Gość: chochlik
IP: 193.243.147.*
30.09.04, 10:17
Na początek jedno stwierdzenie - skandalem jest mieszanie przy ustawie (to po
to, aby nikt nie zarzucał mi, że bagatelizuję problem jako taki)i bezprawna
ingerencja powinna skończyć się prokuratorem.
Przecież - u licha - to czy owe czasopisma były w ustawie, czy też ich nie
było dla tzw. propozycji łapówkarskiej wobec "Agory" nie miało najmniejszego
znaczenia. Zarówno w wersji "z" jak i "bez" "Agora" telewizji nie mogła kupić.
Gdyby rzeczywiście ta radosna działalność redakcyjna pani Sokołowskiej et
consortes miała być ściśle powiązana z Rywinową propozycją, to wypaść powinny
nie "czasopisma" lecz "gazety".
Czy ktoś potrafi to wytłumaczyć?