man_sapiens
15.05.17, 12:49
Prezydent powiedział o krytyce podporządkowywania sądów politykom: To jakiś absurd, ogromna arogancja, całkowity prymat własnego interesu nad dobrem wspólnym (www.tvn24.pl)
Tak panie Adrianie, to arogancja, całkowity prymat własnego - pańskiego - interesu nad dobrem wspólnym. To jasne, że nie mając za wiele autorytetu wśród Polaków nie ma pan szansy na ponowny wybór bez wsparcia pisiewiczów i dlatego podporządkowuje się pan żądaniom Kaczyńskiego. Ale to, jak daleko akceptuje pan likwidację niezależności sądów przez Kaczyńskiego przekracza wszelkie granice przyzwoitości. Robienie z urzędu prezydenta propagandowej tuby partii jest skandalem i kompromitacją osoby ten urząd sprawującej. A to przecież propagandowe kłamstwo wydziału Propagandy KC PiS, że chodzi tu o rzekome "przywileje kasty prawników". Tu chodzi o niezależność sądów od władzy wykonawczej a więc od polityków i pan, panie Adrianie, bardzo dobrze o tym wie, w końcu ma pan dyplom ukończenia studiów prawniczych.
Wstyd i hańba.