pis_da_deby
16.07.13, 11:31
Wkrótce referendum, w którym mieszkańcy Brodów (woj. lubuskie) chcą odwołać swoich radnych za to, że są zwolennikami kopalni. Rajcy zwarli szeregi i wytoczyli potężne działa. Na gminną sesję ściągnęli szefostwo energetycznej spółki, posłów i ekspertów Ministerstwa Gospodarki. Ale dialogu nie było. Tylko oskarżenia o zdradę. Wystąpienia większości gości, m.in. posłanki PO Bożenny Bukiewicz, wygwizdano
Jacek Kaczorowski, prezes PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, również kusi. - W samą budowę zainwestujemy 20 mld zł. To nie wszystko. Zyski będą płynąć przez 45 lat. Co roku gminy zyskają ok. 140 mln zł, m.in. z podatku lokalnego i od nieruchomości. Dziś średnia płaca w kopalni to 7 tys. zł, a w elektrowni - 7,5 tys. zł. Gwarantujemy nie tylko 2 tys. zatrudnionych w spółce, ale również miejsca pracy w firmach, które będą budować kompleks - wylicza