bezprim1
06.07.10, 07:57
Tematy zakazana w czasie kampanii,katastrofa w Smoleńsku i grożący Polsce kryzys ekonomiczny na wzór Grecji.
www.dziennik.pl/gospodarka/article639714/Ekonomisci_Polsce_grozi_grecki_scenariusz.html
Rząd musi się zdecydować na radykalne cięcia budżetowe i naprawę finansów publicznych wzorem takich krajów europejskich jak Niemcy i Wielka Brytania.
Będzie trzeba znaleźć 60 – 70 mld zł rocznie. I to zaraz, a nie za parę, paręnaście lat.
Jakie pomysły wchodzą zatem w grę? Według naszych rozmówców z rządu – reforma becikowego i odebranie ulgi na wychowanie dzieci najbogatszym. To mogłoby dać około 3 mld zł. Kolejnych kilkanaście miliardów przyniesie powrót do wyższej stawki rentowej, którą obniżyła Zyta Gilowska w 2007 r. Mówi się o tym coraz częściej. Dalej – według firmy doradczej PricewaterhouseCoopers – 15 mld zł rocznie dałaby radykalna, powiązana z dużymi zwolnieniami reforma administracji.
biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/434105,w_oszczedzaniu_musimy_gonic_unie_europejska_platforma_tnie_powoli.html
Jak w tej sytuacji rząd Tuska zrealizuje obietnice podwyżek dla nauczycieli,emerytów,pielęgniarek,obietnice finansowania in vitro,budowę nowych dróg,ulgi dla studentów etc.etc. czyli wszystkie
obietnice Komorowskiego.
Jestem pewien,że rząd wywiąże się z tych obietnic tak samo jak z obietnic Tuska z kampanii parlamentarnej.
Jednego nie mogę zrozumieć dlaczego "ciemny lud" cały czas kupuje te obietnice? czy jest taki drugi naród,którego można tak oszukiwać w tak prymitywny sposób?