Dodaj do ulubionych

Stomatolodzy w szkołach

02.10.11, 20:27
Lewica jest za, RPP przeciw, uważając, że wystarczy lekarz domowy. Sugerują, że samorządów (bo na nie się zwala koszty utrzymania szkół) nie stać na gabinet z prawdziwego zdarzenia.

Ale przecież każdy stomatolog mógłby w szkole prowadzić gabinet prywatny. W ramach "czynszu" prowadziłby opiekę stomatologiczną uczniów, prócz tego prowadziłby swoją własną działalność. Szkoła ogłaszałaby konkurs na stomatologa, zapewniała lokal, a reszta to już sprawa stomatologa. Jak wiemy ważna jest profilaktyka, wiele ubytków można wyleczyć małymi nakładami, o ile nie jest konieczne leczenie kanałowe, a tym się kończy brak profilaktyki.

Jakoś szkoła wynajmuje bezpłatnie swoje pomieszczenia na naukę religii, mało, jeszcze za to płaci.
Obserwuj wątek
    • wariant_b Re: Stomatolodzy w szkołach 02.10.11, 20:32
      A gdzie byli wszyscy, którzy są za, kiedy likwidowano etaty pielęgniarek szkolnych
      i gabinety dentystyczne w szkołach? Przecież one kiedyś były, a zniknęły.
      • hummer Re: Stomatolodzy w szkołach 02.10.11, 20:34
        wariant_b napisał:

        > A gdzie byli wszyscy, którzy są za, kiedy likwidowano etaty pielęgniarek szkoln
        > ych
        > i gabinety dentystyczne w szkołach? Przecież one kiedyś były, a zniknęły.

        Leczą się u lekarzy domowych.
    • lumpior Re: Stomatolodzy w szkołach 02.10.11, 20:35
      Czy musisz sie znecać nad PanemPrezesem?Jak on nienawidzi dentystów.
      • hummer A co ma do tego Pan Prezes 02.10.11, 20:41
        lumpior napisał:

        > Czy musisz sie znecać nad PanemPrezesem?Jak on nienawidzi dentystów.

        Palikot może leczyć swoje zęby u lekarza domowego. Chodzi o ogólne rozwiązanie. Jest stomatolog i dodatkowo bez zbędnych wydatków samorządu. Państwo i tak nie ma nic do tego. A RPP powołuje się na stan budżetu RP.
        • rickky Re: A co ma do tego Pan Prezes 02.10.11, 20:51
          hummer napisał:

          > lumpior napisał:
          >
          > > Czy musisz sie znecać nad PanemPrezesem?Jak on nienawidzi dentystów.
          >
          > Palikot może leczyć swoje zęby u lekarza domowego. Chodzi o ogólne rozwiązanie.
          > Jest stomatolog i dodatkowo bez zbędnych wydatków samorządu. Państwo i tak nie
          > ma nic do tego. A RPP powołuje się na stan budżetu RP.
          >

          Niestety, obecna sytuacja spowodowałaby, że stomatolog w szkole byłby po prostu bezużyteczny.
          Znam problem z autopsji niejako. Co prawda stomatologiem nie jestem, ale dobra znajoma jest. Przed przemianami w 1989 pracowała właśnie w szkole, miała pod sobą 3 szkoły podstawowe, które "obrabiała" w tygodniu. Wraz z nadejściem "nowego" rozpoczęły się schody.
          Gdy powstały prywatne gabinety stomatologiczne, część rodziców zabrała dzieci ze szkolnego gabinetu, tak, że nie miała ona prawa jakiejkolwiek ingerencji w uzębienie tych uczniów. Proces pogłębiał się, Doszło do tego, że po rozpoczęciu roku szkolnego, musiała (zgodnie z obowiązującymi przepisami) chodzić po klasach i błagać, aby dzieci przyniosły pisemne zezwolenia rodziców na leczenie stomatologiczne w gabinecie szkolnym. Jak to w praktyce bywa, zgodę przyniosła w sumie ok. 1/4 dzieci ze szkoły. Rodzice pozostałych nie wyrazili zgody na opiekę w szkole, a pozostałej części nie pofatygowali się o wypisanie i danie dziecku stosownego zaświadczenia, co równe było z brakiem zgody.
          Po kilku latach użerania się z problemem, znajoma dala sobie spokój ze stomatologią szkolną i otworzyła ogólny gabinet.
          • wariant_b Re: A co ma do tego Pan Prezes 02.10.11, 21:43
            rickky napisał:
            > Niestety, obecna sytuacja spowodowałaby, że stomatolog w szkole
            > byłby po prostu bezużyteczny.

            Stomatolog w szkole jest bardzo użyteczny - bezużyteczne było pytanie rodziców,
            czy zgadzają się na kontrolę stomatologiczną lub higieniczną.
            Powinno się ich pytać, dlaczego w terminie nie wykonali zaleceń.
            • rickky Re: A co ma do tego Pan Prezes 02.10.11, 22:04
              wariant_b napisał:

              > rickky napisał:
              > > Niestety, obecna sytuacja spowodowałaby, że stomatolog w szkole
              > > byłby po prostu bezużyteczny.
              >
              > Stomatolog w szkole jest bardzo użyteczny - bezużyteczne było pytanie rodziców,
              > czy zgadzają się na kontrolę stomatologiczną lub higieniczną.
              > Powinno się ich pytać, dlaczego w terminie nie wykonali zaleceń.

              Niestety, takie mamy obecnie prawo. Stomatolog, pomimo że w szkole, nie ma prawa tknąć ucznia bez zgody rodziców. Mówimy oczywiście o przypadku, gdy nie zachodzi zagrożenie życia.
              • wariant_b Re: A co ma do tego Pan Prezes 03.10.11, 00:16
                rickky napisał:
                > Niestety, takie mamy obecnie prawo. Stomatolog, pomimo że w szkole, nie ma
                > prawa tknąć ucznia bez zgody rodziców.

                W pełni rozumiem, że nie ma prawa go tknąć, znaczy leczyć bez zgody rodziców.
                Ale dlaczego nie ma prawa prowadzić badań kontrolnych i wydawać zaleceń?

                Czy nie prostszym rozwiązaniem byłoby podnieść o połowę składkę zdrowotną
                dla osób, które celowo same lub przez osoby będące pod ich opieką prawną
                świadomie wykręcają się od badań profilaktycznych? Leczenie kosztuje dużo
                mniej, kiedy podejmuje się je we właściwym czasie. Dlaczego osoby celowo
                narażające budżet na dodatkowe niepotrzebne wydatki mogą to czynić bezkarnie?

                Zdrowie człowieka jest jego prywatną sprawą, jeśli się leczy za swoje pieniądze,
                jeśli za wspólne - powinien czuć współodpowiedzialność za wydatki.
                • ta Re: A co ma do tego Pan Prezes 03.10.11, 00:34
                  wariant, masz wiele racji w tym, o czym piszesz. Niemniej prawo obecne stanowi, że małoletniego nie można nawet zbadać bez obecności opiekuna prawnego.
                  Swoją drogą ten przepis prawa jest nagminnie łamany, gdy dzieci prowadzone są do lekarza pod opieką dziadków, nauczycieli czy przypadkowych "wujków". Lekarz, który podejmuje w takiej sytuacji jakiekolwiek działania medyczne, łamie prawo.
                  • hummer A co ze stołówką 03.10.11, 00:44
                    ta napisała:

                    > wariant, masz wiele racji w tym, o czym piszesz. Niemniej prawo obecne stanowi,
                    > że małoletniego nie można nawet zbadać bez obecności opiekuna prawnego.
                    > Swoją drogą ten przepis prawa jest nagminnie łamany, gdy dzieci prowadzone są d
                    > o lekarza pod opieką dziadków, nauczycieli czy przypadkowych "wujków". Lekarz,
                    > który podejmuje w takiej sytuacji jakiekolwiek działania medyczne, łamie prawo.

                    Też potrzeba comiesięcznego zaświadczenia. Wszak większość leków podawana jest metodą do żołądkową? Chyba gdzieś ustawodawca popełnił błąd, a teraz próbuje się zasłaniać, że budżet tego nie wytrzyma. Az za 20-30 lat, to kto będzie leczył tę bandę rencistów. Zniszczone zęby = zniszczony organizm.

                    Tak czy owak można wynająć pomieszczenie. Stomatolog będzie miał mniej pracy - tylko dzieci, co ich rodzice tego chcą. Z drugiej jednak strony, kto się pyta, czy dziecko ma uczęszczać na religię?
                    • ta Re: A co ze stołówką 03.10.11, 00:57
                      Hummer, a ty dalej swoje...:(
                      Przy badaniu i leczeniu swego dziecka trzeba być fizycznie OBECNYM, a nie tylko tego chcieć, czy wyrazić swą wolę na piśmie. Obecnie skonstruowane prawo jest w tym obszarze bardzo kulawe, bo np jak udzielić pomocy dziecku np na koloniach, wycieczce szkolnej itp nie łamiąc przepisów? Dlatego prawo to często jest omijane.
                      • hummer Re: A co ze stołówką 03.10.11, 08:00
                        ta napisała:

                        > Hummer, a ty dalej swoje...:(
                        > Przy badaniu i leczeniu swego dziecka trzeba być fizycznie OBECNYM, a nie tylko
                        > tego chcieć, czy wyrazić swą wolę na piśmie.

                        www.nfz-poznan.pl/page.php/1/0/show/2640/
                        Problem tylko w w źródle finansowania, a nie w obecności opiekuna prawnego.
    • boblebowsky Aleś wymyślił. 02.10.11, 20:42
      Weź no trochę rusz głową i pomyśl ile kosztuje wynajęcie lokalu pod gabinet, a ile obsługa kilkuset dzieciaków w szkole. Na ziemię kolego proponuję zejść i kiełbasą wyborczą nie rzucać.

      > Ale przecież każdy stomatolog mógłby w szkole prowadzić gabinet prywatny. W ram
      > ach "czynszu" prowadziłby opiekę stomatologiczną uczniów, prócz tego prowadziłb
      > y swoją własną działalność. Szkoła ogłaszałaby konkurs na stomatologa, zapewnia
      > ła lokal, a reszta to już sprawa stomatologa. Jak wiemy ważna jest profilaktyka
      > , wiele ubytków można wyleczyć małymi nakładami, o ile nie jest konieczne lecze
      > nie kanałowe, a tym się kończy brak profilaktyki.
    • des4 bzdury 02.10.11, 21:18
      czasy chałupniczych gabinetów w blokowych mieszkankach, szkolnych klitkach i innych okazyjnych dziuplach minęły

      obecne wymagania dot pomieszczeń , ekranowania (RTG), podłączeń, itp czynią szkoły zupełnie nieatrakcyjnymi dla dentystów...

      gdzie recepcja, gdzie poczekalnia, gdzie parking dla pacjentów, gdzie dostępność wieczorami i w weekendy, gdzie klimatyzacja, gdzie możliwość rozbudowy do kilku foteli?

      koszty inwestycji w gabinet to kilkaset tys zł, kto zainwestuje w szkole?
      • der-chef Re: bzdury 02.10.11, 21:21
        des4 napisał:

        > czasy chałupniczych gabinetów w blokowych mieszkankach, szkolnych klitkach i in
        > nych okazyjnych dziuplach minęły
        >
        > obecne wymagania dot pomieszczeń , ekranowania (RTG), podłączeń, itp czynią szk
        > oły zupełnie nieatrakcyjnymi dla dentystów...
        >
        > gdzie recepcja, gdzie poczekalnia, gdzie parking dla pacjentów, gdzie dostępnoś
        > ć wieczorami i w weekendy, gdzie klimatyzacja, gdzie możliwość rozbudowy do kil
        > ku foteli?
        >
        > koszty inwestycji w gabinet to kilkaset tys zł, kto zainwestuje w szkole?
        >
        >

        To znaczy że nie widziałeś prywatnych gabinetów w blokach.
        • des4 Re: bzdury 02.10.11, 21:29
          owszem widziałem, funkcjonują, ale nowych praktycznie w blokach się nie otwiera, mam na myśli lokale w mieszkaniach, a nie np. pasaże handlowo-usługowe na parterach

          idź do spóldzielni/wspólnoty i powiedz, że zamierzasz otworzyć gabinet z RTG i zawrzeć umowę na miejsce składowania odpadów medycznych...

          powodzenia...
    • ta Re: Stomatolodzy w szkołach 02.10.11, 21:59
      Cała dyskusja na ten temat na nic, albowiem w świetle prawa obecnie obowiązującego można badać i leczyć osoby niepełnoletnie wyłącznie w obecności opiekunów prawnych.
      Wyjątek stanowi udzielenie pomocy w wypadku zagrożenia życia, a pomoc stomatologiczna nie należy do takich przypadków.
      • hummer Czy aby w czasie pobytu w szkole 02.10.11, 23:48
        ta napisała:

        > Cała dyskusja na ten temat na nic, albowiem w świetle prawa obecnie obowiązując
        > ego można badać i leczyć osoby niepełnoletnie wyłącznie w obecności opiekunów p
        > rawnych.
        > Wyjątek stanowi udzielenie pomocy w wypadku zagrożenia życia, a pomoc stomatolo
        > giczna nie należy do takich przypadków.

        Funkcji opiekuna prawnego nie przejmuje szkoła (wychowawca, dyrektor szkoły)? Bo przecież, jak pod nieobecność mamusi wstawić uczniowi ocenę negatywną?
        • ta Re: Czy aby w czasie pobytu w szkole 03.10.11, 00:28
          hummer napisał:
          > Funkcji opiekuna prawnego nie przejmuje szkoła (wychowawca, dyrektor szkoły)?

          Opiekunami prawnymi są rodzice jeśli nie są pozbawieni praw rodzicielskich, lub inne osoby ustanowione przez sąd , jeśli rodzice nie mogą sprawować opieki. Tylko te osoby mogą podejmować decyzje dotyczące działań profilaktyczno-leczniczych u małoletnich.
          Małoletniego NIE WOLNO nawet zbadać bez obecności opiekuna. Koniec i kropka.
    • honeyr Re: Stomatolodzy w szkołach 02.10.11, 23:57
      I znów, jak ze wszystkim : siermiężny biedakowy PRL było stać, a bogata katokturbokapitalistyczna wolna Któraś-tam Erpa skowycze, że się "nie da", bo jej nie stać.
      • hummer Na mydło już nas stać 03.10.11, 00:15
        honeyr napisał:

        > I znów, jak ze wszystkim : siermiężny biedakowy PRL było stać, a bogata katoktu
        > rbokapitalistyczna wolna Któraś-tam Erpa skowycze, że się "nie da", bo jej nie
        > stać.

        Rząd wydał nawet w tym roku stosowne rozporządzenie. W szkole będzie mydło.
    • kzet69 Re: Stomatolodzy w szkołach 03.10.11, 01:24
      Profesjonalny gabinet stomatologiczny to koszt 2 milionów złotych (łącznie z adaptacją pomieszczeń, zapewnieniem ołowianych płyt w ścianach np.), robienie ich w szkołach jest bez sensu, lepiej pokryć uczniom (w ramach NFZ) koszty profilaktyki w istniejących gabinetach, wyjdzie dużo taniej.
      • hummer Nie wiedziałem, że stomatolodzy IV RP 03.10.11, 07:45
        kzet69 napisał:

        > Profesjonalny gabinet stomatologiczny to koszt 2 milionów złotych (łącznie z ad
        > aptacją pomieszczeń, zapewnieniem ołowianych płyt w ścianach np.)

        Pracują w ołowianych fartuchach.
        • des4 Re: Nie wiedziałem, że stomatolodzy IV RP 03.10.11, 08:33
          bez przesada, 2 mln to kosztuje mała klinika

          natomiast 2-3-fotelowy gabinet z przyzwoitym wyposażeniem, kosztuje, uwzględniając koszty adaptacji pomieszczeń, 500-600 tys zł...

          rtg w gabinetach to obecnie standard, a pomieszczenia z rtg muszą spełniać bardzo wyśrubowane wymogi dot. ekranowania i bezpieczeństwa, nie są to ołowiane płyty, ale w określonych wypadkach siatki i folia, wymagane jest także odpowiednie oddalenie od innych pomieszczeń i określona grubość stropów

          a propos ołowianych fartuchów, owszem, nie tyle stomatolog, ale asystentka robiąca pacjentowi zdjęcie, musi mieć na sobie odpowiedni ubiór
    • humbak Re: Stomatolodzy w szkołach 03.10.11, 07:26
      A po co to?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka