Smutna rocznica

11.07.17, 20:58
76. rocznica wymordowania przez polskich sąsiadów żydowskich mieszkańców Jedwabnego oraz Żydów w dziesiątkach innych miast polskich.
Po raz pierwszy w Jedwabnem zabrzmiał chrześcijański głos bpa Markowskiego, a nie - jak dawniej - antysemicki głos biskupa Stanisława Stefanka.

wyborcza.pl/7,75248,22076471,biskup-markowski-w-imieniu-konferencji-episkopatu-polski-przeprosil.html
    • aniechto.only Re: Smutna rocznica 11.07.17, 21:52
      Markowski? To jakiś samozwaniec. Papierz Rydzyk żadnego Markowskiego biskupem nie mianował.
      • szwampuch58 Re: Smutna rocznica 11.07.17, 21:59
        cos mi sie widzi ze kariera tego sukienkowego gostka jest wlasnie zakonczona
        • ave.duce Re: Smutna rocznica 11.07.17, 22:25
          Antypolonizm jako żywo!

          "... hołd pomordowanym oddano także w miejscach pamięci w Radziłowie, Wąsoszu, Szczuczynie i Bzurach. Wszędzie tu także doszło do mordu na Żydach z udziałem Polaków ..."

          ps. członków Konferencji Episkopatu Polski też?
    • adalberto3 Mord pod niemieckim nadzorem. 12.07.17, 00:27
      A potem dzieci dziwią się, że ktoś pisze o "polskich obozach śmierci".
      • ave.duce Tak.tak - 8 żandarmów 12.07.17, 17:24
        ... prokuratorzy nie mają żadnych dowodów na obecność w lipcu 1941 w Jedwabnem Niemców ...

        Czytaj więcej: www.poranny.pl/archiwum/art/5001326,jedwabne-to-nie-niemcy,id,t.html
        • adalberto3 Re: Tak.tak - 8 żandarmów 12.07.17, 23:25
          Bataliony policyjne do czegoś służyły. Chyba każdy z nich ma swoją niemieckojęzyczną monografię. W obrębie stodoły w Jedwabnem ktoś strzelał, znaleziono tam liczne łuski po nabojach. Chyba nie miejscowi kłusownicy.
          • alistair-p Re: Tak.tak - 8 żandarmów 12.07.17, 23:32
            Pewnie IV RP zechce obciążyć Izrael kosztami za spalenie stodoły w Jedwabnem.W końcu sami Żydzi się tam spalili a chłop jest stratny.Znając Błaszczaka i Waszczykowskiego,to możliwe.
          • eres2 Re: Tak.tak - 8 żandarmów 13.07.17, 00:54
            IPN o łuskach karabinowych.
            Przytoczę stosowne fragmenty komunikatu IPN: „Przedstawiona przez prowadzącego śledztwo prokuratora Radosława Ignatiewa ekspertyza dotyczyła łusek karabinowych, znalezionych podczas badań wiosną i latem tego roku w stodole, w której spłonęli Żydzi 10. lipca 1941 r.. Prowadzili je eksperci Rady Ochrony Pa-mięci i Walk i Męczeństwa oraz IPN. Najpierw archeolodzy wewnątrz obrysu dawnej stodoły odnaleźli pięć łusek z karabinu mossin (rosyjskiego) i mauzer wz. 98. Kolejne łuski w okolicach stodoły odkrył prokurator Ignatiew oraz sprowadzeni w to miejsce saperzy. Łącznie wokół stodoły znaleziono kilkadziesiąt łusek oraz dwie tzw. łódki (rodzaj magazynków) do karabinów mauzer.
            Na płaszcz pocisku z pistoletu 9 mm natrafili archeolodzy penetrujący gro-by (w pistolety byli wyposażeni głównie niemieccy oficerowie).
            W czasie przeprowadzanej jesienią tego roku ekspertyzy łusek strona pol-ska, ze względu na zbyt mały materiał porównawczy – w Polsce nie zachowały się odpowiednie modele niemieckich karabinów – zwróciła się o pomoc do niemieckiego Federalnego Urzędu Kryminalnego. Podkreśam, badania wykonało polskie laboratorium kryminalne. Niemcy wyłącznie przestrzelili dla nas wskazane rodzaje broni i dostarczyli łuski – zaznaczył prof. Kieres.
            Z ekspertyz wynika, że większość łusek oraz łódki od mauzera zostały wy-produkowane na początku wieku i przeleżały w ziemi od czasu I. wojny światowej. Wiemy, że w tym miejscu toczyły się walki w 1915 r. i wówczas została zniszczona część Jedwabnego – zaznaczył Ignatiew. Kolejne łuski, wśród nich jedna ze znalezionych w stodole, pochodziły z maschingewehr 42 kal. 7,92. Pociski z tego karabinu niewątpliwie zostały wystrzelone w czasie II. wojny światowej. - O tym, że wspomniane łuski pochodziły z MG-42, świadczyło charakterystyczne ugięcie ich szyjek – zaznaczył Ignatiew. Jednak ten rodzaj broni został wprowadzony do użycia wojsk niemieckich na froncie wschodnim i w Afryce w 1942 roku, czyli rok po dokonaniu zbrodni w Jedwabnem. Polscy prokuratorzy dla pewności porównali również łuski z Jedwabnego z podobną bronią MG-34 wprowadzoną w 1934 r., ale łuski były inne.
            Także przedmiot znaleziony w grobie, a uważany do tej pory za kulę z pistoletu 9 mm, okazał się przerdzewiałą metalową ampułką, która z bronią nie miała nic wspólnego. Inne łuski pochodziły z broni rosyjskiej z I. wojny światowej.”
    • erka-4 a co ty na to ? 13.07.17, 06:40
      Wiceprezes IPN dr Mateusz Szpytma powiedział dziennikarzom, że ewentualne wznowienie śledztwa ws. mordu w Jedwabnem jest w gestii Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Dodał, że z wiedzy IPN wynika, że do ministra sprawiedliwości miał wpłynąć w ostatnich miesiącach wniosek grupy osób z podpisami zebranymi w całej Polsce, które domagają się przeprowadzenia w Jedwabnem pełnej ekshumacji.

      Bo ja uważam,że należy prawdę o tej strasznej tragedii zgłębić do pełnej głębi,żeby nigdy nie było powodów do jakiejkolwiek manipulacji.
      Zaznaczam,że śmierć nawet jednego bezbronnego i niewinnego Żyda z ręki Polaka to hańba dla tego Polaka,jednakże prawda zawsze musi być prawdziwa.

      Piszę bezbronny oraz niewinny,bo winnych było sporo,chociażby tych,którzy Polaków w bandyckie ręce sowieckie dwa lata wstecz wydawało.
      Tak to już jest z ludźmi,że nienawiść jedna drugą nakręca.
      Toteż należy koniecznie dziś dojść do prawdziwej prawdy,żeby zniszczyć powody do dalszej nienawiści.
      Nie można bić się ciągle w cudze piersi.
      • kosel_maruvi Re: a co ty na to ? 13.07.17, 08:47
        erka-4 napisał:

        > [
        > Toteż należy koniecznie dziś dojść do prawdziwej prawdy,.............

        Cos takiego moze pisac tylko Pisiak

        Tylko on odroznia miedzy prawda prawdziwa i prawda pisowska ( nieprawdziwa)

        Dla ludzi normalnych prawda to prawda a klamstwo to klamstwo
        • erka-4 są trzy prawdy 13.07.17, 11:40
          kosel_maruvi napisał:

          > Cos takiego moze pisac tylko Pisiak
          >
          > Tylko on odroznia miedzy prawda prawdziwa i prawda pisowska ( nieprawdziwa)
          >
          > Dla ludzi normalnych prawda to prawda a klamstwo to klamstwo


          - ja jestem jedynie Polak,który myśli,że prawda o Jedwabnem i inne prawdy do niej podobne są prawdą,lecz nie w pełni prawdziwą,czyli być może tą trzecią z kolei.
          Bo to jest prawda spisana na użytek komunistyczny,dlatego też żeby stała się prawdziwą prawdą należy ją zbadać dogłębnie.
          Ziemię tą gdzie leży prawda należy przekopać w głąb na dwa metry i sprawdzić ziarnko do ziarnka,żeby dojść w końcu do prawdziwej prawdy.
          Gdy idzie o prawdę nie można zasłaniać się ideologią,bo ona wszystko wypatrzyć potrafi.

          Trzecia lub inna nie istotne,przeprosin nigdy za wiele,wszak często chrześcijanie brali i biorą po dzisiaj grzechy cudze na własne barki,bo dla nich Chrystus jest prawdziwym wzorem.
          • kosel_maruvi Re: są trzy prawdy 13.07.17, 11:49
            erka-4 napisał:


            > - ja jestem jedynie Polak,który myśli,że .........

            Mam watpliwosci.
            Polak napisalby - jestem jedynie Polakiem, ktory....
            • erka-4 dobrze wiem jak się mówi i pisze... 13.07.17, 12:25
              kosel_maruvi napisał:

              > erka-4 napisał:
              >
              >
              > > - ja jestem jedynie Polak,który myśli,że .........
              >
              > Mam watpliwosci.
              > Polak napisalby - jestem jedynie Polakiem, ktory....


              ...ale lubię prowokować do myślenia,jednakże chodzi o te prawdy:

              Jeśli chodzi o Jedwabne, to fakty są znane, choć nie przebiły się one do powszechnej wiedzy i świadomości. Jan Tomasz Gross przez swoją hochsztaplerską książkę mocno zafałszował rzeczywistość. Niestety, upublicznione przez niego tezy dominują, mimo że fakty wskazują, że wszystko miało zupełnie inny przebieg, niż opisuje to Gross i kluczową rolę odegrali w tragedii nie Polacy, tylko Niemcy.

              Dr Piotr Gontarczyk


              A zatem fakty są znane tylko należy je pogłębić,żeby Gross już nigdy nie mógł manipulować.

              • m.c.hrabia Re: dobrze wiem jak się mówi i pisze... 13.07.17, 12:46
                :)
                identycznie jak z zamachem, fakty mówią o trzech wybuchach ,trzech którzy przeżyli,
                tylko ta wredna Anodina ,pijanym generałem zafałszowała rzeczywistość.
              • eres2 Re: dobrze wiem jak się mówi i pisze... 13.07.17, 22:01
                Erka: ...ale lubię prowokować do myślenia,jednakże chodzi o te prawdy:
                Eres: Myślę, że w pierwszej kolejności warto samemu sprowokować się do myślenia…

                Erka: Jeśli chodzi o Jedwabne, to fakty są znane, choć nie przebiły się one do powszechnej wiedzy i świadomości. Jan Tomasz Gross przez swoją hochsztaplerską książkę mocno zafałszował rzeczywistość. Niestety, upublicznione przez niego tezy dominują, mimo że fakty wskazują, że wszystko miało zupełnie inny przebieg, niż opisuje to Gross i kluczową rolę odegrali w tragedii nie Polacy, tylko Niemcy.
                Dr Piotr Gontarczyk


                Eres: Nie godzi się panu Gontarczykowi, zwłaszcza jako naukowcowi, obrzucać innego człowieka nauki, jakim jest Jan Tomasz Gross, inwektywami. I tylko dlatego, że się z nim nie zgadza. A może to zwykła pana Gontarczyka zawiść, że nie on, a J.T. Gross przypomniał Polakom o zbrodniach przez dziesiątki lat skutecznie zamiatanych pod dywan.
                Można też wyrazić zdziwienie, że Pan Piotr Gontarczyk, jako historyk, nie raczył zapoznać się z treścią wydanego przez IPN obszernego, dwutomowego opracowania zatytułowanego „Wokół Jedwabnego” (IPN Warszawa 2002). Wiedziałby wówczas, że udział niemieckiego okupanta był w tych brutalnych mordach marginalny.



                Erka: A zatem fakty są znane tylko należy je pogłębić,żeby Gross już nigdy nie mógł manipulować.
                Eres: J.T. Grossa publikacja („Sąsiedzi”) tylko zapoczątkowała narodową debatę nad naszymi grzechami. W ślad za nią pojawiły się liczne prace historyków, które obszernie udokumentowały – jak wolisz, „pogłębiły” – opisy rozmiarów bestialskich zbrodni.
                Zaliczasz się, Erka, do tych polemistów, którzy słyszeli, że „gdzieś dzwoni…”, jeśli chcesz się dowiedzieć „w którym kościele dzwoni”, zajmij się lekturą, choćby następujących publikacji: „Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów" autorstwa dr. Mirosława Tryczyka, „Zarys krajobrazu” (praca zbiorowa), czy Barbary Engelking: „Jest taki piękny słoneczny dzień. Losy Żydów szukających ratunku na wsi polskiej”, Jana Grabowskiego: „Judenjagd. Polowanie na Żydów, 1942-1945. Studium pewnego powiatu”.
                • erka-4 szkoda czasu na jałową dyskusję... 14.07.17, 05:58
                  ...pan Gross nie jest naukowcem,on jest pisarzem jedynie,a taki nie musi opierać się na faktach,on może jedynie faktami manipulować.
                  Coś dodać coś ująć,pomnożyć lub podzielić i jakaś powieść zawsze wyjdzie.
                  Jak wiemy wielu Polaków w Starą Baśń święcie wierzy oraz w Cud nad Wisłą,no bo co by nie mówić cud był to niebywały,żeby w takiej sytuacji pobić tych bolszewickich zbrodniarzy.

                  Jednym słowem wszyscy musimy się przeprosić,bo jeśli nie to końca nienawiści nigdy nie ujrzymy,a zatem wniosek z tego prosty wypływa,że Żydzi także mają powód do przeprosin,skoro z bolszewikami trzymali sztamę.
                  Mało,oni w powojennej Polsce komunę budowali bardzo aktywnie.
                  Może z zemsty ???
                  A zatem jest to powód do przeprosin bardzo poważny !!!
                  Więc czekamy na przeprosiny.
              • snajper55 Re: dobrze wiem jak się mówi i pisze... 13.07.17, 22:46
                erka-4 napisał:

                > A zatem fakty są znane tylko należy je pogłębić,żeby Gross już nigdy nie mógł m
                > anipulować.

                Jak się pogłębia fakty?

                S.
                • ave.duce Re: dobrze wiem jak się mówi i pisze... 13.07.17, 23:06
                  snajper55 napisał:

                  > Jak się pogłębia fakty?

                  Łopatologicznie albo młotkiem.
                • erka-4 Re: dobrze wiem jak się mówi i pisze... 14.07.17, 06:01
                  snajper55 napisał:

                  Jak się pogłębia fakty?


                  - łopatą.
                  Dwa metry w głąb.

          • 99venus Re: są trzy prawdy 13.07.17, 12:50
            Dawno nie czytałem takich wzniosłych i głupich pierdół.
          • eres2 Re: są trzy prawdy 13.07.17, 21:48
            Erka: - ja jestem jedynie Polak,który myśli,że prawda o Jedwabnem i inne prawdy do niej podobne są prawdą,lecz nie w pełni prawdziwą,czyli być może tą trzecią z kolei.
            Bo to jest prawda spisana na użytek komunistyczny,dlatego też żeby stała się prawdziwą prawdą należy ją zbadać dogłębnie.

            Eres: Jesteś Erka w błędzie. Peerelowskie władze niechętnie ujawniały tego rodzaju zbrodnie, a ewidentnych zbrodniarzy z tamtych czasów częstokroć traktowano ulgowo, a nawet uniewinniano.

            Erka: Ziemię tą gdzie leży prawda należy przekopać w głąb na dwa metry i sprawdzić ziarnko do ziarnka,żeby dojść w końcu do prawdziwej prawdy.
            Gdy idzie o prawdę nie można zasłaniać się ideologią,bo ona wszystko wypatrzyć potrafi.
            Trzecia lub inna nie istotne,przeprosin nigdy za wiele,wszak często chrześcijanie brali i biorą po dzisiaj grzechy cudze na własne barki,bo dla nich Chrystus jest prawdziwym wzorem.

            Eres: Lepiej nie wycierać sobie ust świętościami, zwłaszcza gdy wspominamy brutalne zbrodnie masowe popełnione przez chrześcijan na bliźnich, na Żydach.
            Czego oczekujesz po wielometrowych wykopkach? Chcesz liczyć wszystkie szczątki ofiar, korygować już przyjętą liczbę pomordowanych? A jaka to różnica, czy bestialsko pomordowanych Żydów przez swoich chrześcijańskich sąsiadów było stu, trzystu czy tysiąc sześciuset?
            Liczba 1600 ofiar pogromu jedwabieńskiego wzięła się stąd, że władze Jedwabnego odpowiadając w r. 1945 na ankietę rozpisaną przez Główną Komisję Badania Zbrodni Niemieckich podały w niej taką liczbę zamordowanych Żydów. W procesie z 1949 r. pada liczba około 1200 pomordowanych. W Księdze Pamiątkowej Jedwabnego, opracowanej przez Żydów i wydanej w Stanach Zjednoczonych w 1980 r., mówi się o 1400, z kolei w aktach śledztwa, które w latach 60. i 70. prowadził polski prokurator Waldemar Monkiewicz, mowa jest o od 800 do 1200 zamordowanych jedwabieńskich Żydów.
            Przez ponad pół wieku na postawionym przez mieszkańców pomniku widniała liczba 1600 ofiar masowego mordu (rzekomo pomordowanych przez niemieckiego okupanta). Kiedy pomnik ustawiano, mieszkańcy Jedwabnego nie mieli wątpliwości odnośnie tej liczby.
          • don.kichote Re: są trzy prawdy 14.07.17, 00:27
            erka-4 napisał:

            > Bo to jest prawda spisana na użytek komunistyczny

            A jaki to interes mieliby komuniści w obciążaniu wieśniaków?
            Chcieli usprawiedliwić Niemców?
      • kosel_maruvi Re: a co ty na to ? 13.07.17, 12:59
        erka-4 napisał:

        > Bo ja uważam,że należy prawdę o tej strasznej tragedii zgłębić do pełnej głębi,
        > żeby nigdy nie było powodów do jakiejkolwiek manipulacji.

        Tu masz pisowska prawde "zglebiona do pelnej glebi"

        - To fakt historyczny, w którym doszło do wielu nieporozumień, do wielu bardzo tendencyjnych opinii - mówiła.- Dramatyczna sytuacja, która miała miejsce w Jedwabnem, jest kontrowersyjna. Wielu historyków, wybitnych profesorów, pokazuje zupełnie inny obraz

        (www.tvn24.pl)
        • 141288bs A jak tam z Carexem... 13.07.17, 23:47
          czy dalej szukajac obroncow dla siebie i taty NKWD-owca,zglosil juz swoj udzial w imprezie UBywateli?
          • matigrypl Re: A jak tam z Carexem... 14.07.17, 05:34
            Gdy szwabstwo wpadło do nas z przyjacielską wizytą w 39-ym r. to zaszczepili niektórym ideały które głęboko wyznawali. Na tle innych wizytowanych państw w zasadzie się nie przyjęły i stanowiły niezauważalny margines. Ci ludzie to w zasadzie odpowiednik dzisiejszego peło zakochanego w szwabach i ich ideach.

            Wyobraźmy sobie taki scenariusz; dzisiejszy wermacht wpada z braterską pomocą i V-ta kolumna szwabska jako peło ma warunki podobne do tych za hitlera. Jak myslicie, ile stodół i bezimiennych zbiorowych mogił powstanie? Serwowana przez pełowców pod tym względem propaganda pozostawia malutki margines co do finału i domysłów! Jak widzę te zacięte pełowskie ryje pełne pogardy i nienawiści to z miejsca stają mi przed oczami najczarniejsze karty z historii świata.

            Jedwabne nie wzięło się znikąd bo w tym czasie za wszystko odpowiadał okupant.
            • erka-4 Re: A jak tam z Carexem... 14.07.17, 06:21
              Lepiej tego ująć się nie da.

              Jedwabne nie wzięło się znikąd bo w tym czasie za wszystko odpowiadał okupant.

              Jedynie dla jasności sprawy dodać należy,że o niemieckiego okupanta chodzi w tej jedwabieńskiej sprawie,bo ruski,jak wiemy,odszedł w międzyczasie.
              • 141288bs Re: A jak tam z Carexem... 14.07.17, 07:16
                Ruski przyszedl 17/IX 1939 wraz z nim przyszedl Marian Cimoszewicz z specjalna jednostka NKWD Smiersz.Ten NKWD-ista,
                Marian Cimoszewicz,jezdzil po wsiach i rekwirowal wszystko co stanowilo zarcie dla sowieckiego wojska.- Nie gardzil innymi dobrami,ktore gromadzil jako zdobyczne na wrogu wota.A wrogiem tym,do dzis,sa polaczki - taka obiegowa nazwa krazy w srodowiskach bialoruskich zamieszkalych w Polsce.Ten Marian,juz po wojnie gdy urodzil sie syn Wlodzimierz i nieco zaczal rozumiec wpajal mu ideologie nkwd-owska tak skutecznie,ze ten zostal Carexem.
                • erka-4 to co takiego na mózg padło... 14.07.17, 07:45
                  ...panu Frasyniukowi,że spichcił się z takim ruskim agentem ?
                  Przecież on nie jest jeszcze tak stary,żeby już mógł zachorować na Alzheimera.
            • sverir Re: A jak tam z Carexem... 14.07.17, 08:04
              " Ci ludzie to w zasadzie odpowiednik dzisiejszego peło zakochanego w szwabach i ich ideach"

              Paradoks polega na tym, że Polacy zakochani w szwabskich ideach zazwyczaj sami szwabów nie kochają.

              "Wyobraźmy sobie taki scenariusz; dzisiejszy wermacht wpada z braterską pomocą i V-ta kolumna szwabska jako peło ma warunki podobne do tych za hitlera"

              Ale po co tak teoretyczny scenariusz? Dużo bliższy jest ten, w którym wpadają wojska amerykańskie, a pisowski elektorat wyje z rozkoszy, bo przecież nowy okupant. Jak w 39 niektórzy witali sowietów, tak dziś niektórzy witają Amerykanów. A Amerykanie jak gdzieś wejdą, to trudno im wyjść.
              • 141288bs Re: A jak tam z Carexem... 14.07.17, 09:18
                Witaja "niektorzy". - jednak nie kazdego,tylko niektorych.
                • sverir Re: A jak tam z Carexem... 14.07.17, 10:21
                  To nie cały elektorat PiS cieszy się z obecności Amerykanów?
    • man_sapiens Re: Smutna rocznica 14.07.17, 11:31
      Do tego dopiero co była rocznica pogromu kieleckiego.
      Oczywiście "prawdziwi Polacy" (aka polscy nacjonaliści) zaraz napiszą, że ten pogrom to dla odmiany robota bolszewików i UB - zapewne zapędzili oni do tego pogromu "prawdziwych Polaków", zmuszając ich wbrew ich przekonaniom i woli, pod groźbą karabinów i łagru, do zabijania, rabowania i gwałtów na ludziach, którzy dopiero co ocaleli przed holocaustem.

      Mordercy, psychopaci i inne sk..syny zdarzają się w każdej wiekszej grupie, także w każdym narodzie. O wielkości i wartości takiej grupy, np. narodu, świadczy to, jak na te czyny reaguje i jakie wyciąga wnioski. Reakcją "prawdziwych Polaków" na Jedwabne, Kielce i inne podobne zdarzenia z Polski jest wypieranie się.

      Ja "prawdziwym Polakiem" nie jestem. O pogromie w Kielcach słyszałem od naocznych świadków i czytam, o Jedwabnem czytam, antysemicką nagonkę w '68 widziałem na własne oczy. Widziałem także skutki wojny na Bałkanach, znam jej uczestników i jej ofiary, podobnie jak znałem ofiary i relacje z Wołynia. Wiem, że wstyd, żal, chęć zadośćuczynienia i prośba o przebaczenie to za mało. Trzeba ze zła rodzącego się z nacjonalizmów wyciągać wnioski. Mój wniosek: każdy nacjonalizm jest złem i prowadzi do zbrodni i dlatego trzeba zwalczać nawet najdrobniejsze objawy każdego nacjonalizmu. Każdego i wszędzie - w Polsce, w Niemczech, Rosji, Izraelu, Kosowie, Bangladeszu, Luksemburgu...
      • 141288bs Re: Smutna rocznica 15.07.17, 00:47
        Moze wiesz,jaka role w pogromie kieleckim odegral Marian Cimoszewicz,ojciec Carexa?
Pełna wersja