albwu
19.02.17, 21:16
Aktualnie jest dyskutowana sprawa przyjęcia kilkudziesięciu dzieci-sierot z Syrii. Jak to będzie wyglądało w praktyce: takie dziecko nie może przyjechać samo, musi przyjechać z opiekunami (nie ma rodziców to z dalsza rodziną), a rodzina w tych krajach to bardzo wiele osób. Jak już te osoby się zadomowią to zapewne nie będą chciały wracać, a będa chciały sprowadzić dalsza rodzinę. I tak zacznie się napływ imigrantów z Syrii.
A jeżeli chodzi o Aleppo to nie rozumiem: czy ono zostało wyzwolone czy okupowane ? czy Polska utrzymuje stosunki dyplomatyczne z tymi co wyzwolili z tymi co okupują ? Zatem w czym problem ?