ukos
15.11.12, 23:26
Upodobania seksualne Konopnickiej są mi najzupełniej obojętne, ale z wielkim rozbawieniem obserwuję postępowych aktywistów zajadle zwalczających na forach wszelkie stwierdzenia, że dowodów nie ma. Odsądzają od czci i wiary, wyklikują na czerwono za samą wątpliwość czy aby na pewno autorka "Roty" była aż tak postępowa. Bardzo śmieszne jak szybko i sprawnie postępaki zaadaptowały dla własnych potrzeb wiekopomne PiSdackie odkrycie "skoro nie ma dowodów, to znaczy, że zostały zniszczone".
Ha, ha, ha :)))))))