Dodaj do ulubionych

Nie byłem agentem

IP: *.daxnet.no 30.07.04, 21:34
To moze byc ciekawa zagrywka Sb,ktora w obliczu nieuchronnie zblizajacego sie
konca SLD moze chciec wreszcie zagrac teczkami.Nawet dla podpuchy,zeby
wzmocnic gruba kreske i obrzydzenie Sloneczka Karpat do zagladania do
teczek.Przeciez chlopina tez pije wodke i moze miec ubytki pamieci i
zapomniec juz co pokaznao im do wgladu w czasach sprawowania urzedu przez
srebrzystozebnego Kozlowskiego.A to nie lzia towariszczi.Nie tak my
dogoworilis wo wriemja okruglowo stola.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ajpien Agentem był Wildstein Bronisław. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.07.04, 23:49
      Oraz Maleszka Lesław.
      Karkosza Hendryk nie.
      • Gość: antek Re: Agentem był Wildstein Bronisław. IP: *.sympatico.ca 31.07.04, 02:09
        odpowiedzialnosc moralna i karna to dwie rozne rzeczy,jezeli facet zrobil cos
        czym moze zajac sie prokurator to prosze bardzo, sprawiedliwosci musi stac sie
        zadosc; jezeli facet zawiodl swoich kolegow, to to jest grzebanie w gownie
        historii a z tego smrod i muchy i mdlosci, w tym czasie kiedy dzielnie
        grzebiemy w tym gownie inni pracuja, robia , buduja, moze bedziemy mieli
        satysfakcje ze wykrylismy jeszcze jednego kapusia i co z tego,on nas oleje bo
        to wkalkulowal wczesniej , inni pojda do przodu, bo jak mawial pewien
        komunista :pociag historii nie zatrzymuje sie na wszystkich stacjach, tylko
        mknie przed siebie; masochizm nie jest recepta na zycie-wykiwani przezywaja
        bardziej niz kapus
    • Gość: janspruce Re: Nie byłem agentem IP: *.cvx.algx.net 31.07.04, 03:03
      Co ty czlowieku bredzisz? Napaliles sie ziela?
    • Gość: jt-cda Blow me any time IP: 24.137.86.* 31.07.04, 06:32
      Tak wiec zdaniem B. Wildsteina SB +wrzucila+ Karkosze w srodowisko SKS.
      Bez watpienia byl to 1978 rok.
      Nastepnie SB rencami Karkoszy stworzyla podziemna poligrafie w Krakowie, co
      umozliwilo panom Wildsteinom, Polkowskim, Mietkowskim i Sonikom przerozne
      publikacje, a nastepnie wynikajace z nich mniej lub bardziej zawrotne kariery.

      Byl rok 1978, odwaga byla w cenie, ubecja byla nadal grozna (dla przypomnienia
      szczylom: solidarnosciowy piknik nie majaczyl nawet daleko poza horyzontem).

      Wypasiony oficer SB H. Karkosza operujacy z ciasnego M3 na Wzgorzach
      (na szczescie nie Golan ale Krzeslawickich) zajmowanego wspolne
      z zona, dzieckiem i para tesciow rozpoczyna swa gre, ktorej celem bylo
      zmonopolizowanie..., sklocenie..., a takze pomniejszenie wspomnianych karier.
      ...Wiele lat pozniej koledzy i wspolpracownicy oficera - najzwyklejsi esbeccy
      balaganiarze - zapominaja o wyczyszczeniu jego kartoteki, co pozwala obecnie
      Wildsteinom na zdemaskowanie...

      Moznaby dlugo wyliczac argumenty przeciw tezie Wildstena, bylaby to jednak
      powazna strata czasu. To co belkoce Wildstein zwyczajnie nie trzyma sie kupy.
      Wspolpracowalem z Karkosza od 1978 i wiem co mowie.

      Nie potrafie jednak odmowic sobie analizy tego belkotu.
      Tak zwana dekomunizacja, lub ogledniej mowiac lustracja w Polsce przypomina
      dokladnie proces norymberski, na ktorym zaniechano sadzenia urzednikow
      hitlerowskiego aparatu, a skoncentrowano sie na volksdeutsche-ach.

      Kpina.

      Jej rzecznikiem pozostaja PP Wildstein i SKS ska.

      A narod ktory dal sie tak oglupic nie zasluguje na nic lepszego niz kolejny
      rozbior.

      J.T.
      Canada, July 31, 2004

      -------

      In case you wanna argue with me: please don't.
      You can just
      blow me.
      Any time.
      • Gość: Rosso Nie ma nic obrzydliwszego od takiego pomówienia IP: *.dip.t-dialin.net 01.08.04, 00:06
        Ilu wspaniałych ludzi w ten sposób skrzywdzono...
      • Gość: fritz Re: Blow me any time IP: *.adsl.solnet.ch 01.08.04, 16:04
        Bardzo informacyjne. Dziekuje.
        Wiadomo bylo, ze bezpieka probowala zlikwidowac wydawnictwa podziemne.
        Zadzijawiajace jest, na co zwrociles uwage, jak dlugo przezyly te "sabotowane"
        przez Karkosza, no i w niej publikujacy. To naprawde nie ma sensu.
        Jestem ciekawy, jaka byla naprawde rola Wildsteina.


        • Gość: U_Bolt Re: Blow me any time IP: *.eutelsat.net / *.eutelsat.net 01.08.04, 16:48
          Wildstein to taka nazwyklejsza podkurwiona hiena dziennikarska. Jak mu
          podplacisz to bez zmruzenia oka wszystko napisze i podpisze. Zapamietaj raz na
          zawsze, ze dziennikarzom jako ludziom bez honoru nie podaje sie reki.
    • Gość: comitu Re: też nie byłem agentem ani działaczem IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.08.04, 16:27
      Oto, dlaczego nie cierpię patriotów. Będą się podgryzać do samej śmierci w
      przekonaniu, że są zbawcami świata.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka