porannakawa01
25.08.15, 17:31
11 tys to nie kwota o którą należy oskarżać kogokolwiek a zwłaszcza Dudę.
Inni kradli więcej, ba!_ inni nawet zabijali.
I w tym tonie pisiórki usiłują usprawiedliwić Dudę.
Rzecz jest nie w kwocie a w czynie.
Kradzieże się zdarzają, nawet większych sum, nawet batonika zjedzonego gdzieś tam między półkami przez babcinkę.
Jednak usprawiedliwianie złodzieja o drobną kradzież 11 tysięcy - gdyż jest Prezydentem RP jest niegodziwstwem.
Oburzacie się zapewne gdy biskupi usprawiedliwiają jakiegoś księdza, pedofila - on tylko wsadził dziecku dwa razy?
Od jakiej sumy wy pisiórki uznajecie kradzież za kradzież, wyłudzenie, oszustwo?
Macie jakieś wyznaczone kwoty?
Te kaczyńskiej ferajny i Kaczyńskiego 300 złotych to to jeszcze uchodzi i nie jest kradzieżą, wyłudzeniem, oszustwem?
A przecież to jest przeciw prawom ludzkim i boskim - Nie zabijaj, Nie kradnij....
Żydzi nie ustawiali granicy.
Wy, pisiórki ustawiacie!