m.c.hrabia
07.02.17, 08:49
Opancerzony samochód, którym podróżował Andrzej Duda, miał założone opony, które pozwalają na jazdę w ekstremalnych warunkach. Jednak dzięki specjalnym czujnikom, kierowca od razu wiedział, że opona jest uszkodzona i może kontynuować podróż jedynie z prędkością 80 km/h. Jak ustalili śledczy, 4 marca 2016 taki komunikat pojawił się aż trzykrotnie. W takiej sytuacji kierowca powinien zakończyć podróż oraz wezwać sprawny samochód, w którym, prezydent mógłby bezpieczne kontynuować jazdę - zwraca uwagę "Super Express".
Stało się jednak inaczej: komunikat o awarii zlekceważono trzykrotnie go kasując
skąd my to znamy :))
wiadomosci.onet.pl/kraj/se-nowe-fakty-ws-wypadku-prezydenckiej-limuzyny/gz6hv93