zoro_wieczorowo_poro 11.01.10, 20:25 tak mniemam . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kriss_7 ... co oni tam robią, ??? 11.01.10, 20:30 W Kancelarii Prezydenta RP zatrudnione są osoby w ramach 321,483 etatu (bez tzw. „R” – czyli Prezydenta RP i ministrów Kancelarii). Dodatkowo w ramach 5,5 etatu zatrudnione są osoby w Biurze Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa z siedzibą w Krakowie. Na tzw„R” jest 9 etatów. źródło:www.prezydent.pl/pytania-i-odpowiedzi/page,5.html Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Pan minister Szczyglo to bardzo oczytany czlo 11.01.10, 20:30 w dziełach naukowych pryncypała? Odpowiedz Link Zgłoś
zoro_wieczorowo_poro Ma bardzo przekrwione oczy od czytania w zlym 11.01.10, 20:36 świetle. I szkliste. Bo od czego tak ma jak nie od czytania nadmiernego? Odpowiedz Link Zgłoś
nobodyperfect6 Re: Ma bardzo przekrwione oczy od czytania w zlym 11.01.10, 20:38 lampka w oczach Odpowiedz Link Zgłoś
lejb.finkelstein Re: Ma bardzo przekrwione oczy od czytania w zlym 11.01.10, 22:21 On wspólnie z szefem czyta. Tę sama maleńką książeczkę. Taką małpeczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
zoro_wieczorowo_poro Re: Ma bardzo przekrwione oczy od czytania w zlym 11.01.10, 22:25 lejb.finkelstein napisał: > On wspólnie z szefem czyta. taki kącik literacki mają :D Litr na twarz Odpowiedz Link Zgłoś
chateau Re: Ma bardzo przekrwione oczy od czytania w zlym 11.01.10, 23:47 I powiadasz, że w bibliotece wymieniają puste okładki z powrotem na całe książki? To możliwe :-) Odpowiedz Link Zgłoś
x2468 Re: Ma bardzo przekrwione oczy od czytania w zlym 12.01.10, 01:31 W pustych okladkach stoja majom pochowane malpki.Szczyglo juz wszystkie nalepki przeczytal. Odpowiedz Link Zgłoś
kum.z.antalowki Wyraz notorycznego osłupienia świadczy o dostępie 12.01.10, 01:38 do biblioteczki dzieł rzadkich Odpowiedz Link Zgłoś
alexis_corner za komuny 12.01.10, 02:06 zdarzało się często, że podziemne drukarnie drukowały ksiażki czytane potem zbiorowo w czasie godziny milicyjnej. Bardziej zdesperowani czytelnicy nawet nie donosili takich ksiażek do domu (nie mówiac o donoszeniu do SB) i czytali je w najbliższej bramie lub na ławce w parku. od tych ksiażek niejednemu się wzrok popsuł, bo jakość druku była dość marna... ;-) - wredna alexis Odpowiedz Link Zgłoś
kum.z.antalowki A i teraz czytuje się tanie wydania prosto z gwin 12.01.10, 02:30 to znaczy... z wydawnictwa. Ale w pałacowej biblioteczce obowiązuje bą-tą i bez etykiety ani rusz Odpowiedz Link Zgłoś