wiewiorzasta
18.07.10, 15:26
"- Dlaczego Jarosław Kaczyński przegrał wybory prezydenckie? Czy jeśli PiS mówiłby o tragedii smoleńskiej, to Jarosław Kaczyński wygrałby te wybory?
- To zbyt prosty wniosek. Tego nie wiemy. Rzeczywiście, ludzi te sprawy niezwykle interesowały, były bardzo nośne i mogły zepchnąć Komorowskiego i jego obóz do zupełnej defensywy. Myślę nie tylko o katastrofie Tu-154, ale i o powodzi odsłaniającej bezradność tej ekipy czy o decyzjach p.o. prezydenta w przedmiocie obsady stanowisk po poległych, decyzjach wskazujących na kurs po trupach do władzy pachnący monopolem jednej partii, którego ludzie nie chcą. Te wszystkie kwestie zostały w naszej kampanii potraktowane bardzo powściągliwie."
Wcześniej:
"Na PiS i Jarosława Kaczyńskiego w szczególności sypią się dzisiaj gromy de facto za to, że wykazaliśmy niezwykłą szlachetność i wyższą uczuciowość eliminując, czy ograniczając ten temat w kampanii wyborczej. Teraz jesteśmy atakowani za to, że wracamy do tego zawieszonego tematu. Nasza szlachetność z czasów kampanii jest dzisiaj źródłem oskarżeń pod naszym adresem. To niskie i niesprawiedliwe."
wiadomosci.onet.pl/2199068,11,kurski_komorowski_poszedl_po_wladze_po_trupach,item.html
Kiedy Jarosław Kaczyński wyrzuci ze swojej partii (i oczywiście zażąda złożenia mandatu europarlamentarzysty) obrzydliwego cynika, kłamiącego w żywe oczy, zwykłego opluwacza, łamiącego prawo i nie wykonującego prawomocnych wyroków sądowych, wykorzystującego stanowisko do załatwiania prywatnych interesów, korumpującego, pogardzającego swoim i partii elektoratem naciągacza?