kukipl
06.07.11, 09:17
słuchając wczoraj Żylicza u Olejnikowej odniosłem wrażenie, że jest on faktycznie "wybitnym ekspertem" prawa lotniczego szczególnie gdy jako członek komisji Millera zwrócił uwagę, że "choć konwencji chicagowskiej - przyjętej za podstawę prawną do badania przyczyn katastrofy smoleńskiej - nie stosuje się do samolotów państwowych, w tym wojskowych, to o zakwalifikowaniu samolotu jako cywilny lub państwowy powinien decydować cel, do jakiego jest on wykorzystywany, a nie tylko przynależność samolotu do takiej czy innej organizacji". Poprośmy więc Pana Żylicza o złożenie planu na przelot polskiej CASY (może być Tu-154 nr 102) w celu deportacji polskich obywateli z np. jakiegoś kraju Europy Zachodniej, oczywiście jako lot cywilny.Cel przelotu transport pasażerów, chyba się zgodzimy. Do Smoleńska lecieli BORowcy z bronią, a tu uzbrojeni policjanci, w obydwu przypadkach większość pasażerów stanowią cywile. Jestem bardzo ciekawy rezultatu. Jak sądzicie uda? Czy w tym wypadku "ekspert" nie falandyzuje prawa z korzyścią dla Rosji?