douglasmclloyd
12.08.04, 17:30
"Zupełnie inaczej traktował mnie pan Wojciech, którego ksiądz Jankowski
wychowywał od dziecka i który codziennie bywa na plebanii. Poskarżyłam się
nawet księdzu, ale on powiedział, że "Wojtek już taki jest i nie warto się tym
przejmować".
...
"Byłam akurat w kuchni. Ksiądz wszedł z telefonem, Sławek dzwonił z kolejną
prośbą o pieniądze. Za nim - pan Wojciech. Krzyczał do księdza "Mówiłem, że to
skurwiel". Stanęłam w obronie syna. A pan Wojciech na to: "Takie gówno tu
przyszło pół roku temu i myśli, że będzie tu rządzić. Degeneratka!".
No to świętobliwy prałat wychował synalka na wzór i podobieństwo swoje.
Odbicie Jankowskiego - arogancki cham.
P.S.
Słownictwo synalek podłapał pewnie w Rzymie.