Dodaj do ulubionych

Wierzycie w polskie "dwa plemiona"?

06.03.11, 19:25
które nigdy się ze sobą nie dogadają?


setki analiz, ja zawsze byłam sceptyczna, bo nie widzę takiego wyraźnego podziału w moim otoczeniu.

Ale zaczynam w to wierzyć - pokażcie mi sytuację kiedy normals zgadza się w jakiejkolwiek sprawie z tw_wielgusem, itd, itp. Podział jest tak oczywisty, że nie trzeba nawet klikać w posty, żeby wiedzieć co jest tam napisane (najbardziej przewidywalny jest normals i remez - ale innym niewiele brakuje).

Na szczęście jest woda i miętowe
Obserwuj wątek
    • trevik Jest wiele plemion. 06.03.11, 19:33
      Tak jak wiele grup interesu. Wiele z tych grup nie dogada się, bo jedni są przekonani, że należą im się pieniądze tych drugich. PO udało się zwinąć póki co najatrakcyjnieszą dla polityków grupę ( z punktu widzenia partii - nie są specjalnie zakładnikami roszczeniowo nastawionych grup ) , ale nic dane na zawsze.

      Kaczyński został zakładnikiem beretów Ojca Dyrektora i związku Solidarność - to jest fatalne położenie, z którego nie wyjdzie. SLD jest dla odmiany uzależniony od OPZZ, co też nie jest łatwe,

      T.
      • dymka1 Myśl globalnie 06.03.11, 19:44
        działaj lokalnie: p

        Ja mówię tylko i wyłącznie o plemionach na politycznych forach internetowych typu FK.
        • tojabogdan temat ciekawy, bo polaryzacja jest 06.03.11, 19:57
          temat ciekawy, bo polaryzacja jest uderzająca,
          wypowiedzi poszczególnych uczestników forum można przewidzieć,
          ciekawe jest też niemal indentyczne zróżnicowanie niezależnie od temat, problemu,
          można powiedzeć, że jest nudno, gdyby nie rola wentyla i klubu towarzyskiego
          • dymka1 Re: temat ciekawy, bo polaryzacja jest 06.03.11, 20:03
            tojabogdan napisał:

            polaryzacja jest uderzająca,
            > wypowiedzi poszczególnych uczestników forum można przewidzieć,
            > ciekawe jest też niemal indentyczne zróżnicowanie niezależnie od temat, problem
            > u,
            > można powiedzeć, że jest nudno, gdyby nie rola wentyla i klubu towarzyskiego


            sama mogę zakładać wątki i odgrywać w nich poszczególne role. Nikt by się nie zorientował, nawet właściciele nicków.
            • tojabogdan musiałabyś 06.03.11, 20:06
              ciągle zmieniać poglądy, inaczej zaraz zidentyfikowałabyś się z którymś z "plemion"
              • dymka1 Re: musiałabyś 06.03.11, 20:08
                tojabogdan napisał:

                > ciągle zmieniać poglądy, inaczej zaraz zidentyfikowałabyś się z którymś z "plem
                > ion"

                Jakie poglądy? Nie żartuj. Kluczem jest umiejętne wykorzystanie politycznego meta-języka.
                • vladexpat Re: musiałabyś 06.03.11, 20:41
                  dymka1 napisała:

                  > tojabogdan napisał:
                  >
                  > > ciągle zmieniać poglądy, inaczej zaraz zidentyfikowałabyś się z którymś z
                  > "plem
                  > > ion"
                  >
                  > Jakie poglądy? Nie żartuj. Kluczem jest umiejętne wykorzystanie politycznego me
                  > ta-języka.


                  Rozwiń to. Pliz. Bo cos mi się wydaje, że słownik wyrazów obcych na niewłaściwej stronie otworzyłeś.
                  • dymka1 Re: musiałabyś 06.03.11, 20:43

                    >
                    > Rozwiń to. Pliz. Bo cos mi się wydaje, że słownik wyrazów obcych na niewłaściwe
                    > j stronie otworzyłeś.

                    To niech ci się nadal wydaje.
        • trevik Re: Myśl globalnie 06.03.11, 20:24
          W kontekście Forum problem leży w tym, że linia między Twoimi plemionami przebiega między fanbojami poszczególnych partii a nie wprost między grupami interesu - ci "zaangażowani" najgłośniej krzyczą i najwięcej piszą (bo przy tym też mało myślą a do tego arcy-niechlujnie formułują myśli) i nadają całemu forum ton, przez który ciężko się przebić.

          Tu przeważnie nie ma dyskusji tylko bicie pałą po głowie tego, co się nie zgadza - jego przekonania nie mają znaczenia - jest partia i wódz. Piszą tutaj oczywiście też perełki, takie jak np. ayran, ale większość zmanipulowanych fanbojów otwartego umysłu na dyskusję nie ma i nie patrzą na swój interes przy ocenach zdarzeń krajowych a na to, czy pała już ocieka krwią. Szczególny deficyt jest po stronie PiSowych możliwych dyskutantów - kiedyś był niejaki michal oraz kataryna - dziś jest pusto.

          Przyportalowe fora internetowe wydają się być na to zjawisko skazane. Możesz wymienić partię na modele samochodów, typ komputera, marki aparatu fotograficznego i zmienić nazwę forum - uzyskasz identyczny efekt w postaci plemion,

          T.
      • 4_oddech_kaczuchy Re: Jest wiele plemion. 06.03.11, 20:06
        trevik napisał:

        > Tak jak wiele grup interesu. Wiele z tych grup nie dogada się, bo jedni są prze
        > konani, że należą im się pieniądze tych drugich. PO udało się zwinąć póki co na
        > jatrakcyjnieszą dla polityków grupę ( z punktu widzenia partii - nie są specjal
        > nie zakładnikami roszczeniowo nastawionych grup ) , ale nic dane na zawsze.
        >
        > Kaczyński został zakładnikiem beretów Ojca Dyrektora i związku Solidarność - to
        > jest fatalne położenie, z którego nie wyjdzie. SLD jest dla odmiany uzależnion
        > y od OPZZ, co też nie jest łatwe,
        >
        > T.
        #
        Oczywiście, że jest wiele grup interesów.
        Podział na dwie zantagonizowane grupy, które nie potrafią się dogadać, jest zbyt prosty (jeśli nie tendencyjny i z podtekstem).
        Ludzie skaczą sobie do oczu z wielu różnych powodów, a co najważniejsze - mają różne intencje.
        Patrząc z zewnątrz na same spory, można wyciągnąć właśnie takie wnioski.
        Teza zakłada również, że nikt nie wykonuje tutaj swoich obowiązków służbowych.
        • trevik Re: Jest wiele plemion. 06.03.11, 20:27
          > Teza zakłada również, że nikt nie wykonuje tutaj swoich obowiązków służbowych.

          Z niecierpliwością czekam na zdemaskowanie któregoś opłacanego na forum Kraj. Myślę jednak, że nie będzie to proste - sam musiałby się przyznać,

          T.
          • 4_oddech_kaczuchy Re: Jest wiele plemion. 06.03.11, 21:00
            trevik napisał:

            > > Teza zakłada również, że nikt nie wykonuje tutaj swoich obowiązków służbo
            > wych.
            >
            > Z niecierpliwością czekam na zdemaskowanie któregoś opłacanego na forum Kraj. M
            > yślę jednak, że nie będzie to proste - sam musiałby się przyznać,
            >
            > T.
            #
            Na szczęście życie nie kończy się na FK czy innych forach i ludzie rozmawiają ze sobą również przy pomocy głosu.
            Można się wtedy dowiedzieć wielu ciekawych historii.
            Oczywiście nie tego, czego niecierpliwie oczekujesz, czyli kto konkretnie pracuje, tylko kto zatrudnia.
            W końcu to jest w polityce istotne.
            • trevik Re: Jest wiele plemion. 06.03.11, 21:16
              > Oczywiście nie tego, czego niecierpliwie oczekujesz, czyli kto konkretnie pracu
              > je, tylko kto zatrudnia.

              Naturalnie, że w wyniku właśnie tego oczekuję.
              Pracuje zapewne jakiś nieinteresujący szary człowieczek, ale fajnie byłoby dowiedzieć się, kto mu tą fuchę zapewnił i jaka dróżka prowadzi do zarządu partii/ministra/premiera/prezydenta,

              T.
    • venus99 Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 06.03.11, 20:09
      to nie jest sprawa wiary-to sprawa faktów.
      • dymka1 Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 06.03.11, 20:19
        venus99 napisał:

        > to nie jest sprawa wiary-to sprawa faktów.

        Skoro tak to dlaczego najwybitniejsi polscy publicyści obchodzą się z tym tematem jak z jajkiem?
        • venus99 Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 06.03.11, 20:29
          zapytaj się ich.ja jestem szary człowiek a nie najwybitniejszy polski publicysta.
          • dymka1 Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 06.03.11, 20:46
            venus99 napisał:

            > zapytaj się ich.ja jestem szary człowiek a nie najwybitniejszy polski publicyst
            > a.
            Tak po prawdzie to bardziej interesuje mnie twoje zdanie niż ich.
        • tojabogdan zabawa przede wszystkim, 06.03.11, 20:37
          sądzę, że głównym motywem pisania tutaj jest zabawa, chęć "spotkania" znanych nicków, zarówno tych "cacy" jak i "be", rzadziej dowiadujemy się tutaj czegoś, większość lubi mówić (pisać), niż słuchać (czytać), osobiście poznałem kilka wyjątkowo intersujących osób, z którymi, już poza forum, jestem w dobrym kontakcie,
          oczywiście, z uwagi na to, że to forum kraj, "krew leje się" "mordobicie" to częsta forma wzajemnych stosunków, plucie, to już wyjątkowo delikatny sposów komunikacji.
          ale taka jest też tzw. polska scena polityczna, a my jesteśmy jej malym zwierciadełkiem
    • hordol mam pytanie czy zgadzasz się ze mną,że... 06.03.11, 20:51
      pitera jest wyjatkowo beznadziejna, nieefektywna i do niczego. oraz to ze juz dawno powinna miec dymisje?
      • trevik Re: mam pytanie czy zgadzasz się ze mną,że... 06.03.11, 20:56
        Nie wiem, jak dymka, ale powiedzmy Hordol, że ja się zgodzę.

        Czy Ty się zgodzisz, że Ziobro swoimi działaniami pod publiczkę i w imię partyjnych interesów doprowadził do poważnych życiowych perturbacji niewinnych ludzi, tudzież do zapaści totalnej w transplantologii i powienien za takie metody wylecieć na zbity pysk bez prawa powrotu na scene polityczną?

        T.
        • hordol Re: mam pytanie czy zgadzasz się ze mną,że... 06.03.11, 21:10
          nie zgadzam sie. regres w transplantologii mial miejsce juz wczesniej. zreszta transplantologia to nie tylko przeszczepy serca wykonywane przez jednego kardiochirurga.
          • dymka1 Pójdziesz prosto do piekła 06.03.11, 21:20
            tego twojego bzdurzenia nawet się nie da komentować. Nazwać cię kłamczuchem zbyt pobłażliwe
          • trevik Re: mam pytanie czy zgadzasz się ze mną,że... 06.03.11, 21:22
            No i widzisz hordol.... Jak więc tutaj oczekiwać po Tobie braku fanbojowania, którego oczekujesz od innych?

            Tłumaczysz sobie jakoś spokojnie wojny ministra Ziobro z kolegami ze studiów - prywatnymi osobami, jego zawodową mierność (prokurator generalny, który nawet nie pracował w prokuraturze), robienie z i dobicie metodą słonia w składzie porcelany polskiej transplantologii. Przyznaję, że jesteś w tym nadzwyczaj skuteczny, jak każdy rasowy fanboj.

            Powiedz, jak to sobie robisz? Metoda afirmacji jest skuteczna, czy wogóle nie myślisz nad tymi sprawami?

            T.
            • hordol Re: mam pytanie czy zgadzasz się ze mną,że... 06.03.11, 21:25
              www.rp.pl/artykul/457722.html
            • hordol smiac mi sie chce gdy 06.03.11, 21:26
              czytalem na tym forum posty mówiące o smierci tysięcy ludzi w polsce pozbawionych mozliwosci transplantacji narządów a zakladane przez tę durna kobite
              • trevik Re: smiac mi sie chce gdy 06.03.11, 21:38
                To, że ilość przeszczepów spada to był znany fakt. Szczególnie w takiej sytuacji powinno się postępować z transplantalogami jak z jajami a Ziobro władował się w sprawę w butach.
                Nawet w przytoczonym artykule stoi:
                "Nie da się wykluczyć, że ówczesny szef resortu sprawiedliwości miał jakiś wpływ na pogłębienie tego kryzysu, które nastąpiło na początku 2007 roku. Nawet jeżeli tak było, to był to chwilowy fenomen. "

                To może przekładać się na kilka istnień ludzkich. Ogólna nagonka na lekarzy w tamtym okresie była, ale zapomnijmy o tym hordol - powiedzmy, że odwołuję, że Ziobro zaszkodził transplantologii. Niech będzie, że nie zaszkodził - już nic i nigdy pisał na ten temat nie będę.

                Bardziej interesuje mnie co napiszesz o mszczeniu się ministra Ziobro na kolegach ze studiów - prywatnych osobach?
                Możesz to jakoś skomentować, czy wleziesz do dziury?

                T.
                • hordol Re: smiac mi sie chce gdy 06.03.11, 21:52
                  nic nie wiem na ten temat.ale jesli takie rzeczy obiektywnie miały miejsce to jest to małostkowe. ale jak mówie faktów nie znam.
                  • trevik Re: smiac mi sie chce gdy 06.03.11, 22:09
                    Fakty są np. tutaj: wiadomosci.onet.pl/raporty/jarek-marek-i-zbyszek,3,3339976,wiadomosc.html

                    Czy możesz np. to skomentować? Tak jednym zdaniem?
                    Wg. mnie to małostkowość i mściwość z elementem podłości (używanie służb państwowych przeciwko przyjaciołom jest nieco podłe, nie uważasz?)

                    Ale jeśli mówimy o prywatnym, szarym człowieku faktycznie można na tym poprzestać. Dla ministra sprawiedliwości, który powinien się charakteryzować odpowiednio ukształtowaną osobowością to cechy same w sobie dyskwalifikujące. Zgodzisz się z tym?

                    T.
                    • hordol Re: smiac mi sie chce gdy 06.03.11, 22:23
                      generalnie zgadzam sie z toba.
                      z tym ze jest zasada prawna "audiatur et altera pars"
                      • trevik Re: smiac mi sie chce gdy 06.03.11, 22:33
                        Ale co ma ta zasada do tej sprawy?
                        Bez względu na wszystko pokazuje to powien obraz osobowości człowieka o którym rozmawiamy i jako-taki jest dla mnie dyskwalifikujący dla kandydata na ministra. Moim zdaniem te cechy osobowości mogą spowodować, że taka osoba będzie posądzana o używanie aparatu państwowego w celu walki politycznej a to jest sprzeczne z zasadami demokratycznego państwa prawa. Czy nie mam racji?

                        T.
                        • hordol Re: smiac mi sie chce gdy 06.03.11, 22:36
                          a skad wiesz jaka jest prawda?
                          to jedna z interpretacji. czt prawdziwa nie wiem.
                          • trevik Re: smiac mi sie chce gdy 06.03.11, 23:06
                            > a skad wiesz jaka jest prawda?

                            Przytoczyłem Tobie artykuł i zakładam, że jest prawdziwy. Mam przesłanki tak sądzić kojarząc:
                            a) wrażliwość ex-ministra sprawiedliwości w kwestiach obrony dobrego imienia www.tvn24.pl/0,9170,1675545,,,ziobro-wytocze-proces-kaliszowi,raport_wiadomosc.html
                            b) wydźwięk artykułu, który bardzo szkodzi Ziobrze.
                            c) artykuł i wypowiedzi kolegów nie zostały przez Ziobrę zasądzone, co prowokuje podejrzenie, że pan Ziobro chciałby aby raczej historia została zapomniana i nie ma ochoty jej animować teraz gdy jest politykiem.
                            d) dziennikarze Newsweeka, którzy wspomnieli m.in. o wątku kupowania marihuany przez ex-ministra (w celu zgnojenia kolegów) zostali przez niego wyśmiani, ale procesu im nie wytoczył - to oni wytoczyli jemu. Czy to możliwe, żeby człowiek, który lubi angażować się w sprawiedliwość zniósł spokojnie takie kalumnie wypisane w wysokonakładowym tygodniu Newsweek, gdyby nie były prawdą?

                            Ja uważam, że kandydat na najważniejsze stanowiska w państwie powinien być czysty jak łza. Czy może sądzisz inaczej?
                            Jeśli takie artykuły o panu Ziobrze napisano z prawdziwymi bohaterami w tle (którzy jeszcze do gazet o tym opowiadali) to chyba obciąża mu to na tyle wizerunek, że już powinien bronić swojego imienia, jeśli byłaby to nieprawda, nie uważasz?

                            T.
                • hordol Re: smiac mi sie chce gdy 06.03.11, 21:56
                  kilka istnien a kilka tysiecy istnien to jednak pewna róznica,
                  a tak swoja droga przez błedy w zarzadzaniu słuzba zdrowia popełniane przez decydentów,kolejnych róznych rzadzących partii gina na przestrzeni lat dziesiatki tysiecy ludzi
      • dymka1 Re: mam pytanie czy zgadzasz się ze mną,że... 06.03.11, 21:17
        hordol napisała:

        > pitera jest wyjatkowo beznadziejna, nieefektywna i do niczego. oraz to ze juz d
        > awno powinna miec dymisje?

        A niby dlaczego mam sie z tym zgodzić albo nie?

        Julia Pitera mnie nie mierzi, a to w kategorii politycy - ogromny plus.

        No i właśnie - trevik jej nie lubi, ja ją lubię - czyli nie jesteśmy pod sztancy chociż trevik to jeden z moich ulubionych internautów.I co, w zwiząku z tym, że nie zgadzamy się co do Pitery mamy na siebe pisć paszkwile? To wasza woacka działka.
    • behemot17-13 Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 06.03.11, 21:32
      sądzę, że są to Twoje prywatne, subiektywne odczucia. tak więc nie zamierzam ich podważać. co do mnie, nie widzę powodów, by szufladkować dyskutantów na tym forum na takich czy siakich. podejrzewam, a nawet jestem przekonany, że większość użytkowników tego forum, poza nim, są fajnymi ludźmi, z którymi spokojnie można wypić kawę czy piwko, a przy tym spokojnie porozmawiać, mimo różnicy poglądów. to co piszemy i jakie mamy sympatie polityczne, według mnie, jest pozą, tzw. trzymaniem się "korzeni". oczywiście są wyjątki, pasujące do Twojego stwierdzenia"dwa plemiona", lecz to tylko margines. jeżeli na jakimkolwiek forum będzie jedynie cukrowanie, buziaczki, to dojdziesz do wniosku, że jest g....o warte i nie warte uwagi.
      • dymka1 Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 06.03.11, 21:44
        "dwa plemiona" to nie moje stwierdzenie. Zaznaczyłam to w pierwszym poście ale byłeś łaskaw nie zauważyć.

        A to, że dla ciebie wszyscy są fajni tak samo i ze wszystkmi byś poszedł na piwo , to takie deklaracyjne wątki przewijają się tu od 10lat, średnio 20 razy w roku. Na deklaracjach się kończy więc nie nudź.
      • dymka1 Chcesz się umówić na piwo z normalsem? 06.03.11, 22:16
        no to się umów - a najlepiej - nie rób z tego halo, że się umówiłeś.

        Bo na razie wiem, że umiesz szpanować, że mógłbyś gdybyś tylko chciał.
    • mis-s Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 06.03.11, 22:02
      ale w życiu,a już szczególnie tym politycznym, nie chodzi o to,żeby wszyscy się ze sobą zgadzali,ale o to, żeby potrafili się różnić ładnie.
      A tego tu na forum właśnie brakuje.
      • dymka1 Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 06.03.11, 22:20
        mis-s napisała:

        > ale w życiu,a już szczególnie tym politycznym, nie chodzi o to,żeby wszyscy się
        > ze sobą zgadzali,ale o to, żeby potrafili się różnić ładnie.
        > A tego tu na forum właśnie brakuje.

        Problemem jest Kaczyński. Jak on zniknie i przestanie jątrzyć ludzie zaczną się z sobą dogadywać.
    • woda_woda To nie są "dwa plemiona", 06.03.11, 22:36
      tylko dwa kręgi cywilizacyjne mało mające z sobą wspólnego.
      • dymka1 Re: To nie są "dwa plemiona", 06.03.11, 22:44
        woda_woda napisała:

        > tylko dwa kręgi cywilizacyjne mało mające z sobą wspólnego.

        Ano otóż te dwa plemiona, żyją w jednym dokładnie określonym, hermetycznym kręgu cywilizacyjnym. To bardziej wygląda na podział między tutsi a hutu, szyitami a sunninami, palestyńczykami a izraelitami...

        • woda_woda Re: To nie są "dwa plemiona", 06.03.11, 23:51
          Zupełnie nie.
          To, że mówię po polsku i pisięta mówia po polsku nie czyni nas jeszcze spadkobiercami tej samej cywilizacji.
          • dymka1 Re: To nie są "dwa plemiona", 06.03.11, 23:59
            woda_woda napisała:

            > Zupełnie nie.
            > To, że mówię po polsku i pisięta mówia po polsku nie czyni nas jeszcze spadkobi
            > ercami tej samej cywilizacji.

            weźże nie naciągaj. Ten sam krąg kulturowy nas czyni spadkobiercami dokładnie tej samej cywilizacji co pisięta. z tego wspólnego kręgu cywilizacyjnego do którego ty należysz jakbyś bardzo się starała to ich nie wypiszesz
            • woda_woda Re: To nie są "dwa plemiona", 07.03.11, 00:08
              Nie naciągam.
              Nie jestem z kręgu kulturowego ani kibola, ani antysemity, ani pisięcia, którego racją bytu jest insynuacja. I pomimo wspólnej Muttersprache nie ma możliwości porozumienia między nami.
              • dymka1 Re: To nie są "dwa plemiona", 07.03.11, 00:38
                woda_woda napisała:

                > Nie naciągam.
                > Nie jestem z kręgu kulturowego ani kibola, ani antysemity, ani pisięcia, któreg
                > o racją bytu jest insynuacja. I pomimo wspólnej Muttersprache nie ma możliwości
                > porozumienia między nami.

                Ty mówisz o kulturze przez duże Ka, a żadne z nas "na co dzień" nie zastanawia się nad tym czy sąsiad to antysemita, czy pisiak, czy jest wrażliwy emocjonalnie, zna języki i ma konto w banku . Podstawowy kod kulturowy to czy język polski i składki do ZUSu.
          • yostt No, fajna ta twoja cywilizacja 07.03.11, 00:02
            www.youtube.com/watch?v=kdPsjYtMEsM
            www.youtube.com/watch?v=tlcgF1nN-HY#t=3m
            www.youtube.com/watch?v=54U7pk7qtck

            Kogo bądź czego spadkobiercami jesteście, jeśli to nie jest tajemnica?
        • qqazz Re: To nie są "dwa plemiona", 06.03.11, 23:52
          Cywilizacje też się różniczkują wewnatrz, a w naszym kraju przez wieki odddziaływały wpływy wielu cywilizacji. Spór jest i tyle, są kwestie w których mozna się dogadać a sa takie w których nie, dobrze kiedy ten spór dotyczy zasad i kwestii fundamentalnych, gorzej kiedy jedynie bierzących sympatii politycznych a jedynymi zasadami sa zasada Kalego i zasada utrzymywania sporu połaczona często z zasada róznienia się na siłę w kazdej mozliwej kwestii.


          pozdrawiam
    • yostt Chodzi o POPiS i resztę? n/t 06.03.11, 22:43
      • dymka1 Re: Chodzi o POPiS i resztę? n/t 06.03.11, 22:51
        Daruj sobie. Gdybyś nie zauważył wyciszam takie marne prowokacje. Może behemot zaprosi cię na piwo -kocha wszystkich forumowiców, niezależnie od tego jakie bzdury wypisują. Na mnie nie licz.
    • qqazz Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 06.03.11, 23:48
      dymka1 napisała:
      > Na szczęście jest woda i miętowe

      Nie załamuj mnie kobieto.


      pozdrawiam
      • kum.z.antalowki Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 07.03.11, 00:02

        Och, ja to widzę nieco inaczej. Już kiedyś się nad podobnym pytaniem zastanawiałem, bo temat - w związku z jałowością większości forumowych pyskówek - wraca co jakiś czas jak bumerang.

        Otóż - widzę nie tyle dwa, cztery, czy osiem plemion, co raczej - chaos.

        A w tym chaosie dają się zauważyć coś jakby ośrodki koncentracji opinii. Może dlatego, ze ktoś organizuje kampanie PR-owskie oraz najmuje i inspiruje krzykaczy. A może po prostu dlatego, że taka jest natura rzeczy, iż pewne poglądy znajdują w danym czasie większy rezonans niż inne...

        Komplikuję? To uproszczę.

        W ogromnym uproszczeniu: wyobrażam sobie krowę, która spokojnie żuje siano i popija wodą. Coś tam w niej bulgocze, zachodzą jakieś procesy fizjologiczne i z tego wynika przyrost wagi, mleko, mocz, łajno... i co tam jeszcze. A nad ta krową lata kilkadziesiąt much, które coś tam brzęczą.

        Muchy, z punktu widzenia owej krowy, dzielą się na dwa rodzaje. Na takie, które brzęczą i gryzą, i takie, które brzęczą ale nie gryzą.

        Jeżeli dobrze rozumiem problem postawiony przez dymkę, to ciekawi go/ją analiza porównawcza brzęczenia tych owadów, dla weryfikacji hipotezy, że owo brzęczenie da się sklasyfikować w dwa chóry (które, być może, dadzą się przyporządkować jakimś dwóm rojom).

        Przyznam, że bliższe mojemu sposobowi myślenia jest podejście trevika, którego chyba bardziej zajmują ew. współzależności między brzęczeniem much, a procesami zachodzącymi w krowie.

        Tu pora na dygresję. Akurat wczoraj wieczorem siedzieliśmy z sąsiadami przy wódeczce, a w telewizorze leciał program "Bitwa na głosy". Więc się zgadało, że - jeśli publika go zaakceptuje - to ten program wypełni ważną lukę w zbiorowej świadomości. Ważniejszą niż program PiS i program PO oraz programy innych partyjek razem wziętych.
        Małysz kończy skakanie, Kowalczykówna nie wygrywa, bo nie ma ma astmy, Kubica połamany...

        O czym tu rozmawiać? Na kogo stawiać? Czy kogoś jeszcze obchodzi ta przegadywanka między poplecznikami Tuska a poplecznikami Kaczyńskiego?

        Gdy się już tak rozgadaliśmy, to, jak to bywa u chłopo-robotników, popadliśmy w pijacką zadumę nad związkami między ogólnym zdziczeniem obyczajów a kulturą, cywilizacją i polityką. Wyszło nam, że tak ogólnie - to my, tu w Polsce, bardziej stajemy się odbiorcami wzorów amerykańskich niż europejskich, a własnej myśli to mamy tyle, co kot napłakał. I, że lepiej się uczyć angielskiego niż polskiego, bo po angielsku to się nawet dogadasz z Chińczykiem, a po polsku to nawet z Kaczyńskim nie da rady.
        Tu w tym wątku próbowaliście się porozumieć z hordolem. I co? I nic. Nie ma takiej możliwości. Ściana.

        Stąd - jak mniemam - płynie i wniosek co do odpowiedzi na tytułowe pytanie w tym wątku. To nie dwa plemiona, a (w najlepszym wypadku) - dwie kultury. Albo jedynie dwie cywilizacje. Sięgające korzeniami XV, XVI wieku. A miedzy nimi obszar kulturowo jałowy, w którym chamstwo miesza się z elementami prostactwa.
        No i oczywiście trochę najemników, z którymi nie podyskutujesz, bo oni maja jedynie zainstalowany system rozróżniania "swój" - "obcy" oraz zestaw zatwierdzonych przez zwierzchność komunałów do wypisywania i do kopiowania-wklejania...

        Brzęczenie much mnie ogólnie wkurza, ale nierówno. Tych gryzących nie lubię bardziej.
        • dymka1 Jestem pod wrażeniem 07.03.11, 00:19
          i generalnie się zgadzam (Małysz, Kubica, Kowalczyk jako archetypy naszej zakompleksionej (nie)świadomości zbiorowej to mój konik) ale jak nie znoszę pisiorów tak nie zgadzam się, żeby wykluczyć ich z europejskiego kręgu kulturowego. Musielibyście ich podporządkować do jakiegoś innego. Przy całej swojej brzydocie nie są bytem pozacywilizacyjnym, pozakulturowym.
          • kum.z.antalowki Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 07.03.11, 00:55
            Czemu "pozakulturowym"?
            To jest właśnie taka kultura bardzo domorosła, zapyziała i tutejsza. I to się tak tu smędzi od ponad pięciuset lat... Kaczory sie dobrze wpasowały w ten zapleśniały klimacik.
            Skąd to? Nie wiem. Może dlatego, ze kościół był rzymski, miasta na prawie niemieckim, a wieś pańszczyźniana, siermiężna i przaśna? Może dlatego, że nowinki kulturowe były tu traktowane nieufnie i utożsamiane z wpływami sił obcych i wrogich Polsce?
            Może tak sporą część ludności uformowały wojny, przechodzenie etnicznie tubylczych terenów z rak do rąk? Zabory i okupacje?
            To jest taka kultura, minimalistyczna, ksenofobiczna, nastawiona na przetrwanie w otoczeniu definiowanym jako wrogie.
          • qqazz Re: Jestem pod wrażeniem 07.03.11, 16:45
            W naszym kręgu kulturowym istnieje wiele mieszanek cywilizacyjnych, zwuważalnych i u jednostek jak i w zbiorowosciach, czasem to jest podłoze konfliktu, czasem to po prostu konflikt "w rodzinie" w obrebie tej samej kultury.



            pozdrawiam
        • trevik Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 07.03.11, 00:51
          Jeśli wolno mi wtrącić.

          Krowa jaka jest każdy widzi i co tu dyskutować, ale jeśli miałoby mnie w tym modelu cokolwiek zajmować to byłaby analiza wpływu brzęczenia jednych much na brzęczenie innych much oraz wpływ krowy na brzęczenie much (ciekawostka: odwrotnego wpływu nie obserwuje się, co tylko nasila ciekawość poznania samego celu brzęczenia much).

          Jako, że przechodzimy z analizą na model formalny, który możemy zwięzłym językiem opisać , to pozwolę sobie dodać kilka moich spostrzeżeń:

          1) muchy gryzące brzęczą tym mniej uporczywie im bardziej gryzą
          2) muchy gryzące mają zdecydowanie słabszy wpływ na ton brzęczenia innych much, niż muchy niegryzące
          3) muchy niegryzące mają zdecydowanie słabszy wpływ na natężenie brzęczenia innych much niż muchy gryzące
          3) muchy gryzące można najczęściej łatwo przypisać do konkretnych roi ( choć nie zawsze - jedna mocno gryząca mucha z Sajgonu wymyka się tu mojej klasyfikacji ).
          4) muchy gryzące z poszczególnych roi gryzą krowę i osobników innych roi, ale niezmiernie rzadko gryzą muchy ze swojego roju
          5) muchy gryzące roju Kaczego nie gryzą się wzajemnie nigdy, jak również nie gryzą much niegryzących roju Kaczego
          6) roj Kaczy składa się z bardzo niewielkiej ilości much niegryzących

          T.
          • dymka1 Re: Wierzycie w polskie "dwa plemiona"? 07.03.11, 17:08
            trevik napisał:

            > Jeśli wolno mi wtrącić.
            >
            zawsze
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka