Dodaj do ulubionych

O jeden Wawel za daleko...

20.04.10, 12:47
Jeżeli sondaże się potwierdzą, to ozn. że JK jednak strzelił sobie w stopę tym
pośmiertnym koronowaniem brata na Wawelu...

Kolejny raz potwierdziło się, że choc taktyk z niego dobry (komu innemu
udaloby się załatwic pogrzeb bratu na Wawelu???) to strateg beznadziejny.
Długofalowo same straty, z nieboszczka się śmieja a i w końcu kiedyś
wyprowadzą z Wawelu a korzyści polityczne okazały się przeciwskuteczne.
Elektorat negatywny scementowany...

Czy warto było dla tej jednodniowej pompy koronacyjnej bez koronowanych głów,
dla i przy aplauzie ciemnego ludu???
Obserwuj wątek
    • landknecht Powierdzą się 20.04.10, 12:59
      wan4 napisał:
      > Jeżeli sondaże się potwierdzą,

      Z całą pewnością się potwierdzą. By nie marnować publicznych pieniędzy proponuję odwołać wszystkie przyszłe wybory i powołać Instytut Badania Opinii Wyborczych w budynkach niepotrzebnego IPNu.
      • kronopio77 Niejaki Paetz siedział w pierwszym rzędzie... 20.04.10, 15:30
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Abp-Paetz-w-pierwszym-rzedzie-zalobnikow-w-Krakowie,wid,12187092,wiadomosc_prasa.html
        To też była wola rodziny..?
        • wan4 Re: Niejaki Paetz siedział w pierwszym rzędzie... 20.04.10, 15:35
          kościelni zaprosili osobę towarzyszącą Jarkowi?

          Sorry, nie mogłem sie powstrzymać ;)
    • prawieemeryt Re: i przy aplauzie ciemnego ludu 20.04.10, 13:10
      Powiedziałbym garstki ciemnego ludu - 150 tys. Na taką zadymę jaką
      urządziły media to tyle co nic. Kto go odprowadził? Rosjanie z pełną
      pompą bo mają poczucie, że powinni skoro nasze nieszczęście stało
      się na ich ziemi. I paru lokalnych klausów. Gdyby nie Buzek to UE by
      pewnie niczego nie zauważyła. Jaki jest w takim razie obiektywny
      stan wawelskiej wielkości?
      • wan4 Re: i przy aplauzie ciemnego ludu 20.04.10, 13:30
        wydeje mi się, że Jarek przede wszystkim zaspokoił emocjonalne potrzemy swojego
        wielkiego ego... Wbrew powszechnym sądom on przede wszyskim działa pod wpływem
        emocji. Zimnej kalkulacji dokonuje tylko tam, gdzie po prostu nic nie czuje
    • fredoo Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 13:38
      Rozwali PIS własnoręcznie. Tylko mu nie przeszkadzać.
      • karbat Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 13:59
        wielki strateg ,moim zdaniem najbardziej ugotowal corke
        Kaczynskich . Bedzie ona teraz musiala jedzic do Krakowa by
        odwiedzic grob swych drogich rodzicow w muzeum - mauzoleum .

        Niewyobrazalna to dla mnie perspektywa .
        • e.beata Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 14:52
          wyjazdy do krakowa to jeszcze nic.
          I ona i wnuki i wnuki wnuków będą musiały wysłuchiwać ze się
          dziadkowi Wawel nie należał.
          Jarosław uziemnił swoją rodzinę do 7 pokolenia.
          • wan4 tak długo to tam nie poleży 20.04.10, 14:58
            Będzie referendum, zobaczysz. I KK tez na tym straci...
        • yoma Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 21:49
          Córka się mogła postawić
    • indris Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 14:37
      Są dwa argumenty przeciw temu, że to Kaczor Większy wymyślił Wawel.
      Pierwszy jest w dzisiejszym "Naszym Dzienniku":
      'Po powrocie do domu i po nieprzespanej nocy żona rano do mnie mówi: "Staszek,
      słuchaj, Lech Kaczyński powinien spocząć na Wawelu. Zrób coś!". Fantastyczna
      myśl! Właściwie chodziło mi to po głowie, jak i wielu innym moim znajomym, ale
      dopiero zdecydowana postawa żony sprawiła, że zacząłem o tym myśleć poważnie'
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100420&typ=my&id=my31.txt
      Drugi, poważniejszy, to wypowiedź Lisa w piątkowym (16.IV.2010) poranku TOK-FM.
      Lis powiedział, iż wie na pewno, że to nie Jarosław Kaczyński był inicjatorem
      "wawelskiego" pomysłu. A Lis ani nie był szczególnym sympatykiem Kaczorów i PiS,
      ani nie jest zainteresowany w tworzeniu alibi dla Kaczora.

      Tak czy owak teraz Kaczor na pewno użyje spoczywających na Wawelu ciał brata i
      szwagierki jako broni wyborczej. A o tym jak można się w walce posłużyć trupem
      pisał już Sienkiewicz w "Krzyżakach".
      Kto ciekawy jak, niech wrzuci do wyszukiwarki "włodyka z Łękawicy".
      • karbat Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 14:45
        indris napisał:
        > Są dwa argumenty przeciw temu, że to Kaczor Większy wymyślił Wawel.
        > Pierwszy jest w dzisiejszym "Naszym Dzienniku":

        inicjatywa spoleczna ... moza sie usmiac jak norka ...

        co do scen z Krzyzakow , to takie patriotyczne pisowskie , glupie ,
        za az mozliwe .
      • itsgettingcolder Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 14:45
        No dobra, ale nawet jeśli Jarek tego nie wymyślił, to ostatecznie on pomysł
        musiał zaakceptować (pewnie nie bez satysfakcji) i przedstawić dziwiszowi (no bo
        chyba nie córka). Jakiś Markowski czy inny Kowalski niewiele ma w tej kwestii do
        gadania.
      • wan4 Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 14:50
        indris napisał:

        > Są dwa argumenty przeciw temu, że to Kaczor Większy wymyślił Wawel.
        > Pierwszy jest w dzisiejszym "Naszym Dzienniku":
        > 'Po powrocie do domu i po nieprzespanej nocy żona rano do mnie mówi: "Staszek,
        > słuchaj, Lech Kaczyński powinien spocząć na Wawelu. Zrób coś!". Fantastyczna
        > myśl! Właściwie chodziło mi to po głowie, jak i wielu innym moim znajomym, ale
        > dopiero zdecydowana postawa żony sprawiła, że zacząłem o tym myśleć poważnie'
        > www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100420&typ=my&id=my31.txt


        to mnie przekonało :)

        Lis już nie... Nie ma znaczenia, kto pierwszy rzucił pomysł, tylko kto go
        zaakceptował i zrealizował bądź wydał polecenie realizacji. To są JK oraz
        Dziwisz. Tu mozna się zastanowić nad kolejnościa ale uważam, że była własnie
        taka, czyli JK zabiegał u Dziwisza a ten wyraził zgodę... Oczywiście wszystko
        dla dobra i jedności narodu i takie ble ble tych co maja prawde na sztandarach
        • bodo.2 Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 15:39
          oj boli niejedną i niejednego,ale to już historia
          • wan4 Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 15:47
            bodo.2 napisał:
            > oj boli niejedną i niejednego,ale to już historia

            za to wam najwyraźniej sprawia przyjemnosć... (że boli nas)
            • zupelnie_nowy_nick Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 21:20
              wan4 napisał:

              > bodo.2 napisał:
              > > oj boli niejedną i niejednego,ale to już historia
              >
              > za to wam najwyraźniej sprawia przyjemnosć... (że boli nas)

              Pisowcy na czele z J. Kaczyńskim to nienawistnicy są.
        • zupelnie_nowy_nick Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 21:18
          wan4 napisał:

          Najdziwniejsze jest to, że Dziwisz nie był znany jako zdeklarowany
          PiSowiec.
          Zadziałały wiec prawdopodobnie i n n e argumenty Kaczyńskiego.
    • brysio76 Współczuję tym krakowskim "działaczom" 20.04.10, 19:52
      Jeszcze ich prawnukom będzie się w mieście wypominać czyn przodka. Mają
      przejebane do 5 pokolenia. Ludzie noszący to samo nazwisko będą
      podkreślać: "ale nie z tych Markowskich". Tak śp. Kazimierz Grześkowiak
      każdy swój występ zaczynał od wyparcia się związków rodzinnych z
      Alicją.
    • pikus_ltd Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 21:12
      papierowa korona ostro dajaca tandeta i publiczne posmiewisko.

      i komu to jarku bylo potrzebne?
    • zaba_pelagia Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 21:16
      Najważniejszy dla Jarosława jest Lech. Jest, nie był. Zapewnił mu największy
      honor, jaki mógł.
      • wan4 Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 21:50
        zaba_pelagia napisała:
        > Najważniejszy dla Jarosława jest Lech. Jest, nie był. Zapewnił mu największy
        > honor, jaki mógł.

        to fakt, pogrzeb i pochówek miał królewski... Tylko czy Lech o tym wie? Czy
        szacunek, prawdziwy nie udawany, u ludzi myślących samodzielnie a nie ciemnej
        bezmyślnej masy mu to zapewniło? Czy polozenie obook królów i bohaterów uczyniło
        go królem i bohaterem?

        Myślę, że tak naprawdę to tylko zrobił na złość "łże-elitom" i tyle jego, co mu
        ukrytej satysfakcji sprawiło...
    • e.beata Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 21:26
      wan, w referendum raczej nie wierzę.
      Moze jak Sapieha ;-), po cichutku przeniósł Piłsudzkiego bliżej
      wyjścia....

      autentycznie żal mi pary prezydenckiej, tyle się ich trumny
      nawędrowały...
    • etta2 Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 21:28
      A czyż ktoś nadąży za paranoikiem? Czy wytłumaczy motywy jego
      działania? No przecież NIE! Pozostaje nam jedynie UWOLNIĆ SIĘ od
      tego paranoika, który non stop strzela sobie w płetwę, gubi swoich
      współtowarzyszy i robi wszystko, by znaleźć się na śmietniku
      historii. A może po prostu NIE PRZESZKADZAĆ?
      • wan4 Re: O jeden Wawel za daleko... 20.04.10, 21:52
        etta2 napisała:
        > A może po prostu NIE PRZESZKADZAĆ?

        to chyba najskuteczniejsza strategia wobec Jarka :)
    • marouder.eu Wan, czy jestes LSDziakiem, bo nie pamietam? 20.04.10, 21:30
      Otoz potwierdza sie te twoje rojenia podobnie jak potwierdzila sie obecnosc
      twardowskiego na ksiezycu:)
      • wan4 nie, komucho-liberało-pisdziakiem :) 20.04.10, 21:40
        Od 2004 na forum więc łatwo spr. w archiwym ;P
    • normalnyczlowiek1 O jeden Wawel za daleko...a mosty spalone 20.04.10, 21:57
      wan4 napisał: z nieboszczka się śmieja

      ---> i ci którzy pluli, mają za plecami tylko przepaść ... a przed sobą ...
      Smoka Wawelskiego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka