hagnas
01.06.14, 00:13
Gdzie nie spojrzeć wszędzie fuszerka, brak odpowiedzialności.
Im wyżej tym większa powinna być odpowiedzialność, a w naszym kraju odpowiadają tylko ci, którzy na tych będących u władzy ciężko pracują.
Do komisji wyborczych wybierani są ludzie, którzy nie potrafią liczyć? Może na następne wybory zaprośmy tych z komisji ukraińskich, ponieważ oni umieją liczyć i po podliczeniu głosów od razu podają wynik. Wszystko jest szybko, sprawnie, prosto, jawnie.
U nas nie wierzy się temu co komisja zliczyła, a więc w Polsce nie warto chodzić na wybory.
Członek komisji mówi: liczyliśmy, ale nie wiem czy system przyjmie to co myśmy napisali.
Inny członek komisji mówi: dużo rzeczy jest nie tak, ale w takim kraju żyjemy.
Z filmiku wynika, że takich komisji było więcej. I to tylko w tym jednym miejscu!!!! a ile w skali kraju?
Panie Premierze Tusk dlaczego rozwala pan nasz kraj?
Dlaczego nasi obywatele we własnym kraju i poza nim są obywatelami drugiej kategorii?
Dlaczego zabija się wszystko co POLSKIE? Dlaczego podcina się skrzydła wszystkiemu co twórcze i mogłoby nasz kraj wyróżnić? Kto się wybija ten od razu jest niszczony. Czy Pana celem jest aby Polacy byli niewolnikami, siłą roboczą?
Dlaczego lekceważy się członków komisji i robi się z nich dzieci z podstawówki, którzy muszą sporządzać „ protokół w brudnopisie”
„Jak stwierdził na konferencji jeden z przedstawicieli PKW:
jest to naruszenie przepisów ustawy, bo kodeks stanowi, że komisje po przyjęciu protokołów są zobowiązane wywiesić protokół w lokalu wyborczym”.
Kazimierz Czaplicki mówi, że wynoszenie głosów bez sporządzenia protokołu byłoby naruszeniem przepisów ustawy. A to miało miejsce jak wynika z filmu, nie tylko w tej jednej komisji. Takich komisji jak 103 w Warszawie z filmu wynika, że było więcej.
Wszystkie komisje jak uczniowie w podstawówce musiały liczyć w brudnopisie i udać się po zatwierdzenie wyniku. A jeśli system tego nie przyjmie, to ich liczenie jest nic nie warte.
Kpiny jakieś. Może od razu podajcie wyniki jedynie słuszne. Po co te pozory, że ludzie mają coś do powiedzenia. W naszym kraju ludzi się nie słucha. Konsultacje społeczne, tak samo jak wybory, to tylko pozory.
„nie wiem czy system przyjmie to co myśmy napisali”