matylda1001
08.02.17, 15:38
Każdy obraca się w środowisku ludzi sobie podobnych, dlatego (poza Forum) nie mam bliższych kontaktów z ciemnym ludem. Tym chętniej porozmawiałam sobie wczoraj z pisim elektoratem, reprezentowanym przez pewną panią w średnim wieku. Poglądy? typowe dla ptasich móżdżków - Pan Kaczyński to wielki patriota, wreszcie robi porządek w Polsce, Polska wstaje z kolan, a pan prezydent Duda jest taaaaaki przystojny. O gustach się nie dyskutuje ale zapytała mnie dlaczego tak nie lubie pana Kaczyńskiego i pisu... no to powiedziałam, że ten jej pan Kaczyński mnie też nie lubi, nawet nazwał mnie gorszym sortem, komunistką, złodziejką, osobnikiem o twarzy człowieka specjalnej troski, twarzy animalnej... No i okazało się, że ta pani NIC KOMPLETNIE nie wiedziała o tych epitetach. Powiedziała, że albo to ja sobie wymyśliłam w chęci zdewaluowania pana Kaczyńskiego, albo mnie w tym tevałenie zmanipulowali :) Jak to zmanipulowali, zapytałam, przeciez sama widziałam jego wystąpienie w TV. No to dowiedziałam się, że w telewizji potrafią robić takie rzeczy, że ktoś nie powiedział a powiedział. W filmie Ranczo" jest jeden aktor, który gra dwóch braci - księdza i burmistrza (chyba, bo nie oglądam) no robią w filmie tak, że wygląda jakby ich było dwóch, a wiadomo że Cezary Żak jest jeden. To i w przypadku pana Kaczyńskiego zrobili tak, że on nie powiedział a w TVN zrobili, że powiedział. Ręce mi opadły do samej podłogi... Ja rozumiem, że piękno ludzi polega na ich różnorodności, ale dlaczego pisi elektorat tak daleko odbiega...?