... lub czasopisma - cd. + pytanie

IP: 193.243.147.* 30.09.04, 10:17
Na początek jedno stwierdzenie - skandalem jest mieszanie przy ustawie (to po
to, aby nikt nie zarzucał mi, że bagatelizuję problem jako taki)i bezprawna
ingerencja powinna skończyć się prokuratorem.

Przecież - u licha - to czy owe czasopisma były w ustawie, czy też ich nie
było dla tzw. propozycji łapówkarskiej wobec "Agory" nie miało najmniejszego
znaczenia. Zarówno w wersji "z" jak i "bez" "Agora" telewizji nie mogła kupić.
Gdyby rzeczywiście ta radosna działalność redakcyjna pani Sokołowskiej et
consortes miała być ściśle powiązana z Rywinową propozycją, to wypaść powinny
nie "czasopisma" lecz "gazety".
Czy ktoś potrafi to wytłumaczyć?
    • kataryna.kataryna Re: ... lub czasopisma - cd. + pytanie 30.09.04, 10:30
      Gość portalu: chochlik napisał(a):

      > Na początek jedno stwierdzenie - skandalem jest mieszanie przy ustawie (to po
      > to, aby nikt nie zarzucał mi, że bagatelizuję problem jako taki)i bezprawna
      > ingerencja powinna skończyć się prokuratorem.
      >
      > Przecież - u licha - to czy owe czasopisma były w ustawie, czy też ich nie
      > było dla tzw. propozycji łapówkarskiej wobec "Agory" nie miało najmniejszego
      > znaczenia. Zarówno w wersji "z" jak i "bez" "Agora" telewizji nie mogła kupić.
      > Gdyby rzeczywiście ta radosna działalność redakcyjna pani Sokołowskiej et
      > consortes miała być ściśle powiązana z Rywinową propozycją, to wypaść powinny
      > nie "czasopisma" lecz "gazety".
      > Czy ktoś potrafi to wytłumaczyć?



      Nikt nie twierdzi, że wypadnięcie "lub czasopism" było częścią dealu z Agorą.
      Chodziło raczej o to, żeby bardzo restrykcyjna wersja ustawy (upichcona na
      wypadek odmowy Agory) uniemożliwiła zakup telewizji TYLKO Agorze, a nie na
      przykład jakiemuś wydawcy czasopism.
      • ayran Re: ... lub czasopisma - cd. + pytanie 30.09.04, 10:45
        kataryna.kataryna napisała:

        > Nikt nie twierdzi, że wypadnięcie "lub czasopism" było częścią dealu z Agorą.
        > Chodziło raczej o to, żeby bardzo restrykcyjna wersja ustawy (upichcona na
        > wypadek odmowy Agory) uniemożliwiła zakup telewizji TYLKO Agorze, a nie na
        > przykład jakiemuś wydawcy czasopism.

        Istnieje jeszcze hipoteza, że pozostawienie "lub czasopism" mogło służyć ZPR-om.
        • Gość: chochlik Re: ... lub czasopisma - cd. + pytanie IP: 193.243.147.* 30.09.04, 10:51
          do kataryna:
          Jakim cudem? ZPR-y są współwydawcą "Super Expressu" zatem są w tej samej
          sytuacji co "Agora". Czy "z", czy "bez" i tak dupa z zakupu.
          • ayran Re: ... lub czasopisma - cd. + pytanie 30.09.04, 11:40
            Gość portalu: chochlik napisał(a):

            > Jakim cudem? ZPR-y są współwydawcą "Super Expressu" zatem są w tej samej
            > sytuacji co "Agora". Czy "z", czy "bez" i tak dupa z zakupu.

            ZPR są współwłaścicielem (50%) wydawcy Super Expressu.
      • Gość: chochlik Re: ... lub czasopisma - cd. + pytanie IP: 193.243.147.* 30.09.04, 10:46
        Jak to nikt nie twierdzi? Ziobro - twierdzi, Rokita - twierdzi, Nałęcz -
        twierdzi.... w zasadzie tylko Błochowiak nie twierdzi, ale ona nic nie twierdzi.
        Chodzi mi o to, że w wielu wypowiedziach owe "... lub czasopisma" miały być
        superdowodem na istnienie anty-Agorowego lobby żądającego szmalu od Michnika -
        podczas gdy tak naprawdę to jest to (w kwestii możliwości zakupu TVN
        przez "Agorę") bez żadnego znaczenia.
        • ayran Re: ... lub czasopisma - cd. + pytanie 30.09.04, 10:51
          Gość portalu: chochlik napisał(a):

          > podczas gdy tak naprawdę to jest to (w kwestii możliwości zakupu TVN
          > przez "Agorę") bez żadnego znaczenia.

          W kewstii zakupu TVN nie ma to absolutnie żadnego znaczenia, bo TVN nie miał
          statusu telewizji ogólnokrajowej.
          • Gość: chochlik Re: ... lub czasopisma - cd. + pytanie IP: 193.243.147.* 30.09.04, 10:55
            do; ayran
            Hmm, to o co w takim razie poszło z tą ustawą? Jeśli TVN nie podpadał pod nią
            to po cholerę Rywin polazł do Michnika i gadał z nim o tejże ustawie w
            kontekście TVN, łapówki i swojej prezesury?
            • ayran Re: ... lub czasopisma - cd. + pytanie 30.09.04, 11:42
              Gość portalu: chochlik napisał(a):

              > Hmm, to o co w takim razie poszło z tą ustawą? Jeśli TVN nie podpadał pod nią
              > to po cholerę Rywin polazł do Michnika i gadał z nim o tejże ustawie w
              > kontekście TVN, łapówki i swojej prezesury?

              Nie mam pojęcia skąd czerpiesz wiedzę. Dla jasności - TVN nie był przedmiotem
              rozmowy Rywina z Michnikiem.
              • Gość: chchlik Re: ... lub czasopisma - cd. + pytanie IP: 193.243.147.* 30.09.04, 11:49
                Bum, bum, bum. To odgłos bicia się w piersi.
                Rzecz jasna chodzi o "Polsat" - nie wiem jaka pomroczność mnie chwyciła.
                Jeno co dla meritum zagadnienia nie ma najmniejszego znaczenia - czy to jest
                taka, czy inna telewizja.
    • indris "lub czasopisma" - PSEUDOPROBLEM 30.09.04, 11:03
      Zmiana dotyczyła PROJEKTU ustawy. Nie ulega wątpliwości, ze ów projekt byłby
      bardzo dokładnie przeglądany przez wszystkich zainteresowanych, w tym media
      wrogie projektowi. Usunięty fragment mógł być wprowadzony przez każdego posła
      jako poprawka, a sam fakt usunięcia mógł być bardzo łatwo ujawniony, bo
      dokumentacja była jawna.
      Rzekome "fałszerstwo" byłoby więc wyjątkowo nieudolne i bez szans na sukces.
    • basia.basia Re: ... lub czasopisma - cd. + pytanie 30.09.04, 14:12
      Gość portalu: chochlik napisał(a):

      > Na początek jedno stwierdzenie - skandalem jest mieszanie przy ustawie (to po
      > to, aby nikt nie zarzucał mi, że bagatelizuję problem jako taki)i bezprawna
      > ingerencja powinna skończyć się prokuratorem.
      >
      > Przecież - u licha - to czy owe czasopisma były w ustawie, czy też ich nie
      > było dla tzw. propozycji łapówkarskiej wobec "Agory" nie miało najmniejszego
      > znaczenia. Zarówno w wersji "z" jak i "bez" "Agora" telewizji nie mogła kupić.

      Jak pamiętam tę całą historię to w pierwotnym tekście projektu nie było mowy
      o zakazie kupna telewizji przez kogokolwiek! Zapis taki pojawił się już na
      etapie przerabiania go w ministerstwie. I w takim kształcie został przyjęty
      przez rząd. Następnie podczas słynnego spotkania Sokołowskiej, Galińskiej i
      Łopackiego z panią Szumielewicz oni się upierali, że "lub czasopisma" zostały
      skreślone. Moim zdaniem cały wic polegał na tym, że przepis zakazujący
      właścicielowi "gazety lub czasopisma" kupno telewizji miał uniemożliwić
      właśnie Agorze zakup Polsatu, bowiem to Agora starała się o kupno udziałów
      w Polsacie (należy pamiętać o sławnym pytaniu Nikolskiego: "co możemy dla
      ciebie zrobić, żebyś nie sprzedał stacji Agorze!). A te "lub czasopisma"
      wypadły dlatego, że ktoś się zorientował, że czasopismo to również pismo
      wydawane przez Muzę ( a jest wiele poszlak wskazujących na to, że pewne
      środowisko miało zamiar stworzyć koncern medialny antyagorowy na bazie któregos
      programu tvp). Inna sprawa, że bez tych dwóch słów przepis skierowany był
      dokładnie przeciw Agorze, bo tylko Agora była zainteresowana kupnem telewizji
      a wydaje gazetę.

      Potem, kiedy się sprawa wydała i media podniosły rejwach rozpoczęły się
      potyczki rządu z mediami a Jakubowska i jej mocodawcy szukali takiego wyjścia,
      by wykiwać Agorę ale sprytniej. Temu służyły różne ograniczenia, że niby
      mogą właściciele mediów (powiedzmy papierowych) kupić telewizję ale ...
      ich zasięg jest nie więszy niż 20%. Kolejne targi ... No i pewnego dnia
      w Agorze pojawia się Rywin oferując pośrednictwo w załatwieniu Agorze
      w ustawie takiego zapisu jaki jej odpowiada ale pod pewnymi warunkami.
      Sprawa skończyła się tak, że Agora nie zapłaciła, była pewna że interwencja
      Michnika u Millera i kaseta w sejfie gwarantują zapis korzystny ale się
      przeliczyła, bo się okazało, że niby wszystko jest w porządku ale ostatecznie
      o przydziale koncesji na nadawanie decyduje KRRiT.

Pełna wersja