iq-ok
22.08.11, 12:25
Premier nieudacznego rządu, który nie zrobił nic, doprowadził kraj do ruiny proponuje liderowi ponoć pretendującej do władzy opozycji debatę.
Czy można sobie wyobrazić bardziej samobójczą propozycję?
Wszak ów lider opozycji nie powinien mieć najmniejszego problemu by zrobić urzędujęcemu premierowi z pewnej części ciała jesień średniowiecza.
A co robi opozycja? Oświadcza, że z tej propozycji łatwego, szybkiego i jak najbardziej naturalnego w normalnym państwie sposobu pognębienia nieudacznika i zdobycia łatwo i gładko poparcia społecznego nie skorzysta.
Czy to jest normalne?