kataryna.kataryna
03.08.04, 16:55
Danuta Waniek, sowicie opłacany urzędnik państwowy kierujący poważną,
wpływową i kosztującą niemało instytucją państwową jest właściwą osobą na
właściwym miejscu. Pal sześć zwolnienie pracownika z powodu jego problemów
osobistych i rozgłaszanie ich na całą Polskę. Za Danką przemawiają także inne
wybitne osiągnięcia oraz ciekawe wypowiedzi.
"Po odejściu Janiny Sokołowskiej na posiedzeniu Rady, w obecności wszystkich
członków, przedstawiono mi informację, że nie jesteśmy w stanie wnieść
apelacji do Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie zakwestionowania
naszej decyzji dotyczącej Radia Złote Przeboje z Wrocławia, ponieważ
zaniedbano terminu wniesienia takiej apelacji"
Coś takiego jak odpowiedzialność z tytułu nadzoru nie jest pewnie Dance znane
więc bez żenady przyznaje się do całkowitego braku zainteresowania sprawą,
która ma dla KrajRady znaczenie prestiżowe (i nie tylko) a dla podatników
poważne konsekwencje finansowe.
"Zdaniem Waniek, w departamencie prawnym od czasu, gdy wybuchła tzw. afera
Rywina "była ciężka atmosfera". Wiele osób odeszło, a nowych pracowników
trudno było znaleźć."
Co zresztą nie dziwi bo "nie szukajcie, a nie znajdziecie":
"Nie dawaliśmy ogłoszeń, bo konkurs jesteśmy zobowiązani ewentualnie
przeprowadzić na stanowisko dyrektora. To nie w tym rzecz"
A w czym w taki razie rzecz?
"Zdaniem szefowej KRRiT, jest to istotne tym bardziej, że media naciskają na
zwolnienie kolejnej osoby z tego działu - Iwony Galińskiej (również
zamieszanej w tzw. aferę Rywina - PAP). Oświadczyła, że ona nie ocenia pracy
Galinskiej źle."
I to wszystko po tym jak "Prokuratura Krajowa wydała Prokuraturze Apelacyjnej
w Warszawie pisemne polecenie postawienia zarzutu fałszerstwa ustawy Janinie
Sokołowskiej, Iwonie Galińskiej"
Danka jest niesamowita. Prywatne długi pracownika są powodem do zwolnienia,
ale już zarzut prokuratorski fałszerstwa ustawy - w żadnym razie. Danka
fałszowania ustawy medialnej i w efekcie spowodowania upadku resztek
autorytetu i wiarygodności Rady nie ocenia źle! Mało tego, to właśnie
Galińska jest p.o. dyrektora departamentu prawnego po odejściu Sokołowskiej.
I tak się bawi Danka za nasze pieniądze. Można się załamać.
info.onet.pl/959287,11,item.html