l.george.l
28.04.10, 10:17
Oczy nas wszystkich zwrócone były na kardynalskie usta. Co powiedzą? Kogo
poprą? Doczekaliśmy się. Możemy odetchnąć z ulgą.
„Zabiegiem socjotechnicznym jest mówienie, że ktoś oddziela życie prywatne od
zaangażowania społecznego. To niemożliwe. Jak będzie ojcem Narodu ktoś,
kto nie zrozumiał do końca, co znaczy być ojcem dla własnych dzieci? W
imię czego mamy liczyć na wierność sprawom anonimowych ludzi ze strony kogoś,
kto nie potrafi być wierny własnej żonie/ własnemu mężowi? Jak można się
spodziewać, że ktoś całym sercem odda się w polityce ludzkim sprawom, jeżeli
on żyjąc w związku nieformalnym, pokazuje, że chce żyć bez zobowiązań?”
www.sluzycprawdzie.pl/obowiazki_spolecznosci_swieckiej_3.html