piq
25.01.13, 19:51
Po dzisiejszym dniu zmieniłem nieco moje negatywne zdanie o Tusku. Chyba że się bardzo mylę. Jeśli jednak jest tak, jak wskazują fakty, a jednocześnie jeśli Tusk nie jest skończonym idiotą doprowadzającym do końca przegraną już na początku bitwę, to jest to zdolny i przede wszystkim dalekowzroczny polityk.
Za jednym razem doprowadził do odrzucenia ustawy, której sam nie chciał, spacyfikował postempacką grupę wewnątrz PO, a jednocześnie od jakiegoś czasu silnie promuje Gowina i dzisiaj osiągnął rewelacyjny wynik: o głosowaniu "grupy Gowina" jest wszędzie w mediach na czołówce. Pocieszne usiłowania oświadczeń i konferencji prasowych opozycji z "kryzysem wewnątrz rządu i koalicji" są zdecydowanie na dalszym planie. Co zresztą widać na FK.
Ma to źródło w jednej podstawowej sprawie: polska polityka w stanie takim, jak dzisiaj, jest nie do utrzymania. Nie do utrzymania są również PO i PiS w obecnych formach po odejściu Jarosława Kaczyńskiego, co nastąpi w ciągu najbliższych dwóch-trzech lat. PO musi się rozpaść, a PiS się zmarginalizuje wobec niewystępowania żadnego naturalnego następcy Jarosława o porównywalnej do niego charyzmie.
Nie da się również opierać sporu politycznego na stosunku do bredni smoleńskiej.
A ponieważ PiS jest ideowo partią bezideową, a raczej po-prlowską, czyli mieszaniną gierkowskich konceptów gospodarczych, moczarowskich konceptów narodowych i rydzykowego katolicyzmu chłopskiego, a racją istnienia bezideowego PO od roku 2005 jest istnienie PiSu jako partii władzy za wszelką cenę w wydaniu Jarosława, to ten układ po odejściu Jarosława wywróci się w całości.
Albo ktoś dzisiaj zacznie kreować odpowiedzialne i trwałe podmioty polityczne oparte na jakiejś idei, zagospodarowując jednocześnie to, co najlepsze, a co wypadło z rynku politycznego, myśląc o sytuacji za te trzy lata, albo czeka nas powtórka z odbudowywania polskiej polityki z lat 1990. z całym ówczesnym chaosem, na bazie którego wypłynęły wówczas ponownie komuchy oraz wytworzyła się Samoobrona.
Zatem jeśli Tusk przygotowuje Gowina na lidera nowej prawicy, która przyciągnie najlepsze osoby obecnie spoza głównego nurtu - w tym tak wartościowych ludzi jak Poncyliusz, Kowal czy też Cymański - to jestem pełen podziwu. Wtedy na placu boju pozostanie silna prawdziwie prawicowa partia, a jakaś lewica się wykrystalizuje z wymierającego pokoleniowo pzpru i prawdziwie postempackiej partii Palikota. Czyli zgodnie z ideowym podziałem społeczeństwa a nie z dzisiejszym sztucznym podziałem na smoleńszczyków i resztę.
Jeśli mam rację, to Tusk jest niezłym kozakiem. Jeśli nie mam, to musiałby być skończonym idiotą, żeby doprowadzić do wprowadzenia projektów światopoglądowych do debaty publicznej - gdyż z prostej arytmetyki sejmowej wynikało, że PSL będzie przeciw i sprawę PO i tak i tak przegra. A o aż taki debilizm Tuska nie podejrzewam. Moim zdaniem było to kontrolowane wysadzenie niewybuchu.