Gość: m IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 31.07.04, 19:14 podpisze nominacja a na siebie wyrok smierci na politycznym bycie. Kwachowi nie ma sie co dziwic, on jest za a nawet przeciw. Totalna kompromitacja i porazka obu "przedstawicieli lewicy" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Pol Brawo Panie Premierze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 19:44 Wlasnie slyszalem kolejne poszczekiwania tego Martensa (tego od czerwonych potraw...) - ktos tam szczeka a karawana idzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luFka Belka podpisze ale co na to sam Pan Onanicz? IP: *.chelmnet.pl 31.07.04, 23:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal klepacki yzw. prezydent, tzw. premier IP: *.dallas-14rh16rt-15rh15rt.tx.dial-access.att.net 31.07.04, 23:29 Marazm i beznadzieję peerelu kwitowano porzekadłem: tak czy owak, Zenon Nowak. Zmiany przywódców i przetasowania w obozie czerwonej burżuazji nie miały bowiem wpływu na stan państwa i warunki życia społeczeństwa. Obecne zmiany w obozie "lewicy" firmowanej przez Millera, Leppera, Borowskiego i panią Jarugę mają podobny charakter i jednego ojca chrzestnego - prezydenta Kwaśniewskiego. Zasługi tego ostatniego w utrwalaniu metod radzieckich w procesie naszej transformacji ustrojowej są wyjątkowe. Aleksander Kwaśniewski załatwiał nam łagodzenie rygorów stanu wojennego, "okrągły stół", likwidację PZPR, konstytucję, zimową olimpiadę, powstanie SdRP, SLD i SdPl. Dzieli i rządzi od dobrych dwudziestu lat, czasami jako postać drugoplanowa, ale zawsze - wzorem wszystkich powojennych przywódców - nieodpowiedzialna przed społeczeństwem. Jeszcze trzy lata temu jeden z braci Kaczyńskich twierdził, jakoby Kwaśniewski ulegał złudzeniu, że rządzi Polską. Obecnie nie ma chyba wątpliwości, że w III RP prezydent trzęsie państwem. Wałęsa czynił to z opłakanym skutkiem, ale Kwaśniewskiemu się udaje; wykorzystuje doświadczenia peerelu w tworzeniu struktur poziomych, a przy tym po ojcowsku krytykuje i apeluje. Ale krytyczne wypowiedzi kierowane do elit politycznych i mętne wyjaśnienia dla opinii publicznej służą tylko umacnianiu pozycji prezydenta-arbitra i uchylaniu się od odpowiedzialności za nadużycia władzy, skoki na państwową kasę i korupcję. Za błędy i wypaczenia "polityczną odpowiedzialność" (czyli żadną) ponosić mają poziomki, millerki i borówki. Fakty jednak dowodzą, że za beznadzieję III RP odpowiada prezydent, który ze swej władzy w pełni korzysta, a nawet jej nadużywa. Co więcej, czyni to z niskich pobudek, w celu przedłużenia własnej kariery politycznej w kraju lub na forum międzynarodowym. Kwaśniewski w połowie 2002 roku w Waszyngtonie zapewniał Busha że "na wojnę z terroryzmem pójdziemy na każdą rubież, na dziesięciolecia", a przecież takiej wojny z rządem i parlamentem wcześniej nie uzgadniał. Jednakże pewną korzyść osiągnął; od tego momentu Bush i jego współpracownicy szukają dla naszego prezydenta dobrej posady. Kiedy blitzkrieg w Iraku stawał się mglisty, jego minister Siwiec stwierdził, że w tę wojnę "zostaliśmy wmanewrowani" a następnie prezydent przyznał, że w sprawie broni masowego rażenia "byliśmy dezinformowani". Podobnie elastyczny bywa polski prezydent w polityce wewnętrznej. Jego wypowiedzi w sprawie afery Rywina nie trzymają się kupy; niechęć, a może obawa, aby się zająć tą sprawą dają wiele do myślenia o jego relacjach z bohaterami afery. Prezydent nie reagował, gdy Siemiątkowski odmawiał ujawnienia komisji śledczej billingów Millera ze względu na... bezpieczeństwo państwa, ani gdy Miller nie przyjął rezygnacji Siemiątkowskiego z uwagi na spodziewane pogorszenie... bezpieczeństwa państwa. Oznacza to, że najbliżsi ludzie prezydenta mogą kpić z opinii publicznej, a pan Kwaśniewski milczy. Milczenie jest złotem? Milczenie prezydenta we wspomnianych sprawach jest dla "lewicy" postkomunistycznej niezwykle cenne. Dzięki temu nie udało się ustalić roli Millera w aferze Rywina, nie uda się wyjaśnić, kto rządzi Orlenem, nie dowiemy się prawdy o wielu aferach i nadużyciach władzy. Wiele wydarzeń na szczytach władzy świadczy, że tak zwana apolityczność i bezstronność prezydenta w sporach pomiędzy rządem, opozycją, wielkim biznesem i grupami społecznymi to jedynie kamuflaż. Wieści o nocnych rozmowach prezydenta o składzie rady nadzorczej Orlenu to kolejny dowód na udział prezydenta w rządzeniu po kryjomu. Natomiast Kulczykopodobne poglądy prezydenta na gospodarkę i nieograniczone wsparcie polityki pieniężnej Balcerowicza, poprzez kierowanie "najlepszych" (czytaj odpowiednich) ekonomistów do RPP, są dla przyszłości kraju daleko groźniejsze niż ewentualne kłopoty w Iraku i rozmycie afery Rywina (nieznana prokuraturze grupa trzymająca władzę znana była społeczeństwu, zanim komisja śledcza zaczęła pracę). Prawdziwe zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa to forsowanie jedynie słusznego kandydata na premiera, który spełni życzenia prezydenta dotyczące działań w gospodarce, wedle oczekiwań oligarchów. Dużo zrobił w tym zakresie Miller, teraz prezydent znowu sięga po swojego lojalnego żołnierza. Belka za Belką Prof. Belka, jeszcze niedawno kontestator działań Millera i polityki RPP, autor podatku (uzasadnionego) od depozytów bankowych, pomysłodawca likwidacji wspólnego rozliczania małżonków (przywileju dla pewnej grupy bogatych podatników), deklarujący się jako Janosik gotowy zabierać bogatym i dawać biednym, pokazuje teraz zupełnie inne oblicze - liberała w polityce społecznej i konserwatysty w polityce makroekonomicznej. Jego pełne poparcie dla planu Hausnera polegającego głównie na skubaniu biednych to zapowiedź, że nie spełni on roli męża stanu, a jedynie męża opatrznościowego wybrańców narodu wystraszonych perspektywą zakończenia poselskiego dolce vita. I tą kartą kandydat na premiera gra o pozyskanie większości w sejmie. Jeśli wygra, zapewni błogostan w pałacu prezydenckim i przy pomocy nowych-starych ministrów będzie męczył polski niby-kapitalizm w ciągłych sporach ze zdegenerowanym sejmem. Ola za Olkiem Taki sejm i taka klasa polityczna sprzyja walce prezydenta o zachowanie władzy dla swoich (SdPl czy Ordynacka?) i bezkarności wszystkich ludzi Kwaśniewskiego uwikłanych w afery i nadużycia władzy. Na dodatek aparat "sprawiedliwości" i skorumpowane media świadczą w tym zakresie nieocenione przysługi. Prokuratorzy śledzący trzymających władzę sprawiają wrażenie przygłupów, a dziennikarze w rozmowach z Millerem i jego ludźmi przekraczają wszelkie granice płatnego lizusostwa i dyspozycyjności. Jedni i drudzy nie starają się niczego wyjaśniać - pokazują natomiast młodym wzorcową drogę do kariery po bolszewicku. I mają swojego mistrza - prezydenta, który ciągle udowadnia, że oportunizm i konformizm to najlepsza recepta na zwycięstwa w sondażach popularności nad Wisłą. Ostatnio upowszechnia się też stary złodziejski sposób; jeśli złapią cię za rękę, mów, że to nie twoja ręka. Parę osób związanych z aferą Rywina stosuje ten wariant z powodzeniem. Leszek Miller poszedł nawet dalej; dowodzi, że jest ofiarą afery Rywina, która wyrządziła wielkie szkody naszemu państwu. No cóż, chyba na polskiej opinii publicznej testowana jest nowa metoda kamuflażu politycznego - ucieczka na szczyt bezczelności, skoro ucieczki do przodu przestały wystarczać. Pozostaje nam nadzieja, że wejście do UE wymusi na naszej klasie politycznej jakieś standardy zachowań i normy przyzwoitości. Skoro bowiem nawet krzywizna banana podlegać będzie unijnej normie, to co dopiero prezydent i premier. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Enola Gay.co.uk Michalowi Klepackiemu do sztambucha: To nie tak.. IP: *.url.equinox.local / 212.85.1.* 01.08.04, 11:54 Panski esej,precyzyjny i wywazony,jakby pochodzil ze strony Der Spiegel lub The Times wzbudza u mnie mieszane uczucia.Zapytam wprost:jesli nie Kwasniewski to kto?jesli nie Belka to kto?Nasz kraj,panie Michale drogi,jest trwale pozbawiony osob,ktore moglyby byc politykami duzego kalibru.Ostatni z takich nazywal sie byc moze Witos,byc moze Sikorski,byc moze Gomulka/z okresu 1956-1959/.Ale pozniej zero.Ba,mniej niz zero.Bo kto tylko objawil sie/jak np.Walesa/nie dobiegl nawet do konca pierwszej prostej.Pytanie brzmi:Kto po Kwachu,bo ten ma objac Miedzynarodowy Komitet Olimpijski i mam nadzieje bedzie to synekura na najblizsze 40 lat.Kto? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: yzw. prezydent, tzw. premier IP: *.cable.wanadoo.nl 01.08.04, 13:40 Zalosny jestes, Panie Michale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clarence Re: Tak trzymać Panie Premierze IP: *.crowley.pl 31.07.04, 23:54 Gość portalu: m napisał(a): > podpisze nominacja a na siebie wyrok smierci na politycznym bycie. > > Kwachowi nie ma sie co dziwic, on jest za a nawet przeciw. > > Totalna kompromitacja i porazka obu "przedstawicieli lewicy" ---------- Nie zgadzam się z powyższym. M. Belka chce pokazać,że nie wejdzie w zadne chore układy.Taka mam przynajmniej nadzieję.To mógłby być najlepszy polski rząd od czasów T.Mazowieckiego. Wreszcie ktoś pokazuje,że ma "cojones",w tym całym badziewnym towarzystwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marianna.. Re: Belka: kazali to podpiszę nominację .... IP: *.z064220066.okc-ok.dsl.cnc.net 01.08.04, 03:02 Kto tam rzadzi w tym kraju krola Ubu ? Rzadzi krol Ubu . Partia zwana SLD ,to jest kurtyna dla milosci wladcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: Belka: Za kilka dni podpiszę nominację Ananic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.04, 07:04 Panie Belka i znów zaczął pan kopać się z koniem, czy tym razem przegra koń? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 44 Re: Belka: Za kilka dni podpiszę nominację Ananic IP: 5.5R* / *.nyc.untd.com 01.08.04, 09:26 Gość portalu: Kuba napisał(a): > Panie Belka i znów zaczął pan kopać się z koniem, czy tym razem przegra koń? Nie widzisz,ze kon juz zdechl... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nieuk Re: Belka: Za kilka dni podpiszę nominację Ananic IP: 62.89.80.* 01.08.04, 10:10 Wciąganie na wysokie stanowiska[w tym do samego rządu]ludzi spoza środowiska czerwonych wcale nie Swiadczy że belka''jest spoza układów''.Nic bardziej mylnego.Chodzi o to by w sytuacji gdy czerwoni położyli kraj rozmyć winę za to wciągając właśnie tych ludzi do rządzenia.Przy bokazji Belka zjednuje sobie część mediów w tym Wybiórczą,bo nowa [prawdopodobnie]wic.min.nauki to kolejny krok do spełnienia marzeń Michnika by Polską rządziła koalicja UW i czerwonych.Mam nadzieję że nigdy do tego nie dojdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Enola Gay.co.uk Nieukowi od tego co wie,w imieniu Adama Michnika IP: *.url.equinox.local / 212.85.1.* 01.08.04, 12:02 Panie nieuku!Zaluje,ze nie mogl sie pan uczyc,gdy byl czas ku temu,wiec dam panu szybka odpowiedz na panski beznadziejny post.Otoz Adamowi Michnikowi,tak jak kazdemu przytomnemu Polakowi,zalezy na tym,aby Polska rzadzili ci,ktorzy wygraja wybory parlamentarne.Malo tego.On uwaza tez,ze wybory te,jakie one sa niewazne,trzeba uszanowac.Akurat teraz widzimy,jak spelnia sie sem Leszka Millera o mezczyznie,ktory konczy.Otoz konczy on jak najgorzej.Kobieta juz go ma dosyc,a on,ten mezczyzna dalej wykonuje ruchy frykcyjne.Ale viagra juz nie dziala i aparat,ktorym sie posluguje,stracil swoja moc,po prostu zmalal.I my wlasnie widzimy rezultaty tego udawanego zakonczenia... Odpowiedz Link Zgłoś