Gość: GMR
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
16.04.02, 14:14
W ciągu kilku dni Instytut Pamięci Narodowej ogłosi ważny komunikat dotyczący
śledztwa w sprawie zbrodni w Jedwabnem. Chodzi o przesłuchanie bardzo istotnego
świadka - poinformował prezes IPN prof. Leon Kieres.
"W najbliższych dniach ukaże się komunikat w bardzo istotnej sprawie dotyczącej
prowadzonego i kończącego się już śledztwa, przynajmniej gdy idzie o czynności
śledcze" - powiedział prezes IPN podczas wtorkowej konferencji prasowej w
Katowicach.
Dodał, że do czasu wydania komunikatu przez prowadzącego śledztwo prokuratora
Radosława Ignatiewa nie może podać bliższych informacji.
Naciskany przez dziennikarzy, prof. Kieres powiedział, że nie zna zeznań tego
świadka i dlatego nie może wypowiadać się na temat skutków przekazanych przez
niego informacji.
"Mogę powiedzieć jedno - jest to osoba, o której istnieniu wielu wiedziało, ale
w której przesłuchanie niewielu wierzyło" -oznajmił Kieres. - Dzisiaj wiemy, że
tylko dlatego, że jest Instytut Pamięci Narodowej i tylko dzięki naszym
działaniom -pionu śledczego i osobiście pana profesora Witolda Kuleszy - udało
się dotrzeć do tego świadka i udało się go przesłuchać przez polskiego
prokuratora" - dodał.
Szef pionu śledczego IPN prof. Witold Kulesza, proszony przez dziennikarzy o
dodatkowe informacje, powiedział, że po komunikacie prof. Kieresa nie ma w tej
sprawie nic więcej do dodania. Pytany, czy świadka, o którym mowa, przesłuchano
za granicą, dodał: "Nie mam niczego do dodania także do swojej wypowiedzi".
Śledztwo pionu śledczego IPN, mające ustalić wszystkie okoliczności mordu w
Jedwabnem, trwa od półtora roku. Kilka razy zmieniano zapowiadany termin jego
zakończenia.
Zbrodnia w Jedwabnem stała się głośna po wydaniu w 2000 roku książki Jana
Tomasza Grossa pt. "Sąsiedzi". Gross napisał, że mordu 1600 Żydów w Jedwabnem
dokonali w 1941 roku ich polscy sąsiedzi. Po przeprowadzeniu ekshumacji IPN
podał, że zginęło tam znacznie mniej Żydów niż podaje Gross.