m.c.hrabia
08.12.16, 10:36
pompowanie państwowej kasy do prywatnych kieszeni, na rozkaż świra.
m.natemat.pl/c285fd266e456caa7bdcd2f9178f1629,641,0,0,0.jpg
m.natemat.pl/bc3b86992533db957dc042b13ff4ece2,641,0,0,0.jpg
W swoim piśmie Sztab Generalny nie powtarza formuły o tym, że film ma obejrzeć 100 proc. żołnierzy i pracowników, co oznaczałoby, że udział nie jest przymusowy, ale praktyka jest inna. Cywilna pracownica wojska mówi, że w jej jednostce powstała lista obecności na "Historii Roja", którą mają podpisywać wszyscy, którzy zobaczyli film. Wobec tych, którzy nie wybierają się na pokaz, szefostwo zapowiedziało wyciągnięcie konsekwencji.