Gość: zyx
IP: *.rdu.bellsouth.net
11.07.01, 06:31
Rabin Baker niespodziewanie
odwiedził proboszcza z Jedwabnego
Rabin Jacob Baker, biorący udział w uroczystościach 60. rocznicy pogromu w Jedwabnem,
odwiedził 10
lipca jedwabieńską plebanię i proboszcza parafii ks. Edwarda Orłowskiego. - Wcale mi nie
wypominał
nieobecności na obchodach, a tylko razem wspominaliśmy przedwojenne czasy - relacjonuje w
rozmowie z
KAI ks. Orłowski.
Proboszcz Jedwabnego był zaskoczony odwiedzinami rabina, ale przyjął niezwykłego gościa bardzo
serdecznie. - Nie rozmawialiśmy wcale o dzisiejszych uroczystościach, a tylko wspominaliśmy
wspólnych
znajomych z przedwojennego Jedwabnego - relacjonuje ks. Orłowski. Opowiada, że rabin z ciągłym
uśmiechem opowiadał o swojej znajomości z poprzednim proboszczem Jedwabnego, ks.
Marianem
Szumowskim. Wspominali także przedwojenny klimat tego miasteczka i drobne szczegóły tamtego
życia. -
Nie wypominał mi, że nie byłem na dzisiejszych uroczystościach, a nawet zaprosił mnie do
Jerozolimy -
opowiada ks. Orłowski. Dodaje, że rabin opuścił plebanię ze słowami: "żyj kochany w pokoju i niech
ci Bóg
błogosławi!".
Ks. proboszcz nie uczestniczył w oficjalnych rocznicowych uroczystościach w swoim miasteczku,
gdyż, jak
tłumaczy, nie chciał przykładać się do zakłamania. - My tu dobrze wiemy, że to Niemcy mordowali
Żydów w
Jedwabnem, aby mścić się za wcześniejszą współpracę tamtych z NKWD - tłumaczy ks. Orłowski.
Dodaje,
że choć nic nie mówił swoim parafianom, prawie żaden z nich także nie brał udziału w dzisiejszych
obchodach rocznicy mordu. - Trzeba się modlić za zmarłych, ale nie kłamać! - podkreśla proboszcz.