Dodaj do ulubionych

Marianie z miasta Gdynia, homo jakiś tam:

16.04.04, 20:37
Może byś udzielił nam tu jakichś nauk?
Może byś powiedział coś fundamentalnego?
Może byś zechciał się tu nami zająć?
Obserwuj wątek
    • Gość: homo Może byś powiedział coś fundamentalnego? IP: *.gdynia.mm.pl 16.04.04, 20:56
      Bardzo proszę: :))
      1. Podatek dochodowy USA 15%-28%, UE 20%-40%
      2. Przeciętny roczny zarobek w USA 27 tyś. dolarów, w UE 15 tyś. dolarów
      3. 14-calowy telewizor SONY w USA kosztuje 150 dolarów, w UE 300 dolarów
      4. Paliwo w USA 2,5 raza tańsze niż w UE
      5. Bezrobocie w USA 4%, w UE 10%
      6. Lokalne połączenia telefoniczne w USA są bezpłatne!!!
      • douglasmclloyd Re: Może byś powiedział coś fundamentalnego? 16.04.04, 21:07
        Gość portalu: homo napisał(a):

        > 6. Lokalne połączenia telefoniczne w USA są bezpłatne!!!

        Nie są. Można za to w ramach jednorazowego połączenia (za 16 gr.) rozmawiac do
        woli lub korzystać z internetu (jeśli ktoś ma dial-up) do czasu, aż server
        delikwenta nie wykopie.
    • Gość: homo Pytania fundamentalne IP: *.gdynia.mm.pl 16.04.04, 21:02
      Tkwi w niebezpiecznej naiwności ten, kto nie zauważa, że filozofia należy do
      najważniejszych dziedzin życia duchowego ludzi. O jej roli decydują jej
      fundamentalne pytania: Czym jest świat i skąd się wziął?, Czym jest człowiek i
      jaka jest jego rola w świecie?, Czym jest i jaki jest mechanizm światów
      specyficznie ludzkich: świata przeżyć psychicznych, świata kultury i świata
      instytucji społecznych? Jak prawdę odróżnić od iluzji?, Jak ustrzec się od
      różnorakich błędów?, Dlaczego ludzie są tacy źli?, Jak żyć? I pytania podobne.
      Zaprawdę, dwa są prawdziwie fundamentalne pytania filozoficzne: Pytanie o
      świat? I pytanie o człowieka? Z obydwoma wiąże się pytanie o Rację? Pytanie o
      Boga? Zaiste Znowu i tak jak zawsze, [...] nie ma pytań pilniejszych od pytań
      naiwnych.2
      • Gość: marynat Homoś - znowu plagiat, znów tylko udajesz mądrego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.04, 20:18
        Tym razem splagiaciłeś fragment artykułu "O filozofii" napisanego przez prof.
        dr hab. Jerzego Perzanowskiego:

        www.filozofia.pl/teksty/tekst_perz_fil_1.php3
        Homoś, tyle razy Cię prosiłem: spróbuj coś własnym rozumem. Naucz się, pomyśl,
        napisz. A nie wklejaj cudzych tekstów, jako własne. Nie udawaj kogoś mądrego,
        kim nie jesteś.
    • Gość: homo Nauka fundamentalna IP: *.gdynia.mm.pl 16.04.04, 21:03
      Nie rób siusiu pod wiatr.
      Czy colas zadowolony?
      • colas.breugnon yessss 16.04.04, 21:23
        • Gość: homo Specjalnie dla Colasa IP: *.gdynia.mm.pl 16.04.04, 21:45
          Rady Starego Filozofa

          Józef M. Bocheński O.P.


          1. Główną trudność w filozofowaniu stanowi istnienie olbrzymiej masy
          filozofemów. Życia ludzkiego nie wystarczy, aby wszystkie ważniejsze poznać.
          Aby uniknąć wybijania otwartych drzwi trzeba przez całe życie systematycznie
          kształcić się w poznawaniu filozofów przeszłości. To jest moja pierwsza rada.
          2. W tych systemach znajdujemy prawie zawsze pomieszanie filozofii-nauki,
          to jest [filozofii] analitycznej, z budowaniem albo obroną światopoglądu. Ale
          prawie wszystkie [z nich] formułują także i podają próby rozwiązania zagadnień
          analitycznych.
          Stąd druga rada: studiować u dawnych filozofów ich przyczynki do
          analizy. Z tego wynika, że często historyczna strona danego systemu (pod jakimi
          wpływami powstał itp.) nie ma dla filozofii wielkiego znaczenia.
          3. Ale poznawanie systemów przeszłości odgrywa rolę podrzędną. Głównym
          zadaniem filozofa jest samodzielne stawianie i rozwiązywanie zagadnień. To też
          moja trzecia rada zaleca, by to mieć stale na uwadze.
          4. Skoro filozofia jest nauką, filozof powinien mieć tylko jeden cel -
          wiedzę. Stąd każda inna motywacja filozofowania, na przykład chęć przekonania
          innych, obrony jakiegoś stanowiska itp. , jest nieuczciwa. Odnośna rada, która
          jest także nakazem zawodowej moralności naukowca, brzmi: powoduj się w
          filozofowaniu wyłącznie chęcią poznania.
          5. Zagadnienia, którymi filozofia naukowa się zajmuje są zagadnieniami
          dającymi się rozwiązać naukowo. Nie zajmuje się więc budowaniem wszystko
          ogarniających systemów, pytaniami egzystencjalnymi, ani moralizowaniem.
          Moją radą jest, aby się nimi nie zajmować: nie buduj wszechogarniających
          systemów, nie staraj się odpowiedzieć na pytanie o sens życia i tym podobne;
          nie twórz systemu przykazań moralnych.
          6. Tutaj nasuwają się dwa pytania metodologiczne: (a) jak znaleźć
          problemy?, (b) jak je rozwiązywać? Na pierwsze powiedziałbym, że człowiek
          obdarzony zdolnością do dziwienia się, nie powinien mieć pod tym względem
          najmniejszej trudności.Gdy chodzi o napotykane twierdzenia - a przecież
          spotykamy wiele mętnawych, jeśli nie bełkotliwych - moja rada brzmi: pytaj się
          zawsze (i) co to znaczy? i (ii) dlaczego?
          7. Zanim wdasz się w szukanie odpowiedzi na pytanie, zadaj sobie pytanie:
          co to jest za pytanie? Empiryczne, językowe, logiczne itd.? (rada G.E. Moore'a).
          8. Zgodnie ze starożytną, ale zawsze wiążącą filozofia jest poznaniem par
          altissimas causas, to jest najbardziej oderwanych stron przedmiotów. Stąd
          dalsza rada: zajmuj się wyłącznie najbardziej oderwanymi i podstawowymi
          aspektami rzeczy i twierdzeń.
          9. W dziedzinie wysokiej abstrakcji żaden postęp nie jest możliwy bez
          użycia narzędzi ontologicznych i formalno-logicznych. Powodzenie w pracy
          filozoficznej wymaga więc znajomości tych narzędzi i umiejętności ich
          stosowania. Rada: znaj ontologię i logikę formalną, umiej się nimi posługiwać.
          10. Jak w każdej nauce, autorytet jest najsłabszym argumentem w
          filozofii. Wynika stąd następująca rada: bądź nieufny w stosunku do twierdzeń
          innych, zwłaszcza popularnych filozofów; sprawdź sam, zanim je przyjmiesz.

          Komentarz

          Wszystkie rady są celne. Chronią skutecznie p[rzed nieodpowiedzialnością
          za słowa. Cokolwiek twierdzi się trzeba mówić jasno, po dokonaniu wnikliwych
          analiz pojęciowych, i (przynajmniej starać się) uzasadnić (rada 9).
          Filozofia jest bowiem nauką. Ma swą problematykę. Uprawiać więc trzeba ją
          problemowo (rady 3, 6 i 7).
          Dlatego z rad Bocheńskiego na pierwszym miejscu postawiłbym końcówkę rady
          6: pytaj się zawsze (i) co to znaczy? i (ii) dlaczego?; wraz z radą G.E.
          Moore'a (rada 7) co to jest za pytanie?
          Dla Bocheńskiego filozofem sensu stricto nie jest ani historyk filozofii,
          czy też historyk idei bądź pojęć. Znajomość historii filozofii jednak pomaga
          (stąd rady 1 i 2). Filozofem nie jest także ideolog, twórca światopoglądu,
          kaznodzieja, guru, itp. (rada 5).
          Filozofem jest przygotowany profesjonalnie uczony zajmujący się wyłącznie
          najbardziej oderwanymi i podstawowymi aspektami rzeczy i twierdzeń (rada 8).
          Celem filozofii - jak każdej nauki - jest wiedza, stąd potrzeba
          skutecznych narzędzi (rada 9): znaj ontologię i logikę formalną, umiej się nimi
          posługiwać!
          Ideałem filozofa dla Bocheńskiego jest myśliciel samodzielny,
          profesjonalista, nastawiony problemowo. Przygotowany do rozwiązywania
          problemów, które z natury swej należą do najbardziej abstrakcyjnych. A więc
          prawdziwy filozof logiczny!

          Jerzy Perzanowski


          • colas.breugnon Re: Specjalnie dla Colasa 17.04.04, 08:59
            A wiesz, tak się składa, że wczoraj, kiedy to pisałeś,
            byłem właśnie u Małgosi Bocheńskiej, i oglądałem nagranie
            wypowiedzi Ojca Bocheńskiego o końcu Oświecenia.
            Była bardzo fundamentalna i ważna. Trafiłeś nieźle.
            Bądź zdrów, pozdrów Marię.
      • leszek.sopot Deprawacja umysłu? 16.04.04, 22:29
        Człowiek może stać się dobry i może stać się zły. Dlaczego? A dlaczego
        najczęściej jest jednym i drugim?
        Frud pisał analizując wspólczene mu czasy, że żyjemy w czasach moralnej i
        umysłowej deprawacji. Tłumaczył to tak:
        "Mam tu na myśli ów zanik inteligencji, ową tępą zawziętość, uporczywe
        uchylanie najbardziej oczywistych argumentów, dziecinną wiarę w najbardziej
        wątpliwe tezy.
        Filozofowie i znawcy człowieka wiedzą o tym, że w błędzie jesteśmy, gdy chcemy
        widzieć w intelekcie władzę autonomiczną, która może nie liczyć się z siłą
        uczuciowego życia. Uległy potężnym imperatywom uczuciowym intelekt staje się
        narzędziem w o l i zdąża do tych konkluzji, które mu wola posuwa. Narody nie
        idą dziś za głosem interesu, ale za głosem namiętności. Jeśli interes wysuwają
        na plan pierwszy, to po to jedynie, aby z r a c j o n a l i z o w a ć
        namiętność. Dlaczego jednostki etniczne pełne są wzajemnej pogardy i
        nienawiści? Oto tajemnica, której sensu dociec nie umiem. Wystarczy, zdaje się,
        skupić w zbiorowość miliony jednostek, aby miejsce moralnych zdobyczy zajęły
        prymitywne, stare złoża psychiczne, brutalne i dzikie".
        (za esejem "Myśli o wojnie" z książki Bolesława Micińskiego "Pisma")

        Czy wrogiem moralności może być więc państwo jak struktura skupiająca miliony
        jednostek?
        • leszek.sopot Freud a nie Frud - literówka! 17.04.04, 00:08
          Olałeś debatę o fundamentalnych pytaniach? (choc to nie mój wątek, ale możesz
          zrobic wykład gdzieś indziej, wskaż tylko gdzie)
          Przecież o sikaniu pod wiatr uczy się każdy chłopczyk gdy tylko nauczy się
          chodzić...
          • leszek.sopot Buszujesz po bibliotece czy internecie w poszukiwa 17.04.04, 00:48
            niu straconego czasu na lektury książek? Proszę, odpowiedz na nurtujące mnie
            fundamentalne pytania...
            • Gość: homo Re: Buszujesz po bibliotece czy internecie w posz IP: *.gdynia.mm.pl 17.04.04, 06:45
              leszek.sopot napisał:

              > niu straconego czasu na lektury książek? Proszę, odpowiedz na nurtujące mnie
              > fundamentalne pytania...

              "Buszujacy w zbożu" buszuje w internecie w "Poszukiwaniu straconego czasu" na
              naukę!
              • colas.breugnon no to ja ci kurne naukowo zasunę 17.04.04, 08:12
                Jest jasne, że krytyczne dyskursy i komunikaty mogą przerwać
                doksologiczną relację ze światem społecznym, która wynika
                z korespondencji między obiektywnymi strukturami i strukturami
                wcześniej zinternalizowanymi tylko w takiej mierze, w jakiej
                obiektywnie napotykają na krytyczny stan zdolny, dzięki swej
                logice, do zerwania pre-percepcyjnych antycypacji i oczekiwań,
                stanowiących podstawę ahistorycznej ciągłości percepcji
                i działań zdrowego rozsądku.

                Tak napisał kiedyś Pierre Bourdieu, francuski filozof i socjolog

                Bądź zdrów razem z Marią
                • Gość: homo Re: no to ja ci kurne naukowo odpowiem IP: *.gdynia.mm.pl 17.04.04, 08:23
                  Mój św. pamieci prof. fizyki zwykł był mawiać,że;
                  "nie wolno bezkarnie przenosić pojęć świata makroskopowego na mikroskopowy ,
                  którego determinizm jest nieokreślony."
                  Też fajnie brzmi i ....prawdę głosi.
                  kłaniam sie nisko i za życzenia zdrowia dziekuję.
                  Rozumu mi życz, bo to deficytowy towar na forum Kraj i w Kraju również.
                  pzdr
                  Pamietasz jeszcze Łasiczkę?
                  • colas.breugnon Re: no to ja ci kurne naukowo odpowiem 17.04.04, 08:28
                    Jak Ty się fizyki uczyłeś, to czemu nie rozwiązałeś
                    ślicznego zadania, co Ci je Palnick kiedyś podsunął?
                    A świat mikro istotnie nie jest deterministyczny,
                    tylko probabilistyczny. Coś Ty, Maniek, chyba
                    nie całkiem pojedynczy jesteś, bo czasem miód
                    z ust Twoich spływa, a czasem bełkot, że aż zęby bolą.
                    • homosovieticus Re: no to ja ci kurne naukowo odpowiem 17.04.04, 08:29
                      To był dowcip a nie zadanie!
                      • colas.breugnon Re: no to ja ci kurne naukowo odpowiem 17.04.04, 08:31
                        dowcip z rozwiązaniem, głąbie jeden
                        przepraszam, ale tak do mnie mawiał
                        kolega ze studiów, najinteligentniejszy
                        człowiek, jakiego poznałem
                    • homosovieticus Re: no to ja ci kurne naukowo odpowiem 17.04.04, 08:32
                      Pojedyńczy aż do bólu jestem i własnie dlatego, coś mądrego uda mi sie -wśród
                      miliona głupstw - wypowiedzieć.
                      Pytam o Łasiczkę Colasa chyba ,że imię przekręcam?
                      • colas.breugnon Re: no to ja ci kurne naukowo odpowiem 17.04.04, 08:35
                        Cóż, Łasiczka, cudności i słodkości moje,
                        moją żoną jest od wielu lat. Nie masz szans,
                        Marianie, chociaż mam jakiś wykład w klubie
                        gejowskim na Koźlej, ale to gościnnie.
                        Życzę udanych penetracji Szanownemu Homo.
              • leszek.sopot Re: Buszujesz po bibliotece czy internecie w posz 27.04.04, 21:06
                Gość portalu: homo napisał(a):

                > leszek.sopot napisał:
                >
                > > niu straconego czasu na lektury książek? Proszę, odpowiedz na nurtujące mn
                > ie
                > > fundamentalne pytania...
                >
                > "Buszujacy w zbożu" buszuje w internecie w "Poszukiwaniu straconego czasu" na
                > naukę!

                Kurcze, jeszcze się nie nauczyłeś! Co za pilny uczeń...
    • homosovieticus Re: Marianie z miasta Gdynia, homo jakiś tam: 17.04.04, 08:38
      Niech Pan Ci wynagrodzi w nieprzemijającej miłosci z Łasiczką.
      Będę na Kożlej i pytania zadawać bedę.W duchu!
      • colas.breugnon Re: Marianie z miasta Gdynia, homo jakiś tam: 17.04.04, 08:40
        Duch z Tobą
        • homosovieticus Re: Marianie z miasta Gdynia, homo jakiś tam: 17.04.04, 09:05
          Amen.
          :))
          • colas.breugnon Re: Marianie z miasta Gdynia, homo jakiś tam: 17.04.04, 10:37
            tobie też darz bór
            • homosovieticus Re: Marianie z miasta Gdynia, homo jakiś tam: 17.04.04, 10:58
              Tylko raz byłem .Na dzikach.
    • homosovieticus Zamiast broni palnej, maczugą walę po głowach 17.04.04, 11:02
      Uzywanie broni palnej w trakcie dyskusji kategorycznie zabronione !
      To zapamietałem i dlatego maczugą sie czasami posługuję.
    • homosovieticus Rabin Nachman do nas wszystkich tak rzecze: 17.04.04, 11:21
      Rabin Nachman z Bracławia właśnie zamierzał przystąpić do wygłoszenia nauki,
      gdy nagle zacisnął dłonie na oparciu swego krzesła i powiedział:



      - Kiedy się siedzi na takim krześle, to dopiero jest się mensh!



      Słownik Webstera definiuje słowo mensh w języku jidysz jako oznaczające
      człowieka prawego i zasługującego na szacunek. Dla tych, którzy znają ów język,
      znaczy ono coś więcej. Natomiast dla tych, którzy poznali nauki rabina
      Nachmana, zawiera ono jeszcze więcej znaczeń.



      We współczesnym języku mensch to pełna ludzka istota. To ktoś, kto zintegrował
      liczne rozproszone elementy własnego jestestwa, zarówno tego materialnego, jak
      i duchowego. Ktoś, kto przezwyciężył wewnętrzną pustkę, którą wszyscy często
      odczuwamy. Kiedy taki ktoś siedzi na krześle, to krzesło nie jest puste. Ten
      ktoś siedzi na nim i jest mensh.(12)

      • colas.breugnon Znaczy, Marian, bez obrazy 17.04.04, 14:31
        i głupi, i inteligentny,
        ciekawy przypadek...
        • homosovieticus Re: Znaczy, Marian, bez obrazy 17.04.04, 14:39
          colas.breugnon napisał:

          > i głupi, i inteligentny,
          > ciekawy przypadek...

          Nie ciekawy ale groźny.Głupek z IQ=227
          Ordynator się habilitował na mnie.
    • homosovieticus Pewne ,że My dostaniemy w rzyć 17.04.04, 14:43
      No kto Twoim zdaniem ten pojedynek wygrać może Putin czy Busz?
      Pewne ,że my w dupę dostaniemy.I słusznie.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2026370.html
      • homosovieticus My dostaniemy w rzyć a powinien Siemiątkowski 17.04.04, 15:04
        tak z tekstu wynika.

        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2025943.html
        • herr.tick Re: My dostaniemy w rzyć a powinien Siemiątk 18.04.04, 16:09
          Samo istnienie Kulczyka już o nas wszystkich źle świadczy,
          ale nie będę go przymiotnikował, bo przyjdzie, przekupi GiWi,
          i problemów mi narobi. Z tego co wiem, to mu się pod dupą
          zapaliło, i to obyczajowo, i choć jak zwykle prokuratura
          i policja próbują zatuszować wszystko, to zdaje się,
          że niekoniecznie im się uda. Szykuje się ciekawy czas,
          gdy dwa kolosy zgniłe, spróchniałe runą: Kulczyk i Michnik.
          Ścierwojady już zęby ostrzą i pazury. Czuj duch.
          • rolotomasi Hasło dla Maryjana z m Dyni - Kummanum aqua plum ! 18.04.04, 16:41
            Kumanum aqua plum << Pomyśl ! nim skoczysz do rwącej, głębokiej wody
            – pomyśl czy umiesz pływać.
            Jak głosi legenda rodzinna: słowa jednego z moich przodków,na łożu śmierci.
            • homosovieticus Re: Hasło dla Maryjana z m Dyni - Kummanum aqua p 18.04.04, 16:59
              rolotomasi napisał:

              >
              > Jak głosi legenda rodzinna: słowa jednego z moich przodków,na łożu śmierci.

              Nie wiedziałem że człekokształtne też umiały mówic :((
              • leszek.sopot Re: Hasło dla Maryjana z m Dyni - Kummanum aqua p 18.04.04, 17:08
                A nie widziałeś jak jakiś goryl mówił na migi: - jam jest wielka, wspaniała
                gotyl!
                A propo.
                Na codzień spotykam niestety wiele człekokształtnych, ach gdyby to było
                przynajmniej jak w Matrixie, ale niestety nie jest. Co gorsze wszyscy mówią i
                jeszcze mądrości o pantofelkach wypisują i o sikaniu pod wiatr:((
                • homosovieticus Re: Hasło dla Maryjana z m Dyni - Kummanum aqua p 18.04.04, 17:19

                  Przecież Ty o mnie piszesz, idioto!
                  To skandaliczne.
                  Zawiodłem sie na Tobie.
                  Ja z sercem na szlachetnej dłoni, a Ty mnie ewolucją z turbo doładowaniem
                  częstujesz?
                  :((
                  • leszek.sopot Re: Hasło dla Maryjana z m Dyni - Kummanum aqua p 18.04.04, 17:50
                    Mowa człekopodobna:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=12028891&a=12029437
                    A ja do ciebie z miłością i prośbą osobistą, i co w zamian: zostałem idiotą, w
                    dodatku z bólem zębów, małym ilorazem i coraz większą łysiną, i bez nadziei na
                    lepszą przyszłość. Niwdzięcznik:(
                    • homosovieticus Re:Nie rycz głupi! Chłopaki nie płaczą .. 18.04.04, 18:05
                      Nadzieja ci matką jest.
          • homosovieticus Re: My dostaniemy w rzyć a powinni Oni 18.04.04, 17:28
            Bezradnym jestem. Taki był widocznie plan.
            • rolotomasi Re: My dostaniemy w rzyć, i powinni mocno lać 18.04.04, 18:00
              było: " Na codzień spotykam niestety wiele człekokształtnych, ach gdyby to było
              przynajmniej, jak w Matrixie, ale niestety nie jest. Co gorsze wszystkie mówią
              i jeszcze mądrości o pantofelkach wypisują i o sikaniu pod wiatr:(( "

              Tłumaczyłem miesiącami o.Osiołowi vel HomoCoś: wracaj do klasztoru. Skoro nie
              skorzystał, to teraz pozostało mu wracać, ale na drzewo, bo za późno już jest
              na poprzedni odwrót. Piszę to bez żalu do losu, jaki go spotka.

              Pozytywny news jest taki: Stała Czasowa rozpoznania matactw o.Osioła zmniejszy-
              ła się do 1,5 miesiąca, tyle wyniosła dla nicka z SOPOT -od chwili spotkania na
              forum= marzec, przez nachalną ~opiekę~ ,do negatywnego odrzucenia= kwiecień '04.
              Oby następni, jak najszybciej orientowali się co do o.Maryjana, bo szkodaby ich.
              • leszek.sopot Re: My dostaniemy w rzyć, i powinni mocno la 18.04.04, 18:26
                Ale z homciem miło jest się porztykać, czasem podyskutować nawet można, a gdy
                nie ma z jakimś homo pogadać to można z marianem lub homosovieticusem. Ja go
                polubiłem, a on mi od idiotów - fu! Jak mi kapra nie postawi to mu o tym
                sikaniu i klonowaniu pantofelków nieustannie przypominać będę.
                A "euglena" rozmnaża się bezpłciowo przez podział podłużny lub podział w
                cystach!!! Tak już jest i nawet homo tego nie zmieni, chyba... że się zmutuje w
                nowy rodzaj pantofelka.
                • homosovieticus Re:My w rzyc bendziem tłudz rze chej arz wiury le 18.04.04, 18:47
                  Nigdy nie twierdziłem ,ze pantofelko pod wiatr sikają. Nie mówiłem też ze
                  euglena zielona jest z klanu wiciowcow i prze klonowanie się rozmnaża.
                  Nie mąć w głowie głupiutkiemy i przygłupiemu rolo, bo kowalskie zajęcie porzuci
                  i za filozofa zacznie robić na forum.
                  • leszek.sopot Homo nie twierdzi, że pantofelki pod wiatr sikają 18.04.04, 19:01
                    Ale euglena zielona należy do wiciowców i homo tego nie zmieni.
                    KOREPETYCJE ZA DARMO DLA HOMO
                    Glony dzielą się na:
                    - jednokomórkowe - np. euglena, chlorella i okrzemki
                    - wielokomórkowe - np. gałęzatka, morszczyn, ulwa.
                    Kilka gatunków glonów stoi na pograniczu świata roślin i zwierząt. Na przykład
                    osobniki należące do Euglenophyta wykazują wiele cech zwierzęcych - poruszają
                    się za pomocą wici, mają wrażliwą na światło stigmę (pomaga ona w znalezieniu
                    najlepszego miejsca do przeprowadzenia fotosyntezy).
                    Euglena zielona jest przedstawicielem tej grupy. Występuje ona w wodach
                    słodkich. Jest organizmem jednokomórkowym, rozmnażającym się przez podłużny
                    podział komórki. Występują niekiedy w takich ilościach, że barwią wodę w której
                    zamieszkują na zielono. W rodzaju Euglena, zwanym także klejnotkami i w
                    rodzajach pokrewnych, występuje charakterystyczny sposób odżywiania się.
                    W komórce euglen znajdują się liczne chloroplastry, dzięki którym pierwotniaki
                    te mogą odżywiać się jak rośliny; jeśli jednak pozostają bez światła, łowią
                    bakterie i inne cząsteczki pokarmowe, przechodząc na sposób odżywiania
                    charakterystyczny dla zwierząt.
                    • homosovieticus Homo nie twierdzi, że pantofelki pod wiatr sikają 18.04.04, 19:16
                      Podobnie jak te cholerne eugleny czerwone ,odżywiaja się politycy z PO .Jak nie
                      starczyło wolnosci w unii to na platforme obywatelską -gdzie nie ma do tej pory
                      żadnego obywatela - przeniesli się szybko. Tfu, jak żywo coś z pogranicza
                      świata zwierząt.
                      • colas.breugnon co Ty Marian pijesz? 18.04.04, 19:52
                        Może bym tak też spróbował tego specyjału,
                        bo to jakiś iście filozoficzny napój musi być.
                        Dasz mi namiary na metę?
                        • homosovieticus Re: co Ty Marian pijesz? Homka się nazywa 18.04.04, 20:07
                          Jjasne .I recepturke dostaniesz.A na mete sam Cie zaprowadzę, bo dziewczyna
                          moja, pardon, co oczy ma jak Bajkał, chyba już to mowiłem.... lokal
                          prowadzi.Tylko teraz mi się język plącze, bo niemnoszko nawalony jestem. C2H5OH
                          własnej roboty bracie.Receptura Klimuszki.Palce lizać bo geste jak mazut i aż
                          się lepi do rąk. Prosił Leszek z Sopotu ale mu nie podałem recetury bo słaby w
                          głowie jest, nieszczęśnik.
                          :((
                          • leszek.sopot Nie dałeś boś skamienieniał w glona zielonego 18.04.04, 20:13
                            I masz kompleks platformy co to mogą i światłem i bakteriami się odżywiać bo
                            mają stygmaty światłoczułe
                            • colas.breugnon hmmm, na metę razem.... 18.04.04, 20:18
                              chyba bym się bał, skoro ta sąsiadka itd.
                              ale płyn ten kopa daje widzę wybornego,
                              daj namiary jakieś, nie bądź nieużyty.
                              • homosovieticus Re: hmmm, na metę razem..samego Cię nie wpuszczą.. 18.04.04, 20:22
                                telefona mogiem podać.Cell mobile brachu tam mają. Chcesz?
                                • colas.breugnon jasne, tylko kurde, żeby potem płaczów nie było 18.04.04, 20:26
                                  ja hetero jestem fanatycznie
                                  • homosovieticus Re: jasne, tylko kurde, żeby potem płaczów nie by 18.04.04, 20:33
                                    Poczekaj.Pojdę do sąsiadki i dowiem się, co to, te hetero znaczy.
                                    • colas.breugnon OK, tylko nie pij więcej 18.04.04, 20:35
                                      bo się nam rozmowa zerwie
                                      • colas.breugnon coś Ci w międzyczasie opowiem 18.04.04, 20:46
                                        Był probosz, święty człowiek, ubogi, skromniutki, dotykiem uzdrawiał,
                                        i pewnego dnia, wracając do domu, a wieczór był zimy, u progu zobaczył
                                        zamarzniętą żabę. Ulitował się nad stworzeniem bożym, w rękach ogrzać
                                        próbował, ale bezskutecznie, więc kiedy się kładł, wziął je do łóżka
                                        z sobą, ażeby ogrzawszy się ożyło ku chwale, ale zasnął szybko snem
                                        sprawiedliwego, i dopiero gdy się rano zbudził, zauważył ze zdumieniem,
                                        że mu się ta żaba w pięknego 12-letniego królewicza zamieniła...
                                        I taka będzie nasza linia obrony, proszę Wysokiego Sądu.
                                        • colas.breugnon no i znowu się nawalił 18.04.04, 20:53
                                          Idę stąd. Do wytrzeźwienia jutro. Cześć.
                                        • homosovieticus Re: coś Ci w międzyczasie opowiem 18.04.04, 20:56
                                          Przedśmiertne wyznanie
                                          Umiera Angielka. Na łożu śmierci mówi do męża:

                                          - Och Johny, kochałam cię bardzo, ale raz zdradziłam. Ten czarny
                                          Rolls-Royce, którym tak lubisz jeździć, to właśnie od niego.

                                          Umiera Francuzka. Na łożu śmierci mówi do męża:

                                          - Och Jean, kochałam cię bardzo, ale jeden raz zdradziłam. Ta willa
                                          na Lazurowym Wybrzeżu, którą tak lubisz, to właśnie od niego.

                                          Umiera Rosjanka. Na łożu śmierci mówi do męża:

                                          - Och Wania, kochałam cię bardzo, ale jeden raz cię zdradziłam.
                                          Pamiętasz tą skórzaną pilotkę, którą tak bardzo lubiłeś nosić? To on
                                          ci ją wtedy ukradł...


                                          I takie są nasze zwyczaje .
                                          • colas.breugnon eee, to lepiej ja opowiem coś 18.04.04, 21:46
                                            Kiedyś Bóg usiadł sobie wśród aniołów, kolacja, browarek, pełen luz, i tak w
                                            pewnym momencie rzecze: a co z tą... jak jej było?... Ziemia? No, stworzyłem, i
                                            ci ludzie tacy jacyś byli tam też, tacy ci, co kradną jabłka... Jak im się
                                            powodzi? Może by podjechać i zobaczyć? Co?
                                            Ależ Panie, mówią aniołowie, podróże są teraz kosztowne nader i męczące takie,
                                            a Ty nie młodzieniec już. Oni tam wymyślili, ci ludzie, takie TV, wszystko
                                            widać bez ruszania się. Polecieli aniołowie zatem, i w sklepie nabyli TV wypas
                                            full: plazma kolor, pięciokanałowy dźwięk i panorama.
                                            No i On se włączył, i patrzy, a tu kurne jakaś niewiasta rodzi. I wrzeszczy,
                                            się wije, i płacze. I zapytał Bóg: a co to? No jak co? Powiedziałeś przecież: w
                                            bólach rodzić będziesz. E tam, powiedziałeś, powiedziałeś. Wkurzyłem się wtedy
                                            o te jabłka, to ich trochę postraszyłem, no ale to tylko raz przecież. Nie
                                            musieli brać tego tak poważnie.
                                            Zmienił kanał, a tu jakiś wypadek w kopalni. Umorusani górnicy wychodzą, niosąc
                                            kolegów na noszach. A to znowu co? Bóg pyta. No, mówiłeś przecież, w pocie
                                            chleb zdobywać będziesz. E tam, mówiłeś, mówiłeś. Żartowałem przecież.
                                            Zmienia kanał, a tu TV Vaticano. Kardynałowie z limuzyn wychodzą, kawior w
                                            garście biorą, szampan popijają, zadowoleni, wypasieni wszyscy. No i mówi Bóg:
                                            no a ci to jakoś prawidłowo sobie poczynają? Co oni za jedni?
                                            A to są ci właśnie, którzy wiedzą, że żartowałeś.

                                            • homosovieticus Re: eee, to lepiej ja opowiem coś 18.04.04, 21:59
                                              Myślę,że ten dowcip wyraża głeboką niechęc do KK i zastanawiam się czy to
                                              wyłącznie spuścizna prymitywnej leninowskiej mysli.
                                              • colas.breugnon Re: eee, to lepiej ja opowiem coś 19.04.04, 08:04
                                                homosovieticus napisał:
                                                > Myślę,że ten dowcip wyraża głeboką niechęc do KK i zastanawiam się czy to
                                                > wyłącznie spuścizna prymitywnej leninowskiej mysli.

                                                Cóż, jeśli chodzi o myśl leninowską, to zdaję się na Ciebie.
                                                Pewnie wiesz, co mówisz. Co się zaś Kk tyczy, mam do niego
                                                dystans po prostu, podobnie jak do partii politycznych,
                                                masonerii, związków zawodowych i innych zorganizowanych grup,
                                                a zwłąszcza hierarchii. Jakoś je omijam chętnie i szerokim łukiem.

                                                Oczywiście w Kk imponować musi jego monoumentalność i trwałość
                                                ocierająca się o wieczność, przynajmniej w skali ludzkiego życia,
                                                i jednak ciągłość: to wciąż ten sam Kościół przez tysiące lat.
                                                Raz miałem jakąś sprawę gospodarczą z warszawskimi jezuitami,
                                                a było to jeszcze za kadencji Pełki. Coś poszło im nie tak,
                                                ale nie walczyli, cofnęli się tylko i posłali pytanie do czterech
                                                takich od nich, co to nieustannie w Bibliotece Watykańskiej siedzą,
                                                robiąc przezrocza z poloniców. Pogrzebali parę tygodni i znaleźli
                                                sprawę podobną, z którą w którymś stuleciu borykał się jakiś zakon
                                                w jakimś kraju. I po prostu skopiowali zastosowane tam rozwiązanie.
                                                Te archiwa to jest jednak duża rzecz. Kudy tam Kiszczakowi, nie?

                                                P.S. Głowa nie boli dziś? Przyznaj się, co to napój takiego kopa
                                                daje. Nie doniosę przełożonym ani władzom. Sam chciałbym spróbować.
                                              • rolotomasi Re: eee, to lepiej Ja zacytuję coś 09.12.04, 13:16
                                                " Och Wania, kochałam cię bardzo, ale jeden raz cię zdradziłam.
                                                Pamiętasz tą skórzaną pilotkę, którą tak bardzo lubiłeś nosić? To on
                                                ci ją wtedy ukradł... "

                                                Ileż w tych 2-óch zdaniach prawdy o o.Osiole vel HomoSobieTykuś alias Maryjan z
                                                miasta Dyni << ta ~kultura osobista~, to ~wysublimowane~ poczucie humoru, ta
                                                ~miłość do bliźnich~, szczególnie obcych, a jeszcze bardziej do Naszych sąsiadów
                                                Najszczególniej zaś prawda ta przejawia się tym, że powyższe cechy przypisuje
                                                ów zakonnik sobie nielubianym (tu, w pakiecie, Rosjanom, np.: "prymitywizm
                                                Lenina"(?) )
                                                • homosovieticus Daleko zaszedłeś! Jak tam nogi? 09.12.04, 14:52
                                                  :)
                                                  • rolotomasi Re: Daleko zaszedłeś! Jak tam nogi? 24.12.04, 14:37
                                                    i znów>> 'sami Państwo widzą^^kolejny przykład zakonniczej ~życzliwości do
                                                    bliźniego swego~ HomoSobieTykusa czyli o.Maryjana z Wielkiej Wsi GDyńskiej.
                                                  • homosovieticus Radosnych Świąt Bożego Narodzenia życzę Tobie 24.12.04, 14:46
                                                    rolotomasi i Twoim najbliższym, oraz przyjaciołom.
                                                  • rolotomasi Re: Radosnych ? 24.12.04, 15:34
                                                    Ty razem 'sami państwo widzą' jak fałszywie ~życzliwy~ potrafi być wróg na forum
                                                    a zakonnik(ksionc?) w realu.
                                                    Przestrzegam i ostrzegam przed takimi, tu na foKra i wszędzie indziej.
                                                  • rolotomasi Re: Radosnych ? <<mniejsza o >>ZWYCIĘSKICH :)) 10.03.05, 21:34
                                                    Niby jeszcze nie widać Wiosny a Ja już czuję świeży>> Wiatr od morza
                                                    JUŻ-Dajemy radę
                                        • homosovieticus Re: coś Ci w międzyczasie opowiem 18.04.04, 22:59
                                          Najwyżej oceniony dowcip
                                          Facet w cyrku wychodzi na arenę z krokodylem. Staje na środku i kopie krokodyla
                                          w dupę. Krokodyl rozdziawił paszczę, a facet rozpina rozporek, wyciąga fiuta i
                                          kładzie krokodylowi na zęby. Potem bierze deskę i napierdala krokodyla po
                                          głowie. Krokodyl nic, tylko mu oczy z bólu łzawią. Po pięciu minutach
                                          napierdalanki wyciąga fiuta, krokodyl zamyka paszczę, a facet podchodzi do
                                          publiki i pyta:
                                          - Proszę państwa, kto z Państwa chce spróbować tego samego; gwarantuję pełnię
                                          bezpieczeństwa; bez obaw - nic nikomu się ni stanie!
                                          W cyrku cisza, przez dłuższy czas nikt się nie zgłasza, po chwili z trzeciego
                                          rzędu podnosi się stara babcia i mówi:
                                          - Ja tam może bym spróbowała, tylko żeby pan mnie tą deską po głowie tak nie
                                          walił...

                                          • rolotomasi Re: coś Ci w międzyczasie opowiem 02.05.04, 00:33
                                            Naj- najwyżej oceniony dowcip>>
                                            CZY POWINIENEM ODEJŚĆ Z FORUM KRAJ ? IP: *.gdynia.mm.pl
                                            Gość: gdynianin 01.05.2004 20:26 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                                            sporadycznie zagladam na forum Kraj i z zainteresowaniem sledzę sposóby jakich
                                            używasz, chcąc nakłonić ludzi do bardziej samodzielnego myślenia.
                                            pzdr

                                            • Re: CZY POWINIENEM ODEJŚĆ Z FORUM KRAJ ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                            Gość: Abi 01.05.2004 23:34 odpowiedz na list
                                            Hehehe! Sam do siebie? Hehehe! Mamo, chwalą nas, wy mnie a ja was!
                                            koniecd cytatu !
                                            • rolotomasi Wziął i się schował - habitujący na Forum 30.05.04, 22:00
                                              Zalecałem schowaś się w mysią dziurę na wypadek, gdyby Elektorat zorientował
                                              się, że zostałł doprowadzony przez o.Osioła alias HomoCośTam do Chaosu.
                                              Sądząc po przydługiej nieobecności na Forum wzmiankowanego >> To już ?
                                              • rolotomasi Re: WRÓCIŁ DO KORZENI ? 01.06.04, 18:53
                                                Watykańskich, mam na myśli
                                                • leszek.sopot Rolo nuci piosnkę: Homo wróćććććć!!!!! 01.06.04, 19:10
                                                  Jego aktywność wyraźnie zmalała a później zanikła po tych postach:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10538856&a=12861155
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10538856&a=12862924
                                                  Widocznie ostro się zaangażował w kampanię wyborczą.
                                                  • rolotomasi Re Rolo nuci"Zgiń przepadnij,jak za dawnych lat by 01.06.04, 20:05
                                                    Z takimi, jak o.Osioł zawsze to samo : namącą, namieszają Ludziom w głowach, a
                                                    gdy osiągną swój polityczny cel - chowią się w celi, klasztornej na razie.
                                                    I od nowa : Gdy minie okres zamówionego chaosu -czasem wojny- znów wychodzą do
                                                    Narodu niosąc ~najprawdziwszą prawdę~ sobie użyteczną.
                                                    Propaganda, od czasów Mołotowa, rozwija się równie dynamicznie - wykonawcy
                                                    inaczej ubrani - to jedyna widoczna zmiana..
                                                  • Gość: jan "damy radę" na bilbordach ! IP: 81.219.98.* 01.06.04, 20:24
                                                    Rolo !
                                                    Na bilbordach Castoramy czy innego marketu budowlanego też u dołu plakatu jest
                                                    sygnaturka : "Damy radę" , czy tez "Dajemy radę".
                                                    Widziałem to dzisiaj i przypomniałeś mi się.
                                                    Kto od kogo ściągnął tę sygnaturkę ?
                                                    Chyba ten market czy też agencja reklamowa u ciebie to hasełko podpatrzyła :)
                                                  • rolotomasi Re: "damy radę" na bilbordach ! 01.06.04, 20:44
                                                    Dzięki za info - sam nie mam okazji zobaczyć.

                                                    Trochę tych tekstów =bon motów i powiedzeń wpuściłem w obieg, i o to chodzi.
                                                    Niektóre są mojego autorstwa, inne upowszechniam.
                                                    Np.dzisiaj, na foKra znalazłem naśladowcę w nazywaniu min.Cimoszewicza>>Cimoszką
                                                    kiedyś francPrezydenta Chirak'a nazwałem Czyrakiem itd, Będą następne, obiecuję.
                                                    PZDR
                                                  • rolotomasi Re: Maryjanie z miasta GDynia, Homo jakiś tam, wyp 03.08.04, 16:55
                                                    ~Na specjalne życzenie~ (z innego pakietu) jak zwykle zakłamanego o.Osioła=
                                                    HomoSobieTykusia vel Maryjana z Miasta Dyni , wątek niniejszy przesuwam do góry.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=14615153&a=14638739
                                                  • colas.breugnon dobrze było kiedyś, nie? 12.03.05, 20:29
                                                    n/t
                                                  • andrzej105 Re: dobrze było kiedyś, nie? 12.03.05, 20:40
                                                    oj było dobrze im ,było ale się skończyło i lustratorzy sutannowo-habitowych
                                                    zblizają się . a gniew ludu będzie wielki.
                                                  • rolotomasi Re: Maryjanie z mniasta GDynia, Homo jakiś tam 20.07.05, 23:34
                                                    Były na tyły
                                                    $
                                                    Pełno go było>>
                                                    w kabzie tyło
                                                    Za Troli wyło
                                                    Ale wybyło :)

                                                    KoKa ubyło -|-
                                                    /RT/
                                                    Wielo.nicowemu Marjanowi vel alias etc itd - in memoriam hłe hłe
                                                    KrajowyWajchowyForumowy
                                                    Czas na reklamę>>
                                                    ! Głosuj na Zbigniewa !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka