oldnick5
01.02.10, 20:47
Abolicja, TVP1, 01.0.10, 20:20
Autor: oldnick5 01.02.10, 20:17
Pan
Lech Kaczyński
Prezydent
Rzeczpospolitej Polskiej
Wielce Szanowny Panie Prezydencie,
Jako obywatel uważający się za patriotę oraz po prostu jako człowiek,
uprzejmie proszę Pana o abolicję dla Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława
Kiszczaka i pozostałych osób oskarżonych ostatnio przez IPN w związku z
wprowadzeniem stanu wojennego.
Uważam, że za takim rozwiązaniem przemawia szereg względów
historycznych, politycznych, prawnych, społecznych i humanitarnych.
Po pierwsze, nie da się udowodnić, że stan wojenny nie został
wprowadzony również w celu ochrony Polski przed interwencją ZSRR.
Po drugie, nie da się udowodnić, że stan wojenny nie został wprowadzony
również w celu ochrony Polski przed wojną domową.
Po trzecie, stawiając zarzuty prawne o kierowanie „zorganizowanym
związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym”, młodzi prokuratorzy IPN
zdają się w ogóle nie rozumieć, czym była historyczna PRL – państwo,
wedle dzisiejszych kryteriów, od początku do końca nielegalne. Rozumieć
to powinni jednak ludzie, którzy dziś sprawują władzę, a urodzili się w
latach czterdziestych i pięćdziesiątych.
Po czwarte, zawierając i konsekwentnie wypełniając porozumienia
Okrągłego Stołu, Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak walnie
przyczynili się do powstania demokratycznej niepodległej Polski.
Po piąte, karne ściganie autorów stanu wojennego osiemnaście lat po
odzyskaniu wolności wygląda bardziej na zemstę niż na sprawiedliwość –
szczególnie gdy ściga się schorowanych osiemdziesięciolatków, za
którymi nie stoi już żadna siła.
Po szóste, zdecydowana większość społeczeństwa nadal uważa, iż
wprowadzenie stanu wojennego było słuszne. Od lat wyraziście dowodzą
tego sondaże różnych ośrodków socjometrycznych. Pomijać ten fakt, to
poniekąd lekceważyć własny naród.
Po siódme, żaden sądowy proces, zwłaszcza prowadzony ćwierć wieku po
fakcie, nie ustali jednej absolutnej prawdy o stanie wojennym. W
pamięci milionów rodaków, którzy przeżyli to tragiczne wydarzenie, na
zawsze pozostaną miliony prawd osobistych – w dużej mierze wspólnych,
lecz przecież także istotnie różnych. Różne poglądy na sprawę mają
także profesjonaliści. Historia wskazuje, że tego typu różnic usunąć
się nie da.
Po ósme, polityka różni się od wojny między innymi tym, że dziejowy
zwycięzca nie musi zabijać pokonanego. Uważam, że ogłoszona przez
prezydenta IV Rzeczpospolitej w 2007 roku abolicja wobec Wojciecha
Jaruzelskiego i pozostałych przy życiu twórców stanu wojennego z 1981
roku byłaby w pełni zgodna z etosem “Solidarności”, z której wywodzą
się ludzie rządzący dziś Polską.
Jestem gotów szerzej uzasadnić te tezy w publicznej dyskusji.
Wymagałaby ona konkretnego miejsca, udziału przedstawicieli głównych
stron sporu oraz przestrzegania formalnych i merytorycznych reguł
rozmowy. W wolnej Ojczyźnie takiej debaty dotychczas nie było – a
szkoda, gdyż naszym dzieciom mogłaby ona przynieść jedynie pożytek. Tak
jak abolicja, o którą Pana Prezydenta solennie proszę.
Z głębokim respektem i dobrymi życzeniami
Stanisław Remuszko
www.remuszko.pl/abolicja