Dodaj do ulubionych

Jesteśmy motłochem

01.07.10, 10:24
Ilu z nas zna, rozumie problemy SYSTEMU emerytalnego, SYSTEMU ubezpieczeń itd.
ect.??
Ilu Polaków jest zapoznanych dogłębnie z tematem?
Obawiam się ze mniej jak kilkaset tysięcy Polaków.

Wielokrotnie próbowałem zgłębić tematy wyborcze. Biorę Wprost, mam zdanie,
biorę Gazetę, zmieniam zdanie, szukam po sieci, znowu zmieniam zdanie. Nie
jestem wstanie zrozumieć kto ma rację!

Debaty pokazały tylko kto jakim jest oratorem, człowiekiem wystawionym przed
kamerę. Nic więcej! NIC!

Tym samym na wybory pójdziemy jak motłoch kierowani psychozą tłumu.

Brakuje mi komplementarnej wiedzy! Mam przekonanie, że społeczeństwo także
jest otumanione nadmiarem dyletanckiej informacji.
Obserwuj wątek
    • andrzej_32 Re: Jesteśmy motłochem 01.07.10, 10:29
      hatroha napisał:

      > Ilu z nas zna, rozumie problemy SYSTEMU emerytalnego[...]

      A ilu Polaków posiadło umiejętność czytania ze zrozumieniem?
      Badania są zatrważające. Wskaźnik nie potrafiących czytać ze
      zrozumieniem jest w okolicy 80%. Efefkt - Kaczyński mówi co chce (co
      jest wygodniejsze dla niego w danej chwili), byle tylko otumanić jak
      największą liczbę Polaków.
      • hatroha Re: Jesteśmy motłochem 01.07.10, 10:36
        sęk w tym, że do pewnego momentu wszystko jest jasne, ale im wieecj w las tym
        wiecej drzew!
        W pewnym momencie wracam się bo wiem, że nie jestem wstanie sam poruszac sie w
        tym gąszczu półprawd
      • Gość: AA Re: Jesteśmy motłochem IP: *.tug.tubitak.gov.tr 01.07.10, 10:55
        Efekt - Komorowski mówi co chce (co
        jest wygodniejsze dla niego w danej chwili), byle tylko otumanić jak
        największą liczbę Polaków.
        • andrzej_32 Re: Jesteśmy motłochem 01.07.10, 10:59
          raczej Kaczyński mówi co chce. Co jest dla niego korzystniejsze. Oto
          przykłady:

          Cytaty z kłamcy Kaczyńskiego:

          pytanie do Jarosława Kaczyńskiego, Radio RMF FM, 22.09.2005 r.
          Kamil Durczok: "Panie Prezesie, Jarosław Kaczyński premierem, Roman
          Giertych
          wicepremierem, a Andrzej Lepper ministrem rolnictwa. Pan by dopuścił
          taki rząd?"
          Jarosław Kaczyński: "Panie redaktorze, no to są właśnie te objawy
          zdenerwowania
          naszych kolegów. No przecież oni świetnie wiedzą, że taki rząd nie
          może powstać."

          "Dla mnie raz dane słowo jest święte i sądzę, że dla koalicjantów
          także."
          powiedział Jarosław Kaczyński.
          "Życie Warszawy", 10 lipca 2006

          "Władza Samoobrony w Polsce to będzie kryzys europejski, dużo
          większy niż ten
          austriacki."
          Jarosław Kaczyński, 2002.11.15, Trójka

          W "Głosie Wybrzeża" z 18 i 22 czerwca 2003 r. opublikowano wywiad z
          panem posłem
          Jarosławem Kaczyńskim. Powiedział on:
          "Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa. Mój
          brat, który
          był ministrem stanu do spraw bezpieczeństwa, dostał raport, z
          którego wynikało,
          że grupa byłych oficerów SB założyła Związek Zawodowy 'Samoobrona'˝.
          I dalej
          czytamy: ˝To formacja używana do osłony tyłów tego całego układu i
          ochrony tego
          nieporządku, który jest w kraju, i jednocześnie korzystająca z tego
          nieporządku.
          To są ludzie, którzy nabrali kredytów i chcą żyć jak przedsiębiorcy,
          a mają
          kwalifikacje do kopania rowów".

          Jarosław Kaczyński, Sejm, 13 czerwca 2003:
          "A jeżeli chodzi o te nieustanne ataki ze strony Samoobrony, to my
          się z tego
          cieszymy, bo wiemy, że dzięki temu rozgarnięci Polacy wiedzą, kto
          jest w Polsce
          uczciwy, a kto jest bandą jak wy."

          W serwisie PAP-u z 2004.03.25, Jarosław Kaczyński potwierdził:
          "Cieszę się, że będę na pierwszej linii walki z Samoobroną. Uważam,
          że mam
          dowody na potwierdzenie moich słów i w odpowiednim momencie je
          przedstawię".

          Jarosław Kaczyński, 2004.02.16, PR3:
          "My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do
          władzy w Polsce
          uczestniczyć nie będziemy, bo proszę zauważyć, że kolejne takie
          rządy w Polsce
          jak te, które mamy obecnie, albo te które były w poprzedniej
          kadencji i mamy do
          czyniena z Samoobroną przy władzy i naprawdę z nieszczęściem dla
          naszego kraju."

          Jarosław Kaczyński, 22 marca 2004, Czat gazeta.pl
          "Ja jestem przeciwnikiem mówienia o koalicjach przed wynikiem
          wyborów. Mamy dwa
          wyraźne zakazy, które dziś obowiązują w samorządach, a będą też
          obowiązywać w
          nowym parlamencie - SLD i Samoobrona. A dziś powinno się powiedzieć
          odwrotnie -
          Samoobrona i SLD."

          "W żadnym wypadku nie zostanę premierem, jeśli mój brat Lech wygra
          wybory
          prezydenckie. Byłaby to sytuacja nie do zaakceptowania przez polskie
          społeczeństwo."
          J.K. 10.2005

          2007.06.25: Jarosław Kaczyński pytany o głodówkę, którą rozpoczęły w
          poniedziałek protestujące w kancelarii pielęgniarki, powiedział:
          "Na razie nie zjadły kolacji, to jeszcze nikomu nie zaszkodziło"
    • Gość: bluter Re: Jesteśmy motłochem IP: *.chello.pl 01.07.10, 10:44
      >Wielokrotnie próbowałem zgłębić tematy wyborcze. Biorę Wprost, mam
      zdanie, biorę Gazetę, zmieniam zdanie, szukam po sieci, znowu
      zmieniam zdanie. Nie jestem wstanie zrozumieć kto ma rację!

      I oto chodzi, i to chodzi- i tak od dwudziestu lat by ciemny lud
      kupił- jak to powiedział kurski.
      Od dwudziestu lat mamy tych samych do wyboru tylko konfiguracje się
      zmieniają i nazwy (może tylko przy pierwszych wyborach miało się
      jakąś nadzieję i jeszcze wierzyło).
      Często się słyszy podczas dyskusji dwóch posłów z różnych partii że
      znają sie już od lat, czesto są po imieniu tylko w studio mówią
      sobie per pan
      • hatroha Re: Jesteśmy motłochem 01.07.10, 10:51
        > Często się słyszy podczas dyskusji dwóch posłów z różnych partii że
        > znają sie już od lat, czesto są po imieniu tylko w studio mówią
        > sobie per pan

        Tez mam takie wraznie...jestesmy zwierzakami w czyims cyrku...

        Kiedy dojrzejemy do "Partii Rzetelnej"
        No tak ale polityka to przecież System Zagospodarowania Matrixem, więc w gruncie
        rzeczy fundamentem istnienia systemów politycznych jest stado baranów idących z
        uśmiechem na rzeź
    • lagamega Re: Jesteśmy motłochem 01.07.10, 11:09
      Do momentu nabycia umiejętności rozpoznawania co jest prawdą a co nią nie jest
      będziesz w sytuacji "jestem za, a nawet przeciw".

      Dlatego też najlepszym wyjściem jest oddanie głosu nieważnego.
      W tym wypadku stawiasz krzyżyki obu kandydatom, a pod spodem dopisujesz:

      Głosuję na Wałęsę.

      W okresie następnej Olimpiady (okres pomiędzy wyborami) pozostaje się tylko uczyć.
      • hatroha Re: Jesteśmy motłochem 01.07.10, 11:12
        W okresie następnej Olimpiady (okres pomiędzy wyborami) pozostaje się tylko
        uczyć.

        Uważasz, że społeczeństwo ma dostęp do materiałów źródłowych, pozwalających na
        naukę wiedzy odzwierciedlającej rzeczywistość?
        • lagamega Re: Jesteśmy motłochem 01.07.10, 11:52
          hatroha napisał:

          > Uważasz, że społeczeństwo ma dostęp do materiałów źródłowych, > pozwalających
          na naukę wiedzy odzwierciedlającej rzeczywistość?

          Gdybym nie przeczytał właśnie Twojego wątku o "konstytucyjnym prawie sprzeciwu
          wyborczego" (może napisałem nie dokładnie) to pewnie bym wdał się w polemikę.
          Twoja świadomość nie jest już świadomością małego Kazia, który nic nie rozumie,
          jak by można było wnioskować z treści tego posta.

          Prawdę jednak trzeba odkrywać samemu i czasami przekazywać ją z pokolenia na
          pokolenie i to w tajemnicy. Tak było z kłamstwem katyńskim. Nie licz jednak na
          to, że ktoś wyłoży wszystko "kawa na ławę". Od tego mamy własną inteligencję, by
          starać się prawdę odczytać samemu. Oczywiście efekt tego procesu jest
          uzależniony od tego, jakimi walorami obdarzyła nas natura.
          • hatroha LagaMega 01.07.10, 15:51
            Prawdę jednak trzeba odkrywać samemu i czasami przekazywać ją z pokolenia na
            pokolenie i to w tajemnicy. Tak było z kłamstwem katyńskim. Nie licz jednak na
            to, że ktoś wyłoży wszystko "kawa na ławę". Od tego mamy własną inteligencję, by
            starać się prawdę odczytać samemu. Oczywiście efekt tego procesu jest
            uzależniony od tego, jakimi walorami obdarzyła nas natura.


            Masz całkowicie racje. Jest ale.
            Gdy chodziłem do podstawówki i rozmawiałem z dziadkiem któremu oko wyłupiono
            podczas tortur, gdy roznosiłem ulotki, gdy goniła mnie milicja, wszystko było
            bradziej czytelne.
            Dostawałeś w łapę od dobrego człowieka listę katyńską i wszystko było jasne!
            Teraz gubię się. Nie jestem wstanie śledzić polityki międzynarodowej, nie jestem
            wstanie śledzić procesów legislacyjnych ustaw, która ponoć maja ułatwić mi życie.
            Dziennie poświęcam ok godziny, dwóch na prasę, wiadomości róznych stacji.
            Połykam kilka periodyków.
            Czuję się ogłupiały. Po prostu straciłem zaufanie do naszej klasy politycznej.
            Niedługo będę chodził na wybory dla jaj!
            I jak tu być patriotą, szanować wartości racji stanu!

            Intelekt mój poszedł spać...
    • stefan4 nie daj sobie wmówic, że jesteś motłochem 01.07.10, 14:00
      hatroha:
      > Ilu z nas zna, rozumie problemy SYSTEMU emerytalnego, SYSTEMU ubezpieczeń itd.
      > ect.??

      Ilu ludzi dobrze zna ciepło spalania benzyny i problematykę sprawności zamiany
      energii chemicznej w mechaniczną?
      • andrzej_32 Re: nie daj sobie wmówic, że jesteś motłochem 01.07.10, 14:50
        stefan4 napisał:

        > Niestety teraz należałoby dać kopa obu...


        Kuszący pomysł, ale wobec zdyscyplinowania elektoratu jednego z
        kandydatów, ten pomysł może Polskę zbyt wiele kosztować.
        • Gość: Iwa Re: nie daj sobie wmówic, że jesteś motłochem IP: *.centertel.pl 01.07.10, 15:03
          andrzej_32 napisał:

          > stefan4 napisał:
          >
          > > Niestety teraz należałoby dać kopa obu...
          >
          >
          > Kuszący pomysł, ale wobec zdyscyplinowania elektoratu jednego z
          > kandydatów, ten pomysł może Polskę zbyt wiele kosztować.



          Fakt.Kuszący pomysł.Mam tylko jeden problem: nie jestem w stanie wyobrazić sobie
          widoku jednego z tych panów przez następne 5 lat.
      • hatroha Stefan! 01.07.10, 15:43
        > Dogłębna znajomość konkretnych rozwiązań ekonomicznych czy ustrojowych nie jest
        > ogółowi potrzebna do tego, żeby skutecznie dokonać wyboru. Musimy tylko umieć
        > odróżnić polityka wiarygodnego od niewiarygodnego i


        Nie jestem wstanie odróżnić. Brakuje mi szkiełka...
        • Gość: ch. w d. politykom człowieku. IP: *.foebud.org 01.07.10, 17:15
          wiesz już że w mediach jest dezinformacja. a nie informacja. więc nie szukaj szkiełek.

          świadomy wyborca to nie jest wyborca obserwator. tym bardziej nie jest to wyborca obserwator szklanego ekranu czy propagandy medialnej.

          świadomy wyborca to ten który szuka własnej wizji świata. filozoficznej, a potem tam społecznej, politycznej, ideologicznej, ekonomicznej, gospodarczej itp. kiedy już świadomym wyborcą się staje

          szuka sam z własnej inicjatywy środowisk które głoszą podobne hasła. jeśli takich nie ma - sens wyboru jest wtedy mocno ograniczony. jeśli takie są - popiera te, a nie inne.

          Ty oczekujesz że ktoś Ci przedstawi gotowe rozwiązania a następnie wybierzesz najlepszą propozycję do której ktoś Cię jeszcze przekona.

          nie zrobią tego media, które wspierają propagandę tych którzy wspierają system na którym korzystają ci, których media reprezentują.

          zasadniczo jest tak że jak masz poglądy ideowe, i o coś Ci chodzi, to żadna partia z "głównych" nie ma Ci nic do zaproponowania. pozostają politycy soliści, albo kanapowe póki co partie polityczne które możesz odnaleźć w internecie.

          jeśli chcesz się wpisywać w wyścig szczurów do kariery, jakiejś tam biznesowej, zawodowej jakiej tam bądź, pewnie są partie które wydają się "korzystniejsze" i "wątpliwe".

          zasadniczo partie polityczne mówią w Polsce o państwie, więc Ciebie nie powinno to obchodzić. powinno Cię obchodzić to co mówią o Tobie, rozwiązaniach dla ludzi, a nie systemu dla systemu.

          partie które chcą tylko "modernizować" nie mają Ci na prawdę nic do zaproponowania.

          • hatroha Re: człowieku. 01.07.10, 17:22
            Dziękuje za tak postawioną sprawę, dałeś mi duzo do myslenia.
            Nie myslałem o tym z takiej perspektywy
        • stefan4 Re: Stefan! 01.07.10, 18:48
          stefan4:
          > Musimy tylko umieć odróżnić polityka wiarygodnego od niewiarygodnego

          hatroha:
          > Nie jestem wstanie odróżnić. Brakuje mi szkiełka...

          To zdaj się na czucie i wiarę... Być może popełnisz wtedy błąd, ale nie Ty jeden i te błędy się zniosą. Obciąża Cię tylko jedna siedemnastomilionowa odpowiedzialności za to, kto zostanie prezydentem.

          I pamiętaj, że masz trzy równoprawne możliwości:
          (1) nie pójść do lokalu wyborczego;
          (2) pójść i oddać głos nieważny;
          (3) oddać głos ważny ma któregoś z kandydatów; obojętne na którego.

          - Stefan
    • variusrufus Re: Jesteśmy motłochem 01.07.10, 22:26
      jeśli boli cię, że Twoja dziewczyna nie jest dziewicą, szukaj "niewinne
      spojrzenie" na gumtree lub na olx.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka