erte2
26.06.14, 13:17
Zauważyłem wczoraj w Sejmie dziwną zamaskowaną postać. Migawka była chwilowa, z daleka, więc nie rozpoznałem kto zacz.
Dzisiaj się wyjaśniło. Był to poseł PiS-u, ciężko chory na białaczkę Artur Górski.
Przyznaję, po prostu mnie poraziło. Ileż trzeba mieć w sobie fanatyzmu, nienawiści czy wręcz głupoty aby podczas chemioterapii w czasie której człowiek praktycznie nie posiada bariery immunologicznej - zamiast leżeć w sterylnej izolatce - pcha się między ludzi, w tłum gdzie zabić go może nawet lekko ogłuszona bakteria kataru czy dezynterii. Jest po prostu bezbronny.
A przecież tak naprawdę nic od jego obecności nie zależało - bo z prostej arytmetyki wynikało że jeden w te, jeden we wte...