Dodaj do ulubionych

To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego

26.08.14, 09:59
aby orzekła czy ten sławny pirat drogowy popełnił przetępstwo, czy tez nie! Od czego do k...nędzy jest sad? Debilowaty sedzia powołuje biegłego w sprawie w której sam poiwinien podjąc decyzję. Tak juz jest jak jeden matoł z drugim ściąga na egzaminach od podstawówki do końca studiów.
Mec Kruszynski miał rację w TVN24, że to jkest dowód totalnego idiotyzmu.
M.
Obserwuj wątek
    • humbak Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:03
      Biegłego z jakiej dziedziny?
      • wirski Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:27
        Seksuologa, bo może kierowca miał kompleks małego ... i musiał odreagować :?
    • religijnych.uczuc.obraza Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:05
      Zdecydujta się w końcu: sędzia czy prokurator.
      • spokojny.zenek Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:31
        religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

        > Zdecydujta się w końcu: sędzia czy prokurator.

        A to nie jedno i to samo?
        • religijnych.uczuc.obraza Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:34
          No tak, to wymiar sprawiedliwości jest.
          • spokojny.zenek Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:37
            religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

            > No tak, to wymiar sprawiedliwości jest.

            No niewielka część. Bo jeszcze adwokaci, radcy, komornicy, notariusze... A! Jeszcze policjanci i strażnicy miejscy.
            • religijnych.uczuc.obraza Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:39
              I wszystko tuskowe.
              • spokojny.zenek Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:41
                religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                > I wszystko tuskowe.


                To Tusk jezd prawdziwym hersztem tej wszechogarniajacej mafii prawniczo-historycznej.
                • religijnych.uczuc.obraza Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 11:12
                  Angela mu kazała to jest.
                  • spokojny.zenek Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 11:29
                    Fizycy też są w mafii. I dzieci duchownych.
    • snajper55 Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:08
      mariner4 napisał:

      > aby orzekła czy ten sławny pirat drogowy popełnił przetępstwo, czy tez nie!

      Niektórzy uważają, że także politykom nie są potrzebni biegli (doradcy). Że jak ktoś jest politykiem, to powinien samodzielnie podejmować decyzje. Też tak uważasz?

      S.
      • mariner4 Nie, ale 26.08.14, 10:22
        biegłego sąd (prokurator) powołuje na przykład z toksykologii przy otruciu, medycyny przy podejrzanej śmierci w szpitalu i innych spraw, na których się sąd nie zna a stopniu dostatecznym. Ale biegły w sprawach prawnych?????????
        Toż to dowód totalnego zidiocenia.
        Ja bym sprawdził kim jest tatuś albo mamusia tego pirtata drogowego. Chyba tam jest odpowiedź.
        M.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Nie, ale 26.08.14, 10:25
          Przecież to już jest pewne że to synalek prawników.
        • spokojny.zenek Re: Nie, ale 26.08.14, 10:30
          mariner4 napisał:

          > biegłego sąd (prokurator) powołuje na przykład z toksykologii przy otruciu, med
          > ycyny przy podejrzanej śmierci w szpitalu i innych spraw, na których się sąd n
          > ie zna a stopniu dostatecznym. Ale biegły w sprawach prawnych?????????

          Przecież ci tłumaczę, że biegłego NIE POWOŁUJE się w sprawach prawnych. Obowiązuje zasada "curia novit iura".

        • snajper55 Nie 26.08.14, 11:34
          mariner4 napisał:

          > biegłego sąd (prokurator) powołuje na przykład z toksykologii przy otruciu, med
          > ycyny przy podejrzanej śmierci w szpitalu i innych spraw, na których się sąd n
          > ie zna a stopniu dostatecznym. Ale biegły w sprawach prawnych?????????

          To nie jest biegły w sprawach prawnych. To jest biegły biegłego z zakresu ruchu drogowego i techniki samochodowej.

          S.
    • erte2 Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:17
      mariner4
      Chłopie - po pierwsze takie są procedury (wg mnie całkiem niegłupie), a po drugie - sędzia nie jest ekspertem w każdej dziedzinie, nie jest znającym-się-na-wszystkim prezesempanem (Wielkim Językoznawcą czy innym Kimem). Sędzia nie jest w stanie stwierdzić np. niepoczytalności, stanu technicznego pojazdu czy innych takich "drobiazgów". To nie są czasy Trybunałów Rewolucyjnych. Oni nie potrzebowali ekspertów aby kazać kogoś rozstrzelać.
      • religijnych.uczuc.obraza Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:20
        Błądzisz, sędzia powinien znać się na wszystkim i jeszcze wskazywać jak postępować w życiu żeby nie mieć kłopotów.
        • spokojny.zenek Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:22
          religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

          > Błądzisz, sędzia powinien znać się na wszystkim i jeszcze wskazywać jak postępo
          > wać w życiu żeby nie mieć kłopotów.

          Najważniejsze jest to ostatnie.
          A jeśli trzeba, powinien za nieporadną stronę załatwić jej życiowe sprawy. W urzędzie i choćby w kancelarii parafialnej.
    • spokojny.zenek Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:18
      mariner4 napisał:

      > aby orzekła czy ten sławny pirat drogowy popełnił przetępstwo, czy tez nie!

      Nie. Biegłego nigdy się nie powołuje w takim celu.
      • inocom Tu niestety w takim celu powołano 27.08.14, 08:43
        spokojny.zenek napisał:

        > mariner4 napisał:
        >
        > > aby orzekła czy ten sławny pirat drogowy popełnił przetępstwo, czy tez ni
        > e!
        >
        > Nie. Biegłego nigdy się nie powołuje w takim celu.

        Biegły ma ustalić, czy czyn jest przestępstwem czy wykroczeniem.
        • spokojny.zenek Re: Tu niestety w takim celu powołano 27.08.14, 08:51
          Nie. Tego nigdy nie ustala biegły. Kwalifikacja należy zawsze do organu.
          • inocom Re: Tu niestety w takim celu powołano 27.08.14, 08:55
            spokojny.zenek napisał:

            > Nie. Tego nigdy nie ustala biegły. Kwalifikacja należy zawsze do organu.

            Tylko, że niebiegły organ nie wie :)
            Cała nadzieja w rekach biegłego.
            • spokojny.zenek Nie, nie w takim 27.08.14, 09:10
              Nie w takim celu powołano. Coś ci się znów pomyliło. Biegłego nie powołuje się nigdy w takim celu.
              • inocom Re: Nie, nie w takim 27.08.14, 09:13
                spokojny.zenek napisał:

                > Nie w takim celu powołano. Coś ci się znów pomyliło. Biegłego nie powołuje się
                > nigdy w takim celu.

                A w jakim celu powołano biegłego zatem?
                • sverir Re: Nie, nie w takim 27.08.14, 09:18
                  > A w jakim celu powołano biegłego zatem?

                  Do oceny taktyki i techniki jazdy.
                  • inocom Re: Nie, nie w takim 12.09.14, 21:48
                    sverir napisał:

                    > > A w jakim celu powołano biegłego zatem?
                    >
                    > Do oceny taktyki i techniki jazdy.

                    A on choć poczytalny?
                • spokojny.zenek Re: Nie, nie w takim 27.08.14, 10:08
                  inocom napisał:

                  > spokojny.zenek napisał:
                  >
                  > > Nie w takim celu powołano. Coś ci się znów pomyliło. Biegłego nie powołuj
                  > e się
                  > > nigdy w takim celu.
                  >
                  > A w jakim celu powołano biegłego zatem?

                  Odpowieź na to pytanie znajduje się we wczoraj dyskutowanym artylu;e. A odpowiedni fragment został zgoła do tej dyskusji wklejony. Ty w tej dyskusji uczestniczyłeś.

    • spokojny.zenek Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 10:21
      "Zadaniem biegłego nie było wydanie opinii o charakterze prawnym - zaznacza rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku Iwona Śmigielska-Kowalska. - Miał on jedynie odnieść się do technicznych aspektów jazdy Roberta N. w świetle obowiązujących przepisów."

      Którego z tych wyrazów nie rozumiesz?
      • mariner4 Czyli mec. Kruszyński nie zna się 26.08.14, 10:25
        na prawie? Bo to on wyśmiał w TVN24 powołanie biegłego w tej sprawie.
        Nazwał to własnie Mrożkiem.
        Debilizm prokuratorów zajmujących sie tym piratem drogowym jest niebotyczny!
        M.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Czyli mec. Kruszyński nie zna się 26.08.14, 10:26
          Mec. Kruszyński to mafia prawnicza. Jak na mafioza przystało oszukuje cię.
        • spokojny.zenek Re: Czyli mec. Kruszyński nie zna się 26.08.14, 10:28
          mariner4 napisał:

          > na prawie?

          Dlaczego "czyli"?
          Kruszyński jest telewizyjnym szołmenem który zrobi wszystko by się pokazać na chwilę na ekranie. Natomiast przepisy k.p.k. (i innych ustaw procesowych) o powoływaniu biegłych są jasne i jednoznaczne. Biegłego NIE POWOŁUJE się do orzekania o odpowiedzialności czy o kwalifikacji lecz wtedy, gdy potrzebne są "wiadomości specjalne" relewantne dla rozstrzygnięcia.
          Tak też było w tym wypadku. To, ze dziennikarze nie są w stanie tego pojąć to nie wina sądu, prokuratury ani moja.

          • mariner4 Ogladając ten filmik pirata 26.08.14, 10:33
            nieodparcie nasuwa się myśl, że wymiar sprawiedliwości obsiedli idioci.
            M.
            • religijnych.uczuc.obraza Re: Ogladając ten filmik pirata 26.08.14, 10:35
              A ty w swej mądrości uważasz że jaki zarzut należy postawić Frogowi. Przecież nie jesteś idiotą.
            • spokojny.zenek Re: Ogladając ten filmik pirata 26.08.14, 10:35
              A wymiar sprawiedliwości coś w tej sprawie już miał okazję robić?
              Ciekawe masz skojarzenia. A z czym ci się biała chusteczka kojarzy?
            • sverir Re: Ogladając ten filmik pirata 26.08.14, 10:43
              > nieodparcie nasuwa się myśl, że wymiar sprawiedliwości obsiedli idioci.

              Podobnie jak okręty.
              • mariner4 Nasze dyplomy zawodowe są wydawane 27.08.14, 06:50
                zgodnie z przepisami międzynarodowymi IMO a polskie prawo i polscy urzędnicy nie mają na szczęście nic do powiedzenia. Są więc w przeciwieństwie do Waszych zawodów bardziej debiloodporne i sitwoodporne.
                M.
                • sverir Re: Nasze dyplomy zawodowe są wydawane 27.08.14, 08:03
                  I co, macie dyplomy stwierdzające, że ich posiadacz nie jest kretynem? To się pasażerowie promu na Wołdze ucieszą.
                  • spokojny.zenek Re: Nasze dyplomy zawodowe są wydawane 27.08.14, 08:05
                    sverir napisał:

                    > I co, macie dyplomy stwierdzające, że ich posiadacz nie jest kretynem? To się p
                    > asażerowie promu na Wołdze ucieszą.

                    :-))))))

                    Kiedy marynarzyk wytnie jakis większy numer i s ad orzeknie zakaz wykonywania zawodu to nikogo poza nim nie będzie obchodzić "międzynarodowość" jego dyplomu :-)))
                    • mariner4 Głupoty pleciesz. 27.08.14, 08:31
                      Podaj choc jeden przykład pozbawienia praw wykonywania zawodu marynarskiego przez polski sąd karny.
                      Izba Morska to nie jest sąd karny. Na podstawie orzeczenia IM (ona może pozbawić praw na czas okreslony, a w sprawach skrajnych na zawsze, jeżeli wypadek dotyczy statki polskiej bandery. Ja znam 2 takie wypadki). Kiedy prokurator stwierdzi na podstawie orzeczenia IM przestępstwo, to może wnieść sprawę do sądu karnego. Ale sąd karny nic do prawa wykonywana zawodu nie ma. No bo jak może coś nakazać instytucji międzynarodowej? Ponadto praktycznie nie ma juz polskiej bandery, więc IM straciły niemal całkowicie znaczenie. Parę motorówek portowych? Jakaś biała flota? Nawet holowniki portowe są pod obcymi banderami. Kretyńskie przepisy polskiej "Żeglarskiej Admiralicji" spowodowały, że coraz więcej żeglarzy także rejestruje jachty opod obcymi banderami.
                      Marynarze w tych sprawach podlegaja jurysdykcji państwa bandery. Jasne? Ty możesz mi najwyżej skoczyć. Mój znajomy stawał przed sądem morskim w Stavangerze. Polski sąd nawet o tym się nie dowiedział.
                      Poducz się nieco.
                      M.
                      • spokojny.zenek Re: Głupoty pleciesz. 27.08.14, 08:32
                        mariner4 napisał:

                        > Podaj choc jeden przykład pozbawienia praw wykonywania zawodu marynarskiego prz
                        > ez polski sąd karny.

                        No wiadomo. Kryuk krukowi (by tego inaczej nie ująć, tez na k)...
                        Żeglugą rządzi mafia, wiec nic dziwnego, ze tak jest...
                        • kolter Re: Głupoty pleciesz. 27.08.14, 08:44
                          spokojny.zenek napisał:

                          > mariner4 napisał:
                          >
                          > > Podaj choc jeden przykład pozbawienia praw wykonywania zawodu marynarskiego przez polski sąd karny.

                          > No wiadomo. Kryuk krukowi (by tego inaczej nie ująć, tez na k)...
                          > Żeglugą rządzi mafia, wiec nic dziwnego, ze tak jest...

                          Mafia taka sama jak i w sądach
                          • spokojny.zenek Re: Głupoty pleciesz. 27.08.14, 08:46
                            A skąd. Znacznie gorsza.
                            • kolter Re: Głupoty pleciesz. 27.08.14, 08:49
                              spokojny.zenek napisał:

                              > A skąd. Znacznie gorsza.

                              Mimo sarkazmu z twojej strony , powiem masz racje nie ma gorszej bandy niz sędziowie czy posłowie.
                              • spokojny.zenek Re: Głupoty pleciesz. 27.08.14, 08:52
                                No to sędziowie czy posłowie? Którzy cię bardziej "skrzywdzili" pieniaczu?
                      • sverir Re: Głupoty pleciesz. 27.08.14, 08:41
                        > Izba Morska to nie jest sąd karny. Na podstawie orzeczenia IM (ona może pozbawić praw na
                        > czas okreslony, a w sprawach skrajnych na zawsze, jeżeli wypadek dotyczy statki polskiej
                        > bandery. Ja znam 2 takie wypadki).

                        Tyle błędów w żegludze, a tylko dwa przypadki pozbawienia prawa do wykonywania zawodu na stałe. To tylko dowodzi, że branżą rządzi mafia.

                        > Mój znajomy stawał przed sądem morskim w Stavangerze.

                        No właśnie - jakiś sąd morski. Takim tam sąd koleżeński.

                        • spokojny.zenek Re: Głupoty pleciesz. 27.08.14, 08:46
                          Marynarze sobie załatwili immunitet.
                          • sverir Re: Głupoty pleciesz. 27.08.14, 08:49
                            > Marynarze sobie załatwili immunitet.

                            No, to też mnie przeraża. Gdyby tak polski sąd stwierdził, że nie może sądzić księdza, bo ten nie podlega polskiemu prawu, to mielibyśmy awanturę o polskie prawo. A marynarze cichcem się wyłączyli spod jurysdykcji.
                            • spokojny.zenek Re: Głupoty pleciesz. 27.08.14, 08:53
                              I jeszcze są z tego dumni. Nazywają to obłudnie "umiędzynarodowieniem".
                            • mariner4 A jak polski sąd może orzekać w sprawie 27.08.14, 19:01
                              krtóra wydarzyła sie na statku na przykład pod banderą Wysp Bahama? Wchodzić w kompetencje suwerennego panstwa?
                              Możesz to wyjaśnić mądralo?
                              Jeżeli taki statek stałby w polskim porcie to oczywiście podlegałby polkiemu prawu. Ale jak nie?
                              Aby takie sprawy rozumieć trzeba hanzeatyckiej mentalności, a nie włościańskiej.
                              Chłopstwo zna się na oborniku, nawet jak nosi sędziwoską togę.
                              M.


                              • sverir Re: A jak polski sąd może orzekać w sprawie 27.08.14, 19:36
                                > Możesz to wyjaśnić mądralo?

                                Jedna dyskusja i już tracisz cierpliwość do absurdalnych zarzutów ze strony osób, które nie mają pojęcia o Twojej branży. Ale nadal nie czujesz prowokacji:-)
                                • mariner4 Czuję prowokację 27.08.14, 19:48
                                  M.
                  • mariner4 Na Wołdze? 27.08.14, 08:15
                    Jak masz takie samo pojecie o prawie, to się nie dziwię wyczynom polskiego "wymiaru sprawiedliwości"?
                    Dyplomu morskiego nie kupisz. A Twój? Na studiach ściągasz a resztę tatus może załatwić.
                    M
                    • sverir Re: Na Wołdze? 27.08.14, 08:20
                      > Jak masz takie samo pojecie o prawie, to się nie dziwię wyczynom polskiego "wym
                      > iaru sprawiedliwości"?

                      Co z tego, że nie mam pojęcia? Ty nie masz, a się wypowiadasz. To i ja mogę.

                      > Dyplomu morskiego nie kupisz. A Twój? Na studiach ściągasz a resztę tatus może załatwić.

                      No właśnie, nie kupisz. Skoro tak, to dają kretynom, którzy zatapiają statki na skutek swojej nieudolności. Heweliusz, Estonia, Tytanik, lista bardzo długa.
                      • spokojny.zenek Re: Na Wołdze? 27.08.14, 08:23
                        Lista bardzo długa i nie ma dnia, żeby media nie donosiły o jakimś kolejnym przykładzie kretynizmu marynarzy. ;-)
                        • sverir Re: Na Wołdze? 27.08.14, 08:28
                          > Lista bardzo długa i nie ma dnia, żeby media nie donosiły o jakimś kolejnym przykładzie
                          > kretynizmu marynarzy. ;-)

                          No właśnie, niedawno znów jakiś prom w Bangladeszu zatonął. I tak to jest, jak żeglugą rządzi mafia. Mafia przecież nikogo nie dopuszcza spoza branży, nawet za pieniądze, co był uprzejmy napisać Mariner.
                          • spokojny.zenek Re: Na Wołdze? 27.08.14, 08:31
                            I tak już będzie zawsze, dopóki tą branżą będzie rządzić mafia. Dlatego omijam żeglugę szerokim łukiem. A jeśli na forum ktoś próbuj mi coś tłumaczyć na temat żeglugi (na której się w ogóle nie znam) to go prewencyjnie zaraz obrzucam wyzwiskami. Dobrze mu tak, synalkowi z marynarskiej rodziny.
                            To, ze zawody związane z żeglugą nie zostały jeszcze otwarte to jest skandal sam w sobie no ale to temat na inny wątek. A najlepiej na kilkanaście wątków.
                      • mariner4 Wypadki były są i będą 27.08.14, 08:41
                        Biorąc pod uwagę tonaż floty światowej, to ich wcale nie jest dużo.
                        Ciekawe jak np kupisz udokumentowany staż pływania na kolejnjych stanowiskach?
                        Kiedyś na przykład niektóre kraje morskie dawały papiery niskiej jakości. (Panama, Filipiny i inne), ale od dobrych 20 lat system uległ uszczelnieniu. IMO wprowadziło jednolite kryteria i tego nie da si e przeskoczyć. Nawet formuilarze dyplomów morskich i wynikające z nich uprawnienia są na całym świecie jednakowe. I są opisane w języku ojczystym i po angielsku.
                        Honorowane są na całym świecie.
                        M

                        • sverir Re: Wypadki były są i będą 27.08.14, 08:44
                          > Ciekawe jak np kupisz udokumentowany staż pływania na kolejnjych stanowiskach?

                          Dokładnie tak samo, jak kupisz udokumentowany staż w sądzie rejonowym, żeby dostać się do okręgowego. Albo staż w administracji publicznej, żeby dostać się do innego urzędu. Mafia wszystkiemu zaradzi.
                        • spokojny.zenek Re: Wypadki były są i będą 27.08.14, 08:48
                          mariner4 napisał:

                          > Biorąc pod uwagę tonaż floty światowej, to ich wcale nie jest dużo.

                          Nie to, co w sądach. Tam biorąc pod uwagę liczbę spraw to bardzo dużo. Zgoła większość.

                          > Ciekawe jak np kupisz udokumentowany staż pływania na kolejnjych stanowiskach?

                          Jak to mawiają marynarze - to tylko kwestia ceny.

                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Wypadki były są i będą 27.08.14, 09:15
                          No to nieźle marynarska sitwa zamknęła dostęp do zawodu.
                          • spokojny.zenek Re: Wypadki były są i będą 27.08.14, 10:08
                            religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                            > No to nieźle marynarska sitwa zamknęła dostęp do zawodu.

                            I jeszcze coś bredzą o jakichś standardach...
                            Nie ma gorszej sitwy i mafii, niż marynarze.
                          • mariner4 Możesz to uzasadnić? 27.08.14, 10:15
                            Skoro żegluga jest międzynarodowa to i przepisy są takie. Massz wątpliwości?
                            M.
                            • religijnych.uczuc.obraza Re: Możesz to uzasadnić? 27.08.14, 10:16
                              Wystarczy żeby każdy kto chce być marynarzem mógł nim zostać. Mnożenie jakichś wymagań to zamykanie dostępu do zawodu.
                              • mariner4 No to jak rozstrzygać spory 27.08.14, 12:36
                                handlowe nie mając jednakowych kryteriów?
                                Jak ma działać ubezpieczyciel na rynku shippingowym, skoro nie byłoby wspólnych wymagan co do kwalifikacji zawodowych. Na przykład jedziesz bez prawa jazdy autem. Ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania. A jak to zrobić w sytemach prawnych wielu krajów.
                                Dlatego powstała IMO - International Maritime Organisation. To ona ustala wymogi. W życie wchodzi ta konwencja, którą ratyfikują kraje mające łącnie ponad 50% tonażu światowego. (Polska tracąc banderę, praktycznie przestała się liczyć)
                                Kto nie spełna wymogów nie ubezpieczy statku. Armatorowi takich statków nikt nie powierzy ładunku. Wypada z gry. Całe lata trwała walka z substandardowymi armatorami.
                                Porty nie przyjmują statków, które nie spełniają warunków. W każdej chwili mogą przyjść inspektorzy tzw Port Stae Control i zatrzymac statek aż nie zostaną usunięte uchybienia. Na przykład braki w kwalifikacjach załogi.
                                To nie tylko chodzi o kwal;ifikacje załóg, ale o też o wymogi konstrukcyjne statków, normy emisyjne spalin, szeroko pojęte bezpieczenstwo żeglugi, warunki pracy. W tej chwili lokalizacja statku, który tonie, to minuty i wiele innych spraw. To jest mozliwe do rozwiązania tylko w porozumieniach międzynarodowych.
                                co w tym dziwnego?
                                M.
                                • spokojny.zenek Re: No to jak rozstrzygać spory 27.08.14, 12:46
                                  mariner4 napisał:

                                  > co w tym dziwnego?

                                  Może ta podwójna miara, która tak uporczywie stosujesz? Dlaczego coś, co w twojej dziedzinie i w twoim zawodzie wydaje ci się absolutnie oczywiste, w innej działce i w innym zawodzie uważasz za przejaw degeneracji, mafijności i tak dalej?

                                • sverir Re: No to jak rozstrzygać spory 27.08.14, 12:57
                                  > handlowe nie mając jednakowych kryteriów?

                                  Przez sąd arbitrażowy. Konieczność regulowania wszystkiego przepisami świadczy o serwilistycznym, wiernopoddańczym stosunku do instytucji państwowych, które z definicji chcą źle.

                                  > To jest mozliwe do rozwiązania tylko w porozumieniach międzynarodowych.

                                  Dobra, dobra, ale to jest obok tematu. Nie mówimy o tym, jakie rozwiązania są możliwe, tylko o tym, że dyplomy dostają ludzie niedouczeni i niewykwalifikowani. Skoro jest to zgodne ze standardami, to źle świadczy o standardach.
                                  • mariner4 Zawsze jest takie ryzyko 27.08.14, 18:23
                                    Przepisów międzynarodowych nie da się ustalić w oparciu o najwyższe standardy. Zawsze robi się to pod przeciętny akceptowalnuy poziom. Nalezy tylko dążyć w górę. I to ja obserwuję w żegludze. Poziom bezpieczenstwea stale rośnie.
                                    Mnie chodzi o jedno. Żedne krajowe lobby nie ma na to wpływu jak w innych dziedzinach.
                                    Trzeba liczyć się z innymi.
                                    A jak jest w lotnictwie? Pollscy przwoźnicy muszą sioę stosować do przepisów międzynarodowych, bo inaczej musieliby zaprzestać działalności.
                                    Dlatego wolę biurokratę z Brukseli, niż urzędnika-idiotę z Warszawy.
                                    M.
                                    • nazimno Mozesz sie naciac, mariner4, paskudnie nawet... 27.08.14, 18:42
                                      Moze sie zdarzyc, ze biurokrata z Brukseli bedzie urzędnikiem-idiota z Warszawy / dzieki "karierze"/.
                            • spokojny.zenek Re: Możesz to uzasadnić? 27.08.14, 10:23
                              Mafia marynarzy ma zasięg międzynarodowy. Dobrze to przynajmniej przyznałeś. Tym bardziej jest wiec groźna.
                              • nazimno Nawet kontroluja gry hazardowe. 27.08.14, 10:26

                                pl.wikipedia.org/wiki/Gra_w_marynarza
                            • sverir Re: Możesz to uzasadnić? 27.08.14, 12:54
                              > Skoro żegluga jest międzynarodowa to i przepisy są takie. Massz wątpliwości?

                              Bez sensu. To znaczy, że na polskich morskich wodach terytorialnych obowiązuje watykańskie prawo?
                              • mariner4 Nie. Na polskich wodach pierwszenstwo ma prawo 27.08.14, 18:13
                                lokalne, czyli polskie.
                                Ale to się kończy kiedy statek wypływa w świat. W związku z tym wszystkie panstwa nadbrzeżne dostosowują swoje prawo do norm międzynarodowych. Na przykład oznakowanie nawigacyjne. Sytuacja jest podobna do ruchu drogowego. Polska ma prawo wymyśleć swoje znaki, ale jednak stosuje takie, które obcy zrozumieją.
                                M.

                              • nazimno Zadam pytanie w Twoim, rznacym glupa, stylu: 27.08.14, 18:20
                                A widzisz tu, sverir, jakies morze?

                                www.google.de/maps/place/Vatikanstadt/@41.9038795,12.4520834,16z/data=!3m1!4b1!4m2!3m1!1s0x1325890a57d42d3d:0x94f9ab23a7eb0
                                • sverir Re: Zadam pytanie w Twoim, rznacym glupa, stylu: 27.08.14, 19:37
                                  Och, guru moje, wszystko blednie wobec Twojego ciętego dowcipu i nieszablonowej inteligencji. Nie mi się mierzyć z taką potęgą.
                                  • nazimno Nareszcie cos sensownego. 27.08.14, 19:55
                                    Uczysz sie pilniej niz Zenus. Tylko nie rozpaskudz sie ta pochwala.

                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Na Wołdze? 27.08.14, 08:24
                      A skąd wiesz że sitwa marynarska i tatuś marynarzyk nie może kupić dyplomu?
                      • sverir Re: Na Wołdze? 27.08.14, 08:28
                        > A skąd wiesz że sitwa marynarska i tatuś marynarzyk nie może kupić dyplomu?

                        Znam Marinera. Nie rzuca słów na wiatr i nie powtarza plotek. Musiał widocznie sam próbować.
                        • spokojny.zenek Re: Na Wołdze? 27.08.14, 08:34
                          Próbować? A skąd sam ma dyplom? Wygrał w karty?
                          Wyjątkowo nie znosze tych marynarzy. Uroili sobie, że nawigacja to jakaś wiedza tajemna i z pogardą patrzą na zwykłych ludzi. A przecież to każdy moze opanować po trzytygodniowym kursie. Gdyby nie mafia rządząca żegluga już dawno by tak było.
                          • mariner4 No własnie 27.08.14, 08:44
                            Nawigacja?
                            GPS. Fakt. Ale to margines potrzebnej wiedzy
                            A Twoim zdaniem ile trzeba się uczyć i mieć praktyki, żeby zacumować VLCC na terminalu naftowym?
                            Jesteś głupszy niż myślałem....
                            M.
                            • sverir Re: No własnie 27.08.14, 08:47
                              > A Twoim zdaniem ile trzeba się uczyć i mieć praktyki, żeby zacumować VLCC na te
                              > rminalu naftowym?

                              Praktyki to w ogóle. Chyba że tak marynarze nazywają ćwiczenia na symulatorze lub obserwowanie, jak inni cumują tankowiec.
                              • spokojny.zenek Re: No własnie 27.08.14, 08:54
                                To kolejna kwestia. Jak wiadomo wymóg jakiejś praktyki u prawników służy tylko i wyłącznie utrudnianiu dostępu. A marynarze utrudniają jeszcze bardziej. Tacy są obłudni.
                                • sverir Re: No własnie 27.08.14, 09:31
                                  Właśnie. Nawet dyplomu kupić nie można.
                                  • spokojny.zenek Re: No własnie 27.08.14, 10:10
                                    Można można. Oczywiscie w twardej walucie - marynarze nazywają to umiędzynarodowieniem.
                            • spokojny.zenek Re: No własnie 27.08.14, 08:50
                              mariner4 napisał:

                              > Nawigacja?
                              > GPS. Fakt. Ale to margines potrzebnej wiedzy

                              No właśnie. Marynarze nic tylko mnożą tę swoją wiedzę. A przecież każdy wie, że to tylko mafijne wymysły i całą tę wiedze można spokojnie posiąść na trzytygodniowym kursie. Przez internet...

                              > Jesteś głupszy, niż myślałem

                              Co więc powiedzieć o kimś, kogo posty i styl "dyskusji" wraz z dwiema innymi osobami teraz parodiuję?




                            • religijnych.uczuc.obraza Re: No własnie 27.08.14, 09:17
                              Ja uważam że wystarczy przeczytać artykuł na jakimś portalu, dać link i wyrazić oburzenie.
                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Na Wołdze? 27.08.14, 09:16
                            Marynarze i nawigatorzy są nieżyciowi. Nawigacja swoje a życie swoje.
                            • sverir Re: Na Wołdze? 27.08.14, 09:19
                              A przecież wiadomo, że marynarz też człowiek, ma swoje humory i może na przykład ze złości zatopić tankowiec. No co, nie wolno mu?
                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Na Wołdze? 27.08.14, 09:22
                                To wszystko kwestia ceny dla pazernego marynarza, któremu chodzi wyłącznie o pieniądze.
                                • sverir Re: Na Wołdze? 27.08.14, 09:31
                                  Marynarzami zostają ludzie bez sumienia!
                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Na Wołdze? 27.08.14, 09:45
                                    Mają czelność zarabiać pieniądze za wykonywanie swojej pracy. A im marynarz bardziej doświadczony tym bardziej nas okrada.
                                    • spokojny.zenek Re: Na Wołdze? 27.08.14, 10:12
                                      Nic dziwnego - po tylu latach selekcji negatywnej do zawodów żeglugowych...
                                    • spokojny.zenek Re: Na Wołdze? 27.08.14, 10:15
                                      religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                                      > Mają czelność zarabiać pieniądze za wykonywanie swojej pracy.

                                      A przecież w normalnych krajach jest tak, ze bycie marynarzem to zaszczyt. Jeszcze za to dopłacają.


                                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Na Wołdze? 27.08.14, 10:17
                                        Zwłaszcza że w cywilizowanych krajach marynarze znają się na wszystkim.
                                        • spokojny.zenek Re: Na Wołdze? 27.08.14, 10:24
                                          religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                                          > Zwłaszcza że w cywilizowanych krajach marynarze znają się na wszystkim.

                                          No i posiadają zdolność jasnowidzenia.
                                          • sverir Re: Na Wołdze? 27.08.14, 12:58
                                            > No i posiadają zdolność jasnowidzenia.

                                            A gdy to nie wystarczy, to po prostu rozmawiają i już wszystko wiedzą.

                                            Nie, to niemożliwe. Inaczej nie byłby potrzebny jakiś tam staż, praktyka, wiedza i całe umiędzynarodowienie.
                      • spokojny.zenek Re: Na Wołdze? 27.08.14, 08:29
                        religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                        > A skąd wiesz że sitwa marynarska i tatuś marynarzyk nie może kupić dyplomu?

                        Zwłaszcza, że przecież zawsze tak było - sam słyszałem w pobliskim maglu.
                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Na Wołdze? 27.08.14, 09:18
                          Wystarczy poczytać nazwiska.
                          • sverir Re: Na Wołdze? 27.08.14, 09:20
                            Nawet nie nazwiska. Inicjały. Takie, które można natychmiast skojarzyć z innym marynarzem. Na przykład Jan K. to na pewno syn kapitana Kowalskiego. Musi tak być, bo nazwiska obu zaczynają się na taką literę. A dowodem na to jest fakt, że nikt jeszcze nie odebrał Janowi K. prawa do wykonywania zawodu, chociaż palił na pokładzie tankowca.
                            • religijnych.uczuc.obraza Re: Na Wołdze? 27.08.14, 09:27
                              Później wystarczy to ogłosić w komentarzach pod artykułem Faktu i już wiemy co i jak.
                              • spokojny.zenek Re: Na Wołdze? 27.08.14, 10:13
                                Skoro każdy marynarz pochodzi z marynarskiej rodziny to nic dziwnego, że codziennie się słyszy o kolejnych przypadkach bezkarności jakiegoś skorumpowanego marynarza.
        • sverir Re: Czyli mec. Kruszyński nie zna się 26.08.14, 10:38
          Czy kiedy uznał, że w sprawie Katarzyny W. najważniejsze są opinie biegłych, że dziecko nie umarło przypadkowo, też znał się na prawie tak samo?
          • spokojny.zenek Re: Czyli mec. Kruszyński nie zna się 26.08.14, 10:44
            sverir napisał:

            > Czy kiedy uznał, że w sprawie Katarzyny W. najważniejsze są opinie biegłych, że
            > dziecko nie umarło przypadkowo, też znał się na prawie tak samo?

            To w ogóle jakiś skandal, ze w tamtej sprawie marnowano pieniądze na jakichś biegłych. Przecież sąd powinien był poczytać gazety i na tej podstawie orzec. No, w ostateczności przesłuchać jako biegłego Rutkowskiego.
      • cronny Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 27.08.14, 18:51
        spokojny.zenek napisał:

        > Miał on jedynie odnieść się
        > do technicznych aspektów jazdy Roberta N.
        > w świetle obowiązujących przepisów."

        No i chyba własnie o to "światło obowiązujących przepisów" chodzi.
        Bo - chyba - od "światła obowiazujących przepisów" to jest prokurator i sąd.
        Ja rozumiem, że prokurator, nawet taki, który ma prawo jazdy, może nie wiedzieć (albo udawać, ze nie wie), czy np. przekraczanie podwójnej ciągłej i jazda 150 km/h "pod włos" (w ruchu miejskim, gdzie obowiazuje 50 km/h) powoduje zagrożenie katastrofą, czy nie.
        Z informacji medialnych można wnioskować, że wielu prokuratorów nawet nie wie (albo udaje, że nie wie), iż piracka jazda po pijaku powoduje zagrożenie. Przynajmniej - gdy sami nabroją - tak się tłumaczą. Na szczęście dla nich (a nieszczęście innych użytkowników dróg) mają immunitety.
        Mają nagranie karygodnie ryzykownej jazdy, która była ciągiem łamania przepisów o ruchu drogowym, ale przypadkiem nie doprowadziła do tragedii. (Ani katastrofy, ani wypadku, ani kolizji) więc nie wiedzą jaki przepis zastosować i wygodniej im udawać drogowego kretyna. No to się pytają biegłego w nadziei, że to on przy okazji ekspertyzy technicznej określi stopień zagrożenia katastrofą i tym samym - wyręczy prokuraturę w dokonaniu kwalifikacji prawnej.
        Wniosek?
        Prokurator, który w rażaącym stopniu nie zna przepisów o ruchu drogowym - powinien oddać do depozytu swe prawo jazdy, odbyć ponowny kurs i poddać się egzaminowi.
        • nazimno Chodzi o "dupochrony" 27.08.14, 19:01
          Domyslnie zostana one sformulowane tak, aby uzyskac mozna bylo efekt deprecjacji szkodliwosci tych jazd. Po pewnym czasie sprawa sie rozejdzie jak lekka mgielka.



        • spokojny.zenek Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 27.08.14, 20:03
          cronny napisał:

          > Z informacji medialnych można wnioskować, że wielu prokuratorów nawet nie wie (
          > albo udaje, że nie wie), iż piracka jazda po pijaku powoduje zagrożenie.

          Przecież od samego początku wiele osób tłumaczy, że przedmiotem ustaleń biegłego NIE BYŁO to, czy jazda Froga "powodowała niebezpieczeństwo" bo to jest oczywiste i do tego nie potrzeba biegłego.


          > więc nie wiedzą jaki przepis zastosować

          Gdyby bez powołania biegłego było jasne, że nie było mowy o sprowadzeniu niebezpieczeństwa, byłoby jasne, że na pewno nie art. 174 k.k. Łatwo sie domysłić, jak byś na to zareagował.
          Co do wypadku - nie ma takiego przestępstwa jak "sprowadzenie niezbezpieczeństwa wypadku, wiec sprawa jest oczywista.
    • z_zapijaczony_ryj Tego Bareja by nie wymyśłił 26.08.14, 10:41
      mariner4 napisał:

      > aby orzekła czy ten sławny pirat drogowy popełnił przetępstwo, czy tez nie! O
      > d czego do k...nędzy jest sad? Debilowaty sedzia powołuje biegłego w sprawie w
      > której sam poiwinien podjąc decyzję. Tak juz jest jak jeden matoł z drugim ści
      > ąga na egzaminach od podstawówki do końca studiów.
      > Mec Kruszynski miał rację w TVN24, że to jkest dowód totalnego idiotyzmu.
      > M.
      • spokojny.zenek Czego? 26.08.14, 10:42
        Takiego zidiocenia dziennikarzy, którzy bredzą, że biegłego powołano żeby dokonał kwalifikacji prawnej? Czy takiego zidiocenia czytelników, do których nie dociera, ze biegłego nigdy się w takim celu nie powołuje?
        • zapijaczony_ryj Re: Czego? 26.08.14, 11:03
          a tego:
          www.tvn24.pl/prokuratura-nadal-nie-moze-postawic-frogowi-zarzutow-ma-za-malo-dowodow,462100,s.html

          Znaczy , ze jak by facet tego sam nie nagrał i nie umieścił w internecie, a byłaby tylko dokumentacja policji, to można by go co najwyzej w dOpę pocałować?
          • religijnych.uczuc.obraza Re: Czego? 26.08.14, 11:10
            Gdybyś nie miał nagrania w internecie to nie miałbyś się na co oburzać.
            • zapijaczony_ryj Re: Czego? 26.08.14, 11:14
              religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

              > Gdybyś nie miał nagrania w internecie to nie miałbyś się na co oburzać.

              Fakt, ale powiesz to rodzinom tych , których ten idiota prędzej, czy później zabije
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Czego? 26.08.14, 11:16
                Powie że zrobił to w ramach obrony koniecznej i będzie nietykalny.
              • snajper55 Re: Czego? 26.08.14, 11:36
                zapijaczony_ryj napisał:

                > religijnych.uczuc.obraza napisał(a):
                >
                > > Gdybyś nie miał nagrania w internecie to nie miałbyś się na co oburzać.
                >
                > Fakt, ale powiesz to rodzinom tych , których ten idiota prędzej, czy później za
                > bije

                Jesteś zwolennikiem prewencyjnego wsadzania do więzienia?

                S.
              • sverir Re: Czego? 26.08.14, 11:40
                > Fakt, ale powiesz to rodzinom tych , których ten idiota prędzej, czy później zabije

                Wielu idiotów zabijających na drogach wcale nie jeździ tak jak ów cwaniaczek. Takie tam normalne wykroczenia: 70 w terenie zabudowanym, przejazd na późnym żółtym, wymuszanie pierwszeństwa na pieszych i rowerzystach. Jazda cwaniaczka przemawia do wyobraźni, bo jest nagrana i w ogóle. Ale takich jest niewielu, zaś codziennie trzeba się zmagać z tymi, którzy tak jakoś ukrywają się w ponurej większości piratów drogowych. Chcesz prewencyjnie wsadzać idiotów - potencjalnych sprawców wypadków? Zacznij od tych mniejszych cwaniaczków.
            • inocom Ale nagranie jest i organy mają problem. /nt 27.08.14, 13:28
              religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

              > Gdybyś nie miał nagrania w internecie to nie miałbyś się na co oburzać.
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Ale nagranie jest i organy mają problem. /nt 27.08.14, 13:33
                Dlatego poprosiły biegłego.
                • inocom Re: Ale nagranie jest i organy mają problem. /nt 27.08.14, 20:12
                  religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                  > Dlatego poprosiły biegłego.

                  Ach te organy :)
          • spokojny.zenek Re: Czego? 26.08.14, 11:11
            Jaka "dokumentacja policji"?
            • zapijaczony_ryj Re: Czego? 26.08.14, 11:16
              spokojny.zenek napisał:

              > Jaka "dokumentacja policji"?

              a jak myślisz?
              Wróżenie z fusów, czy nagrania z monitoringu, notatki policjantów, wskazania z radarów, czy moze nawet zeznania swiadków.
              • spokojny.zenek Re: Czego? 26.08.14, 11:18
                zapijaczony_ryj napisał:

                > spokojny.zenek napisał:
                >
                > > Jaka "dokumentacja policji"?
                >
                > a jak myślisz?

                Myślę, że tak sobie palnąłeś.
                Nie było żadnej "dokumentacji policji" dopóki policja nie znalazła (sama lub z pomocą internautów) tego filmiku w internecie.


      • zapijaczony_ryj Wykroczenia o charakterze rażącym, od kiedy 26.08.14, 10:44
        bo prokuratura nie wie?
        Od 100, 150, czy 200, a moze 250 km na godzinę w mieście?
        Wjazd setką na czerwonym świetle-razące,czy nie?
        Jasda pod prąd, to łagodne złamanie przepisów czy nie?
        \
        A może Prokuratorów na egzamin na prawo jazdy wysłać?
        • spokojny.zenek ty tak naprawdę, tylko udajesz dla zgrywy? 26.08.14, 10:46
          Ty naprawdę od kilku tygodni nie jesteś w stanie pojąć, co oceniał biegły? Biegły był powołany, żeby ocenić, czy "było zagrożenie"? A może żeby dokonać kwalifikacji prawnej?
          Czy tylko tak udajesz, żeby pisać bzdety na forach?
          • wujaszek_joe Re: ty tak naprawdę, tylko udajesz dla zgrywy? 26.08.14, 12:33
            i co, było?
            strasznie jestem ciekaw.
            • spokojny.zenek Re: ty tak naprawdę, tylko udajesz dla zgrywy? 26.08.14, 12:38
              wujaszek_joe napisał:

              > i co, było?
              > strasznie jestem ciekaw.

              A to nie wiesz? Czemu?
              Też myślisz, ze do tego ktoś powoływał biegłego, bo jakiś dziennikarzyna palnął taką bzdurę z potem inni po nim bezmyślnie powtarzali?
              • douglasmclloyd Re: ty tak naprawdę, tylko udajesz dla zgrywy? 26.08.14, 17:39
                spokojny.zenek napisał:

                > wujaszek_joe napisał:
                >
                > > i co, było?
                > > strasznie jestem ciekaw.
                >
                > A to nie wiesz? Czemu?
                > Też myślisz, ze do tego ktoś powoływał biegłego, bo jakiś dziennikarzyna palnął
                > taką bzdurę z potem inni po nim bezmyślnie powtarzali?

                zenek nie ściemiaj, to nie był pierwszy wybryk tego idioty.
                • spokojny.zenek moze sprawdź, czego dotyczy dyskusja? 26.08.14, 18:13
                  Co to ma do rzeczy w dyskusji o powołaniu biegłego i w aspekcie bredni, jakoby biegły ten był powołany żeby "stwierdzić, czy było zagrożenie"?
                  • inocom Re: moze sprawdź, czego dotyczy dyskusja? 27.08.14, 13:32
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Co to ma do rzeczy w dyskusji o powołaniu biegłego i w aspekcie bredni, jakoby
                    > biegły ten był powołany żeby "stwierdzić, czy było zagrożenie"?

                    A biegły to psychiatra? Bo od tego bym zaczął. Facet może być niepoczytalny.
                    • religijnych.uczuc.obraza Re: moze sprawdź, czego dotyczy dyskusja? 27.08.14, 13:34
                      Takie rzeczy to sąd i prokurator od razu powinny same rozpoznawać. po co tu jakiś biegły.
                      • inocom Re: moze sprawdź, czego dotyczy dyskusja? 27.08.14, 13:37
                        religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                        > Takie rzeczy to sąd i prokurator od razu powinny same rozpoznawać. po co tu jak
                        > iś biegły.

                        Po to by stwierdzić czy Żaba może odpowiadać aż za wykroczenie o przestępstwie nie wspominając.
                        Rajdowiec z Sopotu okazał się świrem. A Żabę ktoś badał?
      • volupte Re: Tego Bareja by nie wymyśłił 26.08.14, 21:13
        E...tam ....lepsze wymyślał.
        • spokojny.zenek Re: Tego Bareja by nie wymyśłił 27.08.14, 10:14
          Choć nie tak dobre, jak inocom i mariner :-)
    • rccc Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 12:56
      "Elyty" testuja "murzynskosc" Polakow.
    • douglasmclloyd Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 16:49
      mariner4 napisał:

      > aby orzekła czy ten sławny pirat drogowy popełnił przetępstwo, czy tez nie! O
      > d czego do k...nędzy jest sad? Debilowaty sedzia powołuje biegłego w sprawie w
      > której sam poiwinien podjąc decyzję. Tak juz jest jak jeden matoł z drugim ści
      > ąga na egzaminach od podstawówki do końca studiów.
      > Mec Kruszynski miał rację w TVN24, że to jkest dowód totalnego idiotyzmu.

      Od początku widać, że wymiar sprawiedliwośći boi się tej pani, jak diabeł święconej wody.
      • spokojny.zenek Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 16:56
        Frog jest panią? Barwo douglas, jeszcze piątej nie ma a ty juz w takim stanie? :-)))
        • douglasmclloyd Re: To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego 26.08.14, 17:07
          spokojny.zenek napisał:

          > Frog jest panią? Barwo douglas, jeszcze piątej nie ma a ty juz w takim stanie?

          Zenonie polski wymiar sprawiedliwości boi się pani, która wjechała pijana do przejścia podziemnego, a Froga boi się jeszcze bardziej.
          • spokojny.zenek nie błaznuj 26.08.14, 17:12
            O tak tak. A wyrazem tej bojaźni jest zastosowanie środka zapobiegawczego, jego nieuchylenie po sławetnym występie tej pani w sądzie a następnie skierowanie na cztery tygodnie do zakładu zamknięte3go na obserwację. Rzeczywiscie - bojaźń jak się patrzy. Strach pomyśleć, co by było, gdy się ten wymiar sprwiedliwosci tak nie bał :-)))))
            • douglasmclloyd Re: nie błaznuj 26.08.14, 17:26
              spokojny.zenek napisał:

              > O tak tak. A wyrazem tej bojaźni jest zastosowanie środka zapobiegawczego, jego
              > nieuchylenie po sławetnym występie tej pani w sądzie a następnie skierowanie n
              > a cztery tygodnie do zakładu zamknięte3go na obserwację. Rzeczywiscie - bojaźń
              > jak się patrzy. Strach pomyśleć, co by było, gdy się ten wymiar sprwiedliwosci
              > tak nie bał :-)))))

              Strach! Mógłby wsadzić ją do pierdla.
              • spokojny.zenek Re: nie błaznuj 26.08.14, 18:12
                Bez wyroku? To jakaś nowość. I czemu mieli to zrobić akurat w tej sprawie o to konkretnie kierowanie po alkoholu? Bo ty sobie tego zażyczyłeś? Takich spraw są tysiące i na ogół było na tym forum oburzenie, że "sąd wsadza rowerzystów do pierdla za dwa piwa". Bo - jak wiadomo - każdy skazany z tego przepisu mówił dziennikarzom, że jechał polną droga po dwóch piwach.
                • douglasmclloyd Re: nie błaznuj 26.08.14, 18:19
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Bez wyroku? To jakaś nowość. I czemu mieli to zrobić akurat w tej sprawie o to
                  > konkretnie kierowanie po alkoholu? Bo ty sobie tego zażyczyłeś? Takich spraw są
                  > tysiące i na ogół było na tym forum oburzenie, że "sąd wsadza rowerzystów do p
                  > ierdla za dwa piwa". Bo - jak wiadomo - każdy skazany z tego przepisu mówił dzi
                  > ennikarzom, że jechał polną droga po dwóch piwach.

                  zenek nie mąć, jaki rower, jakie piwo, jaka polna droga?
                  • spokojny.zenek Re: nie błaznuj 26.08.14, 18:31
                    O to taką masz krótką pamięć? Nie widziałeś tu takich dyskusji? Czy tylko udajesz?
                    Ci wszscy "rowerzyści po dwóch piwach" to naprawdę byli rowerzysci i naprawde po dwóch piwach?
                    • douglasmclloyd Re: nie błaznuj 26.08.14, 19:00
                      spokojny.zenek napisał:

                      > O to taką masz krótką pamięć? Nie widziałeś tu takich dyskusji? Czy tylko udaje
                      > sz?
                      > Ci wszscy "rowerzyści po dwóch piwach" to naprawdę byli rowerzysci i naprawde p
                      > o dwóch piwach?

                      zenuś nie ściemniaj, ten wątek nie jest o rowerzystach.
                      • sverir Re: nie błaznuj 26.08.14, 20:47
                        > zenuś nie ściemniaj, ten wątek nie jest o rowerzystach.

                        O kobiecie w przejściu podziemnym też nie.
                        • spokojny.zenek Re: nie błaznuj 26.08.14, 21:20
                          Zwłaszcza, z e nie było żadnej kobiety w przejściu podziemnym, była natomiast kobieta, któa nie zmieściła się na rondzie i zatrzymała sie w miejscu, gdzie było zejście do przejścia podziemnego.
                      • spokojny.zenek Re: nie błaznuj 26.08.14, 21:19
                        Ten wątek jest o tym o czym jest i dlatego wskazałem na obłudę forumowiiczów, którzy najpierw wrzeszczą w niebogłosy, ze sądy z art. 178a k.k. kogokolwiek posyłają do więzienia a potem wydzierają się w niebogłosy, że jakiś sprawca wypadku nie trafił za kraty.
              • erte2 Re: nie błaznuj 26.08.14, 21:40
                douglasmclloyd napisał:
                Strach! Mógłby wsadzić ją do pierdla.
                No to powiedz mi łaskawco za co ?
                Jak dotąd nie wsadza się do pierdla za jazdę po pijaku jeśli nie było ofiar (obojętnie, śmiertelnych czy tylko rannych). Ta pani - nawet jeśli popełniła przestępstwo (jazda pod wpływem alkoholu) to nikogo nie zabiła ani nawet nie zraniła. A największą stratę poniosła sama - bo skasowała sobie drogie auto za które nie dostanie odszkodowania (bo po pijaku); i jeszcze będzie musiała pokryć szkody które wyrządziła w miejskiej infrastrukturze.
                • spokojny.zenek Re: nie błaznuj 26.08.14, 21:57
                  Od przyszłego roku granica zagrożenia karą przy którym możliwe będzie w ogóle tymczasowe aresztowanie podnosi się (wreszcie!) z roku do dwóch lat. I z zakazu względnego staje się zakazem bezwzględnym. Co definitywnie przetnie rojenia o stosowaniu w takich sprawach tymczasowego aresztowania Pomyśl, jakie wtedy będzie wycie :-)))
    • hordol facet-przecież na taką POlske głosowałeś 26.08.14, 18:28
      volenti non fit iniuria jak mówili starożytni rzymianie
      • douglasmclloyd Od kiedy na sędziów się głosuje? nt 26.08.14, 19:01
        • hordol "Państwo polskie istnieje teoretycznie ...." 26.08.14, 19:43
          jak to powiedział szef msw.
          własnie to państwo polskie nie może sobie dać rady z jednym drobnym chuliganem drogowym
          • wiosnaludzikow Kiedy Tusk by się tym naprawdę zajął ? 26.08.14, 20:07
            Gdyby Frog podriftował w nocy po uliczkach obok chałupy Tuska, Józefa Bąka lub Kasi Tusk.
            • religijnych.uczuc.obraza Re: Kiedy Tusk by się tym naprawdę zajął ? 26.08.14, 21:10
              Tusk zajmuje się już nawet wykroczeniami drogowymi? A w wątku obok piszą, że ma laby.
              • wiosnaludzikow Re: Kiedy Tusk by się tym naprawdę zajął ? 27.08.14, 07:06
                religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                > Tusk zajmuje się już nawet wykroczeniami drogowymi? A w wątku obok piszą, że ma
                > laby.
                "Zajmował się" dopalaczami, pedofilami i dziesiątkami innych spraw ...dlaczego nie tą ?
                • spokojny.zenek Re: Kiedy Tusk by się tym naprawdę zajął ? 27.08.14, 08:07
                  Może z tej prostej przyczyny, że "dopalacze" i "pedofile" to były problemy o charakterze generalnym a tu miałby się "zająć" konkretną jednostkową sprawą - jedną z miliona?
              • sverir Re: Kiedy Tusk by się tym naprawdę zajął ? 27.08.14, 08:34
                > Tusk zajmuje się już nawet wykroczeniami drogowymi? A w wątku obok piszą, że ma laby.

                A bez ironii - gdyby faktycznie ktoś zasuwał pod domem Tuska, to pewnie policji poszłoby sprawniej. Pomijając ewentualnie zainteresowanie BOR, rzecz jasna. W każdym razie nie od dziś policji sprawniej idą zajęcia, w które zaangażowani są politycy, zwłaszcza ze świecznika. Policjanci są wówczas gotowi zawieźć kanapki na dworzec, albo odwieźć pijanego kumpla ministra.

                Ja w takim przypadku mam tylko jedną wątpliwość. Co powinno być standardem? Sprawność policji, gdy chodzi o polityków? Czy flegmatyzm, gdy chodzi o innych ludzi? Biorąc pod uwagę z jaką krytyką spotyka się ww. sprawność, to najwyraźniej oczekiwania są właśnie takie, że policja będzie działać wolno.
                • spokojny.zenek Re: Kiedy Tusk by się tym naprawdę zajął ? 27.08.14, 08:38
                  Ideał byłby, gdyby działała sprawnie wobec zwykłych ludzi a wolno wobec polityków.
            • spokojny.zenek Re: Kiedy Tusk by się tym naprawdę zajął ? 26.08.14, 21:21
              Jak miałby się "zająć"? Zaciągnąć się do drogówki?
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Kiedy Tusk by się tym naprawdę zajął ? 27.08.14, 08:25
                Jest generałem policji.
                • spokojny.zenek Re: Kiedy Tusk by się tym naprawdę zajął ? 27.08.14, 08:27
                  religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                  > Jest generałem policji.

                  Jak każdy kolejny premier - z urzędu.
                  Poza tym brak osobistego zajęcia się przez Tuska jest dowodem na skandaliczne lekceważenie prasy. Prasa tyle pisze o sprawie a on to olewa!
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Kiedy Tusk by się tym naprawdę zajął ? 27.08.14, 09:20
                    A wystarczyłoby żeby zamówił o tym artykuł u Agory, tak jak to robi z ogłoszeniami rządowymi.
                    • spokojny.zenek Re: Kiedy Tusk by się tym naprawdę zajął ? 27.08.14, 11:14
                      religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                      > A wystarczyłoby żeby zamówił o tym artykuł u Agory, tak jak to robi z ogłoszeni
                      > ami rządowymi.

                      Ale nie. On woli płacić za krytykę wszystkich poczynań rządu.

    • ukos Szczególne zidiocenie to biegły do liczenia 2x2=4 26.08.14, 20:08
      mariner4 napisał:

      > Debilowaty sedzia powołuje biegłego w sprawie w
      > której sam poiwinien podjąc decyzję.

      Jeżeli zastosowanie jakiegoś przepisu prawnego wymaga wykonania najzupełniej elementarnych działań arytmetycznych wymagających jedynie wiedzy z zakresu szkoły podstawowej, to sądy nagminnie do wykonania tych działań powołują biegłych, mimo że decydujący o tym sędziowie mieli psi obowiązek przed uzyskaniem dyplomu tę szkołę podstawową ukończyć. To jest skandaliczne, niedopuszczalne marnowanie publicznego grosza, należy temu procederowi położyć kres. Sędzia nie powinien być matołem!
      • ukos Czasem grosz nie jest publiczny 26.08.14, 20:11
        ukos napisał:

        > To jest skandaliczne, niedopuszczalne marnowanie publicznego grosza

        Albo nieuzasadnione, krzywdzące, pijawkowate sięganie do kieszeni stron.
      • douglasmclloyd Re: Szczególne zidiocenie to biegły do liczenia 2 26.08.14, 20:23
        ukos napisał:

        > Jeżeli zastosowanie jakiegoś przepisu prawnego wymaga wykonania najzupełniej el
        > ementarnych działań arytmetycznych wymagających jedynie wiedzy z zakresu szkoły
        > podstawowej, to sądy nagminnie do wykonania tych działań powołują biegłych, mi
        > mo że decydujący o tym sędziowie mieli psi obowiązek przed uzyskaniem dyplomu t
        > ę szkołę podstawową ukończyć. To jest skandaliczne, niedopuszczalne marnowanie
        > publicznego grosza, należy temu procederowi położyć kres. Sędzia nie powinien b
        > yć matołem!

        To jest prosty zabieg na to, aby sprawa przyschła, tak żeby można ją ciągnąć przez kolejne 15 lat.
        • spokojny.zenek Re: Szczególne zidiocenie to biegły do liczenia 2 26.08.14, 21:26
          Jednym z zabawniejszych elementów ludowych wyobrażeń o funkcjonowaniu sądów jest naiwna wiara, ze jakaś sprawa może ot tak "przyschnąć". Za czasów komisji wojskowych to było to wieczne "może sobie zapomną". Śmiesznie przestaje być jednak, jeśłi ktoś dostaje jakieś pisma z sądu albo z urzędu i wszystkie olewa pod hasłem "a może sobie zapomną". A potem jest za późno, by jakąś zabagnioną sprawe odkręcić.
          • douglasmclloyd Re: Szczególne zidiocenie to biegły do liczenia 2 27.08.14, 20:29
            spokojny.zenek napisał:

            > Jednym z zabawniejszych elementów ludowych wyobrażeń o funkcjonowaniu sądów jes
            > t naiwna wiara, ze jakaś sprawa może ot tak "przyschnąć". Za czasów komisji woj
            > skowych to było to wieczne "może sobie zapomną". Śmiesznie przestaje być jednak
            > , jeśłi ktoś dostaje jakieś pisma z sądu albo z urzędu i wszystkie olewa pod ha
            > słem "a może sobie zapomną". A potem jest za późno, by jakąś zabagnioną sprawe
            > odkręcić.

            zenonie ile czasu minęło odkąd ta baba utknęła na schodach do przejścia podziemnego, w jakim punkcie jest sprawa i gdzie jest ta baba? Niedłigo minie rok, a ona nie jest nawet o cokolwiek oskarżona.
            • spokojny.zenek A po co się tak mijasz z prawdą? 27.08.14, 20:56
              Oczywiście jest doskonale wiadome jaki ma zarzut - było to wiadome już nazajutrz po zdarzeniu. Do roku jest jeszcze baaardzo daleko. A sprawa jest - jak wczoraj ustaliliśmy - w takim punkcie, że jest na obserwacji lub właśnie tam idzie.
              • douglasmclloyd Re: A po co się tak mijasz z prawdą? 27.08.14, 21:00
                spokojny.zenek napisał:

                > Oczywiście jest doskonale wiadome jaki ma zarzut - było to wiadome już nazajutr
                > z po zdarzeniu. Do roku jest jeszcze baaardzo daleko. A sprawa jest - jak wczor
                > aj ustaliliśmy - w takim punkcie, że jest na obserwacji lub właśnie tam idzie.

                "Z nagrania policji wynika, że Izabella C. wjechała mercedesem na rondo na czerwonym świetle. Chwilę później 31-latka zderzyła się z jadącym oplem, staranowała bariery ochronne i zjechała na schody przejścia podziemnego, jej samochód zatrzymał się w pozycji pionowej. Kobieta opuściła pojazd wychodząc z niego szyberdachem. Nikomu nic się nie stało. W momencie zatrzymania kobieta miała prawie 1 promil alkoholu w organizmie. Usłyszała zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości."

                A gdzie zarzut o spowodowanie kolizji i uszkodzeniu przejścia? Zarzut za jazdę w stanie nietrzeźwości dostaje chłop jadący rowerem po piwie.
                • spokojny.zenek Re: A po co się tak mijasz z prawdą? 27.08.14, 21:36
                  Chłop jadący rowerem po piwie z pewnością nie dostaje takiego zarzutu bo nie ma takiego przestępstwa. Gdyby jechał po kilku piwach też zresztą nie, choć do 9 listopada zeszłego roku było więc wtedy by dostał. Aż się wierzyć nie chce że nie wiesz, iż takiego przestępstwa od tamtego czasu już nie ma. Tak samo jak nie chce się wierzyć, żebyś nie wiedział, że spowodowanie kolizji jest (i zawsze było) wykroczeniem.
                  • douglasmclloyd Re: A po co się tak mijasz z prawdą? 27.08.14, 22:40
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Chłop jadący rowerem po piwie z pewnością nie dostaje takiego zarzutu bo nie ma
                    > takiego przestępstwa. Gdyby jechał po kilku piwach też zresztą nie, choć do 9
                    > listopada zeszłego roku było więc wtedy by dostał. Aż się wierzyć nie chce że n
                    > ie wiesz, iż takiego przestępstwa od tamtego czasu już nie ma. Tak samo jak nie
                    > chce się wierzyć, żebyś nie wiedział, że spowodowanie kolizji jest (i zawsze b
                    > yło) wykroczeniem.

                    Zenek pomiń chłopa i wróć do baby.
                    • spokojny.zenek Re: A po co się tak mijasz z prawdą? 27.08.14, 22:49
                      O babie dostałeś wyczerpująca odpowiedź. Chłop zaś był istotny, bo jest jednym z durniejszych mitów.
                      • douglasmclloyd Re: A po co się tak mijasz z prawdą? 27.08.14, 23:09
                        spokojny.zenek napisał:

                        > O babie dostałeś wyczerpująca odpowiedź. Chłop zaś był istotny, bo jest jednym
                        > z durniejszych mitów.

                        Jaką wyczerpującą, o co jest oskarżona?
                        • spokojny.zenek Re: A po co się tak mijasz z prawdą? 27.08.14, 23:17
                          Przecież już to pytanie zadałeś i już padła odpowiedź co ci wiec chodzi? O sztuczne przedłużanie wątku?
                          O to, co najwyraźniej zrobiła. art. 178a par. 1 - kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym.
                          • douglasmclloyd Re: A po co się tak mijasz z prawdą? 28.08.14, 00:40
                            spokojny.zenek napisał:

                            > Przecież już to pytanie zadałeś i już padła odpowiedź co ci wiec chodzi? O sztu
                            > czne przedłużanie wątku?
                            > O to, co najwyraźniej zrobiła. art. 178a par. 1 - kierowanie pojazdem w stanie
                            > nietrzeźwym.

                            Myślałem, że od tamtego roku jest to wykroczeniem.
                            • religijnych.uczuc.obraza Re: A po co się tak mijasz z prawdą? 28.08.14, 08:17
                              Wykroczenie jest w kodeksie karnym?
                            • sverir Re: A po co się tak mijasz z prawdą? 28.08.14, 08:35
                              > Myślałem, że od tamtego roku jest to wykroczeniem.

                              Myślałeś też, że rower jest pojazdem mechanicznym.
                              • spokojny.zenek Re: A po co się tak mijasz z prawdą? 28.08.14, 09:00
                                No w sumie... Przecież rowery naprawiają mechanicy. Nie takie rzeczy myślał.
      • spokojny.zenek Re: Szczególne zidiocenie to biegły do liczenia 2 26.08.14, 21:24
        Gdybyś jeszcze potrafił wskazać jakiś przykład takiej sprawy... No ale nie można za duzo wymagać. Tu jest internet, tu można napisać cokolwiek a oczekiwanie jakiejś odpowiedzialnosci za słowo to przeżytek.
        • ukos Bezpodstawnie zarzucasz mi niewiarygodność 27.08.14, 23:42
          spokojny.zenek napisał:

          > Gdybyś jeszcze potrafił wskazać jakiś przykład takiej sprawy... No ale nie możn
          > a za duzo wymagać. Tu jest internet, tu można napisać cokolwiek a oczekiwanie j
          > akiejś odpowiedzialnosci za słowo to przeżytek.

          Byłem uczestnikiem sprawy o zniesienie współwłasności, która zakończyła się przyznaniem dotychczasowym współwłaścicielom poszczególnych lokali oraz podziałem nieruchomości na kilka działek. Przed tym podziałem biegły określił wartość poszczególnych lokali oraz gruntu (tego ostatniego właśnie na wypadek podziału działki, w czasie dokonywania ekspertyzy jeszcze nie przesądzonego co do ostatecznego kształtu). Po przyjęciu projektu podziału działki, kiedy poszczególne budynki i tym samym lokale zostały przypisane do konkretnych działek, sędzia zlecił biegłemu nową "ekspertyzę" (oczywiście na koszt uczestników) polegającą na ustaleniu udziałów poszczególnych właścicieli we współwłasności gruntu i częściach wspólnych nieruchomości! A wszystkie dane do tych prostych jak drut wyliczeń były już znane z poprzedniej ekspertyzy.

          Za bardzo starasz się za wszelką cenę usprawiedliwiać najgorszą nawet głupotę sądów.
          • sverir Re: Bezpodstawnie zarzucasz mi niewiarygodność 28.08.14, 08:37
            > Za bardzo starasz się za wszelką cenę usprawiedliwiać najgorszą nawet głupotę sądów.

            Ktoś musi równoważyć nadmierne staranie się do wykazywania głupoty sądów i prokuratur tam, gdzie jej nie ma:)
            • spokojny.zenek Re: Bezpodstawnie zarzucasz mi niewiarygodność 28.08.14, 08:58
              Jeżeli - przykładowo - temat ogromnego wątku jest taki, że sąd kazał samotną matkę w nocy zaprowadzić do wiezienia za zaległość w urzędzie skarbowym a prawda jest taka, że nie sąd, nie kazał, nie samotną matkę, nie do więzienia i nie chodziło o żadną zaległość w urzędzie skarbowym, to pisanie prawdy raczej trudno zinterpretować jako "bronienie sądów". Chyba, ze ktoś jest bardzo ograniczony umysłowo.
          • spokojny.zenek Re: Bezpodstawnie zarzucasz mi niewiarygodność 28.08.14, 08:37
            Kto i gdzie wcześniej "usprawiedliwiał" głupotę o której właśnie napisałes?
      • mariner4 Będą powoływać niedługo biegłych z 27.08.14, 10:18
        tabliczki mnożenia.
        M.
    • wariant_b A facet dalej sobie jeżdzi. 26.08.14, 20:37
      To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego - napisał mariner4
      • douglasmclloyd Zaraz biegłego powoła adwokat 26.08.14, 20:41
        Później będzie odwołanie, jednej albo drugiej strony i tak się będzie sprawa ciągnąć przez kolejne 15 lat.
        • volupte Re: Zaraz biegłego powoła adwokat 26.08.14, 21:12
          A gostek w tym czasie prawka nie ma i o to chodzi:-)
          • douglasmclloyd Re: Zaraz biegłego powoła adwokat 27.08.14, 20:34
            volupte napisał:

            > A gostek w tym czasie prawka nie ma i o to chodzi:-)

            Po co mu prawko, czy ktoś go zatrzymał, jak piracił na drodze?
        • spokojny.zenek adwokat jest organem procesowym? 26.08.14, 21:27
          • mariner4 Czasem jest organem 27.08.14, 10:19
            choć nie koniecznie procesowym.
            M.
      • volupte Re: A facet dalej sobie jeżdzi. 26.08.14, 21:11
        Skąd wiesz?
      • spokojny.zenek należalo mu obie ręce uciąć to by może nie jeździł 26.08.14, 21:26
        • erte2 Re: należalo mu obie ręce uciąć to by może nie je 26.08.14, 21:49
          spokojny.zenek
          Niestety, wiedza na temat działania sądów jewst wsród Polaków porażająco niska. Przeciętny Kowalski wyobraża sobie że:
          1. Sędzia może wszystko i musi się znać na wszystkim.
          2. Każdy (lub prawie każdy) sędzia (lub prokurator) jest skorumpowany.
          3. Sędzia = prokurator; mało kto zdaje sobie sprawę że prokurator jest stroną w procesie.
          4. ...i na koniec :"sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie..."
          • spokojny.zenek Re: należalo mu obie ręce uciąć to by może nie je 26.08.14, 21:55
            erte2 napisał:

            > spokojny.zenek
            > Niestety, wiedza na temat działania sądów jewst wsród Polaków porażająco niska.

            Od upadku komuny minęło ćwierć wieku a jest nadal beznadziejnie. Nie wiem, z czego to się bierze. Psucie świadomości prawnej przez dziennikarzy jest z pewnością istotnym czynnikiem ale nie da się w ten sposób wyjaśnić wszystkiego.

            > Przeciętny Kowalski wyobraża sobie że:
            > 1. Sędzia może wszystko i musi się znać na wszystkim.

            No przede wszystkim musi być jasnowidzem.

            > 2. Każdy (lub prawie każdy) sędzia (lub prokurator) jest skorumpowany.
            > 3. Sędzia = prokurator; mało kto zdaje sobie sprawę że prokurator jest stron
            > ą
            w procesie.

            Tak, to jest rzeczywiście uderzające. I to przekonanie, że prokurator też jest wymiarem sprawiedliwości.

            > 4. ...i na koniec :"sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie...

            Dodam to tego tę wyuczoną bezradność: "a może sobie zapomną". Przychodzą jakieś pisma - najlepiej w ogóle nie odbierać albo wrzucić na dno szuflady. A potem płacz i zgrzytanie zębów.

          • mariner4 Przecietny Polak nie rozumie 27.08.14, 10:24
            Dlaczego autor sławnego filmu jest bezkarny, a dlaczego jadącemu "po spozyciu wózkiem" inwalidzie odebrano to "narzędzie zbrodni". Dlaczego d... co po pijaku wjechała do metra kpi sobie z nas wszystkich, a pijany wiejski cyklista indzie siedzieć. Dlaczego babcia za sałatkę warzywną zjedzoną w sklepie jest karana, a sprawcy o wiele poważniejszych malwersacji są bezkarmni.
            Kultura prawna? A kultura prawników?
            Ale prawniocy twierdzą, że u nich wszystko jest w najlepszym porządku tylko naród głupi, że tego nie widzi.
            M.
            • spokojny.zenek Re: Przecietny Polak nie rozumie 27.08.14, 10:30
              mariner4 napisał:

              > Dlaczego autor sławnego filmu jest bezkarny

              Bo jeszcze nie wymierzono mu kary. KAZDY z miliona sądzonych sprawców jest "bezkarny" dopóki nie zapadnie prawomocny wyrok. Co tu jest do nierozumienia dla tego "przeciętnego Polaka"? "Przeciętny Polak" jest bezmózgiem nierozumiejącym rzeczy najoczywoistszych?

              , a dlaczego jadącemu "po spozyciu w
              > ózkiem" inwalidzie odebrano to "narzędzie zbrodni".

              A "odebrano"?W jakim sensie "odebrano"?

              > Dlaczego d... co po pijaku
              > wjechała do metra

              Już było sto razy tłumaczone, ze nie wjechała do metra lecz wypadła z ronda.

              > kpi sobie z nas wszystkich

              Na czym miałoby polegac to kpienie? Ale KONKRETNIE.

              > , a pijany wiejski cyklista indzie
              > siedzieć.

              A idzie? Ilu takich siedzi? Prosze KONKRETNIE

              > Dlaczego babcia za sałatkę warzywną zjedzoną w sklepie jest karana

              Która? Ta której sprawę UMORZONO?

              > Kultura prawna? A kultura prawników?

              Zapewne znacznie lepsza, niż marynarzy.

              > Ale prawniocy twierdzą, że u nich wszystko jest w najlepszym porządku

              Wszystko? Kto i gdzie tak twierdzi?

            • religijnych.uczuc.obraza Re: Przecietny Polak nie rozumie 27.08.14, 10:41
              mariner4 napisał:

              > Dlaczego autor sławnego filmu jest bezkarny, a dlaczego jadącemu "po spozyciu w
              > ózkiem" inwalidzie odebrano to "narzędzie zbrodni". Dlaczego d... co po pijaku
              > wjechała do metra kpi sobie z nas wszystkich, a pijany wiejski cyklista indzie
              > siedzieć. Dlaczego babcia za sałatkę warzywną zjedzoną w sklepie jest karana, a
              > sprawcy o wiele poważniejszych malwersacji są bezkarmni.
              > Kultura prawna? A kultura prawników?
              > Ale prawniocy twierdzą, że u nich wszystko jest w najlepszym porządku tylko nar
              > ód głupi, że tego nie widzi.
              > M.

              To wszystko niestety nie świadczy dobrze o przeciętnym Polaku ponieważ oznacza to iż przeciętny Polak nie myśli.
              A teraz napisz mi o tej sprawie gdy ukarano jakąś babcię za zjedzenie sałatki w sklepie.
              • nazimno Zeniu - jestes medium jasnowidzacym !!! 27.08.14, 10:52
                wiadomosci.onet.pl/lublin/swidnik-chora-na-alzheimera-odpowie-za-kradziez-salatki/qt598
                PS
                Najlepiej na tym wyszedl chyba jednak biegly.
                A Bezmiar Sprawiedliwosci wykazal sie pelna sprawnoscia dzialania.
                Howgh.
                • religijnych.uczuc.obraza Re: Zeniu - jestes medium jasnowidzacym !!! 27.08.14, 10:56
                  Już tytuł jest kłamliwy, jakiś dziennikarzyna zdecydował już za sąd że kobieta odpowie. Skończyło się tak:
                  www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/proces-o-kradziez-salatki-umorzony,416838.html
                  Uciekła w chorobę jak synalek adwokata podpalający samochody w Warszawie.
                  • nazimno A tego nie wiedzialem. 27.08.14, 11:00
                    Biegly jej to zalatwil?
                    • spokojny.zenek Re: A tego nie wiedzialem. 27.08.14, 11:02
                      Z pewnością. Przecież ich rolą jest załatwianie, nie wydawanie opinii.
                      • nazimno Wszystko zalezy od powagi sprawy. 27.08.14, 11:14
                        Opinia moze w pewnych przypadkach posluzyc zalatwianiu.
                        I Ty dobrze o tym wiesz, ale filtr selektywny Twoich okularow ustawiony jest
                        w takich przypadkach w pasmie zaporowym o wysokiej tlumiennosci.




                        • spokojny.zenek Re: Wszystko zalezy od powagi sprawy. 27.08.14, 11:17
                          nazimno napisał:

                          > Opinia moze w pewnych przypadkach posluzyc zalatwianiu.

                          Eee tam w pewnych. W kazdym.

                          • nazimno Cytat: 27.08.14, 11:19
                            Nie zgodzili się z opinią biegłego, która w ich opinii jest stronnicza, bo w opinii tej stwierdzono brak zasypywania rowu na działce nr [....] . Biegły sam stwierdził, że jest zależny od Urzędu Miasta i Gminy W. , gdzie jest zatrudniony i wydaje opinie takie, jakie są wymagane przez organ.

                            • spokojny.zenek Re: Cytat: 27.08.14, 11:21
                              Ja też mam trochę takich cytatów. I co z tego konkretnie wynika?
                              • nazimno Zeniu, nie smiem kwestionowac Twojej inteligencji. 27.08.14, 11:27
                                Stad tez, nie odpowiem Ci na to pytanie.

                                A poniewaz dysponujesz podobnymi cytatami, licze, ze inteligentne wnioski wyciagniesz sam,
                                bo niezmierzone jest Twoje prawnicze doswiadczenie (i wiedza, oczywiscie).

                                Powodzenia !

                                • spokojny.zenek Re: Zeniu, nie smiem kwestionowac Twojej intelige 27.08.14, 11:28
                                  Wnioski są łatwe do wyciągnięcia; po prostu chciałes się pochwalić, że juz posiadłes umiejętność "wytnij wklej".
                                  • nazimno Zenus. Plaskie. Riposta do dupy. 27.08.14, 11:30
                                    Moze sie kiedys nauczysz.
                                    Duzo pracy Cie czeka.
                            • sverir Re: Cytat: 27.08.14, 13:08
                              Tak jako ciekawostka - co biegły stwierdził, to informacja odwołującego się. Nie od biegłego w postępowaniu i nie ustalona przez instancje postępowania.
                        • sverir Re: Wszystko zalezy od powagi sprawy. 27.08.14, 13:00
                          A kto ustala powagę sprawy? Inny biegły?
                    • religijnych.uczuc.obraza Re: A tego nie wiedzialem. 27.08.14, 11:03
                      Nie, wręczyła łąpówę sprzedajnemu sędziemu.
                      • spokojny.zenek Re: A tego nie wiedzialem. 27.08.14, 11:16
                        religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                        > Nie, wręczyła łąpówę sprzedajnemu sędziemu.

                        Jak w każdym przypadku umorzenia, uniewinnienia warunkowego umorzenia oraz "praktycznego uniewinnienia" czyli skazania na karę, która się nie podoba forumowiczom. Czyli w 2/3 wszystkich spraw.
                  • spokojny.zenek Re: Zeniu - jestes medium jasnowidzacym !!! 27.08.14, 11:00
                    religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                    > Już tytuł jest kłamliwy, jakiś dziennikarzyna zdecydował już za sąd że kobieta
                    > odpowie. Skończyło się tak:
                    > rel="nofollow">www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/proces-o-kradziez-salatki-umorzony,416838.html
                    > Uciekła w chorobę jak synalek adwokata podpalający samochody w Warszawie.


                    I to skuteczniej, skoro synalek mimo tej ucieczki został skazany a karę dostał 2 razy wyższą, niz sie można było spodziewać.
                • spokojny.zenek Re: Zeniu - jestes medium jasnowidzacym !!! 27.08.14, 11:02
                  Tak, na kłamstwie dziennikarza ("odpowie") najlepiej wyszedł biegły.
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Zeniu - jestes medium jasnowidzacym !!! 27.08.14, 11:07
                    Trzeba doceniać starania dziennikarza jeśli chodzi o kłamanie. Jak widać do dzisiejszego dnia mariner i nazimno sądzą, że kobieta odpowiedziała za kradzież sałatki.
                    • spokojny.zenek Re: Zeniu - jestes medium jasnowidzacym !!! 27.08.14, 11:13
                      religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                      > Trzeba doceniać starania dziennikarza jeśli chodzi o kłamanie. Jak widać do dzi
                      > siejszego dnia mariner i nazimno sądzą, że kobieta odpowiedziała za kradzież sa
                      > łatki.

                      ten mechanizm niestety ma dośc powszechny charakter. Przecież prędzej czy później w jakiejś dyskusji wróci tu "argument" o tym, że

                      - jakiegoś głęboko upośledzonego chłopaka spod Koszalina posłali do więzienia bo zbierał złom i przynosił na swoje podwórko
                      - po samotną matkę w Opolu policja przyszła w nocy, bo sąd ją skazał na więzienie za jakąś zaległość w urzędzie skarbowym
                      - prawniczka/córka prawnika jeździł w Warszawie po przejściu podziemnym a sąd się jej boi
                      - adwokat w Warszawie załatwił synalkowi podpalaczowi bezkarność
                      - ubezwłanowlniony został skazany na więzienie nza kradziez wafelka
                      - w wiezieniach siedzą tysiące rowerzystów, którzy polną drogą jechali po dwóch piwach

                      I tak dalej. Po prostu żadne sprostowania do takiego "przeciętnego Polaka" jakiego tu odmalował mariner nie trafiają. Raz opublikowane łgarstw zostaje na stałe w przestrzeni publicznej i służy jako ilustracja gdy tylko potrzeba.
                      • sverir Re: Zeniu - jestes medium jasnowidzacym !!! 27.08.14, 13:21
                        > I tak dalej. Po prostu żadne sprostowania do takiego "przeciętnego Polaka" jakiego tu
                        > odmalował mariner nie trafiają. Raz opublikowane łgarstw zostaje na stałe w przestrzeni
                        > publicznej i służy jako ilustracja gdy tylko potrzeba.

                        To, nawiasem mówiąc, jest dość poważna kwestia. Winę przeciętnego Polaka uznałbym w tym przypadku za nieumyślną. Media bowiem, najpopularniejsze źródło informacji, niechętnie wyjaśniają bulwersujące wcześniej pomyłki. Już nie chcę wnikać, czy to ze świadomości własnych błędów (jak na przykład wmówienie ministrowi, że podejrzana jest radcą prawnym), czy z pogonią za zyskiem (dementowanie bulwersującej pomyłki nie nakręca biznesu). Faktem jest, że przeciętny Polak przeciętnie zainteresowany taką pomyłką, zwykle nie ma okazji przekonać się, że tak naprawdę sprawa nie ma drugiego dna i wszystko wyglądało nieco inaczej.

                        • spokojny.zenek Re: Zeniu - jestes medium jasnowidzacym !!! 27.08.14, 15:46
                          To jest bardzo poważna kwestia, bo dlakosiężne skutki tak rozpaczliwego poziomu rozumienia mechanizm działania państwa są szerze, niz by sie mogło na pierwszy rzut oka wydawać:

                          Dziś rano pisałem o tym, że jeden z forumowiczów NADAL zdaje sie myśleć, że w sprawie "Froga" biegłego powołano by sie wypowiadał o kwestiach prawnych. I popatrz teraz na tę wypowiedź:

                          forum.gazeta.pl/forum/w,28,153299717,153337173,Re_moze_sprawdz_czego_dotyczy_dyskusja_.html?wv.x=2
                          On nadal tak myśli.
                          Owszem, jak kiedyś Ty albo obraza trafnie zauwazyliście: to drastyczny przypadek człowieka absolutnie odpornego na rzeczywistość i nieprzemaklanego na argumenty. Tyle, że to nie jest odosobniona postawa.
                          Przecież w sprawach, któe wczesniej przywłałem "opinia publiczna" NADAL myśli, że

                          - po samotną matkę z zaległością w urzędzie skarbowym przyszli w nocy żeby ją zabrac do więzienia
                          - za laweciarza mandat straż posłała właścicielowi przewożonego samochodu
                          - jakąś starowinkę ukarano (więzieniem?) za zjedzenie batonika w sklepie
                          - chorego umysłowo wtrącono do więzienia za wafelek za 99 groszy
                          - Radek z Sianowa znosił do domu złom i za to poszedl do więzienia
                          - inwalidzie "zabrali" jego wózek (przykład z dzisiaj !) bo sobie jechał po dwóch piwach

                          I to będzie wypływać.
                    • nazimno Insynuujesz to, czego nie sadze. 27.08.14, 11:18
                      Ja w ogole nic takiego nie napisalem.
                      Ergo - klamiesz.
                      • spokojny.zenek Re: Insynuujesz to, czego nie sadze. 27.08.14, 11:20
                        :-))
                        Pozazdrosciłem wam - pieniaczom :-)
                        • nazimno "Zarazie" tez ? (ooo, sorrry "obrazie") 27.08.14, 11:29
                          Czyzby i Zenus i Obraza (jak im tam - uczuc) to bylo jakies "alias" ???
                          • spokojny.zenek Re: "Zarazie" tez ? (ooo, sorrry "obrazie") 27.08.14, 11:32
                            Tak. Jeszcze sverir, mn7, gnom_opluwacz i parę innych osób które czasami robią z ciebie wiatrak :-))
                            • nazimno Zenus, juz bylo... 27.08.14, 13:11
                              forum.gazeta.pl/forum/w,28,153299717,153333603,Zenus_Plaskie_Riposta_do_dupy_.html
                              PS
                              Ty chyba pozbawiony jestes zupelnie osobniczego instynktu samozachowawczego,
                              co wraz z poczuciem niskiej samooceny prowadzi do Twojej nadaktywnosci na forum.

                              Casusy prawne "laweta", "babcia", "frogus", "Izunia"....sa pozywka dla wysokiej klasy prawnika, ktory ma ambicje oceniac tych, co to "pokazjua sie w telewizji" ???
                              To tzw. kompensata w dziedzinie samooceny.
                              I na tym spedzasz czas?
                              A moze juz jestes na cieplej emeryturce - lata mi to zupelnie.

                              Brniesz dalej jak w g...o w te swoje paranoidalne przekonania o racji niepodwazalnej
                              opinii Zenusiowych i amboniarskie wyklady.
                              A brnij sobie dalej. Tez mi to lata.

                              Bo - wiatrakiem jestes sam.


                              • spokojny.zenek Re: Zenus, juz bylo... 27.08.14, 13:13
                                O, jeszcze sprawa tego faceta któremu laweciarz wiózł samochód a on dostał mandat. W TV mówili, ze tak było!
                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Zenus, juz bylo... 27.08.14, 13:17
                                  Skoro nawet tvn się tym zajął...
                                  • spokojny.zenek Re: Zenus, juz bylo... 27.08.14, 13:20
                                    No po prostu musiało tak być. A te wszelkie spostowania, tłumaczenia, wyjasnienia, ze było całkiem inaczej? Mafia się broni. Przy najbliższej okazji argument o kierowcy ukaranym mandatem za laweciarza posłuży znow jako "argument". Tym razie na głupotę tego segmentu wymiaru sprawiedliwości jakim jest straż miejska.
                                • nazimno Nie stac cie na nic innego. 27.08.14, 13:24
                                  Z twoja "moca ripostowania" mozesz ....

                                  Rozumiesz w koncu?
                                • inocom Jakby się obywatel nie postawił dostał by pokutę 27.08.14, 22:44
                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > O, jeszcze sprawa tego faceta któremu laweciarz wiózł samochód a on dostał mand
                                  > at. W TV mówili, ze tak było!

                                  Jakby się obywatel nie postawił, to by dostał mandat.
                                  A, że się obywatel postawił, co, jak, gdzie, dlaczego.
                                  To pracę stracił komendant. Pewnie niesłusznie :)
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,151485242,151485242,Czy_wlasciciel_samochodu_ma_wskazac_kierowce.html
                                  • spokojny.zenek bzdury piszesz jak zwykle 27.08.14, 22:51
                                    inocom napisał:

                                    > spokojny.zenek napisał:
                                    >
                                    > > O, jeszcze sprawa tego faceta któremu laweciarz wiózł samochód a on dosta
                                    > ł mand
                                    > > at. W TV mówili, ze tak było!
                                    >
                                    > Jakby się obywatel nie postawił, to by dostał mandat.

                                    Nie przeinaczaj. Nie dostał żadnego mandatu i nie dostałby bo nie było za co. Dostał zapytanie o to, komu powierzył samochód. Po to, żeby ukarać tamtego.

                                    • inocom Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 27.08.14, 23:08
                                      spokojny.zenek napisał:

                                      > inocom napisał:
                                      >
                                      > > spokojny.zenek napisał:
                                      > >
                                      > > > O, jeszcze sprawa tego faceta któremu laweciarz wiózł samochód a on
                                      > dosta
                                      > > ł mand
                                      > > > at. W TV mówili, ze tak było!
                                      > >
                                      > > Jakby się obywatel nie postawił, to by dostał mandat.
                                      >
                                      > Nie przeinaczaj. Nie dostał żadnego mandatu i nie dostałby bo nie było za co. D
                                      > ostał zapytanie o to, komu powierzył samochód. Po to, żeby ukarać tamtego.

                                      A powinien?
                                      • spokojny.zenek Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 27.08.14, 23:20
                                        Co "a powinien"?
                                        Został na standardowym formularzu zapytany o dane laweciarza, bo straż uznała (słusznie), ze laweciarza należy ukarać. Pytanemu nit nie dał ani nie zamierzał dawać żadnego mandatu. Co tu jest jeszcze niejasnego po ogromnej dyskusji kilka tygodni temu, w której chyba uczestniczyłeś?
                                        • inocom Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 27.08.14, 23:23
                                          spokojny.zenek napisał:

                                          > Co "a powinien"?
                                          > Został na standardowym formularzu zapytany o dane laweciarza

                                          Jakie są formy odpowiedzi na formatce. Możesz przypomnieć.
                                          tak ABC :)
                                          • religijnych.uczuc.obraza Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 28.08.14, 08:26
                                            Są trzy możliwości z których jedna zakłada wpisanie danych laweciarza.
                                            • inocom Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 28.08.14, 08:39
                                              religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                                              > Są trzy możliwości z których jedna zakłada wpisanie danych laweciarza.

                                              A jakim prawem Straż Gminna żąda podania danych osobowych kuriera?
                                              Jak kupisz towar z dostawą przez kuriera, to też cię będą wzywać byś podał kto kierował workiem cementu?
                                              • religijnych.uczuc.obraza Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 28.08.14, 08:47
                                                Worek cementu ma nr rejestracyjny?
                                                • inocom Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 28.08.14, 09:01
                                                  religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                                                  > Worek cementu ma nr rejestracyjny?

                                                  Ma. Inaczej nie opuściłby fabryki cementu.
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 28.08.14, 09:04
                                                    Bardzo lubię gdy wyprowadzasz rozmowę na szczyty absurdu.
                                              • sverir Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 28.08.14, 09:05
                                                > A jakim prawem Straż Gminna żąda podania danych osobowych kuriera?

                                                Mój kumpel kupił towar w internecie, potem go sprzedał dalej. Okazało się, że był kradziony. Chcesz zapytać jakim prawem ktokolwiek pytał końcowego nabywcę o dane mojego kumpla, skoro był tylko pośrednikiem?
                                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 28.08.14, 09:13
                                                  Niezłe nagabywanie. Kumpel nie mógł iść do tvn-u z tą sprawą?
                                                  • sverir Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 28.08.14, 09:18
                                                    Kumpel to poczciwy frajer, uczciwy znaczy. Nie podejrzewał, że policja nie powinna go o nic pytać, skoro on tylko pośredniczył.
                                                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 28.08.14, 09:37
                                                    Widocznie nie był uczciwy skoro nie wiedział że organ może mu nadmuchać w pompkę.
                                                  • spokojny.zenek Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 28.08.14, 09:32
                                                    To w ogóle jakiś skandal - organy pytają kogoś o coś. A jeśli on nie ma ochoty odpowiadać? Tak jak ten z tvn-u?
                                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Nie przyjął żadnego mandatu - to różnica. 28.08.14, 08:18
                                        Żadnego mandatu mu nie wystawiono.
                                  • sverir Re: Jakby się obywatel nie postawił dostał by pok 28.08.14, 08:39
                                    > Jakby się obywatel nie postawił, to by dostał mandat.

                                    Tak, obywatel się postawił. Napisał maila. No w ch... odważne. Normalnie medal obywatel powinien dostać za to postawienie się. Straż miejska wystraszyła się tego maila. Na pewno gdyby nie ten mail, to poszedłby mandat.
                                    • inocom Re: Jakby się obywatel nie postawił dostał by pok 28.08.14, 08:44
                                      sverir napisał:

                                      > > Jakby się obywatel nie postawił, to by dostał mandat.
                                      >
                                      > Tak, obywatel się postawił. Napisał maila. No w ch... odważne. Normalnie medal
                                      > obywatel powinien dostać za to postawienie się. Straż miejska wystraszyła się t
                                      > ego maila. Na pewno gdyby nie ten mail, to poszedłby mandat.

                                      To dlaczego zwolniono komendanta straży? Gdyby nie mail to dalej by pracował.
                                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Jakby się obywatel nie postawił dostał by pok 28.08.14, 08:49
                                        Zwalniali go tak samo niekumaci jak ty, którzy uwierzyli że ktoś właścicielowi samochodu na lawecie wystawił mandat za prędkość.
                                      • sverir Re: Jakby się obywatel nie postawił dostał by pok 28.08.14, 09:04
                                        > To dlaczego zwolniono komendanta straży? Gdyby nie mail to dalej by pracował.

                                        To dlaczego prokuratura zwraca się o opinię biegłego? Gdyby sprawa była tak oczywista, to by się nie zwracała.

                                        Wiesz, wykazujesz czasem bardzo daleko idącą naiwność.
                                    • spokojny.zenek Re: Jakby się obywatel nie postawił dostał by pok 28.08.14, 08:53
                                      sverir napisał:

                                      > Straż miejska wystraszyła się t
                                      > ego maila. Na pewno gdyby nie ten mail, to poszedłby mandat.

                                      Nie bardzo wiadomo za co ale coś by wymyśłili.
                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Insynuujesz to, czego nie sadze. 27.08.14, 11:39
                        To po co wklejałeś tego swojego kłamliwego linka a potem napisałeś że nie wiedziałeś?
                        • spokojny.zenek Re: Insynuujesz to, czego nie sadze. 27.08.14, 11:50
                          religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                          > To po co wklejałeś tego swojego kłamliwego linka a potem napisałeś że nie wiedz
                          > iałeś?

                          Tak mu sie sam wkleił. Niczemu nie służył.
                          • sverir Re: Insynuujesz to, czego nie sadze. 27.08.14, 13:09
                            Na pewno czemuś służył. Mojemu guru zdarza się bowiem czasem wkleić informację tylko pozornie bez związku z rozmową czy prezentowanym stanowiskiem. Nigdy nie jest to jednak błąd ani przypadek. Ja już się nauczyłem.
                            • spokojny.zenek Re: Insynuujesz to, czego nie sadze. 27.08.14, 13:14
                              To bardzo inteligentny człowiek więc ma nieszablonowe skojarzenia. Za każdym takim pozornie bezsensownym linkiem jest takie właśnie skojarzenie.
              • tbernard Re: Przecietny Polak nie rozumie 28.08.14, 01:44
                > To wszystko niestety nie świadczy dobrze o przeciętnym Polaku ponieważ oznacza
                > to iż przeciętny Polak nie myśli.

                A sędzia powołujący biegłych do obliczeń na poziomie szkoły podstawowej jest ponadprzeciętnym Polakiem?
                • religijnych.uczuc.obraza Re: Przecietny Polak nie rozumie 28.08.14, 08:38
                  Jaki sędzia?
                • sverir Re: Przecietny Polak nie rozumie 28.08.14, 08:41
                  > A sędzia powołujący biegłych do obliczeń na poziomie szkoły podstawowej jest
                  > ponadprzeciętnym Polakiem?

                  Skoro przeciętny Polak ma kłopot z przeczytaniem prostego tekstu, to skąd wniosek, że przeciętny Polak potrafi dokonać obliczeń na poziomie szkoły podstawowej?:)
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Przecietny Polak nie rozumie 28.08.14, 08:49
                    Nadprzeciętnie inteligentny autor powyższego posta nie odróżnia sądu od prokuratury.
                    • spokojny.zenek Re: Przecietny Polak nie rozumie 28.08.14, 08:54
                      religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                      > Nadprzeciętnie inteligentny autor powyższego posta nie odróżnia sądu od prokura
                      > tury.

                      Wiadomo: wymiar sprawiedliwości. Podobnie jak straż miejska.
      • wiosnaludzikow Re: A facet dalej sobie jeżdzi. 27.08.14, 07:07
        wariant_b napisał:

        > To jest Mrożek. Sąd powołuje biegłego - napisał mariner4
        Państwo istnieje tylko teoretycznie.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: A facet dalej sobie jeżdzi. 27.08.14, 08:30
          To że prokurator (a nie żaden sąd) prosi o opinię biegłego to dowód na teoretyczne istnienie państwa?
          • spokojny.zenek Re: A facet dalej sobie jeżdzi. 27.08.14, 11:18
            religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

            > To że prokurator (a nie żaden sąd) prosi o opinię biegłego to dowód na teoretyc
            > zne istnienie państwa?

            I to twardy dowód. Przecież gdyby państwo istniało w praktyce to wszystkie sprawy toczyłyby się same.
            • inocom Jazda bez prawka. 27.08.14, 20:45
              spokojny.zenek napisał:

              > religijnych.uczuc.obraza napisał(a):
              >
              > > To że prokurator (a nie żaden sąd) prosi o opinię biegłego to dowód na te
              > oretyc
              > > zne istnienie państwa?
              >
              > I to twardy dowód. Przecież gdyby państwo istniało w praktyce to wszystkie spra
              > wy toczyłyby się same.

              Mamy punkty karne? Mamy.
              Jest jakaś wartość krytyczna, po której traci się prawo jazdy? Jest.
              Czy jazda bez prawa jazdy po straceniu jest przestępstwem? Nie jest.
              www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/1028955,Za-brak-prawa-jazdy-do-wiezienia-Bat-na-niesfornych-kierowcow
              Ale to tylko projekt.
              Żaba mogłaby wywinąć tylko raz taki numer.
              Ale jak go stać na furę za kilkaset tysięcy złotych, to i stać go na mandat, za nieposiadanie wymaganych dokumentów.
              Aż kogoś zabije.
              wtedy okaże się, że to wzorowy obywatel
              forum.gazeta.pl/forum/w,28,153297823,153297823,Zenek_nie_badz_strusiem_daj_glos_.html
              " Kierowca z Dąbrowy Górniczej śmiertelnie potrącił matkę prowadzącą dwójkę upośledzonych synów, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Sąd uznał, że nie pójdzie jednak do więzienia, bo ma rodzinę, w której się spełnia.(...)Biegły wyliczył, że kierowca opla o 36 km/godz. przekroczył dopuszczalną prędkość, a widoczność na miejscu tragedii była doskonała.(...)Prokurator za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z jego miejsca domagał się dla Mirosława W. półtora roku więzienia. W czerwcu sąd w Dąbrowie Górniczej skazał kierowcę na dwa lata więzienia, ale w zawieszeniu. Dlaczego? - Oskarżony jest człowiekiem stabilnym życiowo, ma rodzinę, w której należycie się spełnia, oraz pracę, którą także taktuje należycie poważnie. Zważyć też należy, że oskarżony wyraził skruchę - uzasadnił sędzia Andrzej Koba. Przyznał, że taka kara nie stanowi należytej represji, więc zasądził też ... 7 tys. zł grzywny. Dodatkowo Mirosław W. przez pięć lat nie będzie mógł prowadzić pojazdów mechanicznych. Jeśli ten wyrok się uprawomocni, mężczyzna już 16 października będzie mógł legalnie wsiąść za kierownicę."
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 08:52
                Wzorowy obywatel zostaje skazany?
                • inocom Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 08:57
                  religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                  > Wzorowy obywatel zostaje skazany?

                  Wzorowych obywateli u nas Ci dostatek.
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,16523656,Biznesmen_nie_moze_siedziec_w_wiezieniu__bo_go_bardzo.html
                  Ten prawnik co ukradł 400 mln zł, nabawił się podczas obrony pracy doktorskiej z prawa w wiezieniu urazu kolana :)
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:00
                    I co? Sąd zgodził się, że nie musi odbywać kary?
                  • spokojny.zenek Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:02
                    inocom napisał:

                    > religijnych.uczuc.obraza napisał(a):
                    >
                    > > Wzorowy obywatel zostaje skazany?
                    >
                    > Wzorowych obywateli u nas Ci dostatek.

                    To prawda. Wrzeszczących, ze trzeba kary zaostrzać w nieskończoność. A potem taki wzorowy obywatel nagle zasiada na ławie oskarżonych. A wtedy szok, niedowierzanie i niemożność pogodzenia się ze swoim nowym statusem. I to nieśmiertelne "bandytami byście się zajęli a nie czepiać się uczciwych ludzi!".
              • sverir Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 08:59
                > Aż kogoś zabije. wtedy okaże się, że to wzorowy obywatel

                Odwrotnie - dopiero gdy kogoś zabił, to okazuje się, że samo przekroczenie prędkości uczyniło
                z niego zbrodniarza, nie mówiąc o tragicznym skutku. Trzeba tragicznej śmierci, żeby wielu kierowców zrozumiało półprawdę, że istnieje precyzyjnie wskazane ograniczenie prędkości. Całą prawdę być może zrozumieją zimę, gdy inny kierowca jadąc 50 km/h po lodzie nie zdąży wyhamować przed przejściem i rozjedzie innego pieszego. Wtedy dopiero dotrze do nich, że wszystko jedno, czy na tym odcinku było dopuszczalne 50 czy 110, a liczy się niezachowanie ostrożności. Ale dobrze, że przynajmniej półprawda dotarła do niektórych.


                • inocom Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:04
                  sverir napisał:

                  > > Aż kogoś zabije. wtedy okaże się, że to wzorowy obywatel
                  >
                  > Odwrotnie - dopiero gdy kogoś zabił, to okazuje się, że samo przekroczenie pręd
                  > kości uczyniło
                  > z niego zbrodniarza, nie mówiąc o tragicznym skutku. Trzeba tragicznej śmierci,
                  > żeby wielu kierowców zrozumiało półprawdę, że istnieje precyzyjnie wskazane og
                  > raniczenie prędkości. Całą prawdę być może zrozumieją zimę, gdy inny kierowca j
                  > adąc 50 km/h po lodzie nie zdąży wyhamować przed przejściem i rozjedzie innego
                  > pieszego. Wtedy dopiero dotrze do nich, że wszystko jedno, czy na tym odcinku b
                  > yło dopuszczalne 50 czy 110, a liczy się niezachowanie ostrożności. Ale dobrze,
                  > że przynajmniej półprawda dotarła do niektórych.

                  Jest inaczej. Nie wiedziałbym, że to wzorowy obywatel, gdyby kogoś nie zabił, a potem nie uciekł z miejsca wypadku.
                  Ty słyszałeś o tym panu wcześniej?
                  • inocom I właściwy link 28.08.14, 09:06
                    inocom napisał:

                    > Jest inaczej. Nie wiedziałbym, że to wzorowy obywatel, gdyby kogoś nie zabił, a
                    > potem nie uciekł z miejsca wypadku.
                    > Ty słyszałeś o tym panu wcześniej?

                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,153297823,153297823,Zenek_nie_badz_strusiem_daj_glos_.html
                    By było wiadomo o kogo chodzi.
                  • sverir Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:10
                    > Jest inaczej. Nie wiedziałbym, że to wzorowy obywatel, gdyby kogoś nie zabił, a potem nie
                    > uciekł z miejsca wypadku.

                    Gdyby wzorowy obywatel nie zabił i nie uciekł z miejsca wypadku, nie wiedziałbym, że kierowcy tak bardzo przestrzegają ograniczenia prędkości, a pieszych - nawet poza przejściem - traktują jak najwyższą świętość.

                    > Ty słyszałeś o tym panu wcześniej?

                    Nie słyszałem. Nie spotkałem się też jeszcze nigdy z takim potępieniem przekroczenia prędkości. Szkoda, że tylko tej dopuszczalnej maksymalnej, a nie tej wynikającej z warunków w jakich odbywa się ruch. Ale dobre i to.
                    • spokojny.zenek Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:13
                      Przestępcy to jacyś mityczni "oni". My, wzorowi obywatele nie mamy z nimi nic wspólnego. Nam się nigdy nie zdarza przekroczenie prędkości A jeśli nawet,o przecież nam się nigdy nic nie zdarzy. Bo my jesteśmy wzorowi obywatele. To onym się zdarza.
                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:15
                        I wtedy na pewno nie zabijemy z premedytacją. Tylko ten zalinkowany przez koltera tak zrobił. Przekroczył prędkość bo chciał zabić.
                        • spokojny.zenek Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:30
                          religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                          > I wtedy na pewno nie zabijemy z premedytacją. Tylko ten zalinkowany przez kolte
                          > ra tak zrobił. Przekroczył prędkość bo chciał zabić.

                          To właśnie ta równica. My, uczciwi obywatele jeśli przekraczamy prędkość to dlatego, że chcieliśmy przekroczyć prędkość. Myśl o zabiciu kogoś oczywiście stanowczo wykluczamy, bo jesteśmy uczciwymi obywatelami. W wypadku "onych" jest inaczej - oni przekraczają prędkość wyłącznie po to, żeby kogoś zabić.
                    • inocom Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:17
                      sverir napisał:

                      > Nie słyszałem. Nie spotkałem się też jeszcze nigdy z takim potępieniem przekroc
                      > zenia prędkości. Szkoda, że tylko tej dopuszczalnej maksymalnej, a nie tej wyni
                      > kającej z warunków w jakich odbywa się ruch. Ale dobre i to.

                      Prędkość maksymalna czy minimalna (zdarzają się i takie) bardziej jest potrzebna organom, gdyż bez ograniczenia prędkości maksymalnej, bardzo trudno byłoby egzekwować dostosowanie prędkości do warunków jazdy.
                      • sverir Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:23
                        > Prędkość maksymalna czy minimalna (zdarzają się i takie) bardziej jest potrzebna organom,
                        > gdyż bez ograniczenia prędkości maksymalnej, bardzo trudno byłoby egzekwować
                        > dostosowanie prędkości do warunków jazdy.

                        No wiedziałem, że jeszcze do kierowców nie wszystko dotarło. Ale - powtarzam - cieszę się, że przynajmniej tę maksymalną prędkość teraz szanują.
                  • spokojny.zenek Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:35
                    Skoro nie słyszał, to jest to najlepszy dowód, że musiał to byc jakiś "prominent". Najlepszym dowodem jest przecież brak dowodów.
                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:39
                      Oj tak, poza tym sąd akurat w jego przypadku nie powinien być życiowy, czego często domaga się remik. Tutaj powinien walić maksymalnymi sankcjami nie oglądając się na nic.
                      • spokojny.zenek Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:44
                        Bo remik - jak uczciwy obywatel - domaga się, żeby s był "życiowy" wobec innych uczciwych obywateli. Natomiast dla "onych" czy tego obcego plemienia przestępców powinien walić maksy a najlepiej powyżej, nie oglądając się na jakieś głupie ograniczenia z kodeksu.
                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:49
                          Że przypomnieć tu tylko zdziwienie że nauczycielka mająca dziecko z uczniem nie powinna jego zdaniem być sądzona bo dziecko przecież musi mieć matkę. Przecież nie chciała zabić tak jak ten bandyta który przekroczył prędkość.
                          • spokojny.zenek Re: Jazda bez prawka. 28.08.14, 09:56
                            religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                            > Że przypomnieć tu tylko zdziwienie że nauczycielka mająca dziecko z uczniem nie
                            > powinna jego zdaniem być sądzona bo dziecko przecież musi mieć matkę. Przecież
                            > nie chciała zabić tak jak ten bandyta który przekroczył prędkość.

                            A bo tu się jeszcze jedno nakłada - ludowa wiara, że skoro "sądzona" to na pewno pójdzie do więzienia. Tym bardziej, że mądrzy żurnaliści nigdy nie zapominają o sakramentalnym "grozi". A potem tak szokujące kwiatki, jak w sąsiednim wątku - ktoś szczerze przeświadczony, że w sprawie o niewpisanie jakiegoś groszowego gadżetu do oświadczenia majątkowego ktokolwiek w ogóle brał pod uwagę karę pozbawienia wolności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka