Dodaj do ulubionych

Matematyk w szponach hazardu

IP: *.com / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:47
>> Bo wprawdzie z każdą kolejką prawdopodobieństwo, że tym razem w końcu
>> karta się odwróci, jest większe (...)

?????????????
Obserwuj wątek
    • Gość: js Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.01.05, 18:15
      Wszystko pięknie z tym Gołotą i Tysonem, tylko co wtedy, gdy padnie remis
      Panowie Matematycy???
      • Gość: Ja(j) >techniki martingale'owe< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 18:32
        No przeca mamy juz po polsku "martyngały", "miara martyngałowa", "pr-stwo
        martyngałowe"!
        Do poprawki!
        (chyba, że autor chce utrwalic nowy termin "martingejlowe", to wtedy też ładnie)

        Ja(j)
        • Gość: Xenon Bombalina Re: >techniki martingale'owe< IP: *.localnetwork.pl / 217.153.174.* 03.01.05, 18:50
          Proponuję: Marcin-gejowe
          • Gość: zarzyk Re: >techniki martingale'owe< IP: 208.144.20.* 03.01.05, 19:13
            Autor artykulu zapomnial o podstawowym ryzyku.
            Jesli wypadnie zero to postawiona stawka przepada a nie zostaje
            na stole.
            • Gość: Joaquin Poczytaj chłopaku!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 22:11
              W przypadku wypadnięcia zera w ruletce amerykańskiej stawka postawiona na
              któryś z kolorów nie przepada...
              Proponuję wpierw poczytać zasady gry:)))
              Połowa stawki jest zabierana przez krupiera, połowa zostaje na stole....
      • Gość: Godfryd Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.02.05, 22:19
        To były obliczenia dla możliwych tylko dwóch sytuacji: wygranej lub przegranej.
        Gdybyś miał jeszcze remis to Z=1/K1+1/K2+1/K3
    • Gość: ExpectedValue baco, najedliśmy się g*wna za darmo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 19:06
      podobno hazard to taki system emerytalny biednego czlowieka:
      - jak wygra, to jest bogaty,
      - jak przegra, to sie najwyżej powiesi.

      Każdy idiota, który gra w grę o ujemnym EV, zasługuje na to, żeby umrzeć w
      biedzie.
      • Gość: Indy Re: baco, najedliśmy się g*wna za darmo... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 20:28
        a to niby czemu?

        mam 80 zl. potrzebuje 100 bo chce sobie kupic sobie cos tam. tych 20 kompletnie
        nie mam skad "wytrzasnac". skoro chce zwiekszyc o 25% moje piniadze i postawie
        na cos co ma kurs 1.25, chociaz tak naprawde szansa przegrania jest nie 25% a
        nie 33% powiedzmy to zasluguje zeby umrzec w biedzie?

        to ze cos jest nieoplacalne nie znaczy od razu ze idiotyczne
        • Gość: ExpectedValue idiotyczne jest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 21:02
          ...jak ludzie grają żeby "się dorobić".

          Jak grają, żeby się zabawić to ... o indywidualnej użyteczności dyskutować się
          nie da.

          ( Get rich or die trying! )
          • Gość: jaceek Re: idiotyczne jest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 20:52
            Indywidualna użyteczność i niezaprzeczalny zyzk to przyjemność i adrenalinka
            towarzysząca grze.
            Znajomy krupier uświadomił mi to: do kasyna idziesz po to żeby wydać kasę na
            zabawę, nie po to żeby wygrać. Bierzesz 100pln i idziesz je wydać jak na
            dyskotece. A jeśli przy okazji coś wygrasz...? Na dyskotece też czasami są
            konkursy z nagrodami, ale nie idziesz na nią dla tych konkursów tylko dla
            zabawy.
            Przy takim podejściu zawsze będziesz wygrywał! Tyle że walutą w której wypłacą
            ci nagrodę jest dobra zabawa a nie złotówki... :)
            • Gość: piotrek Re: idiotyczne jest... IP: *.icpnet.pl 06.01.05, 11:47
              I Twoj znajomy krupier ma racje
              pozdrowienia
              tez od krupiera
              • jura7-65 Re: idiotyczne jest... 10.02.05, 17:03
                ogłoszony jest nabór do pracy w Anglii w charakterze krupiera.Jeżeli jesteś
                zainteresowany napisz jura7-65@tlen.pl
    • Gość: Indy Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 20:30
      chyba gosc sie niescisle wyrazil - powinno byc ze im wiecej kolejek bedziemy
      mieli tym wieksza szana ze karta sie w koncu odwroci :)
      • Gość: marc Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.206.113.246.telsat.wroc.pl 03.01.05, 21:56
        No wlasnie chyba nie. Prawdopodobienstwo wypadniecia reszki po 100 razach
        wystapienia orła jest caly czas równe 50%!
        Czyli karta wcale nie musi się odwrócić!
        • Gość: Indy Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 18:34
          no i wlasnie tak napisal redaktor, a ja powiedzialem ze powinno byc ze
          prawdopodobienstwo ze po 100 rzutach nie wypadnie ani razu reszka jest inne niz
          ze w 100nym rzucie nie wypadnie reszka...
          nie spieramy sie o matematyke tylko o to jak ja wyrazic jezykiem polskim ;]

          salut
    • Gość: mee... JADE DO ATLANTIC CITY...w nastepna sobote IP: *.avenel01.nj.comcast.net 04.01.05, 00:19
      ...czuje ,ze tym razem wygram )))
    • Gość: Quentin A czy jest jeszcze w kasynach tzw. Lucky Chip? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 02:19
      tzn. że jak wchodzisz pierwszy raz w ciągu dnia to kupujesz np. za cenę jednego
      żetonu 2, wtedy można spokojnie raz oskubać stolik w ruletkę, znajomy w
      katowicach całe liceum zarabiał tak na papierochy i inne. Nie pamiętam
      szczegółów, ale z grubsza chodziło o bonus na pierwszy żeton, jak się znało te
      wszystkie triki to można było parę złotych szarpnąć.
    • Gość: gschab Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 08:39
      Wszystko to pięknie w teorii. Jednak oprócz systemów trzeba też mieć szczęście.
      Bywałem nie raz w kasynach i nigdy, powtarzam nigdy nie byłem w ogólnym
      rozrachunku "do tyłu" z kasą. Zasada jest dosyć prosta. Graj przeciwko
      przegranemu. Jeżeli widziesz, że koś obstawia w ruletce kolory i ciagle
      przegrywa to obstawiaj odwrotnie niż on. Przewaznie wygrasz, chyba że zaczynasz
      przegrywać, a ten co przegrywał zaczął wygrywać wtedy pakuj manatki -
      koniecznie i idź do domu. Z matematyka to nie ma nic wspólnego ale się
      sprawdza.
      • Gość: Bartek Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 04.01.05, 08:52
        Zasada jest dosyć prosta. Graj przeciwko
        > przegranemu. Jeżeli widziesz, że koś obstawia w ruletce kolory i ciagle
        > przegrywa to obstawiaj odwrotnie niż on. Przewaznie wygrasz, chyba że
        zaczynasz
        >
        > przegrywać, a ten co przegrywał zaczął wygrywać wtedy pakuj manatki -
        > koniecznie i idź do domu.

        Ale ty idiota jesteś...
        • Gość: gschab Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 09:01
          No cóż wypowiadasz się, a widacznie nie masz pojęcia. Nie jestem jakimś
          nadmiernym szczęściarzem, a opisana zasada pozwoliła mi wygrać wielokrotnie.
          Nie były to kwoty oszałamiające ale zawsze byłem na plusie.
          • Gość: kasyniarz autor się zupełnie nie zna na rzeczy! IP: *.wil.pk.edu.pl 04.01.05, 09:06
            prawdopodobieństwo wygranej na ruletce, albo w oczko wynosi 0,5!!!
            albo wygram, albo nie.... :))
        • Gość: profesor Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 09:32
          bartuś - kultury cię tam nie uczą?
    • Gość: leslie Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 09:21
      good article, dodalbym tylko że kasyna i bookmacherzy muszą jeszcze pokryć
      prozaiczne koszty swojej działalności (place personelu, wynajem i wystrój sal)
      i równiez temu służy ich przewaga
      • Gość: darkonza Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.szczecin.mm.pl 04.01.05, 17:25
        moze i Bartusia kultury nie ucza, ale powiem ze to na pewno madry chlopak i wie
        o co chodzi w odroznieniu do gschab
        • Gość: Ja(j) Głupim być, czy niekulturalnym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:46
          Pytanie do Niemca: co lepiej mieć Alzheimera czy Parkinsona.
          Odp. Oczywiście, ze Alzheimera - lepiej przecież zapomnieć, że się wypiło piwo,
          niz je rozlać.
          J.
          • Gość: ja2 Re: Głupim być, czy niekulturalnym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 01:32
            Raczej odwrotnie.
            Lepiej rozlać, niż zapomnieć wypić ;-)
            hehehe
    • Gość: Przemoo Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 12:44
      Interesuje mnie szczególnie teoria zaprezentowana na przykładzie zakładu
      bukmacherskiego Gołota - Tyson. Przyjmując założenia, które dotczyły
      wyliczonego współczynnika i wniosku, że jeżeli ten współczynnik jest mniejszy
      od jeden, (co wynikało z analizy kursów u różnych bukmacherów),to warto ten
      zaklad obstawić i mamy pewny zysk. Przykład ten ilustrował sytuacje, w którym
      zarabiamy 2,2zł. Po głębszej analizie tego zagadnienia stwierdzilem pewne
      nieścisłości i w konsekwencji doszedłem do wniosku, że stracę, a nie zarobię.
      Być może wynika to z niepełenego zrozumienia tego systemu, lub złej
      interpretacji, ale zauważyć i uwzględnić należy procent podatku jaki wliczony
      jest w ten zakład. Stwierdza pan, że aby zarobić 100 zł należy postawić 40 zł
      na kurs 2,5 u bukm.A, i 57,8 zł u bukmach.B. Ale stawiając 40 zł na kurs 2,5,
      faktycznie wygrywamy (bądź nie) 36zł*2,5=90zł. Podobnie jest z zakładem u
      bukmachera B.Co w konsekwencji prowadzi do pewnej straty a nie wygranej. Proszę
      o wyjaśnienie moich wątpliwości i ewentualnych błędów rozumowania. Mój email to
      przemmo1@interia.pl
      • Gość: xxx Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 09:54
        Moze tez byc remis.....nie zauwazylem zeby ktos o tym pomyslal:)
      • Gość: Przemoo Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 13:00
        Sorki, ale napisałem zły adres mailowy. Właściwy to przemoo1@interia.pl
    • Gość: gaduła czytaj dokładnie !! IP: *.iod.krakow.pl / *.IOd.krakow.pl 17.01.05, 08:53
      prof Steinhaus zalecał obstawianie liczb które w losowaniach sa na końcu
      rozkładu czestosci liczb wylosowanych !
      a najlepiej to czytaj regulamin zakladów;
      ile % kwoty zakładów jest przeznaczane dla organizatora !!
      i wtedy już wszystko jasne że płacisz podatek od swojej głupoty !!
      a cała reszta to jest tylko przynęta dla graczy !!
    • Gość: Arek Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 09:06
      Dzięki za artykuł! jest Super!
    • Gość: R Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.telia.com 04.02.05, 11:44
      I tutaj autor artykulu dal plame ! Czyzby tlumaczyl
      ten aktykul z innego jezyka ? Bo prawdopodobienstwo
      ze karta sie odwroci po kilku kolejkach wcale nie jest wieksze !
      A tak dobrze mu szlo na poczatku artukulu !
    • Gość: she Re: Matematyk w szponach hazardu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:14
      Ech, ta polszczyzna i precyzja wypowiedzi.

      Zwieksza sie szansa grajacego, ze w koncu trafi na to, co obstawil.

      Jakie jest prawdopodobientwo, ze zlapia mnie kanary w autobusie na uczelnie 2
      razy tego samego dnia, w autobusie tej samej linii (czy te same kanary, nie
      pomne, bo ich nie rozrozniam)? Na szczescie mialam bilet, ale zdarzenie raczej
      niezbyt czeste, jak zapewne kazdy sie zgodzi. Kanarow czesto widuje w srodkach
      MPK, ale 2 razy jednego dnia zdarzylo mi sie jak dotad raz w zyciu.

      Jakie jest prawdopodobnienstwo wyrzucenia pokera w kosciach ? Same szostki :-)

      Podwojne spotkanie z kanarami nastapilo po paru latach odbywania tej samej
      trasy tym samym autobusem. Wyrzucenie pieciu szostek nastapilo pewnego
      deszczowego lata, kiedy to gralismy w te kosci jak opetani calymi godzinami i
      dniami.

      A w ogole to hazard jest dla glupcow.
      • Gość: jurek No chyba ze pierze sie brudne pieniadze IP: 209.50.78.* 05.02.05, 19:01
        Wystarczy dwoch gosci przy ruletce. Jeden zawsze gra zawsze na czarne, drugi na
        czerwone. Nawet jak straca rzuty na "0" to i tak wiekszosc pieniedzy maja wciaz
        przy sobie, no i dowod, ze je wygrali w kasynie!
        • Gość: she Albo ma sie skaner w komorce ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 20:56
          ...jak tych troje z londynskiego Ritza :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka