agnostic5
28.03.11, 16:15
John Porter, walijski muzyk od ponad 30 lat mieszkający w Polsce:
Widać, że jedną nogą Polacy tkwią w starym systemie – w komunie, a drugą postawili w nowym świecie, który, jak się okazało, wcale nie jest taki wspaniały. Niełatwo w nim żyć. Smutne jest to, że kraj, który po 1989 r. miał tyle możliwości – przegapił swoją szansę. Cywilizacyjną szansę! Wystarczy przekroczyć granicę, żeby zobaczyć, jak bardzo jesteśmy zacofani. Autostrady, sprawna kolej, hale koncertowe są w Czechach, na Węgrzech, w Chorwacji, Słowenii. Dlaczego tu ich nie ma? Kocham was, na swój sposób, za bojowość, ale wychodzi na to, że Polacy mają psychiczny feler. Za granicą pracujecie dobrze. Uczciwie. Ale wystarczy, że wracacie do kraju i zaczyna się katastrofa! Za granicą nie da się tego zrozumieć. Trzeba tutaj być. I to długo. Inaczej nie wychwyci się tego nietypowego polskiego wirusa. Tego jakiegoś paskudztwa ukrytego. Nie od razu widać tę chorobę. A przecież was toczy. Polacy mówią o wspólnych celach, ale każdy gra na swoje konto i wycina konkurencję.
Nic dodać...