pan_ryj_zapijaczony_banow_26
13.07.11, 08:06
Czyżby Marcinkiewicz miał rację mówiąc:
"
"- W PiS-ie są ludzie, którzy pilnują innych osób. Ja sam byłem w jego łonie inwigilowany, więc wiem, co mówię - argumentował. Mówił, że jego asystent, za plecami donosił na niego do "wysokiej rangi przedstawicieli partii".
I dlaczego mnie to nie dziwi?