Dodaj do ulubionych

No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Romka?

15.05.10, 11:11
Dziś wyszło na jaw ( po raz kolejny ), że to nie żaden jeden wybryk, ten facet
był chory.Ci wszyscy, którzy tak perorowali w jego obronie, między innymi
uzasadniając wiadomy epizod z życia R.Polańskiego tym, że artystom więcej
wolno, dziś muszą się mieć Z pyszna...
Nowy epizod, świadczy tez dobitnie o tym, ze Amerykanie w sprawie
R.Polańskiego mieli i maja 100% rację.


***


Dziś czekam co do powiedzenia mają Ci "poprawni politycznie", zwłaszcza ze
środowiska zawodowego R.Polańskiego...
Obserwuj wątek
    • elena4.2 Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 15.05.10, 11:16
      Apoogeci Romka cieszą się, ze znaleziono sposób aby Romkowi tyłek uratowac.
      • camille_pissarro Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 15.05.10, 11:43
        No nie wiem czy teraz złapią ponownie wiatr w żagle.Będzie flauta...
        • elena4.2 Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 15.05.10, 12:50
          A ciebie nie dziwi, ze to sie pojawiło teraz?
          Przeciez taki zarzut Romkowi zycie ratuje i na wolnosci do konca zycia go trzyma
          za kaucją, hehehe.
    • sodoma4 Kompleks Portnoya. 15.05.10, 11:22
    • goldennwomenn10 bierzmy przykład z prawa amerykańskiego 15.05.10, 11:24
      nasze (??) zeszło do roli szamba.
    • man_sapiens Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 15.05.10, 12:18
      Masz rację, czuję się fatalnie. Uświadomiłeś mi, że Polański to partacz, twój
      ukochany Poręba to prawdziwy geniusz. No i ta mamusia Samanthy (czy jak jej tam
      było) została podstępnie oszukana przez Polańskiego, nie mówiąc już o tej
      drugiej pięknej niewinności.
      • camille_pissarro Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 15.05.10, 13:35
        Jak brakuje argumentów, to wali się na oślep ;-)) Człowieku, co Ty chcesz mi
        imputować - zauroczenie Bohdanem Porębą i Zjednoczeniem Patriotycznym
        "Grunwald" ? Szaleju się najadłeś ? ;-)
        • man_sapiens Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 15.05.10, 21:02
          Po 26 latach panienka przypomniała sobie o swojej krzywdzie? A miała wtedy 16
          lat - nie była dzieckiem.
    • l.george.l Niektórzy nawet dostali doktora honoris causa 15.05.10, 13:00
      W takich sytuacjach - moim zdaniem - granicą przyzwoitości jest milczenie.
      Dezawuowanie ofiar, usprawiedliwianie zboczenia wojenną traumą i geniuszem jest
      najzwyklejszą podłością.
    • krystian10 Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 15.05.10, 13:40
      A dlaczego mam niby wierzyć panience, która sławę ma za sobą i próbuje sobie
      podreperować mniemanie o sobie ? Jeżeli jesteś taki łatwowierny to jak powiem,
      że mnie zgwałcił Beniu 16 to też uwierzysz ?
      • titerlitury Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 15.05.10, 13:47
        Wystąpienie tej pani jest czysto medialną zagrywką, chyba jednak
        próbą zwrócenia na siebie uwagi. Opisywane przez nią zdarzenia nie
        sa bowiem zbrodnią w mioejscu ich popełnienia (graniczny wiek w UK
        to 16 lat, a ona miała wówczas 16, we Francji 15). Nie widze tez
        powodu dla którego sąd amerykański miałaby wziąć pod uwagę jej
        zeznania. Nie ma obyczaju by przed sądem rozstrzygać sprawy
        popełnione przez obcych obywateeli na terenie pańśtwa trzeciego.
        Zastanawiające jest to, że milczała tak długo i dopiero teraz
        zdecydowała się mówić.
        Nikogo nie bronię, jedynie staram się spojrzeć trzeźwo na fakty.
        • elena4.2 Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 15.05.10, 13:57
          A ja tam dalej stoję przy swoim zdaniu.
          To jest furtka jaka znaleźli obrońcy Polańskiego, żeby go uratowac od oddania w
          ręce Amerykanow.
          Teraz będa go mogli sądzic na swoim terenie, czyli w Europie, gdzie szybko
          zostanie wypuszczony na wolnośc..
          Jest podstawa od odmowy.
          • titerlitury Bzdura 15.05.10, 14:27
            i to horrendalna! W europie seks z tą dziewczyną nie jest uznawany
            za przestępstwo. A zakładając nawet że byłby, to tutaj, inaczej niż
            w systemie amerykańskim, funkcjonuje instytucja przedawnienia. Od
            zdarzenia minęło 26 lat, więc nawet gdyby to było morderstwo, nikt
            juz by go nie ścigał. Nie ma podstaw do wytoczenia Polańskiemu
            procesu w Europie.
            • camille_pissarro Re: Bzdura 15.05.10, 14:32
              Dlatego wymiar sprawiedliwości w wydaniu "jankeskim" jest bardziej sensowny
              aniżeli ta cała poprawność polityczna w Europie.Widać jednak, że trendy się
              zmieniają , wystarczy spojrzeć choćby na Holandię.
              • titerlitury Re: Bzdura 15.05.10, 14:44
                Kolejna bzdura. Wystarczy spojrzeć na casus OJ Simpsona.
                • camille_pissarro Re: Bzdura 15.05.10, 14:51
                  Jeden wypadek przy pracy ma świadczyć, ze sprawnie funkcjonujący wymiar
                  sprawiedliwość nad Potomakiem jest do zsypu ? Chyba się z choinki urwałeś? ;-)
                  • titerlitury Re: Bzdura 15.05.10, 18:28
                    Chyba ty się słoneczko urewałas, i to nawet nie z choinki, ale sroce
                    spod ogona :D
                    Nieco żartobliwie, ale za to rzetelnie:
                    www.teksty.jeja.pl/215,amerykanski-system-sprawiedliwosci.html
                    opracoewanie naukowe na ten temat:
                    www.intuitor.com/statistics/T1T2Errors.html
                    Statystyki przemawiają najmocniej, szczególnie te o złych decyzjach
                    podjętych w sprawie kary śmierci:
                    www.deathpenaltyinfo.org/innocence-and-death-penalty
                    Amerykański system sprawiedliwości mniej przypomina "12 gniewnych
                    ludzi z Henrym Fondą", a bardzioej "Adwokata Diabła" z Alem Pacino i
                    Keanu Reevesem. Rację ma ten, kto ma pieniądze i stać go na bardziej
                    krzykliwego, sprawniejszego i cynicznego adwokata, albo takiego,
                    który ma lepsze kontakty z mediami. Nie ma to absolutnie nic
                    wspólnego ze sprawiedliwościa pojmowaną jako równe traktowanie
                    wszytkich obywateli wg zasad prawa i etyki. Znamy system amerykański
                    z licznych filmów i seriali, może dlatego prezentowany tak jego
                    obraz jawi nam się jako wyjątkowo sprawiedliwy i proobywatelski.
                    Prawda jest inna. To co jest w Europie o lata świetlne wyprzedza
                    syetm zza oceanu pod względem szczelności, przejrzystości i
                    humanitaryzmu.
                    • pisuarro Oj, ktoś tu chyba... 15.05.10, 18:49
                      ...leży na deskach ;-)
            • elena4.2 Re: Bzdura 15.05.10, 14:48
              O tym się dopiero przekonamy.
              Trzeba byc oblatanym w prawie poszczególnych krajow europejskich, żeby wiedziec,
              w jakich przypadkach sie takie sprawy przedawniają a w jakich nie i jaki moze
              byc tryb takich dspraw, czy tylko z urzędu czy tez cywilne.
              Czas pokaże, czym to się skończy.
              Jeśli wyjdzie na moje, Polański do USA nie pojedzie, a w Europie jak to w Europie.
              Nawet już chyba wiem, jak wpadli na taki pomysł.
              • titerlitury Re: Bzdura 15.05.10, 14:51
                Tyle, że ona złozyła zeznania przed prokuratorem w Los Angeles.
                Kiepska cos ta teoria, kupy się nie trzyma.
                • elena4.2 Re: Bzdura 15.05.10, 15:08
                  A gdzie popełniono to rzekome przestępstwo?
                  Czyz nie na terenie, ktory nie jest objety jurysdykcją amerykańską?
                  Teraz Amerykanie będa musieli brac pod uwagę dochodzenie swego przez
                  "świeższą poszkodowaną" i nadadzą sprawie odpowiedni tok rozpatrując
                  ewentualnosc nie dopominania sie o esktradycję. W Ameryce nie ma przedawnien,
                  więc doniesienie musi byc potraktowane według prawa amerykańskiego,ale bez prawa
                  postawienia za to przestępstwo oskarżonewgo przed sądem amerykańskim. Czyli
                  prawu amerykańskiemu ktos załozył podwojnego nelsona,bo sa podstawy do wycofania
                  się z żądan o ekstradycję, scedują to na europę i tym sposobem Polański
                  uratowany od stryczka.
                  Może byc? I na dodatek na prawie sie w ogóle nie znam.
                  • pisuarro Re: przez "świeższą poszkodowaną" 15.05.10, 18:44
                    No, relatywnie... ;)
                    • elena4.2 Re: przez "świeższą poszkodowaną" 15.05.10, 19:03
                      To sa tylko mozliwe scenariusze ale i tak wiadomo, ze cos wymyślili żeby go z
                      tego wyciągnąc.
                      Jemu jest wszystko jedno czy będzie zył z łatką gwałciciela, czy seryjnego
                      gwałciciela, jesli będzie dzięki temu na wolności.
                      Tutaj, w Europie obyczajowośc jest o lata świetlne luźniejsza od obyczajowości
                      amerykańskiej, więc żadna łatka nie ma znaczenia.
                  • titerlitury Re: Bzdura 15.05.10, 18:50
                    Rzekome przestepstow, wg słów samej Lewis popełniono pod Paryżem.
                    Nie słyszłam, by okolice Paryża, i całe Ile de France były pod
                    jurysdykcja amerykańską, szczególnie że od 1977 Polański bardzo
                    dbał, by takich terytoriów skrzętnie unikać.
                    Twoje wyjasnienie jest tak pokretne, że przyznam, ze sie mocno
                    zagubiłam, piszesz "Teraz Amerykanie będa musieli brac pod uwagę
                    dochodzenie swego przez
                    > "świeższą poszkodowaną" i nadadzą sprawie odpowiedni tok
                    rozpatrując
                    > ewentualnosc nie dopominania sie o esktradycję.
                    " Ale na
                    jakiej podstawie pytam? Oba wydarzenia łączy jedynie nazwisko
                    jednego z protagonistów. Czyn z Charlotte nie nois znamion
                    przestępstwa wykorzytania sekulanego małoletniego, bo w momencie,
                    gdy je popełniano aktokrka miała skończone 16 lat. Nawet gdyby
                    chodziło o gwat, to we Francji przedawnia się po 20 latach, a
                    amerykańskie sądy nie rozpatrują spraw wnoszonych przez obcych
                    obywateli i dotyczących czynów popełnionych na terytorium innych
                    państwa (ppoza zbrodniami wojennymi). Po prostu Charlotte będzie
                    zeznawała jako ktos, kto miał podobny, jak Samantha kontakt z
                    Polańskim, by naświetlic ławie przysięgłych pewną skónnośc
                    |Polańskiego.
                    Dalej jest zdanie z logika tak karkołomna, że naprawdę niec z tego
                    nie rozumiem:
                    W Ameryce nie ma przedawnien,
                    > więc doniesienie musi byc potraktowane według prawa
                    amerykańskiego,ale bez praw
                    > a
                    > postawienia za to przestępstwo oskarżonewgo przed sądem
                    amerykańskim
                    To nie jest żadne doniesienie, ale ewentualne zaznania w procesie
                    mające na celu przedstawienie osobowości, "profilu psychologicznego"
                    jak lubia mówić Amerykanie, oskarżonego, w celu jak wyżej.
                    Nie ma żadnych przesłanek do zaniechania starań o ekstradycję. Jest
                    większy medialny szum nie w interesie Polańskiego.
                    No i Polańskiemu NIGDY stryczek nie groził. Po pierwsze dlatego, że
                    w Kaliforni skazańców zabija się przez zagazowanie lub zastrzyk, a
                    po drugie dlatego, że takiej kary za zarzucane mu przestępstwo nie
                    przewiduje się, a wyrok od którego uciekł to było kilkadziesiąt lat
                    więzienia, nie "czapa".
                    • elena4.2 Re: Bzdura 15.05.10, 19:16
                      Ale ty mnie nie pytaj, bo ja sie nie znam na prawie, a tym mniej na kruczkach
                      prawa amerykańskiego


                      > Rzekome przestepstow, wg słów samej Lewis popełniono pod Paryżem.
                      > Nie słyszłam, by okolice Paryża, i całe Ile de France były pod
                      > jurysdykcja amerykańską, szczególnie że od 1977 Polański bardzo
                      > dbał, by takich terytoriów skrzętnie unikać.
                      > Twoje wyjasnienie jest tak pokretne, że przyznam, ze sie mocno
                      > zagubiłam, piszesz "Teraz Amerykanie będa musieli brac pod uwagę
                      > dochodzenie swego przez
                      > > "świeższą poszkodowaną" i nadadzą sprawie odpowiedni tok
                      > rozpatrując
                      > > ewentualnosc nie dopominania sie o esktradycję.
                      " Ale na
                      > jakiej podstawie pytam?

                      Po pierwsze, na takiej podstawie, ze skoro gwalt nie ulega przedawnieniu, to
                      doniesienie o nim, automatycznie uruchamia działania prokuratury a na dodatek
                      juz od dawna nie stawia się w wątpliwości słów ofiary. Czyli Amerykanie taka
                      sprawę musza rozpocząc, czy chcą czy nie chcą.

                      Po drugie, mówię ze się na tym nie znam, ale możliwe jest, że to doniesienie
                      zmienia kwalifikację sprawcy gwaltu np na seryjnego, i mozliwe że są określone
                      inne przepisy dla seryjnych, na czym Polański może skorzystac.

                      No i Polańskiemu NIGDY stryczek nie groził. Po pierwsze dlatego, że
                      > w Kaliforni skazańców zabija się przez zagazowanie lub zastrzyk, a
                      > po drugie dlatego, że takiej kary za zarzucane mu przestępstwo nie
                      > przewiduje się, a wyrok od którego uciekł to było kilkadziesiąt lat
                      > więzienia, nie "czapa".

                      Wiem, ze mu stryczek sensu stricte nie groził, ale dla niego pobyt w
                      amerykańskim więzieniu jest równoznaczny z karą smierci.

                      • titerlitury Re: Bzdura 15.05.10, 21:33
                        No tłumaczę jak krowie na granicy i nic nie dociera :) Nie można
                        zmienić żadnej kwalifikacji, nie ma znaczenia przedawnienie, czy
                        nie, Amerykanie żadnej sprawy rozpatrywac nie muszą, bo chodzi o
                        rzekome przestępstwo dokonane przez obywatela obcego na terenie
                        innego państwa (którego z reszta jest obywatelem). Może zrozumiesz
                        jak wytłumaczę bardzioej obrazowo: załużmy że w Polsce jakiś
                        Wietnamczyk ukradł pani Wiesi psa w wiadomym celu. Pani Wiesia idzie
                        do sądu grodzkiego, przedstawia dowody (odcisk adidosa na świeżo
                        wylanym betonie, sierść Azora w kaczce po seczuańsku itd). Do sądu
                        zgłasza się także pewna Marokanka o imieniu Fatima, która zeznaje,
                        że przed kilkoma laty ów Wietnamczyk ukradł jej na przedmieściu
                        Marakeszu kozę. Czy sąd wyda wyrok w marokańskiej sprawie, czy tylko
                        weźmie pod uwagę zeznania Fatimy jako okolicznośc bynajmniej nie
                        łagodzącą? Teraz paniała? Kwalifikacji prawnej czynu zeznania
                        Charlotte Lewis nie zminiają, nic nie wnoszą proceduralnie. Nie
                        będzie poszkodowaną, ani oskarzycielem posiłkowym, jedynie może
                        zeznawać w charakterze świadka oskarżenia.
                        Nawet gdyby wytoczyła Polańskiemu sprawę z powództwa cywilnego o
                        gwałt i związane z tym straty moralne, to prawdę mówiąc szanse ma
                        dość marne. Będzie to jej słowo przeciw słowuPolańśkiego, bo jakie
                        materialne dowody byłaby w stanie przedstawić po tak długim czasie.
                        Na jej niekorzyśc przemawia także fakt, że milczała tak długo.
                        • elena4.2 Re: Bzdura 15.05.10, 22:10
                          Spokojnie. To, co jest grane, dopiero się okaże.
                          Jeśli tak na sprawę patrzysz, to jej zeznanie tez nie ma żadnego znaczenia dla
                          amerykańskiego sądu i nie powinno byc brane pod uwagę, bo zdarzylo sie to na
                          obcej ziemi i w wykonaniu obcych obywateli..A tymczasem panienka wynajmuje drogą
                          adwokatke reprezentującą gwiazdy Hollywoodu, żeby sie zemscic na kimś, kogo
                          miała w zasięgu ręki 28 lat temu, i na dodatek stracic na adwokatkę i nie
                          zarobic? ba, stracic na procesie, którym jej grożą obrońcy Polańskiego?
                          Wybacz. Gdyby była uczciwa, to by go wówczas podała do sądu. Gdyby była
                          wyrachowana, szantażowałaby go, wyciągnęła pieniądze, czy Bóg wie co jeszcze.
                          Ale do pierdla mogła go wówczas wsadzic sama.
                          Opowiadasz to tak, jakbyś się znał na prawie amerykańskim na tyle aby zapewnic,
                          ze to co twierdzę jest niemożliwe.
                          A ja mam przeczucie, że jakąś furtke znaleźli dla Polańskiego i to w prawie
                          amerykańskim, a cała reszta jest komedia odgrywaną, aby wszystko wyglądało
                          bardziej realistycznie.



                          • titerlitury Re: Bzdura 15.05.10, 23:06
                            Co jest grane widac od razu: zapomniana podstarzała aktorka wyczuła
                            sposób na przypomnienie o sobie, i zarobienie kasy: wywiady w
                            prasie, wydanie książki "Mój koszmar pod Romanem" itd.
                            To co piszesz nt jej zeznań jest bzdurą - jest dokładnie tak jak w
                            opisanym przeze mnie przykładzie; jej zeznania będa mieć wartość
                            emocjonalnopsychologiczną i tyle, a powołać przed sąd można każdego
                            świadka, którego zeznanie coś wnosi do spray: naświetla
                            okoliczności, kreśli profil psychologiczny sprawcy (lub ofiary) itp.
                            Procedować jej sprawy przeciwko Polańskiemu sąd amerykański nie może
                            (ani ona, ani Polański nie są obywatelami USA, zdarzenie nie miało
                            miejsca na terenie żadnego ze Stanówe, ani terytorium
                            stowarzyszonego), ale wysłuchać jej zeznań na wniosek oskarzyciela
                            owszem.
                            • elena4.2 Re: Bzdura 15.05.10, 23:22
                              I prokuratura amerykańska będzie sie bawic w tę grę, której zasady ustaliła
                              jakas upadła gwiazdeczka?

                              Gdybyś jeszcze powiedział, że chcą ją i jej opowieśc wykorzystac po to, aby
                              przekonac europejska opinię publiczną do ekstradycji, można byłoby podyskutowac.
                              Ale jej zeznania jako takie nie są w procesie potrzebne. Dowody win Polańskiego
                              są ewidente, a win jest dwie. Jedna to affaire z tamtą małą,którego sie nie
                              wyparł, druga ucieczka przed prawem.

                              Nie uważasz, że fakt, ze zaczęła to opowiadac w Ameryce reprezentowana przez
                              adwokatke jest dziwny?
                              Przeciez zarobic mogła również w brukowcach w Europie. I to nie czekając az sie
                              zestarzeje i spadnie ze świecznika, hehehe.
                              • elena4.2 Re: Bzdura 15.05.10, 23:35
                                Żeby nie było. Ja absolutnie nie twierdzę, że facet nie ma skłonnosci do zbyt
                                młodych dziewczynek. Ba, nie twierdzę nawet, że ona kłamie i że nic się między
                                nimi nie wydarzyło. Nawet cieszę się ze jednego zboka w Polsce mniej. Ale że ta
                                sprawa wypłynęła własnie teraz? Takie sprawy nie dzieją się ot tak sobie.
                              • titerlitury Re: Bzdura 16.05.10, 10:52
                                Tak. Prokuratura amerykańska ma kolejnego świadka (a właściwie
                                jedynego, bo prawdopodobnie Samantha nie weźmie udziału w procesie,
                                dawno już wybaczyła Polańskiemu i nie chce mnieć z całą sprawą nic
                                wspólnego). Nie gwaizdeczka jakąkolwiek grę ustaliła. Poza tym ona
                                nie jest Amerykanka, tylko Brytyjką. A ja jestem kobietą (wiadć jak
                                cytujesz posta i jest napisane "titerlitury napisałA").
                                Gre ustaiła pewnie pani adwokat, znana z żerowania na tego typu
                                sprawach, chetnie uczestnicząca w zyskach ze sprzedaży książek
                                napisanych przez jej wyciagnietych z lamusa klientów, oraz sama
                                udzielająca obszernych wywiadów w teleizjach śniadaniowych, wespół z
                                prokuratura, która pewnie troche tracila juz na dzieję na podjęcie
                                przez sąd szwajcarski decyzji w sprawie ekstradycji.
                                Tu nie chodzi o europejska opinię publiczną, tu chodzi o szwajcarska
                                opinię, znacznie bardziej przypominająca amerykańska w swym
                                purytanizmie i hipokryzji.
                                Jej zeznania są bardzo potrzebne,m bo w obliczu wycofania się ze
                                sprawy Samanthy Gailey ława przysięgłych będzie musiała przeczytac
                                akta sprawy z 1977 r, a dla przeciętnych Amerykanów, najczęściej
                                imigrantów ze świeżutkim obywatelstwem, lub starych znudzonych bab
                                (bo takie osoby tylko nie wykręcaja się od zasiadania w ławach)
                                przebrnięcie przez kilkaset stron maszynopisów jest naprawdę niem
                                alże niemozliwe. Więc byłoby starcie zeznań zapisanych w starych
                                aktach, oraz Polańskiego - ojca rodziny, z uroczą żona, pieknymi
                                dzieciakami i wielką popularnościa, oraz odium prześladowania
                                imigranta, Żyda, artysty, który sam był ofiarą wyjątkowo odrażającej
                                zbrodni, o której pamięc jest znacznie świeższa w masowej
                                świadomości, niż o wydarzeniach w willi Jacka Nickolsona.
                                Uważam, że fakt, że o swojej tragicznej historii Charlotte zaczęła
                                opowiadać w Ameryce za zupełnie naturalny - w Europie jej historia
                                nie zrobiłaby aż takiego wrażenia, jak w Ameryce, pewnie nie
                                znalazłby sie tez taki adwokat, jak Gloria Alfred. Opowiadając swą
                                historię w europejskich brukowcach zarobiłaby zdecydowanie mniej. Ot
                                i cała tajemnica.
                                I jeszcze mała uwaga o tym jak ja sama widze całą tę sprawę:
                                Polański zrobił rzecz idiotyczną pryzjmując seksulaną oferte matki
                                stręczycielki i uprawiając seks z tą dziewczynką. Zrobił rzecz
                                jeszcze bardziej głupią uciekając od odpowiedzialności - mógł
                                apelowć w nieskończoność, wykazywać błędy proceduralne, i w końcu
                                sprawa zakończyłaby się dla niego pomyślnie. Spanikował.
                                Charlotte miała 16 lat, pewnie nadzieję na zawrotka karierę poprzez
                                wyrko znanego reżysera. Po latach odebrała to jako traumę,
                                szczególnie, że wyczuła sposobnośc do przypomnienia o sobie światu.
                                Po prostu wszystko co z tym związane jest opdrażające.
                                • elena4.2 Re: Bzdura 16.05.10, 11:20
                                  No zgadzam się ale gdzie ty tu widzisz okoliczności lagodzące dla starego
                                  satyra, ktory mysli, że mu wszystko wolno?
                                  Zamiast łapac sie za dzieci powinien był przejśc jakąs terapię psychiatryczną i
                                  dzisiaj nie miałby kłopotow.

                                  A z panienką, która grała w jego filmie, i po rzekomym zgwałceniu grała dalej,
                                  załatwi sie każdy średniokumaty prawnik, więc jako świadek ona nie ma żadnej
                                  wartości.
                                  Dalej myślę, że wprowadzili nowy element w postaci tej pani do gry po to, żeby
                                  zmienic konfigurację i urwac cos dla Polańskiego.
                                  I że to wszystko jest ukartowane. Wystarczy, ze adwokaci Polańskiego wytoczą jej
                                  teraz proces o zniesławienie i go przegra. Bo oni przedstawią 15 świadków,
                                  którzy potwierdzą, że tej panienki nie trzeba było gwałcic, ponieważ ona sama
                                  postawiła na zrobienie kariery przez łóżko, bądź była parą z Polańskim, itd,
                                  itp. To juz nadwyręzy linię oskarżenia w procesie o dawne sprawki.Pamiętaj, że
                                  gra toczy sie między komediantami.
                                  • titerlitury Re: Bzdura 16.05.10, 11:40
                                    Nigdzie nie piszę o żadnych okolicznościach łagodzących. Wyłuszczam
                                    spokojnie i metodycznie, że Charlotte gra przeciw Polańskiemu, nie w
                                    jego druzynie. Ty na poparcie swojej tezy masz tylk jakies mętne i
                                    karkołomne teorie, które nie trzymaja się kupy.
                                    • elena4.2 Re: Bzdura 16.05.10, 12:06
                                      Byc moze są karkołomne, ale i po bohaterach tej afery raczej trzeba się
                                      spodziewac przewrotności. Pożyjemy, zobaczymy.
                        • gat45 Według prawa francuskiego 16.05.10, 11:37
                          oskarżenia o molestowanie seksualne nieletniego/ej przedawniają się
                          20 (dwadzieścia !) lat od osiągnięcia pełnoletności przez ofiarę. Ta
                          pani odczekała o 4 lata za długo, a czas na zastanowienie się jako
                          żywo miała. Teraz jej zeznania mogą tylko wpłynąć na ogólny
                          wizerunek sprawcy. No i na jej własny.
                          • titerlitury Re: Według prawa francuskiego 16.05.10, 11:43
                            pikanterii sprawie dodaje fakt, ż wcześniej opowiadała o namietnym
                            romansie z Polańskim, o tym jak uczynił z niej kobietę. Dziś ten
                            romans stał się gwałtem, a miłe wspomnienia traumą. No jakoś nie
                            sposób czuć współczucie wobec niej...
                          • wyluzowana.kaczka Re: Według prawa francuskiego 16.05.10, 11:47
                            Kto by w ogole o niej wiedzial,gdyby sie dzis nie zakrecila wokol
                            sprawy? Statystka z paroma kwestiami w Piratach, rownie zapomniana,co i
                            ten film.
                            • elena4.2 Re: Według prawa francuskiego 16.05.10, 12:09
                              Teraz tez jest statystką wynajęta i dokładnie wyselekcjonowaną.
                              Jak jej udowodnią kłamstwo, sympatia dla Polańskiego wzrośnie.
              • camille_pissarro Re: Bzdura 15.05.10, 14:59
                Nie sądzę by Amerykanie odpuścili.Polański jakby nie postąpił to byłoby
                źle.Uciekając z USA sprawa się za nim ciągnie jak mawiał autor "Wycieczka
                Auschwitz-Birkenau" jak "smród za wojskiem" nie przysparzając mu pomimo licznych
                filmowych trofeów chluby.Gdyby pozostał, zostałby ani chybi skazany, a to w
                znaczny sposób zaważyłoby na jego pozycji zawodowej.Jestem przekonany, że
                Amerykanie takich rzeczy nie odpuszczają, a zwłaszcza ichniejszy wymiar
                sprawiedliwości...
                • elena4.2 Re: Bzdura 15.05.10, 15:11
                  Amerykanie mogą sobie nie odpuszczac, ale może sie okazac, ze ich własne prawo
                  każe im odpuścic.
    • skamek Istnieje możliwość że aktorka kłamie i próbuje na 15.05.10, 13:49
      tym nośnym temacie coś ugrać.
      • elena4.2 Re: Istnieje możliwość że aktorka kłamie i próbuj 15.05.10, 14:15
        Teraz?
        Przecież jako aktorka wygrałaby wczesniej i wiecej w inny sposób od samego
        Polańskiego.
        • pisuarro O wyższości elenki nad camilkiem słów kilka 15.05.10, 14:35
          Elenka przynajmniej próbuje myśleć ;-D
    • sclavus Ty, camilku, też możesz... 15.05.10, 13:51
      ogłosić urbi et orbi, że Polański cię zgwałcił...
      A co się będziesz sam pieprzył!
      ... tym łacniej, że w ślad za tym mogą pójść niemałe
      pieniądzolki... :(((
      • wyluzowana.kaczka Re: Ty, camilku, też możesz... 15.05.10, 14:14
        Watpliwe,wg mnie. Pamietasz kandydatki na Monike Lewinski? Zadna z
        potencjalnie molestowanych przez Clintona nie uzyskala zadnej
        satysfakcji. A ta miala w dodatku 16 lat. Jaki byl age of consent
        wtedy we Francji?
        • bodo.2 nawet 15.05.10, 14:19
          w Israelu dewiacje seksualne są tępione siłą,ilu już tam pedałów zarżnięto?
        • camille_pissarro Re: Ty, camilku, też możesz... 15.05.10, 14:29
          A w jakim wieku zagrała po raz pierwszy w filmie R.Polańskiego Nstazją Kiński ?
          Dziś nie pamiętam detali, ale tam też były jakieś problemy podobnej natury,
          sprawa z oczywistych powodów była wyciszona, nawet Klas Kiński nic nie wskórał...
          • trzymilionowy.post Nastassja Kinski: 15.05.10, 14:42
            "I love Lech Wałęsa"
            1990r
            • camille_pissarro Re: Nastassja Kinski: 15.05.10, 14:46
              OK, tego nie wiedzieliśmy, ale to temat poboczny niniejszego wątku...
              • trzymilionowy.post Re: Nastassja Kinski: 15.05.10, 14:51
                Kto nie wiedział, ten nie wiedział, mów za siebie.
                Oczywiście, że poboczny i jedynie humorystyczny tak jak i cały
                nastrój tego wzmożonego moralnie wątku.
          • sclavus Re: Ty, camilku, też możesz... 15.05.10, 14:59
            Tutaj również masz niezłe pole do popisu: substytuuj się za Nastasję
            Kinski i ... wal śmiało do mediów...
            Wskórasz - być może więcej - niż Klaus :((
        • sclavus Re: Ty, camilku, też możesz... 15.05.10, 14:56
          We Francji quinze a w Anglii sixteen... :)
          • wyluzowana.kaczka Re: Ty, camilku, też możesz... 16.05.10, 11:34
            sclavus napisał:

            > We Francji quinze a w Anglii sixteen... :)

            No to o czym mowa? W kosmos z watkiem!;))
    • yoma Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 15.05.10, 21:18
      A ja myślałam, że będzie o Giertychu
    • agnostic5 Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 15.05.10, 23:15
      W Warszawie w czasie zdjęć do "Pianisty" proponował spotkanie małolatom, które
      kręciły się na planie filmu. Opowiadał o tym pewien polski muzyk.
      • gejowy.kaczucha Re: Opowiadał o tym pewien polski muzyk 15.05.10, 23:57
        Pospieszalski? ;-D
    • piotr7777 Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 16.05.10, 11:30
      Czy ja wiem. Po pierwsze istnieje coś takiego w cywilizowanym
      świecie jak przedawnienie. Po drugie dziś reżyser jest już innym
      człowiekiem, ustatkował się, ma żonę i dzieci. Po trzecie stosunek z
      szesnastolatką nie jest pedofilią.
      • wyluzowana.kaczka Re: No jak tam się czują Ci wszyscy apologeci Rom 16.05.10, 11:36
        Tym bardziej,ze jak pisze Sclavus, we Francji wowczas granica byla 15
        lat. Ta kobitka moze chciala, ale on wyraznie zawiodl.;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka