wagonetka
14.12.16, 16:42
W środę przed komisją śledczą ds. Amber Gold stanął b. prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszard Milewski. Poseł PiS Marek Suski pytał go o osobę o pseudonimie "Caryca". I zaliczył wpadkę.
- Wymienia się tu panią o pseudonimie "Caryca", która występuje jako bardzo wpływowa osoba. Znana jest panu ta osoba? - pytał sędziego Milewskiego poseł Marek Suski.
- Przepraszam, ale nie znam "Carycy". Jedyną, którą znam, to Katarzynę - odpowiedział mu Milewski.
- Katarzynę... A może pan podać nazwisko? - Suski najwyraźniej nie zrozumiał aluzji.
- Katarzyna Wielka - odpowiedział sędzia.
Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann parsknęła śmiechem, ale Suski nadal nie załapał. - Co w tym śmiesznego? - pytał koleżankę.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21120214,kuriozalna-wymiana-zdan-na-komisji-sledczej-nawet-przewodniczaca.html#Czolka3Img
z kim pani Wasserman musi pracować, mój Boże...