Dodaj do ulubionych

Dawka isolacji...

04.03.05, 11:41
wiesz Isole, przesadziłe(a)ś trochę z tym "poczuciem odrzucenia" sad
Już prawie Cię odwinęliśmy z tej grubej warstwy izolacji, bo tu w Salonie
Odrzuconych sami zacni ludzie są i samarytanek nie brakuje, a Ty, z uporem
maniaka wracasz do tego e(a), czy akceptujemy e, czy też a...
Koń jaki jest każdy widzi, ale kiedy "jest w potrzebie" nikt o tym nie myśli
tylko stara się mu pomóc...
Bądź dobrej myśli i zaglądaj do nassmile
Ahoj!
Obserwuj wątek
    • narysuj.mi.baranka Re: Dawka isolacji... 04.03.05, 11:45
      Marcotills, wyjales mi to z ust !
      • marcotills Re: Dawka isolacji... 04.03.05, 11:59
        narysuj.mi.baranka napisała:

        > Marcotills, wyjales mi to z ust !
        --
        smile


    • isole Re: Dawka isolacji... 04.03.05, 12:13
      Już nie wiem co mam myśleć. Zgadzam się - poniosło mnie, przepraszam.
      Przeczytał_m jeden z wątków o nazwie "czy dobrze zrobiłam".
      Bardzo mnie zaintrygował pod kątem jak łatwo sądzić innych
      przez pryzmat tego kim są. Spójrzcie na hipotetyczną wypowiedź:

      "Zobaczyłem śliczną dziewczynę w barze i podszedłem by porozmawiać"
      "Zobaczyłam przystojengo chłopaka w barze i podeszłam by porozmawiać"
      "Zobaczyłem przystojnego chłopaka w barze i podszedłem by porozmawiać"
      "Zobaczyłam śliczną dziewczynę w barze i podeszłam by porozmawiać"

      Co można powiedzieć o tych osobach ?
      Naprawdę nie było moją intencją wywołanie zamieszania. Jedynie chciał_m
      zapobiec klasyfikacji. Wybaczcie mi proszę. Daleko mi też od egocentryzmu.
      Źle się z tym czuję. Jak też mam odebrać wypowiedź

      "Jesli uwazasz ze jestes jednoczesnie dziewczynka i chlopczykiem to obawiam
      sie, ze dawka optymizmu nie wystarczy." ?

      Czyż nie jest to bezpośrednia sugestia, że coś ze mną jest nie tak? I to tylko
      dlatego, że nie ujawnił_m płci? Wszystko jest ze mną w porządku.
      Jak już wspomniał_m uważam się za osobę wrażliwą i reakcje innych są dla mnie
      istotne. Jedynie pesymizmu jest we mnie zbyt wiele. Czasem trudno jest sobie
      z tym poradzić. Szukam go więc wciąż, szukam ciepła, miłej i spokojnej
      atmosfery - wieczorów przy kominku pełnym trzaskającego drewna, ludzi o miłych
      twarzach. Ludzi, którzy nie pytając skąd przybywam i kim jestem, ustąpią
      miejsca i zaproszą by usiąść z nimi. Tak niewiele.
      Jeszcze raz przepraszam za wywołane zamieszanie i konsternację. Dziękuję za
      ciepłe słowa i zaproszenie pozostania. Wciąż tu jestem smile

    • groha Re: Dawka isolacji... 04.03.05, 12:23
      marcotills napisał:

      > (...) bo tu w Salonie
      > Odrzuconych sami zacni ludzie są i samarytanek nie brakuje

      No pewnie. Nawet jeśli chwilowo brak apteczki podręcznej, zawsze możemy
      podmuchać na rany smile
      • f.l.y Re: Dawka isolacji... 04.03.05, 12:44

        my tu w salonie rozmawiamy z: nim, który podszedł do niej....i z nią, która
        podeszła do niego, i z nim, który podejdzie do niego i również z nią, która
        podejdzie do niej....

        to, do kogo się zwracamy (kobieta czy mężczyzna) jest bardzo istotne...
        tutaj nie mówi się kobiecie - a co ty wiesz? na samochodach się nie znasz...
        albo mężczyźnie..a co ty wiesz o rodzeniu dzieci....

        Salon to jedno z najprzychylniejszych ludziom miejsc, jakie dane mi było
        spotkać na swojej drodze...towarzystwo ludzi ciepłych, tolerancyjnych,
        wyrozumiałych i myślących....jednocześnie szanujących innych....
        jak świat światem jest kobieta i mężczyzna....i światy są dwa smile

        isole....stań się........
        • sloggi Re: Dawka isolacji... 05.03.05, 21:36
          Hermafordyci też chodzą po tej ziemi....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka