30 - Soplicowo 2002 - Relacja z festiwalu piosenki Polskiej > 13:00 - Sport - MŚ : Sztafeta 4x100 > 15:00 - Kielonopolscy (odc. 0.75) - telenowela Polska > 14:20 - Teatr Bolstatu : Shakesbeer : To drink or not to drink. > 15:30 - Łowienie na żywca - program dla samotnych kobiet > 16:00 - 1410 - Program historyczny > 17:00 - Po kielonie - rozmowy polityczne > 17:30 - Liga Angielska - Guiness vs. Kilkeny > 18:45 - Zwierzyniec - Złoty Bażant - film słowacki > 19:00 - Wieczorynka - Przygody Jasia Wędrowniczka (The Adventures ofJohny > Walker) - film animowany prod. angielskiej > 19:30 - Zagrożenia XXIw. - Esperal > 20:00 - SUPERKINO : Indiana Jones i poszukiwacze zaginionej Warki -film fab. US > A > 21:30 - Rozmowy w rynsztoku - talk show > 22:00 - 40% - lista,lista,lista przebojów > 22:30 - Z gwinta - Magazyn reporterów Bolsatu > 23:30 - Decyzja należy do ciebie - odc. pt: 0,7 czy połówka > 00:00 - Kino Mocne : Odwyk - Pogromca wyzwolonych - horror USA > 02:00 - Gość Bolsatu : The Beertels > 02:30 - Na planie : Absolwent > 03:00 - Jak przerobić Pana Tadeusza - program edukacyjny > 03:30 - Wycieczki Bolsatu : TATRA > 04:15 - X-Flaszki - program nocny > :))))))))))))) Padam na twarz. Idę śnić o słonecznej Italii i Chianti:) Dobranoc:) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Jak nie za Ciemno to 14.07.04, 01:00 Nie za Czerwono tu ? propo cuś dać od się, może być czarno na białym. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jak nie za Ciemno to 14.07.04, 01:19 rolotomasi napisał: > Nie za Czerwono tu ? propo cuś dać od się, może być czarno na białym. Chcesz to masz:) Wydało się, że jesteś antyklerykał a ja nie lubię wszelkich ekstremizmów. Znam jednego księdza, który jest historykiem sztuki, znam innego - a ten jest terapeutą. Mamy tutaj fajnego kardynała, ks. Malińskiego słynnego z krótkich kazań (czasami wstrząsających:)), biskupa Pieronka oraz wielu innych z różnych półek - są tacy sami jak reszta społeczeństwa. Zrobiłeś mi przykrość tym wygadywaniem anty... Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Jak Rinaldo Rinaldini tańcował z kardynałem 14.07.04, 01:22 Jak Rinaldo Rinaldini tańcował z kardynałem Sącz się, wino z włoskich winnic, dzwoń mi, strofo doskonała: o Rinaldo Rinaldinim i kuzynce kardynała: Miał Rinaldo siedem szpad, złote były wszystkie szpady. Końcem szpady serenady na gitarze grał i bladł - i tak śpiewał wciąż: - Kuzynko, serce z żalu pęka mi, o! szatynko, chodź na winko, bella stella do re mi! Zasię ona: - Nie chcę zbója, co miast czoła nosi miedź; gdy chcesz ze mną dzieci mieć, wyspowiadaj się u wuja. Trudna rada. Nie ma co! Rinaldo ze strachu kona. Idzie. Patrzy: konfesjonał, kardynał ma gębę złą. Chwila bardzo uroczysta. Witrażowe płoną szkła, a pyzaty organista na organach gra i gra. Jakieś kwiaty jeszcze kwitną. Ukląkł Rinald, czuje wiarę i za kurtką aksamitną delikatnie skrył gitarę. Płyną grzechy w gniewne ucho, syczy labuś, grzmi jak bąk: - Nic nie ujdzie ci na sucho! Wtem gitara brzdąk i brzdąk! Stropił się Rinaldo. Myśli: "Popełniłem nowy grzech, prawdę rzec, nienaumyślnie". A kardynał buchnął w śmiech. Trzęsły mu się trzy podbródki, kartoflany skakał nos: - Gadaj grzechy, mój malutki, byle prędzej, byle w głos. Więc Rinaldo jął mu gadać: (tyle zbrodni, tyle żądz!) drży gitara, błyszczy szpada, przytupuje butem ksiądz. "Ksiądz jest chyba energumen - myśli Rinald - mogę wstać". W obie ręce wziął instrument i jak zacznie na nim grać! A jak śpiewać, a jak tańczyć różne takie widzimisie - że aż w ogród wtoczyli się, kędy kwitły pomarańcze. I tak dalej, dalej w tany purpuratus szedł ze zbójem, a zbój rzęził: - Daj kuzynkę, bo na śmierć cię zatańcuję! Trudna rada: trzeba dać, gdy się chce na nogach stać. Wziął Rinaldo Rinaldini kuzyneczkę kardynała. Kłaniał mu się Mussolini i zgoła Italia cala. Szczęśni byli niewymownie, a szczęście - to chyba wszystko. Ona potem została stenotypistką w papieskiej elektrowni. Konstanty Ildefons Gałczyński "Cyrulik Warszawski", 1929 nr 25 Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Jak tańcować z kardynałem 14.07.04, 01:45 Gocłowszczyzna $ Purpurat wiedział że bierze ale nie sądził że pierze bo żył w głębokiej wierze, że manna ta Aniołów pieże € Grożą mu wysokie wieże od Szefa Nieba pacierze A mogły być papieże pielgrzymki w macierze * żyć przyjdzie po ofierze /RT/ Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Jak Rinaldo Rinaldini tańcował z kardynałem 14.07.04, 01:52 Witaj Malarzu w naszym kątku:))) Zobacz co znalazałam na stronie "wirulne media": "Na zakończonym w sobotę I toruńskim "Letnim festiwalu grozy" rozdano antynagrody Dyby, przyznawane dla najstraszliwych osób/wydarzeń, które najbardziej przeraziły Polaków. I tak nagrody otrzymali. W kategorii najstraszliwszy show telewizyjny: "Bar" w Polsacie Uzasadnienie: Kultura dresu, dres bez kultury + "Doda" + "Frytka". Gorzej być nie może? W kategorii najstraszliwszy polityk: Andrzej Lepper, szef Samoobrony. Uzasadnienie: Za całokształt twórczości. W kategorii najstraszliwsza postać: Mariusz Łapiński, były minister zdrowia. Uzasadnienie: za to iż stał się uosobieniem straszliwości w polityce oraz za to, iż jest w gruncie rzeczy straszliwym nieudacznikiem - bo dał się złapać. No i że straszliwie załatwił służbę zdrowia. W kategorii najstraszliwsze wydarzenie: Propozycja zorganizowania Renacie Beger z Samoobrony rozbieranej sesji dla Playboya Uzasadnienie: czyż to nie straszliwe, że ktoś wpadł na taki pomysł?! W kategorii najstraszliwszy film: "Stara baśń" Jerzego Hoffmana. Uzasadnienie: film ten musiał być naprawdę straszny, gdyż nie ukazała się prawie żadna porządna recenzja tego dzieła, a wszystkie opinie widzów były miażdżące. Poza tym film prezentuje nurt w polskim kinie, który powinien zdecydowanie wyschnąć. Bo inaczej doczekamy się ekranizacji ":Naszej szkapy". W kategorii najstraszliwszy aktor/ka: Izabella Trojanowska Uzasadnienie: za wprowadzenie i utrzymywanie nowego standardu gry aktorskiej w polskiej twórczości telewizyjnej. W kategorii najstraszliwsza piosenka: "Keine Grenzen" Ich Troje. Uzasadnienie: za przekroczenie granic… dobrego smaku, wyczucia i gustu. W kategorii najstraszliwsza postać show-biznesu: Michał WIŚNIEWSKI Uzasadnienie: za to jaki jest. Wybory dokonało kilkuset dziennikarzy, kabareciarzy, satyryków, rysowników, aktorów i animatorów kultury kapituła Dybów." A my, Ciemni której z osób (lub któremu przedsięwzięć) publicznych byśmy Dyby przyznali? Czekam na propozycje do jutra po zmroku:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Ciemne Dyby:) 14.07.04, 17:00 iza.bella.iza napisała: > > A my, Ciemni której z osób (lub któremu przedsięwzięć) publicznych byśmy Dyby > przyznali? Czekam na propozycje do jutra po zmroku:) > Na gorąco przyszła mi do głowy Alicja Resich-Modlińska - za dyzgust na widok chorych na raka. Oraz Hiena roku czyli Orcholski - za sam wygląd:((((( I jeszcze PTP czyli towarzystwo wzajemnej adoracji - za podkopanie zaufania społecznego do prawdziwych psychoterapeutów:( Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Wszystkich przebił dziś O. Rydzyk 14.07.04, 18:38 Tak wygląda jego nowy, boży dobytek: www.maybachusa.com/microsite/maybach/webroot/main1000.html Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Wszystkich przebił dziś O. Rydzyk 14.07.04, 23:12 Popieram Twoje zdanie, Malarzu. Jednocześnie przyznaję, że Basi typy są też niezłe. Przedłużam zgłaszanie nominacji do jutra, do północy. Potem będziemy głosować. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Typy 15.07.04, 15:38 Jestem w rozdarciu pomiędzy dwoma panami na literę "r". Pierwszy to o. Rydzyk, który pewnie swym nowym cackiem ks. Jankowskiego doprowadził do furii. Drugi pan na "r" to oczywiście Rokita, za życie po życiu - czyli pewnie za bycie zjawą polskiej polityki, który obwieścił publicznie, że "Nicea albo śmieć" a dalej żyje (a i jeszcze za raport jak to Agora szantażowała Millera - czyli za niezwykłą logikę i dedukcję godną super nagrody im. Sherloka Holmsa). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wartburg Re: Typy IP: *.pool.mediaWays.net 15.07.04, 18:25 dodam też parę typów, o ktorych jury jakoś zapomniało W kategorii najstraszliwszy show telewizyjny: "Monitor Wiadomości" a w nim - dotknięta nieuleczalnym oczowytrzeszczem flądra Jola Pieńkowska, która do tego stopnia opanowała sztukę przerywania zdania w połowie słowa, że przerywa sobie podkreślając to oczowytrzeszczem... oraz Kamil Durczok, broniący się resztkami sił przed zawodową jak widać chorobą oczowytrzeszczu i przy tym wijący się na krześle z lewej na prawą i z prawej na lewą... Czyżby nękały go gazy? W kategorii najstraszliwszy polityk: Andrzej Lepper oczywiście też, ale pierwszeństwo daję Millerowi Uzasadnienie: Za wyhodowanie Leppera i niezłomną konsekwencję w rżnięciu głupa. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Typy 15.07.04, 19:40 No ale o co chodzi? Przecież Belka powiedział, że to, co wynogocjowano ostatnio, daje mocniejszą pozycję Polsce niż Nicea. A zdaje się, że Belka jest bardzo wiarygodny dla polityków, których popierasz. A tak całkiem poważnie to "Nicea albo śmierć" nie było moim ulubionym hasłem, ale zastanawiam się, czy gdyby nie takie ostre postawienie sprawy, to o czym byśmy dzisiaj mogli mówić. Biorąc pod uwagę to, że ci, którzy go tak tępili za takie postawienie sprawy i jednocześnie podnieśli lament, jakby to Europa się waliła z polskiej winy po niezawarciu kompromisu podczas pierwszego szczytu oraz to, że Chirac nie chciał słyszeć o żadnych ustępstwach przy pierwszym szczycie, myślę, że warunki byłyby gorsze niż te ostatnie. Ale przynajmniej nasze, tfu, "elyty" by się mogły podniecać, że po europejsku żeśmy to zrobili i forma była zachowana. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot o żeś ty, znowu ci sie nie podoba:( 15.07.04, 21:44 to już wiem, że moja kandydatura w kategorii polityczna "zjawa roku" przepadła, ale na szczęście nie głosujesz przeciwko mojej nominacji w kategorii imienia genialnego dedektywa:))) Ja myślałem, że pierwsza zirytuje sie IBI, ale to ty wykazałeś się większą czujnością, a przecież wydawało mi się, że chodzi o kpiarkie podejście do świata poplityki;) By nie było, że o tzw. swoich zapomniałem, to może jeszcze nominację zaproponuję... Mianowicie proponuję by za "cepa roku" uznać red. Adama Michnika, który skarcił sąd twierdząc, że "to jest proste jak cep" - czyli dając do zrozumienia, że sąd jest głupi bo afery Rywina nie rozumie. (redaktor też nadawałby się do nominacji w kategorii "pocałunek roku" - ten z Kwchem po referendum). I może jeszcze jedną nominację w kategorii Matrix Reloaded - Frasyniukowi za reaktywacje UW (no, może zbyt szybko mówię hop). Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: o żeś ty, znowu ci sie nie podoba:( 15.07.04, 22:02 leszek.sopot napisał: > to już wiem, że moja kandydatura w kategorii polityczna "zjawa roku" przepadła, > > ale na szczęście nie głosujesz przeciwko mojej nominacji w kategorii imienia > genialnego dedektywa:))) Jak już miałabym typować kogoś za raport to raczej Anitę:) Wszyscy okazali się być czyści kiej ta łza:) ps O tamtym wątku pamiętam i odpowiem ale muszę odszukać link i jeszcze raz posłuchać. Pamiętam, że miałeś zastrzeżenia do tego co wtedy mówił ale nie pamietam jakie i mam wrażenie, że nie zgodziłabym się z Tobą. Pamiętaj, że ja mam tę książkę i wiem co on w niej pisze. On nikogo nie oskarża tylko relacjonuje przebieg wypadków opierając się na dokumentach, które są przytoczone. Zdarza mu się pisać, że można domniemać to lub owo, bo logika tak dyktuje ale nie ma żadnych dowodów. Nie wydaje mi się, by mozna facetowi zarzucać nierzetelność. W artykule GW (baza obecnej dyskusji) oni zmanipulowali to co powiedział. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: o żeś ty, znowu ci sie nie podoba:( 15.07.04, 22:17 Linki ci już podałem pod postem w tamtym wątku. PS co do tych brązowych spodni i włosów:)) www.ahajokes.com/cartoon/hones.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Oj Basiu, że tego wpierw nie znalazłem;-( 15.07.04, 22:21 To dalej apropo co do dyskusji z marsepanna o twoim wizeruku:))) jako dewotki we władzy Torquemady www.ahajokes.com/cartoon/nunin.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Oj Basiu, że tego wpierw nie znalazłem;-( 15.07.04, 22:29 leszek.sopot napisał: > To dalej apropo co do dyskusji z marsepanna o twoim wizeruku:))) jako dewotki > we władzy Torquemady > www.ahajokes.com/cartoon/nunin.jpg :)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: o żeś ty, znowu ci sie nie podoba:( 15.07.04, 22:31 leszek.sopot napisał: > to już wiem, że moja kandydatura w kategorii polityczna "zjawa roku" przepadła, Jeśli można w zastępstwie, to może Chirac? Choć jego akurat The Sun już nazwał "łysiejącym pigmejem, odgrywającym rolę Joanny d'Arc". A taki tytuł jednak trudno przebić. > ale na szczęście nie głosujesz przeciwko mojej nominacji w kategorii imienia > genialnego dedektywa:))) Ale to miał być Porfiry Pietrowicz a nie Holmes!! Tak go przynajmniej kokietowała jakaś pani redaktor w wywiadzie dla jakiejś kobiecej gazety, a Rokita twardo udawał, że go to porównanie nie łechta. > Ja myślałem, że pierwsza zirytuje sie IBI, ale to ty wykazałeś się większą > czujnością, a przecież wydawało mi się, że chodzi o kpiarkie podejście do > świata poplityki;) Ja się już do tego nie nadaję. Szczególnie od czasu, gdy Lew Andowski przeszedł do SdPL i zaczłą tropić afery w SLD. > By nie było, że o tzw. swoich zapomniałem, to może jeszcze nominację > zaproponuję... > Mianowicie proponuję by za "cepa roku" uznać red. Adama Michnika, który skarcił > sąd twierdząc, że "to jest proste jak cep" - czyli dając do zrozumienia, że sąd > jest głupi bo afery Rywina nie rozumie. (redaktor też nadawałby się do > nominacji w kategorii "pocałunek roku" - ten z Kwchem po referendum). To był całus długi, rozłożony na dwa, bo był jeszcze całus z Millerem po negocjacjach. I śmiem twierdzić, że tamten wbrew pozorom był bardziej emocjonalny, bo to przy tamtym były łzy (ze strony Michnika oczywiście; Miller jako prawdziwy(...) nie płakał). Był jeszcze mały całusik z Szymczychą po referendum, ale kim jest Szymczycha, żeby go uwzględniać? Ja bym dał za lojalność i jej brak. Pierwsze w stosunku do niektórych osób, a drugie odnośnie sądu, który był w stosunku do Michnika "złośliwy i nielojalny" (czy jakoś tak). > I może jeszcze jedną nominację w kategorii Matrix Reloaded - Frasyniukowi za > reaktywacje UW (no, może zbyt szybko mówię hop). Może być, z tym, że Frasyniuk nie miał z tym nic wspólnego. Tylko nie wiem, co w tym śmiesznego :) Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: o żeś ty, znowu ci sie nie podoba:( 15.07.04, 22:50 goniacy.pielegniarz napisał: > leszek.sopot napisał: > > to już wiem, że moja kandydatura w kategorii polityczna "zjawa roku" > przepadła, > > Jeśli można w zastępstwie, to może Chirac? Choć jego akurat The Sun już > nazwał "łysiejącym pigmejem, odgrywającym rolę Joanny d'Arc". A taki tytuł > jednak trudno przebić. Ale my ślepi jesteśmy!!!!! Ani ci dziennikarze, ani my jakoś nie typujemy tego co skończył, a nie mógł skończyć bo się zawiesił w tym kończeniu, a więc w kategorii koniec bez końca nominuję Millera (choć może w końcu skończył?) > > ale na szczęście nie głosujesz przeciwko mojej nominacji w kategorii imie > nia genialnego dedektywa:))) > > Ale to miał być Porfiry Pietrowicz a nie Holmes!! Tak go przynajmniej > kokietowała jakaś pani redaktor w wywiadzie dla jakiejś kobiecej gazety, a > Rokita twardo udawał, że go to porównanie nie łechta. > > > Ja myślałem, że pierwsza zirytuje sie IBI, ale to ty wykazałeś się większ > ą czujnością, a przecież wydawało mi się, że chodzi o kpiarkie podejście do > > świata poplityki;) > > Ja się już do tego nie nadaję. Szczególnie od czasu, gdy Lew Andowski przeszedł do SdPL i zaczłą tropić afery w SLD. Hm, o nim to mozna by wspomiec chocby przy okazji kurwików i owsa... > > By nie było, że o tzw. swoich zapomniałem, to może jeszcze nominację > > zaproponuję... > > Mianowicie proponuję by za "cepa roku" uznać red. Adama Michnika, który > skarcił > > sąd twierdząc, że "to jest proste jak cep" - czyli dając do zrozumienia, > że sąd > > jest głupi bo afery Rywina nie rozumie. (redaktor też nadawałby się do > > nominacji w kategorii "pocałunek roku" - ten z Kwchem po referendum). > > To był całus długi, rozłożony na dwa, bo był jeszcze całus z Millerem po > negocjacjach. I śmiem twierdzić, że tamten wbrew pozorom był bardziej > emocjonalny, bo to przy tamtym były łzy (ze strony Michnika oczywiście; Miller > jako prawdziwy(...) nie płakał). Był jeszcze mały całusik z Szymczychą po > referendum, ale kim jest Szymczycha, żeby go uwzględniać? > Ja bym dał za lojalność i jej brak. Pierwsze w stosunku do niektórych osób, a > drugie odnośnie sądu, który był w stosunku do Michnika "złośliwy i nielojalny" (czy jakoś tak). > > > > I może jeszcze jedną nominację w kategorii Matrix Reloaded - Frasyniukowi > za reaktywacje UW (no, może zbyt szybko mówię hop). > > Może być, z tym, że Frasyniuk nie miał z tym nic wspólnego. > Tylko nie wiem, co w tym śmiesznego :) No jakto co, ożywił mumię:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Typy 15.07.04, 21:56 goniacy.pielegniarz napisał: > A tak całkiem poważnie to "Nicea albo śmierć" nie było moim ulubionym hasłem, > ale zastanawiam się, czy gdyby nie takie ostre postawienie sprawy, to o czym > byśmy dzisiaj mogli mówić. Widziałam w TVN24 Millera, który przepytywany na okoliczność ostatnich ustaleń zapomniał się i powiedział coś takiego, że niby hasło "Nicea albo śmierć" jest bee - histeria, nadużycie itd. ale parę zdań później powiedział, że osobiście branił jak lew Nicei, bo to i tamto. Ja też uważam, że gdyby nie to wystąpienie Rokity to by pojechał i podpisał wszystko co by mu podetknęli. A tak, to przynajmniej jest trochę lepszy ten system głosowań niż wersja wstępna. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Typy na dyby. Liderzy 15.07.04, 22:52 Rydzyk i Michnik:))) Wszyscy zgłaszający typy na dyby są jurorami. Proszę swoje ostateczne kandydatury wraz z usadnieniem zapisać na kartce i wrzycić do tej beczki po piwie, która stoi za kontuarem. Wyniki zostaną ogłoszone przez Gospodarza - naszego drogiego Pilęgniarza - jutro o zmroku. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Typy na dyby. Liderzy 15.07.04, 23:39 A gospodarz będzie bezstronny? www.ahajokes.com/cartoon/revenge.gif Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Typy na dyby. Liderzy 15.07.04, 23:50 Musi być, bo wszystko odbywa się jawnie. p.s. ta mysz jest lubieżna:) Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Typy na dyby. Liderzy 16.07.04, 00:05 iza.bella.iza napisała: > Musi być, bo wszystko odbywa się jawnie. > > p.s. ta mysz jest lubieżna:) Może to myszka? W końcu to chyba ma ona faceta w ręku... Jeszcze się za tę lubieżność gospodarz obraził:( znikł jakoś... Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Typy na dyby. Liderzy 16.07.04, 00:25 leszek.sopot napisał: > iza.bella.iza napisała: > > > Musi być, bo wszystko odbywa się jawnie. > > > > p.s. ta mysz jest lubieżna:) > > Może to myszka? W końcu to chyba ma ona faceta w ręku... Jeszcze się za tę > lubieżność gospodarz obraził:( znikł jakoś... Chyba nie. On chodzi ostatnio wcześnie spać. Pewnie ma z kim:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Typy na dyby. Liderzy IP: *.acn.waw.pl 17.07.04, 00:03 W dyby tow. Prezydenta. Schudnie trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Jak nie za Ciemno to 14.07.04, 01:53 dla czytającej Inaczej i Szanownych - cytuję się>> "NO PASARAN ! rolotomasi 14.07.2004 00:51 odpowiedz na list odpowiedz cytując Jest pewien szkopuł:walczących ze złodziejami i pospolitymi naciągaczami z Kości Kat. gładko nazywają tu antyklerykałami, nie wchodząc do środka tematu. Kraj jest tą bakterią przeżarty niczym Dąb Bartek kornikami, ale leśniczym zdaje się to wcale nie przeszkadzać, a Ludność się przyzwyczaiła, jak kiedyś do Komuny -swego rodzaju fatalizm = "tak musi być" - myślą. Gdy mówię i piszę NO PASARAN ! w najlepszym razie oczekują, że ktoś zrobi to za nich,a przeważnie są ~nieprzy- jaźni~ hłe "'" Jak widać, prócz: odczytywania osobowości z nicków, bez noktowizora zresztą, posiadam też umiejętność antyCypowania reakcji person forumowych, hłe <<sądząc po reakcji jaką otrzymałem po piętnowaniu krętaczy i złodziei, tyle że w ornatach, bo nie w sutunnach ! Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Jak nie za Ciemno to 14.07.04, 01:55 jeszcze link o naciągaczach i złodziejach w biskupich ornatach>> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=11879417&a=11879417 Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Jak nie za Ciemno to 14.07.04, 02:07 "Zrobiłeś mi przykrość " << dobre, na prawdę niezłe ! a nawet takie sobie, całe rodziny tracą majątki=efekt pracy wielu ich pokoleń, ludzie umierają ze zgryzoty nie doczekawszy się sprawiedlwości od krzywd Kościoła, a ona mi: "mam przykrość" A czemu to o.Osioł =HomoCośTam =Maryjan z Dyni schował się, czyteż zniknął ostatecznie ? Temu właśnie, że wyczuł nadchodzący niefart dla takich, jak Myler i Gocłowski, bo to jedna kompanija - dla pozoru sobie nieprzychylna! nie pozdrawiam :| Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!! WIDZIALAM DZISIAJ BASIE 14.07.04, 22:32 Na Kazimierzu Wysiada baba z rozowego czinkłeczento , szczupla starszawa blondynka w zoltym kostiumie Normalnie wymieklam I idzie do Kolorow To musiala byc ona jak nic ! Z szoku pomylilam ulice Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość który wyszedł Re: LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!! WIDZIALAM DZISIAJ ... IP: *.chello.pl 14.07.04, 22:49 A miała glany i rajstopy w paski? Jak nie, to niestety - to nie była ona. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!! WIDZIALAM DZISIAJ ... 14.07.04, 22:54 Pisze ze miala zolty kostium i wyczesane blond wlosy "na penderecka" a jak doszlam na plac nowy to zamowilam zamiast endziorowki pyrtka w tym szoku bzzzzzzzzzzzzzz mala muszka nie mniejsza od okruszka serio to byla ona jak nic baska i glany ??? wez ty sie puknij w czolko kobieto !!! ona nosi fryz na penderecka , w koncu jak elka kroluje w krakowku tak baska na forumie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość który wyszedł Re: LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!! WIDZIALAM DZISIAJ ... IP: *.chello.pl 14.07.04, 23:10 Nigdy w życiu! Baśka jest konserwa, ale nowoczesna i napewno nie czesze się jak dyrygentowa. Jeśli już mam szukać jakichś znanych pań, których styl kojarzy mi się z Basią, to ja obstawiam Joasię Szczepkowską, z fryzurą włącznie:) Ps. O której przeżyłaś ten szok? Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!! WIDZIALAM DZISIAJ ... 14.07.04, 23:12 Ok 16.00 wyszlam z parcy, szlam na obiad do Pana Endziora i zamiast zupy zjadlam kotleta a czemu pytasz??? Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!! WIDZIALAM DZISIAJ ... 14.07.04, 23:14 marcepanna napisała: > Ok 16.00 > wyszlam z parcy, szlam na obiad do Pana Endziora i zamiast zupy zjadlam kotleta > a czemu pytasz??? No, bo jeśli pisała wtedy na forum, to znaczy, że nie mogłaś jej widzieć na Kazimierzu jak wysiada z samochodu! Lecę sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
marcepanna Re: LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!! WIDZIALAM DZISIAJ ... 14.07.04, 23:16 Sprawdz sprawdz Ale to byla ona z fryzura jak na dyrygentowa przystalo Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!! WIDZIALAM DZISIAJ ... 14.07.04, 23:25 Była na FK około 14.30 a potem o 16.24 - teoretycznie (ale z małą dozą prawdopodobieństwa) mogłaś ją widzieć. Pozostają nam domysły, bo sama na pewno ani nie potwierdzi, ani nie zaprzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia do Marcee i Izy 15.07.04, 00:22 iza.bella.iza napisała: > Była na FK około 14.30 a potem o 16.24 - teoretycznie (ale z małą dozą > prawdopodobieństwa) mogłaś ją widzieć. Pozostają nam domysły, bo sama na pewno > ani nie potwierdzi, ani nie zaprzeczy. :))))))))))))))))))))))) To nie byłam ja:) Różowe cc i żółty kostium!!! Dlaczego myślałaś, że to ja? Całkiem niepodobna jestem do tej w żółtym i do Pendereckiej:) Ale się uśmiałam:))))) Mam na sobie brązowe dżinsy, takiż podkoszulek i sweter (zimno u nas jak cholera!) - lubię brązy:) Wychodziłam dzisiaj ale po 20-tej, nawet jeździłam samochodem i wtedy miałam nie glany a trampki w kolorze ecru:))) Mam brązowe włosy, dość krótkie - nie trawię żadnych "trwałych" i lakierów:))) Różowe cc - dajcie spokój!!!! Aleś się zawzięła Marcee. 3 razy proponowałam spotkanie ale się wymigałaś (ze strachu:)) a teraz to mi się już odechciało. Możesz się wypchać i dalej kombinować:))) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: do Marcee i Izy 15.07.04, 00:31 No nie mówiłam, że preferujesz styl Szczepkowskiej?! Jej loki są naturalne, a Twoje? Pewnie masz proste włosy:) Ale różowe CC czemu nie? Mogło być przecież pożyczone:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: do Basi 15.07.04, 01:18 Basiu, zajrzyj do skrzynki, plizzzzzzzz:) Ale nie do tej z winem Chianti!!! Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia do Izy 15.07.04, 01:52 iza.bella.iza napisała: > Basiu, zajrzyj do skrzynki, plizzzzzzzz:) > Ale nie do tej z winem Chianti!!! Zrobione:) Ale Ty też:) A przy okazji. Nie zgadza mi się ilość postów i podejrzewam, że pojawiły się posty czy post Rolo, który jest dla mnie niewidoczny. To Ci właśnie chciałam powiedzieć. Dostał się na listę wrogów, bo dzisiaj przekroczył wszelką miarę. Ja durna myślałam, że on się z Tobą przekomarza!!! Jak pomyślę, że go tutaj jakby zwabiłam, żeby obserwować Wasze przepychanki, to mi się niedobrze robi:(((( Nigdy więcej! Ty, Marian i parę innych osób jeseście u niego na liście wrogów a on się dostał na moją. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: do Basi 15.07.04, 02:08 No, no - to ma gorzej niż u mnie, bo u mnie jest tylko "zrobiony na szaro". Zaraz polecę wiesz gdzie, ale za nim sobie wyskoczę na chwilę, to proponuję po kieliszczku dobrego winka na uspokojenie nerwów. Co powiesz na "domace vino" prosto z chorwackiej winnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: do .asi co się kwasi 15.07.04, 03:50 Nie szkodzi, dalej was lubię, trochę mniej, ale wciąż jeszcze. Aha: jakimi słowy woła się rozbiegnięte kurki, bo tu jest podobnie ? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: do Basi 15.07.04, 21:49 iza.bella.iza napisała: > No, no - to ma gorzej niż u mnie, bo u mnie jest tylko "zrobiony na szaro". > Zaraz polecę wiesz gdzie, ale za nim sobie wyskoczę na chwilę, to proponuję po > kieliszczku dobrego winka na uspokojenie nerwów. Co powiesz na "domace vino" > prosto z chorwackiej winnicy? Wczoraj poszłam spać i nie przeczytałam tego postu. Mam nadzieję, że oferta nadal aktualna:) Twoje zdrowie:) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: do Basi 15.07.04, 22:56 Oferta zrealizowana, jak już wiesz. Dziś masz coś nowego:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: do Basi 16.07.04, 00:27 Dziękuję. Dziękuję. Dwa razy - wiesz za co;) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: do .Czarnej .asi co jej kit 16.07.04, 01:53 info.onet.pl/950732,11,1,0,120,686,item.html " Opuścił areszt dzięki pożyczce z Jasnej Góry 2 mln zł poręczenia majątkowego,na podstawie których jeden z oskarżonych o udział w tzw. aferze paliwowej - Artur K. ze Śląska - opuścił w środę krakowski areszt,pochodziły z pożyczki udzielonej mu przez zakon paulinów na Jasnej Górze" - WŁAŚNIE- Dajemy radę po powyższym chyba się wam kolejne flaszki zmarynowały, hłe Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!! WIDZIALAM DZISIAJ BAS 15.07.04, 00:44 marcepanna napisała: > Na Kazimierzu > Wysiada baba z rozowego czinkłeczento , szczupla starszawa blondynka w zoltym > kostiumie > Normalnie wymieklam > I idzie do Kolorow > To musiala byc ona jak nic ! Z szoku pomylilam ulice Ale nie mogę zrozumieć dlaczego pomyślałaś, że to ja? Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Propo Pań do rozważenia 15.07.04, 00:58 Na prawdę Was lubię, mniej lub bardziej, ale owszem - i dlatego propo >> forum.gazeta.pl/forum/0,46581,1540807.html?x=1373316 część z tego niezwykle zajmującego szczebiotu dziewczęcego możeby tak^^przenieść Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krystyna Re: LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!! WIDZIALAM DZISIAJ BAS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 23:21 kupcie sobie dziewczeta po sztucznym fallusie, bo wam sie nudzi chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Maybach 16.07.04, 23:22 www.maybach.gsi.pl/maybach_43.jpg www.maybach.gsi.pl/maybach_42.jpg www.maybach.gsi.pl/maybach_31.jpg Przpomniała mi się przy okazji opowiastka z telewizji, gdy David Lynch, będąc w Polsce, zażyczył sobie w prezencie Malucha. Zapytany, dlaczego akurat wybrał taki prezent, odpowiedział, że zawsze mu się podobały dziwne samochody. p.s. Tylko nie myślcie przypadkiem, że tam w głębi na tym trzecim zdjęciu to ja siedzę. Otóż od razu rozwiewam wszelkie wątpliwości i zaznaczam z góry, że to nie ja. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Re: Maybach 16.07.04, 23:40 Bo ty tam to po prawej stronie tego zdjęcie pewnie jesteś.... I pewnie usiedzieć nie możesz. Ale kobitkę nie tyle na limuzynę mozna podłapac, sa i inne sposoby: www.humorbomb.com/movies/heartattack.mpeg Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Oferta matrymonialna fiir KrzywaIżaBeła 20.07.04, 23:52 -moja, ale nie ze Mnie, a z warsiawskiego fiłołoga krajowego, cyt: „ :dziwaczny styl i "specyficzny" język z bezsensownymi słowami, specyficzna ortografia i nadużywanie znaków przestankowych oraz dużych liter, litery łamane w różnych kierunkach, opuszczanie lub powtarzanie liter, słów i znaków, łączenie słów w jedno ” Ma ksywę Miech, taki czart Mazowiecki z foWawa, myślę sobie w sam raz dla KrzywejIżyBeły - z tej samej okolicy wszak i odchylenie tożsamo. Forum odetchnęłoby, gdyby tacy zajęli się sobą. Mam widzenie: same z tego zyski widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_muszka bzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz 21.07.04, 00:01 ale zaraz ide spac bom padnieta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość który wyszedł Re: Jest tu kto? IP: *.chello.pl 21.07.04, 00:35 Jest taki jeden, co go nie widzisz, bo mu czapkę niewidkę założyłaś na łeb i strasznie pod czapką bredzi. Dobrze, że tego nie widzisz, bo zaraz byś pewnie dla niego pomocy szukała:)))) p.s. wcale mnie tu nie było i nie będzie przez najbliższy czas, bo jadę w las;) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jest tu kto? 21.07.04, 00:45 Gość portalu: Gość który wyszedł napisał(a): > Jest taki jeden, co go nie widzisz, bo mu czapkę niewidkę założyłaś na łeb i > strasznie pod czapką bredzi. Dobrze, że tego nie widzisz, bo zaraz byś pewnie > dla niego pomocy szukała:)))) O nie! Już nie:) > > p.s. wcale mnie tu nie było i nie będzie przez najbliższy czas, bo jadę w las;) To masz dobrze, bo grzyby są! Łanów prawdziwków Ci życzę:) Zdrówko Twoje czerwonym wytrawnym piję:) Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Uciekła w las:((( 21.07.04, 01:35 Ogłosiła konkurs, później rozstrzygnięcie zwaliła na pielęgniarza, który znikł, a teraz sama hyc i pa pa... No to pora spac, pa, pa... Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Oferta matrymonialna fiir KrzywaIżaBeła +Miech 22.07.04, 20:31 Za udane swatanie w kaszubskich stronach dają prezenty : a to gęś i ciasta a chłopu wódeczkę, a to baranka, czy inną rogaciznę. Się nie przystawiam -> przeciwnie! ale przy okazji zwyczaje pokazuję. Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani prl OSTRZEGA CIEMNIAKÓW!!!!!!!! 22.07.04, 20:20 A szczególnie założyciela tego wątku, który godnie podtrzymuje tradycję omijania państwowego monopolu spirytudsowego i rozpija tu napojami z kontrabandy i własnego chowu całe to wątkowe towarzystwo komunizm.px.pl/galeria/bimber.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Czemuż tak Ciemno i ciemno wciąż ? 22.07.04, 20:56 !temu - kilka wpisów wyżej widać. Z działań wyprzedzających wyszło,że parafianie nie tolerują innych, jak tylko swoich =katolickich i klerykalnych; I choćbym nie wiem jaki mądry był- a jestem, wiersze pisał- a piszę, na polityce się znał- a znam, gospodarkę finansową rozumiał- rozumiem + parę innych talentów, to>> skoroś nie nasz, znaczy nieKościelny,toś odrzucany i obrzucany, a jak trzeba- na stosie spalony. To nie są, wbrew pozorom, Żale z Powodu, ale diagnoza Miejscowe- go żalu =Wiecznego niespełnienia i od reszty świata odstawania. Wystarczy ten jeden przypadek osobowy przemnożyć przez ilość nie-katolików, aby to zrozumieć, nie jest to trudne. Nie każdy jest Małyszem, czy Ślunskim politykiem- protestantem, aby publicznie się udowodnić, większość jest ZAŁATWIANA ~kulturalnie~ =po cichu. Ilu Małyszów nawet na skocznię nie wpuszczono wkraju tradycyjnej twardogłowej tolerancji TTT? Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Czemuż .... bo są czujni 22.07.04, 21:19 Aleć to przecie nie prywatne forum, więc każdy może tu baraszkować Mimo, że na pewno jakieś oko czuwa:(( komunizm.px.pl/galeria/czujny.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Ciemni czy czuwacie?:) 22.07.04, 23:18 mogiliani napisał: > Aleć to przecie nie prywatne forum, więc każdy może tu baraszkować > Mimo, że na pewno jakieś oko czuwa:(( No to pobaraszkujmy:) Szkło w dłoń i do przodu:) I kawał z prlu: Nie. Najpierw będzie o Przekroju z prlu czyli kawałek z "Dzienników Kisiela", który świetnie oddaje tamte czasy:) "Mówię mu na to, że słuchałem właśnie w "Wolnej Europie" wywaidu z Kuzniecowem, który to Kuzniecow też zachwycał się polską prasą , bo na przykład dzięki "Przekrojowi" dowiedział się o istnieniu Salwadora Dali, o czym w Rosji nie miałby pojęcia. A na to N.: - A po cóż "Przekrój", toż już "Trybuna Ludu" jest rewelacyjna! Może się pan z niej dowiedzieć, że w Warszawie pies wpadł pod tramwaj. W Moskwie nigdy zaden pies pod tramwaj nie wpada! Okropne!" A teraz kawał (też za Kisielem): "W Australii rekin zjadł premiera. A u nas? U nas tylko dorsze i dorsze!" Odpowiedz Link Zgłoś
mogiliani Re: Ciemni czy czuwacie?:) 23.07.04, 01:20 ech... miałem taka ochotę, ale obok natknąłem się na na coś lepkiego i wstrętnego, co poprzez faszyzm chciałoby Europę rozwalić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnygwint Re: Kontrowersyjny jak ch... oroba AIDS. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 13:28 i też szkodliwy przy tym. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi ~POLSKA nie ważne jaka będzie, aby chrześcijańska~ 23.07.04, 14:08 hasło na nadchodzący okres; Bez kontrowersji, oczywiście :)) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: ~POLSKA nie ważne jaka będzie, aby chrześcija 23.07.04, 23:31 Hasło wyżej zapodałem nie tylko dla o.Osioła vel HomoSobieTykusia wyposzczonego na przepustkę forumową(vide cult-poezje), a kontrowersyjnie wpisanego ponad moim -anonimowo, jak to ksionc. Patrzcie, czytajcie i wnioski wyciągajcie. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Nagorda dla sekretarza:) 24.07.04, 00:17 Puchar najlepszej śliwowicy (tej ze słodkich górskich śliwek:)) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Nagorda dla sekretarza:) 24.07.04, 00:20 basia.basia napisała: > Puchar najlepszej śliwowicy (tej ze słodkich górskich śliwek:)) Co trzeba zrobić by otrzymać taką nagrodę? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Nagorda dla sekretarza:) 24.07.04, 01:19 lupus.lupus napisał: > basia.basia napisała: > > > Puchar najlepszej śliwowicy (tej ze słodkich górskich śliwek:)) > > Co trzeba zrobić by otrzymać taką nagrodę? Sekretarz zgadł kto jest autorem diagnozy mówiącej, że wszyscy jestesmy oportunistami (zadałam zagadkę w wątku o prlu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Nagorda dla sekretarza:) IP: *.acn.waw.pl 24.07.04, 00:30 basia.basia napisała: > Puchar najlepszej śliwowicy (tej ze słodkich górskich śliwek:)) Chrum, chrum Puchar postawię na honorowym miejscu w chlewiku. Po opróżnieniu oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Nagorda dla sekretarza:) 24.07.04, 00:40 Gość portalu: t1s napisał(a): > basia.basia napisała: > > > Puchar najlepszej śliwowicy (tej ze słodkich górskich śliwek:)) > > > Chrum, chrum > Puchar postawię na honorowym miejscu w chlewiku. Po opróżnieniu oczywiście. A niech Cię :) A ja mam czarną rękawiczkę, która Basia rzucała w pierwszej setce wspisów :))) Chociaż tyle :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Nagorda dla sekretarza:) IP: *.acn.waw.pl 24.07.04, 00:47 lupus.lupus napisał: > Gość portalu: t1s napisał(a): > > > basia.basia napisała: > > > > > Puchar najlepszej śliwowicy (tej ze słodkich górskich śliwek:)) > > > > > > Chrum, chrum > > Puchar postawię na honorowym miejscu w chlewiku. Po opróżnieniu oczywiści > e. > > A niech Cię :) > A ja mam czarną rękawiczkę, która Basia rzucała w pierwszej setce wspisów :))) > Chociaż tyle :) Chyba wybiorę się do lasu z dwulufówką:) Ale najpierw pójdę do stodoły za chlewikiem, wezmę narzędzia, sklecę tabliczkę z napisem "nudystom zakaz kąpieli" i postawię przed wanną ze śliwowicą, żeby żaden Golas mi do niej nie wskoczył. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Nagorda dla sekretarza:) 24.07.04, 01:00 Gość portalu: t1s napisał(a): > Chyba wybiorę się do lasu z dwulufówką:) > Ale najpierw pójdę do stodoły za chlewikiem, wezmę narzędzia, sklecę tabliczkę > z napisem "nudystom zakaz kąpieli" i postawię przed wanną ze śliwowicą, żeby > żaden Golas mi do niej nie wskoczył. Wanna ze śliwowica :) Można pomarzyć. Częstuję wyśmienitą palinką. We wrześniu jadę po nową dostawę :) Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Palinka dla Lupusa:) 24.07.04, 01:21 lupus.lupus napisał: > Gość portalu: t1s napisał(a): > > > > Chyba wybiorę się do lasu z dwulufówką:) > > Ale najpierw pójdę do stodoły za chlewikiem, wezmę narzędzia, sklecę > tabliczkę > > z napisem "nudystom zakaz kąpieli" i postawię przed wanną ze śliwowicą, ż > eby > > żaden Golas mi do niej nie wskoczył. > > Wanna ze śliwowica :) Można pomarzyć. Częstuję wyśmienitą palinką. We wrześniu > jadę po nową dostawę :) > > Dobranoc Za miły fetyszyzm:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Jak odróżnić lisa od wilka:) 24.07.04, 01:24 PIĘTNAŚCIE LAT WOLNOŚCI Jak odróżnić lisa od wilka MAGDALENA BAJER Profesor Jan Błoński przypisał mi niegdyś postawę lisa, chcącego oszukiwać redakcję "Polityki", gdzie pracowałam w końcówce lat siedemdziesiątych i skąd odeszłam z grupą kolegów po ogłoszeniu stanu wojennego. Oszustwo miało polegać na przemycaniu myśli... nieprawomyślnych z punktu widzenia zwierzchności tego pisma, cieszącego się limitowaną wolnością. Profesor powiedział mi to podczas rozmowy z cyklu "Racje" dla "Tygodnika Powszechnego", która ukazała się niedługo przed rozpoczęciem obrad Okrągłego Stołu. Nie zamieściłam w tekście tej oceny. Nie byłam lisem, panie profesorze, godziłam się wtedy na wyznaczone odgórnie granice liberalizmu i wydawało mi się, że tak ma być, bo tylko tyle można. Ludziom, którzy nie ulegli złudzeniom i nie dawali uwieść się utopii, z trudem mieściło się w głowie zaślepienie innych, o których rozumie mieli nie najgorszą opinię. Nie zamierzam pisać o sobie, przywołałam to przeżycie, bo należy do obecnego tematu, a Jan Błoński poruszył w tamtej rozmowie rzecz paląco dziś aktualną: istnienie "kodów porozumienia narodowego", które pozwalały Polakom odróżniać lisy, rozmaicie farbowane, od wilków, nawet gdy te drugie wdziewały lisią skórę. Kiedy to było? W epoce zaborów. W sytuacji gdy nie można się było określić poprzez postawę wobec własnego państwa, bośmy go nie mieli. Kryterium oceny - ludzi, środowisk, enuncjacji publicznych, programów ideowych - był stosunek do niepodległości, o której XIX-wieczni Polacy (po fali zwątpienia wywołanego trzecim rozbiorem, która przyniosła liczne samobójstwa w dworach szlacheckich) byli przekonani, że nadejdzie wywalczona zbrojnie, wypracowana patriotycznym wychowaniem pokoleń. W ruchach spiskowych tamtej epoki niemało miejsca zajmowały dysputy i spory o to, jaka ta przyszła niepodległa Polska powinna być, a wzorów szukano m.in. u Alexisa de Tocqueville'a, marząc o demokracji na wzór amerykański. Paralela historyczna Lektura gazet, oglądanie telewizyjnych programów publicystycznych, rozmowy z ludźmi, których cokolwiek szerszego obchodzi, uparcie mi podsuwają myśl, że w Polsce, która odnotowała właśnie piętnastolecie nowej niepodległości, istnieje jakieś podobieństwo do tamtej odległej epoki. Znów zapanowało powszechne przygnębienie, choć kto wie na pewno, czy powszechne, czy nie należałoby dokładniej przyjrzeć się odcieniom? Przygnębieni są ci, którym jakoś leży na sercu los większej liczby współobywateli niż stanowiący rodzinę i krąg przyjaciół. Duża część pozostałych (nie licząc tych, co mają powody do radości z tak czy inaczej mierzonych sukcesów) jest rozjuszona i miotana pretensjami, tudzież roszczeniami. Łączy wszystkich "nieufność publiczna" i totalna podejrzliwość. Kiedy tak było? - pytam teraz retorycznie, wracając do owej paralelnej sytuacji, po powstaniu styczniowym, po klęsce, która pogrążyła ówczesnych Polaków w żałobie bez dostojeństwa i w rozpaczy obezwładniającej, rodzącej destrukcję. Władysław Terlecki opisał ów stan ducha w książce "Lament" - gorzko i, jak myślę, niezmiernie trafnie. Przedstawił dojmująco gęstą sieć podejrzeń i oskarżeń, jaka oplotła kraj, przede wszystkim Królestwo, gdzie carskie służby perfekcyjnie, o wiele skuteczniej niż w pozostałych zaborach, polowały na lisy, tj. wikłały i uzależniały ludzi podejmujących knowania, a w ich następstwie działania wyzwoleńcze, formujących młodzież w etosie spiskowym. Czy wolno to porównywać z sytuacją dzisiejszą? Czy mamy prawo upatrywać analogii między XIX-wiecznymi spiskowcami, więzionymi w Cytadeli i wywożonymi kibitkami na Sybir, a nami, budującymi w suwerennej Polsce demokrację? Nami, którzy wróciliśmy właśnie do Europy i wybrali swoich deputowanych do Parlamentu Europejskiego? A jeśli wolno, to czy takie porównanie jest jakkolwiek płodne? Czy pomoże lepiej zrozumieć, co się z nami stało w piętnastoleciu wolności, i wyjść poza uczucie obrzydzenia spowodowane powszechnym upadkiem moralności oraz apele o trud dla dobra wspólnego? Historia jest nauczycielką życia średnio efektywną, zwłaszcza gdy nie bierzemy pod uwagę tego, że jej powtórki zawierają zawsze istotne odmienności, coś, co w każdym nowym rozdziale dziejów stanowi zalążek rozwoju, ale jest nikłe, można tego nie zauważyć i łatwo zmarnować. W epoce lamentu, która wedle wielu badaczy utrwaliła naszą "kulturę klęski", owym zalążkiem (niejedynym) były właśnie kody porozumienia, pozwalające rozpoznawać, który z lisów chytrzących około władzy pofarbował się patriotycznie, żeby na tym chytrzeniu skorzystać, a kto naprawdę paktuje w narodowej sprawie. Główny znak rozpoznawczy i kryterium społecznej oceny stanowił stosunek do Sprawy, sprawą zaś najważniejszą było odzyskanie niepodległego państwa. Nieczęsto tak to formułujemy, a często zapominamy, że pielęgnowane w sercach marzenie, dla którego ponoszono ofiary, odnosiło się bardzo wyraźnie do własnego suwerennego państwa, gdzie będziemy sami się rządzić, wedle najszczerszych intencji i najlepszych umiejętności. Najpierw trzeba było zrzucić jarzmo niewoli. Dwie partie polityczne o zbliżonych pod względem radykalizmu społecznego programach - SDKPiL oraz PPS - różniły się w tej kwestii zasadniczo. Dlatego pierwsza (głosząca podporządkowanie idei narodowej hasłom internacjonalistycznym; mniejsza tu o proweniencję i afiliacje) nie należała do głównego nurtu społecznej debaty i nie zapisała się w dziejach ojczystych, jedynie w "historii ruchu robotniczego" - druga należy do nich pełnoprawnie, choć nie bezdyskusyjnie. Poznając poprzez lektury generacje "niepokornych" - jak ich nazwał Bohdan Cywiński w tytule książki o przygotowywaniu się Polaków do niepodległości, próbując pośród nich szukać wzorów - przejmujemy, niekoniecznie to sobie uświadamiając, podstawowe znaki tego samego kodu, mimo że jesteśmy bogatsi o doświadczenie dwudziestolecia, wojny i całego pomieszania, jakie nastąpiło po niej na niemal pół wieku. Przerwany oddech Pierwsze z tych doświadczeń różne jest istotnie od pozostałych pod względem, o jaki mi idzie. Spłynęli wtedy do Niepodległej najlepsi, a przede wszystkim najmądrzejsi jej synowie, rozproszeni po świecie, którzy na rozmaitych odległych obczyznach nie próżnowali, ale kształcili się, robili kariery akademickie w Berlinie, Bernie, Heidelbergu, Petersburgu, Kazaniu, i z punktu zabrali się do urządzania uniwersytetów, laboratoriów, instytutów, bibliotek, zakładania organizacji oraz tworzenia środowisk życia umysłowego. Wartość tych ludzi rozpoznawano po gotowości do tego właśnie, żeby porzuciwszy nęcące perspektywy, rezygnując z już uzyskanego znaczenia, stanąć do ciężkiej pracy w niełatwych warunkach. Wtedy znakami kodu były ofiarność, żarliwość i entuzjazm w służbie, choć słowa "służba" nie nadużywano. Słyszę oponentów przypominających, że wszystko to dotyczyło cienkiej warstwy ówczesnej inteligencji, wykarmionej przez dziesięciolecia zaborów wizją takiej ojczyzny, w której będzie można bez obcego dyktatu, decydować, o najważniejszych wspólnych sprawach. Krótko tak było i też, zwłaszcza pod koniec, atmosferę społeczną zatruwały antagonizmy polityczne oraz waśnie parlamentarne. Czym różniły się od tych, jakich jesteśmy świadkami? Do dzisiaj, a na pewno do wczoraj jeszcze, kłócili się zajadle zwolennicy Dmowskiego ze zwolennikami Marszałka przecież nikomu nie przychodziło do głowy kwestionować podstawowe kwalifikacje moralne któregokolwiek z bohaterów tego sporu. Osoba pozbawiona owych kwalifikacji, choćby taka, co do której byłyby w tej mierze wątpliwości, nie mogła utrzymać się dłużej na publicznej scenie ani nawet na publicznej widowni. Rażące uchybienia moralne usuwały tego, kto się ich dopuścił, poza orbitę obywatelskich zainteresowań i sporów ideowych. Jak pokolenie Drugiej Rzeczypospolitej rozp Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Jak odróżnić lisa od wilka:) cd. 24.07.04, 01:26 Do dzisiaj, a na pewno do wczoraj jeszcze, kłócili się zajadle zwolennicy Dmowskiego ze zwolennikami Marszałka przecież nikomu nie przychodziło do głowy kwestionować podstawowe kwalifikacje moralne któregokolwiek z bohaterów tego sporu. Osoba pozbawiona owych kwalifikacji, choćby taka, co do której byłyby w tej mierze wątpliwości, nie mogła utrzymać się dłużej na publicznej scenie ani nawet na publicznej widowni. Rażące uchybienia moralne usuwały tego, kto się ich dopuścił, poza orbitę obywatelskich zainteresowań i sporów ideowych. Jak pokolenie Drugiej Rzeczypospolitej rozpoznawało, kto ma naturę wilczą i zajęty jest zdobywaniem łupów, a kto przywdziewa czasem lisią skórę (wtedy mniej było do tego okazji), żeby się układać z takimi, co myślą inaczej, widzą inną drogę, lecz cel mają ten sam? Pytałam o to wielu przedstawicieli przedwojennej elity umysłowej, a także ich potomków. W odpowiedziach bardzo często padało słowo "oczywiste" albo "naturalne". Dla tych ludzi oczywiste i najzupełniej naturalne były takie cnoty, jak prawdomówność, zarazem naganność kłamstwa, choćby mieli je czasem usprawiedliwić okolicznościami, bezinteresowność, niekonfrontowana z osobistą ambicją, rzetelność, niepoddawana nigdy taryfie ulgowej. Szczególnym znakiem w owoczesnym kodzie Polaków, porozumiewających się ze sobą w sprawach skali krajowej, była... apolityczność. Taka, jaką, mam wrażenie, przestaliśmy zgoła pojmować, nie mówiąc o praktykowaniu - taka, która nawet nie rodzi pokus prywaty, nepotyzmu, jakiegokolwiek rodzaju osobistych korzyści. Imponujący zastęp profesorów, rektorów, prezesów organizacji naukowych dwudziestolecia międzywojennego ma w biografii wątek polityczny, zaangażowanie w tworzenie instytucji państwowych, potem krótszą lub dłuższą pracę na wysokich, nierzadko rządowych, stanowiskach. Wspomnę tylko, by nie być gołosłowną, Eugeniusza Romera - wielki geograf i kartograf spędził rok (trzeba powiedzieć - przeharował, nie śpiąc nocami) na Konferencji Wersalskiej, gdzie niemal codziennie pokazywał obradującym mapy, dokumentujące nasze roszczenia terytorialne, nie mówiąc o udziale w rozlicznych spotkaniach i naradach niższego szczebla. Innej specjalności badacz, Wacław Sieroszewski, prawa ręka Piłsudskiego, później współzałożyciel i prezes Polskiej Akademii Literatury. Nie byli zawodowymi politykami, nie w polityce szukali awansów, byli rzeczywiście fachowcami w rządach i w urzędach państwowych, za jakimi dzisiaj daremnie tęsknimy. Mieli zwolenników i antagonistów, któż jednak rzuciłby na kogokolwiek z tych ludzi podejrzenie natury moralnej? I proszę w tym stwierdzeniu nie upatrywać bezrefleksyjnej idealizacji czasu minionego. Brali wszyscy ci synowie Niepodległej cenną dla nich ogromnie zapłatę - satysfakcję i dumę z rezultatów swego wysiłku, co można bardziej współczesnym językiem nazwać poczuciem sukcesu. Pewnie inaczej owo poczucie cenili niż my dzisiaj. Bywali także wtedy ludzie nikczemni i zdarzali się tacy w kręgach elit. Tylko że szybko ich rozpoznawano, po czym eliminowano z grona, które chciało być przyzwoite, a dysponowało niezawodną miarą oceny czynów oraz intencji. Kodeksów honorowych nie spisywano tak skwapliwie, jak robią to teraz rozmaite środowiska społeczne (inaczej nazywając), do tych nielicznych zaś, jakie powstały, mało kto i mało kiedy zaglądał. Znaki kodu porozumienia, zarazem oznaki przyzwoitości, wdychało się w atmosferze domów inteligenckich, ale także proletariackich i chłopskich, gdzie wychowywano dzieci na "porządnych ludzi", rozumiejąc, co to znaczy. Określenie "lumpenproletariat" zawiera swoiste orzeczenie moralne, mianuje tych, co z rozmaitych, zwykle niezawinionych, przyczyn nabrali złych obyczajów i rozluźnili rygory przyzwoitości. Robić swoje Koniec przerwy w niewoli, gwałtowny krach państwa, ale i indywidualnych karier, przerwanych w pół kroku, zrujnował, razem z fizyczną zagładą dużej części polskiej inteligencji, tkankę społecznego zaufania rozpiętą na niekwestionowanych wzorach osobowych. Wojna uprawomocniła wilcze cechy, pozwalając nawet tym, którzy zdawali sobie sprawę z ich niegodziwości, pocieszać się wiarą, że będzie to przejściowe. Lisie sposoby działania, stając się udziałem znacznej części społeczeństwa, ogromnie się wydoskonaliły, przynosząc wiele bardzo dobrego w oporze przeciwko okupantom, nie pozostając wszakże bez śladu w mentalności tych, co po wojnie lisami już być nie musieli ani chcieli. Deprawacja jest skutkiem ubocznym działań konspiracyjnych, a nam zwykle Opatrzność dawała za krótkie przerwy w konspirowaniu, by się zeń skutecznie leczyć. I może dopiero pokolenie moich wnuków przestanie się rozczarowywać za każdym razem, kiedy historycy zdejmują rycerskie płaszcze z podziwianych Wallenrodów, obnażając ich wilcze kształty. Polska powojenna tę sytuację pomieszania znaków kodu zrazu po prostu utrwaliła, ale ponieważ była tworem skłamanym - władze nachalnie i bez żenady wmawiały obywatelom, że mają prawdziwą wolność, prawdziwą równość i prawdziwą, choć "ludową", demokrację. Zanikało porozumienie narodowe w podstawowej sprawie: kto jest dobrym Polakiem. Mieliśmy przy tym do czynienia nie z samą tylko dezorientacją, lecz z różnicowaniem się ról o tyle autentycznym, ile młodego pokolenia, tego, które w pierwszych latach po wojnie zaczynało udzielać się publicznie - udało się komunistom obałamucić, porwać utopią społeczną, uwieść ofertą roli pierwszoplanowej w urzeczywistnianiu tej utopii. Coraz więcej przedstawicieli tego pokolenia przyjmowało role w nowym narzuconym porządku życia publicznego. Inni "robili swoje", nieliczni przeciwstawiali się systemowi. Musiało się to wszystko odbywać na gruzach dotychczasowych autorytetów, na polu oczyszczanym planowo i radykalnie z patriotyzmu w jego tradycyjnej wersji, potępionej jako szlachecka oraz burżuazyjna pospołu, zatem z natury przeciwna nowemu państwu klasy robotniczej. W jakim stopniu zatraciliśmy kod porozumienia narodowego? A może ten kod zmodyfikował się i przez cały czas PRL potrafiliśmy odróżniać lisy od wilków, tylko po czymś innym niż przed wojną i jeszcze dawniej? Mówiło się przecież w domach: "partyjny, ale... porządny człowiek". Dokumentując inteligenckie tradycje prawie stu rodzin, w których wyrosło wielu uczonych pierwszej miary, przekonałam się, że ocalało więcej tradycyjnych wartości, niż sądziłam przedtem. Domy rodzinne uczyły odróżniać ludzi przyzwoitych od łajdaków, a przy tym wpajały tolerancję, tę rzeczywistą, wyrozumiałą dla słabości i gotową do dialogu z odmiennymi przekonaniami, jeśli są autentyczne, zaświadczone bezinteresowną wiernością. Po doświadczeniach Sierpnia '80 i Czerwca '89 wiemy już, że mieszanie probierzy i zacieranie znaków kodu porozumienia narodowego nie przyniosły, na szczęście, skutków nieodwracalnych. Po Sierpniu kryteria stawały się znów wyraziste - tak jest zawsze wtedy, gdy ruch społeczny odnosi, mniej czy bardziej trwałe, zwycięstwo. W Stoczni Gdańskiej, jak rok wcześniej na spotkaniach z Ojcem Świętym, była prawdziwa Polska, a poza tymi miejscami byli "oni", którym, zdawało się w takich chwilach, potrafimy wybaczyć, jeśli zechcą pójść z nami. Nie całkiem stosuje się do tamtego czasu podział na lisy i wilki, jakkolwiek lisiego rozumu było trzeba, żeby się układać z władzą, która, jak mogła, maskowała wilcze kły. I również ta przerwa w drodze do prawdziwej wolności okazała się za krótka, by porozumienie narodowe (trzymam się tego określenia) w rzeczach najważniejszych zdołało się ugruntować. Przyszedł znowu lament, a z nim ta, znana już z historii ojczystej, przygnębiająca pajęczyna insynuacji, wybuchających raz po raz głośno pomówień i - co bodaj najgorsze, bo mniej widoczne, a szczególnie uporczywe - rezerwy wobec wszelkich programów. Każdego, kto proponuje jakieś działanie o szerszym zasięgu i zwra Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jak odróżnić lisa od wilka:) cd. 24.07.04, 01:28 Nie całkiem stosuje się do tamtego czasu podział na lisy i wilki, jakkolwiek lisiego rozumu było trzeba, żeby się układać z władzą, która, jak mogła, maskowała wilcze kły. I również ta przerwa w drodze do prawdziwej wolności okazała się za krótka, by porozumienie narodowe (trzymam się tego określenia) w rzeczach najważniejszych zdołało się ugruntować. Przyszedł znowu lament, a z nim ta, znana już z historii ojczystej, przygnębiająca pajęczyna insynuacji, wybuchających raz po raz głośno pomówień i - co bodaj najgorsze, bo mniej widoczne, a szczególnie uporczywe - rezerwy wobec wszelkich programów. Każdego, kto proponuje jakieś działanie o szerszym zasięgu i zwraca się o udział, podejrzewamy a priori, usiłując najpierw zweryfikować pod kątem ewentualnych powiązań i dających się wyobrazić interesów, skrywanych za propozycją, potem dopiero przyglądamy się samej propozycji. Niestety, afery i tak zaskakują obywateli, pogłębiając nieufność. Sprzężenie zwrotne Na koniec raz jeszcze przywołam tę dawną rozmowę z Janem Błońskim, od której zaczęłam niniejsze uwagi o lisach i wilkach. Powiedział wtedy (była to wczesna jesień 1988 r.): "Gdyby Lech Wałęsa zaapelował teraz o poparcie generała Jaruzelskiego, większość ludzi poszłaby za nim, a dopiero potem zastanawialiby się, co to właściwie ma znaczyć". Kredyt społecznego zaufania miał Wałęsa tak duży, że wtedy nie przypisano by takiemu postępowaniu niczego innego jak lisią przebiegłość, potrzebną dla osiągnięcia szlachetnego i powszechnie akceptowanego celu. Nawet ci, u których ta cecha wywołuje odruch niechęci, nie kwestionowali wtedy moralnej jednoznaczności intencji kogoś, kto posiadał ów kredyt. Taką interpretację potwierdza, osobliwie, fakt, że cenzura wykreśliła z tamtej rozmowy właśnie to (tylko to) zdanie. Niedawno, w gronie ludzi, należących do tzw. umiarkowanej opozycji, rozumnych, otwartych i ożywionych obywatelską troską o sprawy publiczne, sprowokowałam dialog o kodach porozumienia, pytając czyjego wezwania do istotnych ustępstw wobec SLD posłuchaliby odruchowo? Długo trwało, zanim padły nazwiska: Władysław Bartoszewski, Jan Nowak Jeziorański i... biskup Chrapek, gdyby żył. A jeśli ktoś z nich ogłosiłby to wezwanie na łamach "Trybuny"? Odpowiedź nastąpiła szybciej, ale nie była jednakowa. Niektórzy uważali, że mimo zdziwienia odpowiedzieliby pozytywnie, inni - że to kazałoby im głęboko się zastanowić i zrewidować opinię o autorze pomysłu. Większość pytanych kategorycznie zaprzeczyła, by w ogóle było możliwe pojawienie się na tych łamach wymienionych osób. Znakiem kodu okazuje się dzisiaj konsekwentna jednoznaczność. Zraziliśmy się do lisów i uważamy, że w kraju wolnym, jako tako demokratycznym, przebiegłość może przynosić więcej szkody niż pożytku. Ale ten ujemny znak nie jest zbyt wyrazisty. Nie jest dość wyrazisty, by na "zrzuceniu lisiej skóry" gruntował się trwale autorytet osobowy. Kredyt zaufania, jakim społeczeństwo obdarza bardzo nielicznych przedstawicieli swojej elity, skurczył się i myślę, że kurczy się ciągle - po paru publikacjach w "Trybunie" pewnie by się wyczerpał. Autorytet wymienionych wyżej osób opiera się mocno m.in. na tym, że ludzie ci w "Trybunie" nie pisują. W szczególnym, a kłopotliwym, sprzężeniu zwrotnym działają czynniki, od których zależy funkcjonowanie dzisiaj kodów porozumienia społecznego, przy czym żaden z tych czynników nie jest dość silny, by znaki kodu mogły się uwyraźniać i funkcjonować szerzej. Dobrym Polakiem, w oczach wielu z nas, jest ten, kto własnym życiem daje świadectwo uczciwości, bezinteresowności, altruizmu. Żeby świadectwo mogło być poznane, musi się znaleźć na szerszym forum życia publicznego, to zaś jest niejako z góry podejrzane, postrzegane jako przestrzeń, gdzie wszyscy i wszystko owym cechom zaprzeczają albo, jeszcze gorzej, deklarując ich posiadanie - kłamią. Upraszczając, im większy udział w życiu publicznym, tym autorytet bardziej narażony na szwank, a kredyt zaufania na szybsze wyczerpanie. Piastowanie autorytetu i pomnażanie kredytu w wąskim środowisku zawodowym czy małej wspólnocie lokalnej służy zdrowiu moralnemu tego środowiska albo tej wspólnoty, podczas gdy pilnie potrzeba terapii o zasięgu ogólnospołecznym. Znam opinie, że lokalne autorytety zaczną się kiedyś sumować, i wiem, że ten proces należy wzmacniać. Czy mamy czas na czekanie w rosnącym pomieszaniu znaków kodu i w sytuacji, kiedy porozumienie potrzebne jest nam jak powietrze? Oznaki wrażliwości Nie odpowiem na tytułowe pytanie, bo zdarza mi się nie rozpoznawać fałszywych lisów, a może (byłoby to najgorsze) lisich mutantów, które łączą w sobie przebiegłość z bezwzględną drapieżnością, i zawsze wstydzę się tego sama przed sobą. Dawniejsze kody zawodzą bądź bywają falsyfikowane - tak jak to się stało z samym pojęciem "dobrego Polaka", zawłaszczonym przez ugrupowania polityczne, które uzurpują sobie prawo do orzekania o dobru wspólnym, ciasno i ksenofobicznie traktując wspólnotę udziałowców dobra. W nowej sytuacji, przede wszystkim cywilizacyjnej, potrzeba może kodów bardziej uniwersalnych, tym jednak grozi formułowanie tak ogólne, że każdy będzie mógł utrzymywać, iż się nimi posługuje, w rzeczywistości powtarzając slogany, pozbawione jakiegokolwiek sprawstwa, nieprzydatne w żadnej ocenie. Kodów, o których mówię, niepodobna ustalić ani zadekretować. Kto, zresztą, miałby się tego podjąć? Rezerwuarem wzorów osobowych były w kulturze przedmasowej elity - uczeni, artyści, także politycy, ci traktujący politykę jak służbę, wyłaniani do niej z racji posiadania autentycznego dorobku w jakiejś innej dziedzinie, wymagającej znacznych kompetencji. Rezerwuar ten jest prawie pusty. Co więcej, brakuje miary zasług indywidualnych, upoważniających do stanowienia miar powszechniejszych. Przecież, pośród całego zamętu moralnego, w jakim żyjemy, pojawiają się oznaki wrażliwości. Niedawno uczestniczyłam w konferencji poświęconej etyce w biznesie. Kiedy indziej, na spotkaniu bardziej kameralnym, jednak licznym, usłyszałam o potrzebie przywracania "wielkich słów", takich jak patriotyzm, ideowość, niezłomność, naszej mowie, kiedy chcemy rozmawiać o rzeczach wspólnych. Mnożą się zawodowe i środowiskowe kodeksy etyczne i - niezależnie, co o nich samych sądzimy - świadczą o rozglądaniu się za znakami porozumienia w odróżnianiu dobra od zła, w rozróżnianiu lisów, wilków i - bo ja wiem? - lwów, pozostając przy metaforach ze zwierzyńca, a uznając króla zwierząt za jakiś dla nich wzór. Krzepi mnie to trochę, bo chyba zaczynamy wracać do normalności, o czym od dawna mówimy, a czego warunkiem pierwszym jest jasne wyobrażenie i określenie norm. Magdalena Bajer Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot To łatwe 24.07.04, 01:58 Lis (właściwie lisica) wygląda tak: rds.yahoo.com/S=96062883/K=fox/v=2/l=IVS/*- butterscotch.furrynet.com/Butterscotch%20Vixen/Butter%20by%20Lone%20Fox.jpg a wilk tak www.dpddg.com/gallery/images/Wolf-Moon.jpg Bajeczka na dobranoc Jean da La Fontaine "Wilk i lis" Jak na jednego zdrajcę i urwisa, Ma wilk rozumu niemało. Ale jednak powiem śmiało, Ani się umył do lisa. Ten łotr pewnego wieczoru Dybiąc na zgubę gęsiego plemienia Biegł milczkiem dokoła dworu. I tak jakoś od niechcenia Spojrzał w studnię. A księżyc świecił przecudnie I w cichej wodzie jego tarcza biała Jasno błyszczała. Lis zgrzytnął zębem i wytrzeszczył oko: "To ser! A ja z głodu ginę! Skoczyć? Ej, nie! Za głęboko!" Gdy tak rozmyśla, w zapale Wdrapał się na cembrowinę. Spostrzega wał, a na wale Okręcone jakieś sznury I cebry: jeden na dnie, a drugi u góry. Dał susa w ceber - i jedzie, Spuszcza się na dół, ale zamiast sera, Żłopnął wody. Aj, gwałtu! Co począć w tej biedzie? Tymczasem dzień zaświtał. Lis z głodu umiera, Słyszy psów ujadanie i kroki człowieka - I śmierci niechybnej czeka. Czekał dwa dni. Już księżyc, zwykłą dążąc drogą, Trzeciej nocy wydawał się od prawej strony Jak wyszczerbiony, A tu nie widać nikogo! Wtem, o radości! Czy go wzrok nie myli? Para błyszczących oczu do studni się chyli: Wilk! "A witajże, kumie! Gościu najmilejszy! Czekałem cię jak zbawienia! Patrz: mam tu coś dla ciebie, coś nie do wzgardzenia, Coś do zjedzenia! Czy widzisz ten ser? Kawałeczek mniejszy Sam zjadłem; patrz, nic prawie; ot, cząsteczkę czwartą; Ale z tym wielkim kawałem Na ciebie duszko czekałem; Zobaczysz, buzi dać warto. Siadajże w ceber, com ci tam zostawił, I w lot przybywaj." Wilk gracko się sprawił, Skoczył i swym ciężarem na cebrze zawisa. Jedzie w dół, lis do góry: drapnął - nie ma lisa. Nie szydzcie jednak czytelnicy moi, Z wilka i lisa kłopotów, Bo i z nas każdy chętnie wierzyć gotów W to, czego pragnie lub czego się boi. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: To łatwe - poprawiony link na lisicę 24.07.04, 02:01 butterscotch.furrynet.com/Butterscotch%20Vixen/Butter%20by%20Lone%20Fox.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia wanna ... 27.07.04, 01:01 pełna ... co za zapach ... ach! Smacznego:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosię Re: wanna ... IP: *.acn.waw.pl 27.07.04, 01:10 basia.basia napisała: > pełna ... co za zapach ... ach! > > Smacznego:) Nie zasłużyłem, ale co tam:) chrum, chrum:) przyjdzie prosiak dziś do Basi do Jej nóżek się połasić bedzie prosić, by choć troszkę podrapała go za uszkiem na dobranoc wszak drapanko lepsze jest niż kołysanka może Basia-któż to wie o to też uprosić da się świnie są takie, że jak dasz palec, to całą rękę wezmą i jeszcze więcej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosię Re: wanna ... IP: *.acn.waw.pl 27.07.04, 01:17 Och, śpisz już pewnie. To miłych snów:) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Wilk do CiemnoGrodzian 27.07.04, 21:55 Letnia pora nie sprzyja chłodnym rozmowom, ale próbować trzeba - tak jak wyżej zostało zrobione ;) Znaczy: Kto lis, a kto wilk << To będzie miało podstawowe znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Wilk zje forumowe gąski, zjadł już basieńkę:( 27.07.04, 23:06 rolotomasi napisał: > Letnia pora nie sprzyja chłodnym rozmowom, ale próbować trzeba - tak jak wyżej > zostało zrobione ;) > Znaczy: Kto lis, a kto wilk << To będzie miało podstawowe znaczenie. Nie tylko znaczenie ma rozeznanie, ale i wiedza o tym co z tego ma wynikać. Machiavelli radził księciu: "Ponieważ więc książę obowiązany jest umieć używać bestii, powinien sobie wybrać lisa i lwa, lew bowiem nie poradzi przeciw sieciom, lis nie poradzi przeciw wilkom. Należy więc być lisem, aby się poznać na sieciach, i lwem, aby odstraszać wilków". [Niccolo Machiavelli (1469 - 1527)] I może jeszcze kilka światłych powiedzonek o wilkach: Wilk nie winien temu, że Pan Bóg stworzył go wilkiem. Wilk psa się nie boi, tylko nie lubi jego szczekania. Wilk, niech jak wilk żyje, w lisią skórę się nie kryje. Zachciało się kozie męża, poszła za wilka. Wilki są chyba szlachetniejsze od owiec, z trudem wyobrażają sobie istnienie bez tych ostatnich,zaś owce? Szkoda mówić. [Stanisław Jerzy Lec (pierw. de Tusch - Letz, 1909 - 1966)] No i na deser z dedykacją dla basi.basi by się strzegła pewnego krakowskiego lupus.lupusa: Jan Brzechwa, WILK I GĄSKA Wilk pewien, przystojny i młody, Poznał gąskę niezwykłej urody. Kręcił się przy niej zawzięcie I wciąż przynosił w prezencie Świętojańskie robaczki I grylażowe raczki, Marcepanowe grzybki, Złote i srebrne rybki, Czekoladowe żabki I śmietankowe babki. Raz, kiedy spotkał gąskę, Podał jej bzu gałązkę I tak przemówił grzecznie: "Będę cię kochał wiecznie I z tobą się ożenię, Bo jesteś jak marzenie, Jesteś jak biała chmurka W swoich powiewnych piórkach, A zgrabna niczym sarna, A jaka gospodarna! Wyznaję to prosto z mostu, Że gdy widzi się twoje zalety, Chciałoby się ciebie zjeść po prostu!" No - i zjadł ją. Miał dobry apetyt. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Wilk zjadł forumowe gąski i zjadł już basieńkę 28.07.04, 00:29 było>> Wilk nie winien temu, że Pan Bóg stworzył go wilkiem. Wilk psa się nie boi, tylko nie lubi jego szczekania. Wilk, niech jak wilk żyje, w lisią skórę się nie kryje. Zachciało się kozie męża, poszła za wilka. extra^^lux; nie wszystkie znałem. Wilki są chyba szlachetniejsze od owiec, z trudem wyobrażają sobie istnienie bez tych ostatnich,zaś owce? Szkoda mówić. [Stanisław J.Lec1909:1966] Machiavelli i jego "Książe" to jedyna książka warta czytania, wg Napoleona Bonaparte. Robiłem z tego spicz <wystąpienie <referat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bajki jełopa Re: Wilk zje forumowe gąski, zjadł już basieńkę:( IP: *.acn.waw.pl 29.07.04, 00:02 Basia powinna strzec się czego innego; razu pewnego w bajkowym lesie żyła wewiórka imieniem Basia co z każdym zwierzem żyć chciała w zgodzie różnie bywało-jak to w przyrodzie bo jak wiadomo las też jest pełny insektów wściekłych i typów wrednych i gdy kleszcz taki, podły z natury chciał wbić się Basi kiedyś za skórę Ona poczęła pytać dlaczego; "cóżem Ci uczyniła złego?" kleszcz widząc okazję, poczuł się pewniej i już się wbijał głębiej i głębiej i nim się Basia skończyła pytać kleszcz wgryzł się mocno, nażarł do syta teraz za późno, skaranie losu bo już cholerstwa wyrwać nie sposób smutną rzecz na koniec powiem bo z tej smutnej bajki bowiem smutny morał też wynika; najpierw utłucz, potem pytaj Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Pudło:) 29.07.04, 00:14 Gość portalu: bajki jełopa napisał(a): > > Ona poczęła pytać dlaczego; > "cóżem Ci uczyniła złego?" > kleszcz widząc okazję, poczuł się pewniej > i już się wbijał głębiej i głębiej > Jestem specjalistką od odkleszczania, spokojna głowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jełop.jełop Re: Pudło:) IP: *.acn.waw.pl 29.07.04, 00:18 basia.basia napisała: > Gość portalu: bajki jełopa napisał(a): > > > > > Ona poczęła pytać dlaczego; > > "cóżem Ci uczyniła złego?" > > kleszcz widząc okazję, poczuł się pewniej > > i już się wbijał głębiej i głębiej > > > > Jestem specjalistką od odkleszczania, spokojna głowa:) :) a ja jestem jełop, więc co się dziwić, że pudło:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jełop Re: Pudło:) IP: *.acn.waw.pl 29.07.04, 00:50 Uch, mogło głupio wyjść. Jełop jestem i nie pomyślałem, że podwójnego jełopa mógłby ktoś źle odebrać. Od razu zaznaczam, że odebrałby błędnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: wanna ... 28.07.04, 00:17 Gość portalu: prosię napisał(a): > Och, śpisz już pewnie. To miłych snów:) Nie śpię, właśnie skończyłam czytać link, który mi podrzuciłeś:) Dziekuję i drapię z przyjemnością:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosię Re: wanna ... IP: *.acn.waw.pl 28.07.04, 00:21 basia.basia napisała: > Gość portalu: prosię napisał(a): > > > Och, śpisz już pewnie. To miłych snów:) > > Nie śpię, właśnie skończyłam czytać link, który > mi podrzuciłeś:) Dziekuję i drapię z przyjemnością:) > A ja z radości głośno chrumkam:) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Nowy pakiet dla lubiących pieprzne dyskusje 28.07.04, 23:50 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10743966&a=11304898 Zapraszam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Cześć, kochani... Fajnie wrócić do ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 02:47 Tylko czemu tu tak pusto? A ja wracając zatankowałem u sąsiadów full kanister palinki świeżuchnej, z tegorocznych morelek... A tu ani gosci, ani kwaszonego ogórka... To po co ja tak gnałem?...Sie pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Witaj marynacie:)))) 31.07.04, 22:58 Gość portalu: marynat napisał(a): > Tylko czemu tu tak pusto? A ja wracając zatankowałem u sąsiadów full kanister > palinki świeżuchnej, z tegorocznych morelek... A tu ani gosci, ani kwaszonego > ogórka... To po co ja tak gnałem?...Sie pytam. Melduję się:) Ja też wróciłam dzisiaj i też zawadziłam o sąsiadów, toteż w naszym barku pojawia się duża ilość Frankovki Modrej oraz Smadny Mnich i Gambrinus. Mam też śliwowicę z podhalańskich śliwek:) Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Cześć, kochani.. Fajnie wrócić do ludzi i marynata 31.07.04, 23:35 Dobrywieczór wszystkim ciemniakom! :)) Droga BB, czy dla człowieka, strudzonego wielce pielgrzymowaniem, znajdzie się Kapra butelczyna? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Kaper dla Homo:) 01.08.04, 00:11 homosovieticus napisał: > Dobrywieczór wszystkim ciemniakom! :)) > Droga BB, czy dla człowieka, strudzonego wielce pielgrzymowaniem, znajdzie się > Kapra butelczyna? Oczywiście, na zdrowie:) ps Czytam sobie zaległości no i cóż widzę? Wkroczyłeś do akcji z impetem, zakwestionowałeś działanie "magicznego oka", tropicielu "sprzeczności":) Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Kap, kap płyną 01.08.04, 00:40 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=11879417&a=11879417 do poczytania tak a'proporo fundamentowych sprzeczności, niekoniecznie w moralu Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Kap, kap, płyną łzy radości na widok Twojego 01.08.04, 01:07 nicka rolotomasi, Ty także czuj się powitany i zaszczycony.Mój Ty geniuszu forumowy. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Kap, kap, płyną 01.08.04, 01:29 Tfu, na psa urok - zgiń przepadnij maro piekielna ! Nie mogłem tego tak zostawić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Homosovieticus Re: Kap, kap, płyną radości łzy strumieniem... IP: *.gdynia.mm.pl 01.08.04, 01:42 Nie dąsaj się złotko, przecież wiem żeś tęsknił za mną a w duchu obiecywałeś sobie, że miłym będziesz i grzecznym chłoptasiem.Nieprawdaż Rolciu? Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Kap, kap, płyną 01.08.04, 02:35 Ani chybi prałat HenioJ wyjąc z żalu porzucenia,po foKra się włóczy w przebraniu o.Osioła i menskiej kampani iszcze, skoro go chłopię odeszło. tfu, po 100-kroć tfu ! Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Kaper dla Homo:) dla BB kwiaty i wyśmienity 01.08.04, 00:59 trunek z konwalii.Pycha.Pachnie jak one a smakuje jak najprawdziwsza szkocka najwyższej jakości.Wg. receptury, o którą bezskutecznie dobija się - dla Łasiczki zapewne - pewien francuski pisarz, piewca radości życia, niejaki Colas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat No, nie wyrobię! Wczoraj puchy, a dziś imprezka.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 01:51 ...Basia z wojaży, Homoś z peregrynacyj pątniczych, Rollo ze swym holzhammerem do klepania blach... I już Kaper sie leje, a i innych trunków dostatek. Kłaniam się wszystkim i stakańczyk wyciagam. Może by tak w miłym towarzystwie śliwowiczki skosztować i wiadomości ze swiata dalszego niż sklepik za rogiem posłuchać? Oczywiście z umiarem, żeby dla Pierwszego starczyło, bo on na tę brejkę okrutnie łasy... Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: No, Ja wyrobię! Wczoraj Ruchy, a dziś Bereza 01.08.04, 02:31 ...miło i Towarzystwo hajFaj to będzie jak wojenkę akonczim, teraz pić nie nada, Ale nie powiem - kłaniam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: Sezon polowań na homosovieticusy już otwarty? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.04, 02:56 Rollo pacyfikuje, sovieticus resocjalizuje - a mnie się fajnie w śliwowiczce marynuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Sezon polowań na homoSobieticusy już otwarty? 01.08.04, 03:16 Sezon na takich jest stale; Jedno ale - szkoda prochu> Sami pod własnym ciężarem upadną i się rozpadną. Też bym się napił, ale jeszcze zdążę, gdy skończę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Hej, jest tu kto? IP: *.acn.waw.pl 06.08.04, 00:33 Ja jestem. I moja miseczka też. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Hej, jest tu kto? 06.08.04, 01:18 Gość portalu: t1s napisał(a): > Ja jestem. I moja miseczka też. To mieszamy śliwowicę z czerwonym winem:) ps Niestety miejsce, wydawałoby się odludne ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosię Re: Hej, jest tu kto? IP: *.acn.waw.pl 06.08.04, 01:25 basia.basia napisała: > Gość portalu: t1s napisał(a): > > > Ja jestem. I moja miseczka też. > > To mieszamy śliwowicę z czerwonym winem:) Będziemy pić z jednego naczynia? Chrum, chrum, obok siebie:) > ps > Niestety miejsce, wydawałoby się odludne ... Bo oprócz Ciebie jest tylko świnia:( Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Hej, jest tu kto? 06.08.04, 01:37 Gość portalu: prosię napisał(a): > > Niestety miejsce, wydawałoby się odludne ... > > Bo oprócz Ciebie jest tylko świnia:( Miałam na myśli miejsce pokątne, gdzie świnia mi zupełnie wystarczy no ale tam jesteśmy jak w zoo:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosię Re: Hej, jest tu kto? IP: *.acn.waw.pl 06.08.04, 01:43 basia.basia napisała: > Gość portalu: prosię napisał(a): > > > > Niestety miejsce, wydawałoby się odludne ... > > > > Bo oprócz Ciebie jest tylko świnia:( > > Miałam na myśli miejsce pokątne, gdzie świnia mi zupełnie > wystarczy no ale tam jesteśmy jak w zoo:( Dopiero dotarło do mojego świńskiego łba:) Ale skoro już, to może napój zagryziemy watą cukrową? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Dobranoc panom:) 06.08.04, 01:46 Gość portalu: prosię napisał(a): > basia.basia napisała: > > > Gość portalu: prosię napisał(a): > > > > > > Niestety miejsce, wydawałoby się odludne ... > > > > > > Bo oprócz Ciebie jest tylko świnia:( > > > > Miałam na myśli miejsce pokątne, gdzie świnia mi zupełnie > > wystarczy no ale tam jesteśmy jak w zoo:( > > Dopiero dotarło do mojego świńskiego łba:) > Ale skoro już, to może napój zagryziemy watą cukrową? I owszem a baloniki i różowe chnurki nam się przyśnią:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosię Re: Dobranoc panom:) IP: *.acn.waw.pl 06.08.04, 01:52 basia.basia napisała: > Gość portalu: prosię napisał(a): > > > basia.basia napisała: > > > > > Gość portalu: prosię napisał(a): > > > > > > > > Niestety miejsce, wydawałoby się odludne ... > > > > > > > > Bo oprócz Ciebie jest tylko świnia:( > > > > > > Miałam na myśli miejsce pokątne, gdzie świnia mi zupełnie > > > wystarczy no ale tam jesteśmy jak w zoo:( > > > > Dopiero dotarło do mojego świńskiego łba:) > > Ale skoro już, to może napój zagryziemy watą cukrową? > > I owszem a baloniki i różowe chnurki nam się przyśnią:) > Dobranoc:) Różowe chmurki...Może chociaż raz przyśni Ci się też knurek:) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Dobranoc panom:) 06.08.04, 23:55 Gość portalu: prosię napisał(a): > > > > I owszem a baloniki i różowe chnurki nam się przyśnią:) > > > > Dobranoc:) > Różowe chmurki...Może chociaż raz przyśni Ci się też knurek:) To tylko od Ciebie zależy. Jeśli będziesz intensywnie o mnie myślał to ... A ja się zaopatrzę w poduszkę z chmielu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prosię Re: Dobranoc panom:) IP: *.acn.waw.pl 07.08.04, 17:52 Mocniej niż ja o Tobie, myśleć już nie można:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: Można się dosiąść? Co dziś pijemy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 01:26 Tylko, pozwólcie - otworzę okno, bo dawno nie wietrzone i jakimis miazmatami zalatuje... A tu moja szklaneczka. Chodzę z własną, bo pod naszą nieobecność zagladają tu tacy różni i pasuda ginie... Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Można się dosiąść? Co dziś pijemy? 06.08.04, 01:35 Gość portalu: marynat napisał(a): > Tylko, pozwólcie - otworzę okno, bo dawno nie wietrzone i jakimis miazmatami > zalatuje... :)))))))))) > A tu moja szklaneczka. Chodzę z własną, bo pod naszą nieobecność zagladają tu > tacy różni i pasuda ginie... Zapraszam:)))))) Śliwowica z marynowanych śliwek może być? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Re: Z marynowanych? To moja ulubiona... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 01:45 W reastauracji "Angelica" nalewali setę i dawali widelec. Każdy miał prawo do jednego "dziaba". W słoju z zalewą pływały grzybki, na dnie leżały śliwki i korniszony. Każdy polował na grzybka, a trafiał w co insze. Jak to w życiu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marynat Zaszczebiotali i .. tyle ich było.. wirtuały jedne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 02:14 Ale trzeba sobie umieć radzić. Jest czym zagryźć i czym popić. W realu! Idę szukać towarzystwa. By, by Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Hej Iza! 06.08.04, 23:57 Opowiadaj jak było a ja będę polewać każdemu chętnemu:) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Hej Iza! 07.08.04, 00:18 basia.basia napisała: > Opowiadaj jak było a ja będę polewać każdemu > chętnemu:) Polej, polej - może Katarsis oderwie się od swoich tabelek (ankietek?)na chwilę. Chociaż ona to już tylko o chłopakach z naszej narodowej kadry siatkarzy myśli:) Było Wspaniele - pogoda idealna do łażenia po górkach i zwiedzania, a nawet opalania. Zdjęcia właśnie sobie oglądam - z Gór Stołowych. Po czeskiej stronie też byłam na zakupach:)))Opaliłam się, wypoczęłam, schudłam 2 kilo i mniej paliłam. Czuję się świetnie, choć wracałam nocą i nie miałam kiedy jej odespać, bo przyjechała z Anglii moja siostra z dziećmi. Ale to też radocha, bo widzimy się tylko raz w roku. Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Hej Iza! 07.08.04, 00:34 iza, ty palisz??? To ja opowiem taką wakacyjną anegdotke. Mój ociec uprawia wypoczynek tzw. 'miejski'. Jeżdzi sobie na rowerku, przysiada na ławeczkach by załapać nieco opalenizny, odwiedza babcie, podlewa kwiatki, pobawi sie z psem no i ruszać z domu na jakiś specjalny urlop to nigdzie mu się nie chce. Niedawno - był sobie na rowerku na Wyspie Bolko (to są takie 'zielone płuca Opola', miejsce spacerów dla zakochanych). Jedzie sobie jedzie na tym rozklekotanym pojeżdzie a tu nagle zza krzaka wyskakuje na niego exhibicjonista rozdziawiając płasz i obnaża to swoje przyrodzenie wołając przy tym: Która godzina??? A ociec mu na to: 'wskazówka pokazuje dwunastą' :) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Hej Iza! 07.08.04, 00:45 katarsis napisała: > iza, ty palisz??? Niestety tak:( Tylko na mnie nie krzycz, bo i tak mam straszne komleksy z tego powodu. > > To ja opowiem taką wakacyjną anegdotke. Mój ociec uprawia wypoczynek > tzw. 'miejski'. Jeżdzi sobie na rowerku, przysiada na ławeczkach by załapać > nieco opalenizny, odwiedza babcie, podlewa kwiatki, pobawi sie z psem no i > ruszać z domu na jakiś specjalny urlop to nigdzie mu się nie chce. Niedawno - > był sobie na rowerku na Wyspie Bolko (to są takie 'zielone płuca Opola', > miejsce spacerów dla zakochanych). Jedzie sobie jedzie na tym rozklekotanym > pojeżdzie a tu nagle zza krzaka wyskakuje na niego exhibicjonista rozdziawiając > > płasz i obnaża to swoje przyrodzenie wołając przy tym: Która godzina??? > A ociec mu na to: 'wskazówka pokazuje dwunastą' :) Dobre!!! Przytomny gość z Twojego taty jest! Wypijmy za to - mam trochę czeskich specjałów. Niedużo (bo ceny się zrównały i nie mam motywacji do przemytu), ale dla Ciebie wystarczy. Co sobie życzysz? Piwko, palinkę? Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Hej Iza! 07.08.04, 00:48 iza.bella.iza napisała Piwko, palinkę? Zostaję przy Pi. Mam w realu więc łatwiej mi będzie wzniesć toast :) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Hej Iza! 07.08.04, 00:51 W ciepłą noc piwko najlepsze:) Podrzucam Ci Bażanta - na zdrówko! Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Wasze zdrowie:) 07.08.04, 00:44 iza.bella.iza napisała: > basia.basia napisała: > > > Opowiadaj jak było a ja będę polewać każdemu > > chętnemu:) > Zapomniałam napisać, że Cię serdecznie witam:) > Polej, polej - może Katarsis oderwie się od swoich tabelek (ankietek?)na > chwilę. Chociaż ona to już tylko o chłopakach z naszej narodowej kadry > siatkarzy myśli:) > Było Wspaniele - pogoda idealna do łażenia po górkach i zwiedzania, a nawet > opalania. Zdjęcia właśnie sobie oglądam - z Gór Stołowych. Po czeskiej stronie > też byłam na zakupach:)))Opaliłam się, wypoczęłam, schudłam 2 kilo i mniej > paliłam. Czuję się świetnie, choć wracałam nocą i nie miałam kiedy jej odespać, > > bo przyjechała z Anglii moja siostra z dziećmi. Ale to też radocha, bo widzimy > > się tylko raz w roku. Czyli "życie jest piękne":) ps Ja wyjeżdżam w niedzielę, wpadnę na 2 dni do Mamy a potem 3 tygodnie na Roztoczu. Już mam "reise fieber":) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 00:49 Ja Cię też pozdrawiam a Ty pozdrów mamę:) Roztocze też piękne podobno. Ja tam jeszcze nie dotarłam, choć na Lubelszczyżnie bywał kiedyś często. Zwiedziłam tylko "przedpole" roztoczańskie. Pogoda ma tam być lepsza niż ostatnio. Wypijmy za Rogasia z doliny Roztoki:))) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 00:52 iza.bella.iza napisała: > Wypijmy za Rogasia z doliny Roztoki:))) :)))) Pozdrawiam Panie i toast zimnym Faxe wznoszę. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 01:10 lupus.lupus napisał: > iza.bella.iza napisała: > > > Wypijmy za Rogasia z doliny Roztoki:))) > > :)))) > Pozdrawiam Panie i toast zimnym Faxe wznoszę. Ciekawe dlaczego nasz Lupus śmieje się z toasu za Rogasia? Czyżby go zjadł na zakąskę? Też pozdrawiam i życzę udanych wakacji na Puszcie. Przywieź nam stamtąd trochę słoneczników i parę litrów dobrego tokaju. Egri Bikaver też może być:) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 01:39 iza.bella.iza napisała: > Ciekawe dlaczego nasz Lupus śmieje się z toasu za Rogasia? Czyżby go zjadł na > zakąskę? Rogasia? Nigdy :) > > Też pozdrawiam i życzę udanych wakacji na Puszcie. Przywieź nam stamtąd trochę > słoneczników i parę litrów dobrego tokaju. Egri Bikaver też może być:) To dopiero we wrześniu. Przywiozę dla wszystkich, a z myślą o Tobie wypiję szklaneczkę w znajomej csardzie niedaleko Szolnok. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 01:55 lupus.lupus napisał: > iza.bella.iza napisała: > > > > Ciekawe dlaczego nasz Lupus śmieje się z toasu za Rogasia? Czyżby go zjad > ł na > > zakąskę? > > Rogasia? Nigdy :) Odechtchnęłam z ulgą. > > > > Też pozdrawiam i życzę udanych wakacji na Puszcie. Przywieź nam stamtąd > trochę > > słoneczników i parę litrów dobrego tokaju. Egri Bikaver też może być:) > > To dopiero we wrześniu. Przywiozę dla wszystkich, a z myślą o Tobie wypiję > szklaneczkę w znajomej csardzie niedaleko Szolnok. Dzięki. Ja na Węgrzech nigdy nie byłam, choć już kiedyś miałam nawet bilet na pociąg do Budapesztu:( Wiele lat temu poznałam dwóch studentów znad Balatonu. Jeden miał babcię Polkę i choć pochodził z Siemiogrodu pisał wiersze po polsku. Drugi studiował etykę i porozumieć mogłam się z nim tylko po łacinie (!). Obaj zaopatrywali nasze studenckie imprezy w wino ze sklepu przy ambasadzie węgierskiej. To był straszny sikacz w kartonach, ale w tamtych czasach (alkohole sprzedawano od 13) wydawał się ambrozją:) Teraz już na poważnie i nieodwołalnie - dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 00:51 Basia na Rostocze hmmm Była na początku lipca :) Teraz w zwierzyńcu jest ciekawy festiwali filmowy do 15 sier. Pewnie się załapiesz. Pozdrów ode mnie rodziny: Wyłupków i Komanów... A znasz zagrodę Guciów i sołtysa Stacha Jachymka? On ostatnio miał problemy z prokuraturą bo nielegalnie bimber pędził i sprzedawał. Przeciwnicy polityczni donieśli na niego. śledztwo umorzono jednak, bo nie znalezniono aparatury do pędzenia bimbru :) Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 00:53 No proszę, jak niewiele trzeba...Już mi się literki prszetsawajają :) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 00:55 katarsis napisała: > Basia na Rostocze hmmm > Była na początku lipca :) > Teraz w zwierzyńcu jest ciekawy festiwali filmowy do 15 sier. > Pewnie się załapiesz. Pozdrów ode mnie rodziny: Wyłupków i Komanów... > A znasz zagrodę Guciów i sołtysa Stacha Jachymka? > On ostatnio miał problemy z prokuraturą bo nielegalnie bimber pędził i > sprzedawał. Przeciwnicy polityczni donieśli na niego. śledztwo umorzono jednak, > > bo nie znalezniono aparatury do pędzenia bimbru :) Jako przedstawiciel długiej lini bimrowników o ukrywaniu aparatury wiem wszystko (z opowieści) :)) Pozdrawiam Katarsis. Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 01:06 lupus.lupus napisał: > Jako przedstawiciel długiej lini bimrowników o ukrywaniu aparatury wiem > wszystko (z opowieści) :)) > Jakoś tak zawsze kojarzyłeś mi się Lupusie z tradycjonalizmem :) Pozdrawiam uśmiechając się :) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 01:42 Uśmiech Katarsis- mieć udany dzień. Co tam dzień- tydzień :) Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 01:02 katarsis napisała: > Basia na Rostocze hmmm > Była na początku lipca :) > Teraz w zwierzyńcu jest ciekawy festiwali filmowy do 15 sier. > Pewnie się załapiesz. Kino to mam w mieście:) > Pozdrów ode mnie rodziny: Wyłupków i Komanów... Siedzimy zwykle w Krasnobrodzie a do Zwierzyńca wpadamy, więc ww. nie znam:) > A znasz zagrodę Guciów i sołtysa Stacha Jachymka? O, tak! Z tym pędzeniem i sprzedawaniem to trochę zabawne, bo on się z tym wcale nie kryje:) Podaje gościom i zachwala własną produkcję:) > On ostatnio miał problemy z prokuraturą bo nielegalnie bimber pędził i > sprzedawał. Przeciwnicy polityczni donieśli na niego. śledztwo umorzono jednak, > > bo nie znalezniono aparatury do pędzenia bimbru :) > :)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 01:11 basia.basia napisała: > Kino to mam w mieście:) Bo ja Ci Basiu nie napisałam najważniejszego. Ten festiwal będzie się odbywał w budynkach i na dziedzińcu szacownego Browaru Zwierzynieckiego, a prezentowany będzie 'czeski film' :) > Siedzimy zwykle w Krasnobrodzie a do Zwierzyńca wpadamy, > więc ww. nie znam:) A to, ten zalew ;) Trochę z niego śmieję się, bo taka niewielka sadzawka a ludzi zawsze peełno... To mosze znasz Cecylię Margol? Mówię Ci, same znajomości cholera jasna w tym rejonie :) A co do tej aparatury to sołtys utarg musiał mieć niezły, bo citroenem jeździ :) Oficjalnie sprzedawał ciastka za 4 zł, d których dołaczał szklaneczkę tegoż trunku... Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 01:03 Zdarza mi się odwiedzać przyjaciela mieszkajacego w Żurawnicy na Roztoczu. Przepiękne strony. Dużo słońca życzę (ale bez przesady). Na długo jedziesz? :( Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 01:16 Pisała parę postów wyżej, że na trzy tygodnie aż! Forum zwiędnie bez niej:( Chyba, że Kataryna wpadnie tu czasem ze "Sportu". Nie liczę na to jednak za bardzo - w końcu Olimpida jest raz na 4 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 01:31 Trzy tygodnie??? :( No cóż, nie możemy Jej mieć tylko dla siebie. Z t1s będziemy tu urządzali nostalgiczne popijawy. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 23:47 lupus.lupus napisał: > Zdarza mi się odwiedzać przyjaciela mieszkajacego w Żurawnicy na Roztoczu. > Przepiękne strony. > Dużo słońca życzę (ale bez przesady). No właśnie, właśnie:) Dwa lata pod rząd była grzybowa posucha. Spoglądaliśmy z utęsknieniem w niebo a tu ani kropli no i grzybów ani na lekarstwo:( A towarzystwo moje to grzybiarze oczywiście. W czasie wolnym od włóczenia się po roztoczańskich lasach gramy w brydża, zwiedzamy okolice bliższe i dalsze, wpadamy do Nadrzecza, spływamy kajakami po Tanwi i Wieprzu, ucztujemy śpiewając:) A ja od czasu do czasu wpadam do Tomaszowa:) odebrać pocztę i sprawdzić co się dzieje na forum:) > Na długo jedziesz? :( Zamierzamy być tam do końca sierpnia, jeśli tylko okoliczności będą sprzyjające:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Wasze zdrowie:) IP: *.acn.waw.pl 08.08.04, 01:36 Udanego grzybobrania. Ja jak na razie to w tym roku same kurki znajduję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Wasze zdrowie:) IP: *.acn.waw.pl 07.08.04, 17:50 Słonecznej pogody, niech grzyby rosną bez deszczu. Czasem można je znaleźć w runie rozrytym przez dzikie ale jednak świnie:) Pozdrawiam i będę tęsknić Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Wasze zdrowie:) 07.08.04, 23:52 Gość portalu: t1s napisał(a): > Słonecznej pogody, niech grzyby rosną bez deszczu. Czasem można je znaleźć w > runie rozrytym przez dzikie ale jednak świnie:) > > Pozdrawiam i będę tęsknić Ja też:) Będę tu wpadać od czasu do czasu i coś naskrobię:) Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza A gdzie Gospodarz? 07.08.04, 01:29 Przeglądam FK po wakacyjnej przerwie i na Pielęgniarza trafić nie mogę. Czy się chociaż odmeldował przed urlopem i powiedział kiedy wróci? W Ciemnicy to już nie był od około dwustu postów! Pozdrawiam chwilowo nieobecnych, stałych bywalców, powracających (tu głównie Mariana mam na myśli)i zaglądających tylko czasami. Teraz idę do łożeczka, odespać wreszcie moją nocną jazdę. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: A gdzie Gospodarz? 07.08.04, 01:34 Pewnie też gdzieś urlopuje. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: A gdzie Gospodarz? 07.08.04, 01:40 Dobranoc :) ps. Gospodarz to już scedował dawno prawa do tego przybytku, bo mu w okolicy opinię psuł :) Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia A gdzie Gospodarz?!!!!!! 07.08.04, 23:51 katarsis napisała: > Dobranoc :) > > ps. Gospodarz to już scedował dawno prawa do tego przybytku, bo mu w okolicy > opinię psuł :) Jak to? Gospodarz miałby się przejmować opiniami jednego anerykańskiego zgreda oraz jego wielbicielki? Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Basiu 07.08.04, 01:47 Gdybym nie miał już sposobności spotkać Cię na Forum życzę bezpiecznej podróży. Ciesz się roztoczańskim latem i niech Ci durni politycy nie psują wakacji. Będziemy tęsknić :( Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Będę tęsknić za Wami:) 07.08.04, 23:56 lupus.lupus napisał: > Gdybym nie miał już sposobności spotkać Cię na Forum życzę bezpiecznej podróży. > > Ciesz się roztoczańskim latem i niech Ci durni politycy nie psują wakacji. Dziekuję bardzo:) Politycy na wakacjach to może głupot nie narobią w międzyczasie:) > Będziemy tęsknić :( A ja za Wami:) Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Dobranoc Paniom 07.08.04, 01:52 Za Leśmianem "w las nagły, niespodziany,zapomniany las!" uciekam wilczym susem. Dobrej nocy! Odpowiedz Link Zgłoś